Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Sylwester - strach przed fajerwerkami / wystrzałami
Autor Wiadomość
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 03-12-2007, 19:31   Sylwester - strach przed fajerwerkami / wystrzałami

Słuchajcie... Bora boi sie petard. Na razie usłyszała jeden wystrzał i zaczęła uciekać...
Co zrobić? Da sie to jakoś odkręcić?
Ostatnio zmieniony przez tenshii 03-10-2012, 11:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
labradorka 
Magda&Molly



Mój labrador: Molka
Suczka urodziła się:
06.03.2007

Wiek: 35
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 376
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 03-12-2007, 19:39   

Magda, najlepszym wyjściem są chyba tabletki na uspokojenie od weta... Sama w Sylwestra jej nie uspokoisz pewnie, to niełatwe, a weterynarze mają bardzo dobre tabletki, nie szkodzące pieskowi, właśnie na tak głośne okazje jak Sylwester ;-) Tak będzie lepiej dla Borki, prześpi całą noc spokojnie i Ty będziesz spokojna o nią ;-)
_________________
 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 03-12-2007, 19:51   

No tak... ale nie tylko w sylwestra strzelają... u nas na osiedlu to już dobre 2 tygodnie wczesniej... a co jak nie bedzie chciała wyjść na dwór, załatwić sie? Tak miałam właśnie z Funią :-/
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27549
Skąd: Włocławek
Wysłany: 03-12-2007, 22:36   

Ja przyzwyczajałem Enzo do wybuchów i w każdą noc sylwestrową wychodzimy razem podziwiać podniebne wybuchy. Często biegnie i chce zobaczyć co tak fajnie świeci i strzela.
(Przyzwyczajałem za pomocą pistoletu hukowego).
_________________


 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 03-12-2007, 22:43   

A ja jeszcze nie miałam okazji do zapoznania Hexy z petardami, ale wydaje mi się, że nawet nie będzie zwracać uwagi... Jak karetka koło Nas przejeżdza na sygnale to nawet głowy nie odwraca :-D
_________________
 
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27549
Skąd: Włocławek
Wysłany: 03-12-2007, 23:31   

AnTrOpKa napisał/a:
Jak karetka koło Nas przejeżdza na sygnale to nawet głowy nie odwraca

Sorry za OT. Enzo wyje jak wilkołak do Karetek - tak jakby chciał naśladować ten dźwięk ;)
_________________


 
 
Irefra 



Mój labrador: Sabor
Pies urodził się:
26.08.2006

Wiek: 39
Dołączyła: 27 Lis 2007
Posty: 399
Skąd: z daleka..:)
Wysłany: 04-12-2007, 17:09   

My na szczęście nie mamy takiego problemu , bo Sabor nie boi się żadnych wystrzałów , nie wyje też do karetek :-D
_________________
"szczęsciu trzeba dopomóc"
 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 04-12-2007, 17:16   

Ryniu napisał/a:

(Przyzwyczajałem za pomocą pistoletu hukowego).

prosze powiedz coś więcej.. w jakim wieku był Enzo?
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27549
Skąd: Włocławek
Wysłany: 04-12-2007, 21:26   

urodził się 9 sierpnia 2005r a pierwszego Sylwestra spędził już normalnie na dworze. Więc musiał mieć gdzieś koło 4 miesięcy. Oczywiście nie polegało to na strzelaniu przy uchu psa. Najpierw z daleka, ale tak żeby go to interesowało, w zabawie, z wymachiwaniem rękoma itp. Biegał z 5 litrową butelką, która robiła nie mniejszy hałas niż wystrzał.
W sumie te moje strzały to były pewnie ze 4-5 w całym jego młodym życiu, reszta to już to co się działo na podwórku znaczy sezon sylwestrowy, praktycznie nie zwracał uwagi, nawet bałem się że głuchy ;)
_________________


 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 04-12-2007, 23:11   

Myślisz że warto spróbować z Borą? jest starsza ma 9 miesiecy, to nie jest mały szczenior którego wszystko interesuje..
 
 
cranbi 



Mój labrador: Hojrak
Pies urodził się:
24.09.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 498
Skąd: Szczecin
Wysłany: 05-12-2007, 13:14   

Gdzieś kiedyś czytałam, że jak psiaka bezpośrednio wystrzały nie wystraszyły. np. wystrzelająca petarda tuż przed naszym czworonogiem, to jest spora szansa do przyzwyczajenia psiaka do tego huku. Więc warto próbować! :)
_________________
Oto jest miłość: dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie...
 
 
Tomi 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 756
Skąd: Kujawy
Wysłany: 05-12-2007, 14:43   

Ryniu ma rację - najpierw strzelać z daleka i stopniowo coraz bliżej. Myślę , że najłatwiej nauczyć szczeniaka , który nie przeżył jeszcze stresu związanego z sylwestrowym szaleństwem , bo w przeciwnym razie może być znacznie trudniej z uwagi na zakodowany juz u psiaka lęk przed nagłym hukiem. :-D
 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 05-12-2007, 21:24   

Postanowiłam udawać że nic sie nie dzieje, jak coś strzeli.
Dziś, wieczorem na spacerze , w oddali słychać było petardy, kilka wystrzałów po kolei. Spuściła ogon, ale nie przestraszyła sie szła normalnie, ja udawałam że nie słyszę. Obiecująco. Jak na takie reagować nie bedzie, spróbuje z takimi bliższymi wystrzałami.
 
 
Tomi 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 756
Skąd: Kujawy
Wysłany: 06-12-2007, 18:02   

Otóż to, Magdo. Najważniejsze , aby nie zestresować :-D
 
 
 
labi 
Labi



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006

Pomógł: 1 raz
Wiek: 63
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 2185
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 09-12-2007, 10:23   

Wprawdzie Labi nie boi się hałasów typu huk wystrzału, ale nie planujemy w tym roku uczestnictwa w zadnej zabawie i dlatego pod wpływem lektury Onet Pies, jedziemy (albo idziemy, bo niedaleko) do lasu. Polecam lekturę: http://pies.onet.pl/4376,...,1,artykul.html
 
 
 
J M
[Usunięty]

Wysłany: 30-12-2007, 19:02   

Nie zapeszamy, ale Baila póki co wykazuje ogromne zainteresowanie. Oby jej już tak zostało...w końcu to jej pierwszy Sylwester.
Jak słyszy wystrzał to przez kolejne kilka minut idzie z głową zadartą do góry. Jakby nie chciała stracić widoku kolejnych fajerwerków.

Po pierwszym wystrzale (jakieś dwa tygodnie temu) postawiła "irokeza" i niczym prawdziwy parowóz pociągnęła w stronę z której nas ten huk dobiegł.

Żeby jednak pokazać, że dobiegające z każdej strony wystrzały to nic strasznego odwracamy jej uwagę np. patyczkiem lub jakąś prostą komendą typu siad i oczywiście smakołykiem. :haha:
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 30-12-2007, 19:24   

Więc ja nadal udaję że nic nie słyszę. Jak widzę jakiegoś psiaka, który sie petard nie boi i wykazuje chęć zabawy, to pozwalam Borze się troszkę pomocować z nim. Ona wtedy nie interesuje się wystrzałami. Rzucam też jej jakiś kijoszek, to pobiegnę troszkę, byle tylko nie podskoczyć do góry z przestrachu.
Nie jest najgorzej, ale wystrzał petardy sprawia że ogon idzie w dół. Jest jakaś smutna troszkę.
 
 
cranbi 



Mój labrador: Hojrak
Pies urodził się:
24.09.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 498
Skąd: Szczecin
Wysłany: 30-12-2007, 19:53   

Mój Maluch zadziera kitajca do góry i z wielką ciekawością zaczyna się rozglądać. Wygląda to tak, jakby oglądał i podziwiał kolorowe petardy. ;D W tamtym roku był Malusi, bo miał 3 m-ce i się nie bał, jak na razie pozostało to bez zmian.. :) Zobaczymy co będzie jutro..
Ostatnio zmieniony przez cranbi 30-12-2007, 21:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27549
Skąd: Włocławek
Wysłany: 30-12-2007, 20:40   

cranbi, pewnie tak samo :) bo u Enzo zostało to :)
_________________


 
 
cranbi 



Mój labrador: Hojrak
Pies urodził się:
24.09.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 498
Skąd: Szczecin
Wysłany: 30-12-2007, 21:56   

Ryniu też mi się tak wydaje i nie chcę się zdziwić. ;)
_________________
Oto jest miłość: dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź