_________________ Czeko-galeria Wedla <3
http://forum.labradory.or...p=206410#206410
______________________________________
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował
nika, niestety nie zostaje ze mną i ciężko mi w ogóle przyzwyczaić się do tej myśli.
aangela1, decyzja o wzięciu psa była przeze mnie w 100% przemyślana. Nie znasz sytuacji - nie oceniaj. I wybacz, ale nie będę odpisywać na zadane pytania w ten sposób.
Nataeelll, dzięki
anna34, dzieckiem raczej nie jestem. Z mamą też nie mieszkam już od dawna.
tenshii, Tobie też dziękuję i masz rację pisząc, że dotyczy to prywatnej sfery życia i nie jest to łatwa decyzja.
Ewelina, oj, Ty mnie lepiej na duchu podtrzymuj, że to dobry wybór (rodziny), bo ja osobiście jeszcze ich nie poznałam, dopiero za parę dni. Już się stresuję na samą myśl, bo nie wiem, jak to będzie... Allegro nie jest dobrym pomysłem, nigdy nie wiadomo na kogo się trafi i jak piesio będzie traktowany i do czego będzie służył (czy do kochania i przytulania, czy tylko i wyłącznie rozmnażania). W sumie nigdy nie ma 100% pewności, ale skoro mówisz, że znasz sytuację, rodzinę i jesteś w stanie mi ich w jakiś sposób polecić, to mam nadzieję, że Wedel trafi w dobre ręce. Choć sama myśl nie przychodzi mi łatwo... Z jednej strony chciałabym mieć już wszystko za sobą, z drugiej - każda chwila z Wedlem jest cenna. No i oczywiście nigdy o nim nie zapomnę...
_________________ Czeko-galeria Wedla <3
http://forum.labradory.or...p=206410#206410
______________________________________
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował
Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się: Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 24-03-2011, 14:06
Zuzka napisał/a:
Ewelina, oj, Ty mnie lepiej na duchu podtrzymuj, że to dobry wybór (rodziny), bo ja osobiście jeszcze ich nie poznałam, dopiero za parę dni. Już się stresuję na samą myśl, bo nie wiem, jak to będzie... Allegro nie jest dobrym pomysłem, nigdy nie wiadomo na kogo się trafi i jak piesio będzie traktowany i do czego będzie służył (czy do kochania i przytulania, czy tylko i wyłącznie rozmnażania). W sumie nigdy nie ma 100% pewności, ale skoro mówisz, że znasz sytuację, rodzinę i jesteś w stanie mi ich w jakiś sposób polecić, to mam nadzieję, że Wedel trafi w dobre ręce. Choć sama myśl nie przychodzi mi łatwo... Z jednej strony chciałabym mieć już wszystko za sobą, z drugiej - każda chwila z Wedlem jest cenna. No i oczywiście nigdy o nim nie zapomnę...
Zuzia głowa do góry będę miła Panią Agnieszkę blisko, będę służyła jej radą i oczywiście wyciągała na labowanie a tobie kochana bedziemy przynosic dobre nowiny, bo wieżę w to, że Pani Agnieszka zarejestróje się na forum
No mi powiedziała, że się zarejestruje i będzie uzupełniać galerię Wedla, a do tego jakieś fotki na maila, czy coś i być może kiedyś przy okazji wpadnę do Kołobrzegu i będę mogła go zobaczyć
_________________ Czeko-galeria Wedla <3
http://forum.labradory.or...p=206410#206410
______________________________________
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował
W ogóle na początku myślałam, że spotkamy się także z Tobą, ale umówiliśmy się tak, że spotykamy się w połowie drogi. Więc trochę daleko...
Ja jestem za, bo tak morze uwielbiam, że... No i na samą możliwość zobaczenia Gagatka mego, będę się cieszyć jak głupek
_________________ Czeko-galeria Wedla <3
http://forum.labradory.or...p=206410#206410
______________________________________
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował
Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się: Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 24-03-2011, 17:41
Zuzka napisał/a:
W ogóle na początku myślałam, że spotkamy się także z Tobą, ale umówiliśmy się tak, że spotykamy się w połowie drogi. Więc trochę daleko...
Ja jestem za, bo tak morze uwielbiam, że... No i na samą możliwość zobaczenia Gagatka mego, będę się cieszyć jak głupek
Nie no ja ostatnio uwięziona jestem. Mój mały choruję i muszę z nim siedziec w domku, ale będę mocno kibicowac w sobotę i trzymac za was kciuki Myślami będę z tobą, bo wiem jak to jest
ja jestem dość nowa na forum, ale doskonale rozumiem że to BARDZO TRUDNA DECYZJA i osobie oddającej psa jest naprawdę ciężko a z tego co wyczytałam Zuzka całym sercem kochała tego psiaka, cóż mogę dodać powodzenia dla psiaka i trzymaj się Zuzka
Zdrówka dla malucha, Ewelina Trzymaj mocno i nie puszczaj! A i myśli się przydadzą - oby pozytywne
dumelek55, i kocham nadal. Myślę, że w tej kwestii nic się nie zmieni. Dzięki
_________________ Czeko-galeria Wedla <3
http://forum.labradory.or...p=206410#206410
______________________________________
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował
Wiem, że wątek na ten temat już jest, ale od wczoraj cisza na temat ponownego otwarcia, a mnie sytuacja nagli, więc zbytnio czekać nie mogę. Proszę więc o późniejsze połączenie.
Wedel szuka domku Ale nie tymczasowego. Nie chcę, żeby przechodził z rąk do rąk i przyzwyczajał się do kogoś, po czym zostawał przekazywany dalej i tak w kółko.
Cała prawda o Wedlu:
Dziś kończy 7 miesięcy, waży prawie 30kg, ma ok. 60cm wzrostu w kłębie. Jest żywiołowy, energiczny, nie nadający się dla rodziny z dziećmi (szczególnie małymi). Wedel potrzebuje opiekuna/opiekunki/opiekunów z silnym charakterem (najlepiej mających psy w przeszłości, bo laikowi będzie sprawiał kłopoty), którzy wyznaczą mu jasne granice i nie pozwolą sobie wejść na głowę. Ten typ tak ma - jest dominantem, samcem Alfa, czy jak sobie to nazwiecie. W każdym bądź razie jak mu się raz na coś pozwoli, to potem nie ma odwrotu. Tzn. pewnie jest, ale ciężko go osiągnąć. Można zostać przy okazji obszczekanym, obwarczanym, a nawet dotkliwie ugryzionym. Skacze na ludzi/dzieci, rzuca się na nich/na nie z zaskoczenia (najchętniej od tyłu) - jak jest spuszczony ze smyczy rzecz jasna. Gryzie ręce, stopy, piszczy i szczeka, gdy chce mu się siku (przeważnie) lub gdy się po prostu nudzi. Zdarza mu się nasikać w domu (na podłogę lub jakiś mebel), ale robi to rzadko, wręcz sporadycznie. Dobra, to tyle z negatywów (piszę to, żeby postawić sprawę jasno, a nie tak jak większość ludzi, którzy się alergią wymigują).
Wedel jest wesołym pieskiem, potrzebującym dużej ilości ruchu (najlepiej z innymi psami, z którymi dogaduje się super). Uwielbia patyki i aportowanie piłeczki. Potrafi siadać, leżeć, kręcić się w kółko, skakać, podawać łapę i drugą, turlać się, przybijać pionę, zostawać i czekać. Jest przyzwyczajony do obecności kotów i chciałby się z nimi bawić, aczkolwiek większość z nich nie jest taka chętna. Wedel ma trening klatkowy za sobą. Reaguje na komendę "do siebie" i chętnie leci do klatki robiąc przy tym piruety (zazwyczaj w klatce dostawał np. jabłko, marchewkę, banana, winogrona, czy też kość - to jego miejsce na jedzenie rzeczy, które rozsypują się po mieszkaniu). Jeśli chodzi o posłanko - poduszki, czy legowisko nie są dobrym pomysłem (zostają w krótkim czasie "zgwałcone" i rozszarpywane), więc lepszy byłby kocyk. Wedel uwielbia biegać, rywalizować, bawić się... jak chyba każdy psiak. Szybko się uczy, co chwilę wynajduje sobie zajęcie (no, chyba, że brakuje mu pomysłów - wtedy albo piszczy, albo śpi). Jest nauczony, że przy nas na kanapę, czy łóżko się nie wchodzi. Siada przed drzwiami i czeka, aż wejdziemy pierwsi.
Karmimy go Versele-lagą Maxi Growth, wcześniej dostawał Purinę Pro Plan dla masywnych, na tańsze karmy jest uczulony.
Zaznaczam, że nie chcę, aby pies trafił do pierwszej lepszej osoby/rodziny, więc jeśli byłoby kilku chętnych na otoczenie Wedla należytą opieką i stworzenie mu domu, w którym będzie mieszkał do końca swojego długiego życia, sama podejmę decyzję o tym, do kogo trafi.
Ps. większość z tych, którzy wypowiadali się w innym wątku, nie ma zielonego pojęcia o sytuacji w jakiej się znalazłam/znaleźliśmy. Nie oceniajcie więc, bo nic o mnie nie wiecie.
Dziękuję.
Tego, co napisałam wcześniej, trzymam się do teraz. Aczkolwiek zaistniały nowe okoliczności, o które nawet Wedla nie podejrzewałam.
Wedel mieszkał u innej rodziny, lecz oni zwrócili nam go po jednym dniu, ponieważ... zniszczył kilka maskotek, ładowarkę do telefonu, dwa zeszyty, wyłamał plastikowe drzwi, ciągnie na spacerze, gryzie, stara się dominować, w nocy wskoczył na córkę Państwa. Jeśli pominęłam jakiś ważny szczegół, proszę p. Agnieszkę o przedstawienie reszty.
Jestem w szoku w ogóle, bo u nas Wedel się tak nie zachowywał. Na meble w ogóle mu nie wolno wchodzić i o tym doskonale wie. A już na pewno wskakiwać na półki, by pościągać książki, czy jakiekolwiek inne przedmioty. Słucha nas, choć nie ukrywałam nigdy, że jest żywiołowy i starał się nas zdominować od początku, lecz wie, że z nami sobie za bardzo nie pohula. Przyszłam z nim do domu, próbował na mnie skakać, ale zdał sobie sprawę, że nie ze mną te numery i odpuścił - teraz słodko śpi. Mówiłam wcześniej o jego zachowaniach, pytałam, czy na pewno rodzina chce takiego żywiołowego psa, każda odpowiedź była na "tak". Nic na to nie poradzę. Nie wiem, co tak destrukcyjnie na niego zadziałało. Może to, że nie dostał jasno wyznaczonych granic, bądź wyczuł, że może zrobić wszystko na co ma ochotę, bo i tak nie spotka go za to jakakolwiek kara (chociażby separacja na kilka minut). Lub po prostu był zdezorientowany co się dzieje wokół niego, dlaczego wszystko jest nowe i pachnie inaczej, dlaczego słyszy nowe głosy, dlaczego wokół niego tyle szumu. Nie mam zielonego pojęcia.
_________________ Czeko-galeria Wedla <3
http://forum.labradory.or...p=206410#206410
______________________________________
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum