Mój labrador: Lizzie
Suczka urodziła się:
17.02.2011
Wiek: 43 Dołączyła: 14 Lis 2010 Posty: 20 Skąd: Warszawa - UK
Wysłany: 07-12-2010, 15:05
Cytat:
mlena
ja tez 3mam bardzo mocno kciuki.
Bedzie dobrze, musi byc.
A komentarzami sie nie przejmuj, ludzie juz tacy sa.. niestety
A jak sie maluszek dzisiaj czuje ?
_________________ "Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą - twoim Psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój - wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie."/ M. Siegal /
Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
Wysłany: 07-12-2010, 23:12
Ludzie różnie reagują,niektórzy nawet nie pomyślą,że to z powodu choroby piesek tak może wyglądać,ale ważne że dochodzi do siebie,trzymamy kciuki za dalsze powodzenie,pozdrawiamy i buziolki przesyłamy
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
od wczoraj kupale zdecydowanie lepsze , wybierzemy leki do końca i zobaczymy czy po odstawieniu znów wrócą biegunki ( oby już nie ) za kilka dni czeka nas kolejna punkcja brzuszka niestety ale trzeba sprawdzić czy woda ponownie się nie zbiera czy tylko został rozciągnięty fałd brzuszny po tej wodzie,nadal niestety dietka więc na jakieś rarytasy musimy zaczekać trochę, ale widać ,że się poprawia po jego zachowaniu bo mały ma takie głupawki i biega po domu i zaczepia ,żeby się z nim ciągle bawić
Mały w końcu zaczyna się cieszyć spacerami szaleje na śniegu jak wariat postaramy się zrobić jakieś fotki na śniegu
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
ja się już nie chce cieszyć za w czasu wczoraj wetka powiedziała ,ze te leki co bierze regulują i dopiero jak weźmie do końca okaże się czy pomogły tak konkretnie czy tylko na czas ich brania minęły biegunki , oby to przeszło bo ten piesek ma 3 miesiące a od początku biegunki i bóle brzuszka to musi być wyczerpujące dla niego
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
dzisiaj przez cały dzień ani jednej brzydkiej kupy nie było
Brzuszek dziś tez jakby mniejszy , zaraz po najedzeniu to ma beczkę ale potem schodzi jak na niego dziś brzuchol wygląda super!
znalazłam jeszcze zdjęcie Bluesa ze znajomym psiakiem
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
no wczoraj pierwszy dzień bez wała wiszącego widocznego na odległość i dziś rano kupal marzenie jeszcze zostały nam te sterydy na dziś jutro pierwszy dzień będzie bez leków i zobaczymy czy to się utrzyma
wczoraj zrobiłam mu ucztę bo dostał surową kość do obgryzienia pożarł cała i nic mu nie było a trochę się bałam czy nie będzie rewolucji i ukradł plaster żółtego sera mojej córci z reki ale nie było po tym tłustym serze biegunki wiec się cieszę
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
dzisiaj bylismy na kolejnej kontroli sterydy musimy jeszcze pociagnąc przez tydzien ale zmniejszona dawka , brzuch wygląda ładnie
ale żeby nie było za fajnie to małemu zaczęły ropieć oczy i wetka go obejrzała ma jakieś grudki an trzeciej powiece na razie maść 3 razy dziennie jak nie pomoże to będzie to miał łyżeczkowane
normalnie jak nie urok to..
maluch waży już 10., 5 kg !!!
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
wczoraj zaczęły mu ropieć te oczka wcześniej nic się nie działo , ponoć to od wirusów , zanieczyszczenia powietrza itp. niby często się zdarza u szczeniaków
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
Wysłany: 13-12-2010, 10:56
Będzie dobrze,trzymamy kciuki
[ Dodano: Pon 13 Gru, 2010 ]
Witaj,przestraszyłaś się sterydami w temacie wiek,waga wzrost,nie chciałam Cię nastraszyć,po prostu jak już tam pisałam sunia mojej kuzynki bierze sterydy i tyje,Ty jesteś w tej komfortowej sytuacji,że weterynarz poinformował Cię o sterydach podawanych psu,to nie tragedia,to lek jak każdy inny z tym,że stosowanie go długotrwale ma wiele skutków ubocznych,wspominałaś,że macie odstawić sterydy,więc myślę że mu nic nie grozi,każdy pies jest inny i każdy inaczej znosi różnego rodzaju choroby i leczenie. Moja kuzynka ma sunię pinczera miniaturkę karłowatą czy jakoś tak,zaczęło się od jakiejś alergii,lekarze nie wiedzieli co się dzieje,była u wielu,bo każdy mówił co innego,okazało się że sunia ma astmę,potem doszła odma płucna,zbiera się płyn w płucach,sunia zaczęła kaszleć i się dławić ma kłopoty z tchawicą,jakiś czas temu jeden z wetów na te przypadłości podał jej zastrzyk,pomogło i podał tylko nazwę (nie wiem jak się nazywa ale zapytam kuzynkę i jak będę wiedzieć to napiszę),suni się polepszyło i już mniej kaszlała,było to mniej dla niej uciążliwe i mniej bolesne,jeździli z nią na kontrole i dostawała zastrzyki by było lepiej,sunia zaczęła więcej się ruszać,była bardziej żywiołowa,ale zaczęła przybierać na wadze i skojarzyli,że od czasu podawania zastrzyków mała zaczęła się robić pulchniejsza,w końcu kuzynka sprawdziła nazwę leku w internecie i okazało się że jest to lek sterydowy,zapytała weterynarza przy kolejnej wizycie czy to od sterydów mała karłowata pinczerka rośnie w szerz i okazało się,że tak.Ale cóż dla nas ludzi leki też mają skutki uboczne,podobnie jest ze zwierzakami,nie martw się,skoro Twojemu malcowi się polepsza to tylko się cieszyć,będzie ok
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
dzieki za wyjasnienie
właśnie odkąd bierze te tabletki też się poszerza , pytałam wetki , one pobudzają apetyt psa no i rzecz jasna powodują tycie , więc musimy uważać i najwyżej na wiosnę będzie konkretne zrzucanie wagi co dziennie jeziorko aporty i dojdzie do siebie mam nadzieje a teraz niech sobie maluch rośnie wzwyż w szerz jak tam chce ważne ,że zdrowieje
ponadto te sterydy które dostaje powodują jego ogólna nadpobudliwość co daje się zauważyć bez większego problemu
[ Dodano: Wto 14 Gru, 2010 ]
muszę dodać ,ze postanowiłam dzisiaj przejść an żywienie razy 3 z czterech bo zauważyłam ,ze ten jeden posiłek on sam sobie przesuwał ostatni jadł bardzo późno więc chyba lepiej będzie dawać mu 3 razy i dzisiaj rarytasek na obiadek dostanie gotowany brązowy ryż z marchewką i wołowiną zawsze jakaś mała odmiana od suchej karmy
zastanawiam się czy mogę mu zacząć dodawać żółtko raz w tygodniu do karmy czy zaczekać do zakończenia leczenia ? chyba żóltko nie powinno powodować biegunek ?
_________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 14-12-2010, 13:25
mlena napisał/a:
dodawać żółtko
myślę, że żółtko wogóle nie jest potrzebne.
Możesz mu podawać tran albo siemię lniane. Tran poprawia odporność i jest dobry dla oczek.
Ja nie mam zaufania do surowych jaj, nie podałabym psu, szczególnie takiemu z problemami brzuszkowymi.
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum