|
Kaszel kennelowy |
| Autor |
Wiadomość |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 27-12-2010, 15:18
|
|
|
To zatrważające do czego są w stanie posunąć się pseudohodowcy |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
Oluśka xd

Mój labrador: Alanek
Pies urodził się:
30.11.2010r.
Dołączyła: 26 Gru 2010 Posty: 12 Skąd: Ciechanów
|
Wysłany: 28-12-2010, 11:05
|
|
|
| Ostatnio byłam z nim u weta i ta pani powiedziała,że ten kaszel,który zalega mu w gardle może wynikać od robaków.Dałą mu więc środki odrobaczające.Był po nich bardzo senny ale następnego ranka kaszel jest coraz mocniejszy.Obawiam się że muszę jeszcze raz wybrać się do tej pani. |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 28-12-2010, 11:19
|
|
|
| Oluśka xd napisał/a: | | Obawiam się że muszę jeszcze raz wybrać się do tej pani. | albo do innej/innego/
Czy wiesz jak karmić takiego maluszka? Czy wetka coś Ci podpowiedziała apropos opieki nad tak małym psem? |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Oluśka xd

Mój labrador: Alanek
Pies urodził się:
30.11.2010r.
Dołączyła: 26 Gru 2010 Posty: 12 Skąd: Ciechanów
|
Wysłany: 29-12-2010, 01:27
|
|
|
| Powiedziała,że mam mu dawać mleko,mam się nim jak najlepiej opiekować czyli np.żeby przez ten czas nie zostawiac go bez towarzystwa i powiedziała,że jak cokolwiek by się działo to mamy dzwonić i tyle powiedziała... |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 29-12-2010, 10:24
|
|
|
| mibec napisał/a: | Oluśka xd napisał/a:
Obawiam się że muszę jeszcze raz wybrać się do tej pani.
albo do innej/innego/ |
Moim zdaniem powinnaś iść do innego...
| Oluśka xd napisał/a: | | Powiedziała,że mam mu dawać mleko |
i tylko mlekiem go karmic? Nie jest to chyba najlpeszy pomysl.. |
_________________
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 24-03-2011, 10:15
|
|
|
Mój sierściuch od jakichś 2-3 tygodni dziwnie kaszle, a raczej charka - tak, jakby chciała cos wypluć. Do tej pory zdarzało się to kilka razy dziennie, ale od wczoraj - dosyć często. Zastanawiam się, co może być przyczyną:
- kaszel, czyli jest przeziębiona itp
- coś utkwiło jej w gardle (lubi gryźć patyki)
- obroża - jest w miarę luźna, ale Irka zawsze ciągnie jak diabli
Dodam, że nie wykazuje żadnych objawów choroby - jest jak zwykle ekspresyjna, radosna, apetyt dopisuje. Nie widzę żadnych oznak chorobowych, oblizuje się też normalnie, więc pewnie gardlo ją nie boli.
Nie wiem, czy podać jej profilaktycznie wit C, czy iść do weta - pewnie i tak pójdę, ale nie dzisiaj. Dodam, że odrobaczałam ją kilka dni temu i tak charknęła, że wypluła już rozpuszczone tabletki, ech. |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 24-03-2011, 10:17
|
|
|
rodzynka, może rzeczywiście lepiej będzie jak wet ją zobaczy |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 24-03-2011, 10:27
|
|
|
Ewelina, dzięki W sumie to ona nie ma żadnych innych symptomów poza tym kaszlem, w ogóle nie jest ospała, wręcz przeciwnie - nadpobudliwa jak zawsze. Z nosa się jej lało kilka tygodni temu, ale po paru dniach samo przeszło. No nic, do weta i tak pójdę. |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 24-03-2011, 10:28
|
|
|
rodzynka, Trzymam kciuki |
_________________
 |
|
|
|
 |
Malinowa


Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010
Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?
Dołączyła: 18 Maj 2010 Posty: 329 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 24-03-2011, 13:02
|
|
|
Najlepiej wybierz się do weta, może to jakieś wtórne podrażnienie gardła.
A nie myśleliście o szelkach albo o nauce chodzodzenia na smyczy? |
_________________
 |
|
|
|
 |
kaha
kaha


Mój labrador: MAX
Pies urodził się:
7.08.2009
Wiek: 42 Dołączyła: 15 Sty 2010 Posty: 1127 Skąd: dębica
|
Wysłany: 24-03-2011, 13:47
|
|
|
max tez sie tak wczoraj "rozcharczał" ... zachowuje sie jakby mu cos staneło w gardle robiac dziwna minę przy tym i tak jakby chciał językiem cos wyrzucic z gardła- wiem dziwnie to brzmi. na 16 jestem umówiona z wetka zobaczymy co powie |
|
|
|
 |
anna3678
Ania & Lusi


Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009
Pomogła: 2 razy Wiek: 48 Dołączyła: 11 Sty 2010 Posty: 2259 Skąd: Ratingen
|
Wysłany: 23-05-2011, 11:29
|
|
|
Kurcze przeczytalam caly temat i mam stracha z leksza, u Luski jest stwierdzone kichanie wstczne ale od kilku dni charczy jakos tak dziwnie, szybciej meczy sie na dworze, nie jest osowiala, apetyt ma dobry, bawi sie chetnie. odrobaczana byla miesiac temu, z dodatkowych rzeczy co zauwazylam to to ze lzawia jej bardziej oczka ale lzy sa przejrzyste, moze od alergii? co do tego kaszlu to wyglada jakby cos jej w gardle stanelo i chciala to wykrztusic, nie jest mocno uciazliwe ale zdarza sie kilka razy na dzien, dodatkowo oddycha tak ciezej... zaczac podawac rutinoskorbin cze do weta isc? odkad zmienilismy mieszkanie i ma kontakt z innymi psami przyplatuje sie ciagle jakies dziadostwo |
_________________ Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 23-05-2011, 11:31
|
|
|
| anna3678, może ma alergie na pyłki i inne dziadostwo co rośnie w trawie?? my podajemy już od 3 miesięcy 1 raz dziennie rutinoscorbin |
_________________
 |
|
|
|
 |
anna3678
Ania & Lusi


Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009
Pomogła: 2 razy Wiek: 48 Dołączyła: 11 Sty 2010 Posty: 2259 Skąd: Ratingen
|
Wysłany: 23-05-2011, 11:38
|
|
|
| Chelsea, tez tak myslalam ale w zasadzie to nie bylo to az tak widoczne, ataki tego kichania wstecznego zdarzaly sie bardzo rzadko, od kilku dni ewidentnie czesciej, i wlasnie wyglada to jakby cos w gardle miala albo w nosku, wiesz czasem tak " pociaga" nochalem, boje sie tez zeby przypadkiem tam cos nie utkwilo.... no i tej jeden niedrozny kanalik lzowy... ehhh, czy my kiedys bedziemy mieli jeden miesiac wolny od wizyt u weta.... |
_________________ Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 24-05-2011, 07:36
|
|
|
Aniu współczuje My tez latamy do weta non stop i cały czas cos.Teraz nam wykazało poczatki zwyrodnienia na kregosłupie i niestabilność
Co do Lusi to jak jej nie przejdzie to może idz do tego weta.Kasta kiedys tak dziwnie "kaszlała,charczała" i okazało sie że miała zapalenie gardła. A może tak po prostu jest przy tym wstecznym kichaniu? Trzymam kciuki za jej zdrówko |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
anna3678
Ania & Lusi


Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009
Pomogła: 2 razy Wiek: 48 Dołączyła: 11 Sty 2010 Posty: 2259 Skąd: Ratingen
|
Wysłany: 24-05-2011, 13:33
|
|
|
Kurde Kasiu to macie teraz problema wymiziaj Kastulka mocno, mam nadzieje ze jakos wszystko sie ulozy Ja dzwonilam do wetki dzisiaj, mam jej podawac wit C przez 3 dni obserwowac czy apetytu nie traci (Luska ) i temperatury nie ma, jesli to chrzakanie bedzie sie nadal utrzymywac to mamy przyjsc bo tak jak mowilas moze byc cos z gardlem albo migdaly, mam nie panikowac |
_________________ Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 24-05-2011, 14:08
|
|
|
| anna3678 napisał/a: | | mam nie panikowac | nie panikuj
3mamy kciuki, zeby szybciutko przeszlo! |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 24-05-2011, 15:06
|
|
|
anna3678, Pola też tak dziwnie charczała, aż jej się cofało czasami, i to było zapalenie gardła
Nie martw się, będzie wszystko dobrze z Lusindką |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|