Jej, nie wiem jak to sie stało, że nigdy nie widziałam tych cudeniek Szynszyla ma taki kpiekny kolor że wymiękam a króliczek przesłodki-uwielbiam takie futerkowe maleństwa. Ja w dziecinstwie miałam tylko chomiczki i kochałam je nad życie
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
Wysłany: 03-02-2011, 20:20
jkasia napisał/a:
Ja w dziecinstwie miałam tylko chomiczki i kochałam je nad życie
Też wychowałam się "na chomiczkach". Miałam ich chyba 8, jedno po drugim. Wszystkie syryjczyki.
Król nie jest taki słodki jak sie wydaje, to jest kawał dziadygi. Pan Wielmożny Agresorski Mam z nim mniejszy kontakt niż z szylą. Nie szuka tak kontaktu, nie włazi na kolana, typowy indywidualista, zimny drań . Szyl jest bardzo kontaktowy, szalenie szybki i skoczny.
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
Wysłany: 19-08-2012, 20:12
Dołączam się do klubu posiadaczy szynszyli.
Stan na dziś to pięć sztuk:
Dziubdziub najstarszy, Yuki- syn dziubdziuba (standardy)
Pocisk i Ahmed -fioletowe bliźniaki.
Biała- jedyna dziewucha w społeczności.
Kiedy przyszedł Dragon do domu (kilka dni temu) obawiałam się reakcji, ale zero przejęcia. Żadna ze stron nie wykazała większego zainteresowania, więc gładko poszło
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum