Wysłany: 05-02-2011, 16:37 Jak pory roku wpływają na zdrowie psa?
Witam wszystkich. Mam pytanie, czy pora roku ma znaczenie dla zdrowia labka ? Mamy teraz zimę, wiadomo caly czas na minusie ( przynajmniej w moim rejonie ) . Moj ojciec twierdzi żeby wstrzymać się z wzięciem szczeniaczka do wiosny, ponieważ teraz nie ma słońca, jest zimno itp. Ze taki własnie szczeniak potrzebuje słońca zeby nie miał krzywizny ( czy coś takiego ) . A jak było u was ? Są osoby , które wzięły szczeniaczka podczas zimy ? Odbiło się to jakoś na ich zdrowiu? Może naprawdę warto wstrzymać się do wiosny, kiedy będzie cieplej ?
Ostatnio zmieniony przez tenshii 04-10-2012, 13:02, w całości zmieniany 1 raz
Moja Chelsea urodziła się 31.10 2010 u nas w domku była 28.12. PO drugim szczepieniu (10.01.2011) weterynarz pozwolił nam wychodzić na dwór lecz były to krótkie spacery ze względu na minusowe temperatury. Chelsea uwielbia siedzieć na śniegu i obserwować otaczający ja świat i właśnie od tego siedzenia na śniegu nabawiła się "młodzieńczego zapalenia pochwy" i przez tydzień dostawała antybiotyk bidulka. Na twoim miejscu poczekałabym jeszcze z 3 miesiące i wzięłabym piesia na wiosnę, ze względu,iż będzie coraz cieplej. Chyba,że chcesz pieska już teraz i tak czeka cię kwarantanna czyli siedzenie w domku z szczeniakiem.. To jest moje zdanie, ale niech się wypowiedzą bardziej doświadczeni posiadacze Naszych kochanych labków
Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
Wysłany: 05-02-2011, 16:56
Aera, szczeniak do końca szczepień ma kwarantannę, więc spacery i tak odpadają lub są ograniczone (szkoły są różne). Labki nie są specjalnie wrażliwe na niskie temperatury, mają gęstą sierść z podszerstkiem. Powiem więcej - upałów nie lubią. To bardziej Wy powinniście się zastanowić, czy będzie Wam się chciało w kiepską pogodę wychodzić co chwila z maluchem w trakcie uczenia go czystości.
Aera [Usunięty]
Wysłany: 05-02-2011, 17:34
Dla mnie nie ma znaczenia, że bede musiala czasami wychodzić z nim w naprawdę kiepską pogodę Chodzilo mi czy pies przez właśnie takie zimno może nabawić się jakiejś choroby
Pies urodził się: Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 05-02-2011, 17:42
też chciałabym wiedzieć na czym polega ten fenomen brania piesków wiosną ? u mnie w domu kiedy decydowaliśmy się na psa, też zawsze było mówione, że wiosną..... natomiast nie padały jakieś szczególne argumenty za tym, dlaczego wiosną a nie jesienią czy zimą.
Mój poprzedni kundelek był wzięty w pażdzierniku i miał się świetnie - kiedy zaginął po paru latach , zdecydowaliśmy sie na laba, który to urodził się w połowie pażdziernika a odebrałam go 5 dni przed Bożym Narodzeniem. Wyrósł na wspaniałego, silnego psa, któremu do tej pory nic poważnego nie dolegało.
Kwarantanne pies i tak musi przejść, bez względu na porę roku. Być może dlatego przyjęło sie to " weżmiemy pieska wiosną " bo wtedy robi sie cieplej i faktycznie wyjście z psiakiem na ogródek, by posiedzieć dłużej nie jest takie kłopotliwe jak zimą, kiedy to malec zaraz podnosi wszystkie łapki bo mu zimno i ciężko mu sie skupić na zrobieniu siusiu.
Co do zdrowotności, to naprawde nie wiem czy pora roku ma na to wpływ. Ja miałam kilka psów, każdy wzięty o różnej porze roku i nie zauważyłam aby np. te z wiosny czy lata chowały sie lepiej niż te z zimy. Każdy chował sie bardzo dobrze.
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 05-02-2011, 18:55
Teyla urodziła się na koniec września. Trafiła do nas pod koniec listopada. Do końca grudnia miała kwarantannę i wychodziła na ogrodzony ogródek na siku. Potem krótkie ale częste spacerki. Nic się jej nie stało
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
Wysłany: 05-02-2011, 18:58
Myślę że ten fenomen tkwi w nauce czystości. Wiosną/latem psiak chętniej będzie przebywał na dworze, dłużej, trawa jest zielona, temperatura wyższa. Zimą, w mrozy, cięzko takiego malucha uczyć siusiania w śniegu czy w błocku podeszczowym. Temperatury są niższe, a wiadomo że ucząc siusiania na dworze trzeba z takim maluchem latać co godzinę. Kiedy jest silny mróz może nabawić się infekcji.
Poza tym, ubieraj sie co godzine w kurtke, czapke, buty zimowe... wiosną narzucasz płaszcz i lecisz.
Na twoim miejscu skonsultowal bym sie z jakim specjalista bo nie warto ryzykowac tu podaje link gdzie na pewno ktos ci doradzi i pomoze Lecznica Ja niestety nie ukonczylem weterynarii wiec nie wiem
Są osoby , które wzięły szczeniaczka podczas zimy ? Odbiło się to jakoś na ich zdrowiu? Może naprawdę warto wstrzymać się do wiosny, kiedy będzie cieplej ?
ja wziąłem Neo w styczniu i jakoś żyje i nie narzeka a jedzenie spadających płatków to największa frajda
Chelsea napisał/a:
weterynarz pozwolił nam wychodzić na dwór lecz były to krótkie spacery ze względu na minusowe temperatury
dokłądnie spacerki 5-10 min i do domu
bietka1 napisał/a:
To bardziej Wy powinniście się zastanowić, czy będzie Wam się chciało w kiepską pogodę wychodzić co chwila z maluchem w trakcie uczenia go czystości.
dokładnie wychodzenie z psem po
każdej zabawie
każdym jedzeniu i piciu
przebudzeniu się
cierpliwość
dodam jeszcze że psiaki brane wiosną nie oznaczają że będą słabsze
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum