|
Białaczka |
| Autor |
Wiadomość |
Jira


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
25.02.2002
Wiek: 36 Dołączyła: 28 Gru 2010 Posty: 599 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 21-01-2011, 19:41
|
|
|
Wet zadzwonił, odebrał akurat mój nazeczony, więc wiem tyle co mi przekazał. Na prześwietleniu widać u Neski przerosty w kościach i przerost w serduchu. Najprawdopodobniej to serducho jest spowodowane wcześniejszym niedoleczeniem choroby dróg oddechowych ( a przewinął nam się spory kawałek czasu temu bardzo przewlekły kaszel z odruchami wymiotnymi). Pies kwalifikuje się już pod stałe leczenie z tym i to w sumie tymi lekami które nam już wcześniej dał we wstępnym diagnozowaniu (bo serducho coś nierytmiczne było). Mówił jeszcze o operacji ale z tego co zrozumiałam to miał jakieś przeciw...
Co do kości... Wet stwierdził, że dziwi się, że psina jeszcze tak sprawnie chodzi! A u weta to ona sobie człapie bo ma stresa... Normalnie psina biega, zwłaszcza jak jej piłkę pokazać... Dajemy arthroflex na stawy już od jakiegos czasu i to kazał kontynuować. Z wątrobą jak się okazuje problemów jednak nie ma ale przy innych lekach ten hepatilek nadal jest użyteczny więc podawać tez będe.
Jutro po południu idę pogadać osobiście. Zawsze to więcej się dowiem niż to co mi mój TZ przekaze z rozmowy.
I mamy jutro omawiać jak dalej leczyć i z jaką intensywnościa... |
_________________ http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 - galeria Neski
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6445 - galeria Birki
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 - galeria [*]Questa[*] |
|
|
|
 |
ania [Usunięty]
|
Wysłany: 22-01-2011, 07:38
|
|
|
Jira, wiem ze to moze glupio zabrzmiec ale juz jest dobrze ! bo wiecie co sie dzieje , najgorsza wiadomosc to brak wiadomosci .Teraz juz musicie leczyc piesice a ze stawami u psow jest tak samo jak ze stawami u ludzi , jako dziecko mialam zlamana noge i kiedy jest deszczowo i mokro to kuleje i noga mnie boli a normalnie to biegam za moim psiakiem i skacze . Twoja psina tez ma lepsze i gorsze dni - ale grunt ze juz wiecie co jest nie tak
Kciukamy mocnoza Was |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
|
|
|
 |
Jira


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
25.02.2002
Wiek: 36 Dołączyła: 28 Gru 2010 Posty: 599 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 22-01-2011, 19:29
|
|
|
No i byłam u weta. ogólnie większość napisałam wcześniej. Co do operowania mówił że kosztowne i niebezpieczne dla niej. Więc podajemy leki coby to zatrzymać i coby mniej bolało. Praktycznie tyle możemy zrobić.
Mówił jeszcze, że przerosty w kościach mogą kiedyś pękać i boli to wtedy jak złamanie. W takim wypadku - mamy już w szafce silniejsze przeciwbólowe. Bo to narośl na kości i nic więcej ponoć się z tym nie robi.
No skoro to ma być bolesne to pytalam jak ze spacerami... no i - "chce to niech biega. Jak ją bedzie coś ograniczało, bolało to sama przestanie". Byleby nie wydawać jej poleceń aby skakała itd, nie trenować specjalnie tylko niech sama decyduje ile sie chce ruszać.
Więc o treningach już chyba możemy zapomnieć. Jakiś nisko latający aporcik conajwyżej...
No i ak, cieszę się że już coś wiem... Ale mimo wszystko... Neska jest radosna jak szczenię i ciężko się pogodzić z tym że z niej już taka staruszka... |
_________________ http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 - galeria Neski
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6445 - galeria Birki
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 - galeria [*]Questa[*] |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 22-01-2011, 19:32
|
|
|
Jira dobrze, ze juź wiesz co się dzieje. Dużo zdrówka Nesce życzymy |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 23-01-2011, 15:47
|
|
|
Czy pies może mieć depresję?Bo mój niezabardzo chce jeść,nawet kurczak z rosołu mu nie wchodzi,jest ospały,nieraz się bawi.
Nie wiem czy to ta paskudna pogoda czy może to że nasza suka miała cieczkę która się skończyła jakieś 4 dni temu.
Miał ktoś tak? |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 23-01-2011, 15:51
|
|
|
maxxior, pewnie nadal jest zakochany.
A żadnych innych objawów nie ma?
PS. pies może mieć depresję |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 23-01-2011, 15:55
|
|
|
| No właśnie nie widzę innych.Niema biegunki ani wymiotów,nos zimny mokry ale temperatura nie wiem jaka.4 dni temu szalał jak głupi i nie dawał nam spac bo wył do suki całą noc. |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 23-01-2011, 15:55
|
|
|
maxxior, to pewnie jest jeszcze zakochany.
Ale jeśli ten stan nadal się będzie utrzymywał - poszłabym do weta |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 23-01-2011, 16:10
|
|
|
Jak mu powiem że pis jest smutny to chyba mnie wyśmieje.Zastanawiam się czy to nie przez jedzenie.Może ma dość kurczaka z marchewką i ryżem.Ja bym miał Dodam mu jeszcze makaronu,buraka i może kaszy gryczanej.
Je ciągle to samo bo mamy problemy z doborem karmy.Na wszystkie reaguje biegunkami więc dlatego mu gotuje. |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 23-01-2011, 16:15
|
|
|
| Cytat: | | Jak mu powiem że pis jest smutny to chyba mnie wyśmieje |
To co to za wet? |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 23-01-2011, 16:19
|
|
|
| No chyba większość tak powie.Mam nadzieję że mu przejdzie. |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 23-01-2011, 16:23
|
|
|
| maxxior napisał/a: | | No chyba większość tak powie |
Oj chyba nie Psy też miewają problemy psychiczne i weci bardzo dobrze o tym wiedzą.
Chyba, że trafi się jakiś ignorant |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 23-01-2011, 16:37
|
|
|
najlepsze że to zachowanie można u niego powiązać z wieloma rzeczami:pogoda,cieczka suki i od 4 dni uczę go chodzić na smyczy beż ciągnięcia i od tego czasu się uspokoił i nie ciągnie,chodzi powoli.Już sam nie wiem czy to to,czy coś innego |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 23-01-2011, 16:45
|
|
|
| maxxior, a on wodę pije? |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 23-01-2011, 16:59
|
|
|
| Pije ale nie chce jeść. |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 23-01-2011, 17:03
|
|
|
To się chociaż nie odwodni.
Poczekaj 24-48h i jak coś - do weta |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
ania [Usunięty]
|
Wysłany: 24-01-2011, 19:27
|
|
|
| bedzie dobrze nie martw sie , moja mala kiedy mamroznice zdan z TZ chowa sie w klatce a na dworze od razu dostaje biegunki ....i wtedy ja mam depresje ... |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 24-01-2011, 20:08
|
|
|
No już jest lepiej,ale wczoraj to myślałem że to coś poważnego bo nawet nie reagował na zabawki i jak ktoś przyszedł do nas to nawet się nie podniósł,nic nie zjadł.
Więc zacząłem dzwonić po weterynarzach ale jak to bywa w moim mieście,jak niedziela i święta to nikogo niema.
Chociaż jest ich u mnie ze 20,jak nie więcej,to każdy ma wyłączony telefon albo nie odbiera.
Aż nagle ni z tego ni z owego o 22 pies się ożywił i zjadł całą miskę jedzenia.Dzisiaj też je.
Do weta pojechałem bez psa i się dowiedziałem że dużo psów ma u nas koronowirozę.Pies mojej koleżanki też ma,tyle że to szczeniak i dla niego jest niebezpieczna.
Podejrzewam też nową karmę,ale dostawał mało,do gotowanego mu dorzucałem. |
|
|
|
 |
|
|