Ja przepraszam z góry za to co napisze ale wydaje mi się ,że albo to nie jest tylko decyzja TZ albo poprostu nie masz nic do gadania w tym związku, a jedno i drugie mnie przeraża.
A ja nie przeprosze,ale jestem takiego samego zdania.
Co wiecej napisze,że nawet jeśli oddasz teraz Wedla to nic to nie zmieni w tym związku.
Przykro mi,ale ten pan wydaje się apodyktycznym typem,który uznaje tylko siebie i swoje racje,a z kimś takim nie da się żyć.
Moim zdaniem powinnaś uciekać z tego związku najszybciej jak się da,teraz z Wedlem.Jeśli temu panu na Tobie zależy to Was znajdzie,jeśli nie to przynajmniej bedziesz miała jasną sytuacje.
Aż strach pomyśleć co bedzie jak w tym domu pojawią się dzieci,serdecznie współczuje życia z kimś takim.
Moim zdaniem powinnaś uciekać z tego związku najszybciej jak się da,teraz z Wedlem.Jeśli temu panu na Tobie zależy to Was znajdzie,jeśli nie to przynajmniej bedziesz miała jasną sytuacje.
Aż strach pomyśleć co bedzie jak w tym domu pojawią się dzieci,serdecznie współczuje życia z kimś takim.
przeczytałam cały wątek i jest mi strasznie przykro Zuzka, że znalazłaś się w takiej sytuacji, mój TŻ też na początku nie zgadzał się na psa, a teraz mam wrażenie, że jest w nim bardziej zakochany niż we mnie. W każdym razie ja rozmawiałam z TŻ wrazie co możemy go wziąć na DT jeżeli by zaistniała taka potrzeba, a może nawet by został na stałe (TŻ jest zakochany w czekoladach, obecnie mamy biszkoptową suczke), kto wie ....
wrazie co możemy go wziąć na DT jeżeli by zaistniała taka potrzeba, a może nawet by został na stałe
w końcu jakieś dobre wieści w temacie Zuzka jeśli faktycznie MUSISZ oddać psa bo sobie TY nie jesteś w żaden sposób z nim poradzić, to faktycznie zajmij się poszukaniem dla niego domu, myślę, że forum pomoże.
Natomiast rada inna, za taki szantaż tudzież postawienie takiego ultimatum mój TŻ miałby walizki za drzwiami !!! Tyle TEGO kwiatu chodzi, że można wybierać do woli !! Jesteś młoda i ładna więc problemu byś nie miała ze znalezieniem odpowiedniego, bo jeśli partner stawia Cię w takiej sytuacji wbrew twojej woli to znaczy że za dobrym kandydatem na męża nie jest....
ŻYCZĘ MĄDREJ DECYZJI I TRZYMAM KCIUKI BYŚ ZNALAZŁA W SOBIE ODWAGĘ BY WALCZYĆ O SWOJE Mam nadzieję że jeszcze sie spotkamy na głuszynowym labowaniu z Tobą i Wedelkiem
bo jeśli partner stawia Cię w takiej sytuacji wbrew twojej woli to znaczy że za dobrym kandydatem na męża nie jest....
No i prawda jest taka,że jeśli Ci zależy na psie naprawde to żaden chłop nie powinien być ważniejszy,no sorry,ale czy Ty masz pewność,że on będzie z Tobą do końca życia,po tym jak psa oddasz na jego rozkaz.
Myśle,że jeśli go naprawde oddasz to znaczy,że nie koniecznie Ci na nim zależy
całkowicie się zgadzam z ewusia81 i anna34 nasza Neri gdy miała pół roku wygryzła ogromną dziure w ścianie do tego z rogu zrobiła wnękę, dodam, że było to mieszkanie wynajmowane, mimo woli ani mi ani TŻ nie przeszło przez myśl, by ją oddać!! i podobnie jak dziewczyny uważam, że jak teraz Twój partner tak stawia sprawy, to aż sie boje pomyśleć, co może być dalej ja w każdym razie tak jak pisałam, oferuje swoją pomoc, choć mam nadzieje, że uda wam się/Tobie zostać razem z psiną.
Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
Wysłany: 19-03-2011, 23:16
anna34 napisał/a:
ewusia81 napisał/a:
bo jeśli partner stawia Cię w takiej sytuacji wbrew twojej woli to znaczy że za dobrym kandydatem na męża nie jest....
No i prawda jest taka,że jeśli Ci zależy na psie naprawde to żaden chłop nie powinien być ważniejszy,no sorry,ale czy Ty masz pewność,że on będzie z Tobą do końca życia,po tym jak psa oddasz na jego rozkaz.
Myśle,że jeśli go naprawde oddasz to znaczy,że nie koniecznie Ci na nim zależy
Właśnie, myślę że rzecz w tym że to nie tylko TŻ chce oddać psa. Po prostu dwoje dorosłych ludzi woli pozbyć się problemu niż się z nim zmierzyć. Choć co to za problem? Moim zdaniem zaden, bo każdy z nas na forum ma labka i kazdy zna te gorsze chwile, ale zna też te lepsze które dają tyle siły i szczęścia jak nic innego. Dlatego ja nie wierze ze ten pies jest tak niereformowalny jak go tutaj opisano. To ludzie tacy są.
Życze mu najlepszego domku pod słoncem bo na taki zasługuje Daria84, dobrze ze jestes
Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 19-03-2011, 23:21
Zuzka możemy pomóc w adopcji Wedla jako forum. Napisz do któregoś z koordynatorów jeśli chcecie.
Mam nadzieję, że pies trafi w dobre ręce.
Opiekunka do psa już nie potrzebna.
Temat zamykam.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum