Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Moczówka
Autor Wiadomość
czarnulka 



Mój labrador: ORSO
Pies urodził się:
07.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 19 Lut 2010
Posty: 55
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 19-02-2010, 16:32   Moczówka

Witam wszystkich,jestem nowym użytkownikiem forum :haha: Chciałabym poruszyć ważny dla mnie temat, ponieważ niedawno przechodziłam traumę z moim Orseuszkiem... Szukałam wszędzie informacji na temat moczówki, niestety, na forum nie znalazłam. Może sie to komuś przydać kiedyś....
Nasze problemy zaczeły się 1,5 miesiaca temu, gdy zauważyłam, ze piesek zaczął wiecej pić i sikać. Za każdym razem, gdy wrócił ze spaceru, rzucał się na miskę z wodą po czym za pół godziny albo "wołał na dwór", albo nie zdążył i sikał pod siebie :cring: . weterynarz stwierdził,że to przeziębienie pęcherza, kazał dawać urosept. Przez dwa dni bylo lepiej, a potem znów to samo. Przy wynikach z badania moczu okazało się,że jest duzo leukocytów i za mały cieżar właściwy moczu(1010)oraz podwyższone ph (7,5)Badanie krwi OK.Kolejnym lekiem był cefastin. Pomógł na dwa dni. Po 10 dniach łykania pies dostał gorączki. Zmieniłam Weta. Ten spojrzał na wynik badania moczu, stwierdził,że potrzebne są zastrzyki na pobudzenie pracy nerek i przeciwzapalne. Piesiowi poprawiło się....znów na dwa dni. Poszłam kolejny raz. Dał mu te same zastrzyki plus Minirin krople właśnie na moczówkę prostą, które zagęszczają mocz i powiedział,że jeśli pomogą to znaczy,że jest to moczówka prosta, a jeśli nie to ma przewlekłe zapalenie nerek. Czytałam w necie o tych chorobach i płakałam. Moczówka jest nieuleczalna. Trzeba podawać do końca życia pieska leki z hormonem, który powinna wytwarzać przysadka mózgowa. Jeśli się ma znajomego lekarza-wypisuje te leki na ludzi i są one refundowane i kosztują grosze.Ale jeśli nie...Koszt leczenia miesięczny to 700 zł! Psiakowi poza tym nic nie jest. Może jak najbardziej z tym żyć...Jeśli się go nie leczy piesek do końca życia musi wychodzić co 2 godz. na dwór...Nie oddałabym w życiu mojego psiaka nikomu, ani nie uspiła...Dawałabym ten lek...Gorzej brzmiało przewlekłe zapalenie nerek...Tu choroba postępuje, można ją tylko spowolnić...
Tymczasem Orsikowi się pogorszyło...Nie pomogły kropelki, a piesek sikał i pił jak szalony. Totalnie załamana poszłam do młodej pani weterynarz. Powiedziałam o objawach i postawionej diagnozie. Zdziwiła się. Mówiła,że chorób z takimi objawami jest mnóstwo i stopniowo trzeba je wykluczać, a moczówka nie jest tak łatwa do zdiagnozowania. Wysłała nas od razu do Wrocławia na badania psiaka. USG układu moczowego wyszło OK.Nerki prawidłowej budowy i wielkości,pęcherz także. Morfologia OK. Mocz-cieżar właściwy 1050(!!!!-czyli jak najbardziej w normie), ph 6,5, leukocytów dość sporo i nieliczne bakterie. Pani Wetka skupiła sie na tych bakteriach. Zdziwiła się,że nikt na nie wcześniej nie zwrócił uwagi. Dałam na mikrobiologię mocz psiaka, zeby zrobili posiew.Po paru dniach okazało się....że ma 500 000/ ml gronkowca pośredniego!!!!Od razu dostał antybiotyk na to i od 5 dni jest o niebo lepiej!Nie sika w nocy, wyjść jest 5 na dzień(potrafiło być nawet 15!) i przestał być marudny :) . Po 1,5 miesiąca nieudolnych, rutynowych prób leczenia w końcu się udało!Kosztowało mnie to wiele nerwów, a psiaka mnóstwo męki :(
Piszę o tym ku przestrodze...jeśli widzicie,że Wasz wet nie trafia z diagnozą raz,czy drugi, nie zleca szczegółowych badań, podchodzi do sprawy rutynowo...Zmieńcie go jak najszybciej!!! Gdybym nie szukała uparcie pomocy gronkowiec mógłby przejśc do nerek i wtedy nie byłoby juz ciekawie...I tak skutkiem niedoleczonego zapalenia pęcherza przez gronkowce będzie to,że piesek będzie miał skłonności do nawrotów... :( Ale najważniejsze,że można to wyleczyć.
Poza tym zwróćcie też uwagę na to: dwa razy robiłam badanie moczu psa w ludzkim laboratorium i dwa razy na pl. Grunwaldzkim w klinikach dla zwierzaków i wyniki znacznie się różniły! Wetka powiedziała,że zdecydowanie ufa tym "psim" laboratoriom. Mam ogromny dług wdzięczności dla Pani Wetki,że podeszła do sprawy indywidualnie, z sercem i z ogromnym zaangażowaniem ;*
Pozdrawiam wszystkich właścicieli labków i życzę wytrwałości i uporu w leczeniu pupili :)
Ostatnio zmieniony przez tenshii 27-10-2012, 17:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
troskliwa 
Anka-Abi



Mój labrador: ABI
Suczka urodziła się:
16.12.2006

Pomogła: 3 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 30 Paź 2008
Posty: 1348
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-02-2010, 16:48   

doszlas swego i bardzo dobrze a badania robiłas na UP we Wrocławiu pewnie trzymamy kcuki za zdrowie Orso
_________________
http://forum.labradory.or...r=asc&start=240
nasza galeria
Abi skonczyła 3 lata !
 
 
czarnulka 



Mój labrador: ORSO
Pies urodził się:
07.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 19 Lut 2010
Posty: 55
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 19-02-2010, 17:40   

Tak Aniu, na Uniwersytecie Przyrodniczym. Mają tam dokładne "sprzęty", przystosowane do zwierzaczków :)

Orso dziękuje i przesyła lizaczki dla Abi ;)
 
 
olusia23 



Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009

Wiek: 40
Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 2657
Skąd: Lublin
Wysłany: 24-02-2010, 14:20   

trzymamy kciuki za zdrowie maluszka :)
_________________


 
 
 
czarnulka 



Mój labrador: ORSO
Pies urodził się:
07.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 19 Lut 2010
Posty: 55
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 24-02-2010, 15:46   

Dziękujemy za wsparcie,jest coraz lepiej ;*

Tyle że antybiotyk, który bierze Orso uszkadza chrząstki stawowe (Proxacin 500) :<
I niestety kuleje od wczoraj mimo,że dostaje podwójną dawkę glukozaminy i chondroityny...Kuracji nie można przerwać, ani zamienić na inny lek.Jeszcze dwadzieścia dni mam mu dawać antybiotyk,ale podobno nie zostanie mu tak na stałe (ta kulawizna)-chrząstki się regenerują.
Ech, takie to już leki mamy.Pomagają na jedno, szkodzą na drugie :(
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 24-02-2010, 16:38   

czarnulka, Jesteśmy z tobą :)
_________________


 
 
 
olusia23 



Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009

Wiek: 40
Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 2657
Skąd: Lublin
Wysłany: 24-02-2010, 16:56   

czarnulka, Nutka trzyma łapki za Orso :)
_________________


 
 
 
czarnulka 



Mój labrador: ORSO
Pies urodził się:
07.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 19 Lut 2010
Posty: 55
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 24-02-2010, 16:58   

Dziękujemy :)
Oby te 20 dni minęło jak "z bicza strzelił" ;D
 
 
anna3678 
Ania & Lusi



Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009

Pomogła: 2 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 11 Sty 2010
Posty: 2259
Skąd: Ratingen
Wysłany: 30-04-2010, 21:41   

I jak sie czuje Orso? nic nie pieszesz :(
_________________
Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 
 
 
czarnulka 



Mój labrador: ORSO
Pies urodził się:
07.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 19 Lut 2010
Posty: 55
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 04-09-2010, 14:18   

Orsik jest zdrowy jak ryba :) Po antybiotykoterapii poprawa była o 360 stopni. Juz dawno o tym zapomnieliśmy i cieszymy się,że mamy to za sobą :) Orso dziękuje za troskę ;*
_________________
 
 
anna3678 
Ania & Lusi



Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009

Pomogła: 2 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 11 Sty 2010
Posty: 2259
Skąd: Ratingen
Wysłany: 26-12-2010, 08:38   

Nie zakladam nowego tematu ale nie znalazlam nic o zapaleniu pecherza, wiem ze cos gdzies kiedys czytalam... no wiec Luska sobie na sniegu przeziebila, podalam jej juz wczoraj rano 2 Furaginy i 2 wieczorem, dzisiaj rano juz tylko 2 razy siku zrobila i przespala cala noc czyli dziala! Dalam jej dzisiaj 1 Furagin i wieczorem dam jeszcze jeden, pytanie : ile i jak dlugo podawac?
_________________
Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 
 
 
ENQA 
Marzena & Atos



Mój labrador: Atos
Pies urodził się:
16.09.2007

Wiek: 38
Dołączyła: 09 Lis 2009
Posty: 610
Skąd: Malczyce k/Wrocławia
Wysłany: 26-12-2010, 10:35   

anna3678, nie wiem ile podawać, ale dużo zdrówka dla mojej perełki kochanej ;*
_________________
zapraszamy do galerii :) http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2935
 
 
Olie 



Mój labrador: Pako
Pies urodził się:
1.11.2012

Dołączyła: 01 Kwi 2013
Posty: 74
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 19-07-2013, 21:33   

Picie i sikanie.. to tak się dzieje teraz u nas...
mam jednak nadzieję, że to tylko skutek uboczny leku który Pako dostał wczoraj.
Mam nadzieję, że to on powoduje to, że chce mu się bardziej pić...
ale szcza i szcza.... :bad:
_________________
http://mammadammaipies.blogspot.com/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź