7 stycznia na bulwarach miejskich przyplątał się jasny labrador, bez obroży, siada, daje łapę, przychodzi na zawołanie.
Chyba uciekł do jakiejś suczki bo jest napalony.
Bardzo przyjacielski i grzeczny, ma brązowe oczy.
Proszę o szybki kontakt.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum