no i dla wszystkich niecierpliwych stało się zadość Rokuś szczęśliwy a swoja drogą to u mnie w domu króliczek by się nie uchował luzem,ledwo swojego ostatnio odratowałam z zębów Brando,gdy ten niespodziewanie wparzył ze spacerku ,królik ma wydzielony swój czas na bieganie Brando NIC mu nie robi,on go nawet bardzo kocha tylko ten nadmiar miłości o mało ostatnio się nie zakończył skręceniem króliczkowi kręgosłupa!
_________________ "Miłość do psa jest najdziwniejszą rzeczą,przy niej relacje z ludźmi stają się nudne jak owsianka" John Grogan "Marley and me'--------------------
galeria Brandusa-zapraszamy http://forum.labradory.or...er=asc&start=40
Przepraszam że nic nie pisalem wczesniej ale mam na bakier ze wszelkimi forami, ostatnio jak pisałem na labradory.info. Chcialem wrzucić notke tez tu jednak nie miałem takiej możliwości technicznej (jakiś bląd na forum) ale widzę, ze wieśc sie szybko rozniosla wszędzie. Dziś uda sie i tu i tu.
Więc jesteśmy po kolejnej wizycie w Bielsku i sa dobre nowiny, mianowice stan zapalny w stawie jest juz przeszłością leczenie pomogło. Kolejna wizyta za miesiąc ze zdjęciami rentgenowskimi powinna definitywnei potwierdzić tą diagnoze. Niestety trzeba pogodzić się z tym ze pies bedzie kulał ale wiedzialem na co sie pisze. Jeżeli chodzi o kolejne zabiegi operacyjne to na chwiel obecną jest wieleka szansa żeb cos poprawiły więc decyzja w tym zakresie została wstrzymana na najbliższe pół roku i mam nadziej ze nie będe musiał męczyc Rokiego takimi zabiegami.
Dalsze leczenie to głównie rehabilitacja taka jak dotychczas puls ja sie ociepli pływanie no i leki na stałe włączone do diety. To jest oczywiście plan jeżeli nic się nie pogorszy, naszczęście nic na to nie wskazuje.
Pomijając leczenie Roki świetnie zaaklimatyzował sie w kolejnym nowym domu. Świetnie reaguje na wszystkich domowników no i na królika. Jest pełen zycia i radości.
Roki jedyna wada jest jego wybiorcze posłuszeństwo tzn. slucha tylko tego co jest mu na ręke/łape reszte olewa do momentu kiedy widzi że przeholował wtedy staje sie "psemkarnym" uspakaja się i próbuje nadrobic to co narozrabial błagalnym spojrzeniem co mu przewaznie wychodzi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum