Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Dom
Autor Wiadomość
Malinowa 



Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010

Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?

Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 329
Skąd: Lublin
Wysłany: 28-03-2011, 17:52   Dom

Drodzy forumowicze, zastanawiam się nad wzięciem labka na DT.
Mam dlatego takie pytanie, jak to jest jak pies przyjedzie do Was do domu? Czy musicie cały czas z nim być? Wiem, ze aklimatyzacja w nowym domu jest różna ale potrzebuje jakiś takich ,,fizyczno-praktycznych'' informacji.
Oczywiscie moze być to albo suka albo pies kastrat. Najlepiej już taki który potrafi załatwiać potrzeby na dworze. I taki który lubi-potrafi jeździć autem i nie ma choroby lokomocyjnej. Ze względu na wrażliwość chorobową Maliny psiak musi być w miare zdrowy (tzn. nie posiadać jakiejś zakaźnej choroby). Mówie o tym dlatego, że nie chce żebuy nagle okazało się że pies po 2 dniach nie może ze mną być.
I jak wygląda sytuacja jeżeli nagle okaze sie, ze psiak juz nie może ze mną być na DT, wiadomo różne sytuacje się zdarzają których wcześniej sie nie przewidziało.
Myśle, też nad tym żeby jakiemuś biedakowi opłacić hotelik i żeby tam czekał na dom, np. Muzie która choruje i powinna miec lepsze warunki do zycia. I teraz moje pytanie jak to wygląda praktycznie? Czy to ja podpisuje umowe czy jakos inaczej to jest?
Z góry dziękuje za informacje.
_________________

 
 
GIZELKA 



Mój labrador: Prince Astro Aslan II
Pies urodził się:
19.04.2010

Dołączyła: 03 Wrz 2010
Posty: 662
Skąd: Puszcza Białowieska.
Wysłany: 28-03-2011, 17:58   

Malinowa, czyli chodzi Ci o takiego starszego psa?
Jeśli chcesz starszego,ale i młodego to oczywiście musisz z nim być kilka dni w domu, żeby przyzwyczaił sie do ciebie i nowego domu. :)
Ale to jak zareaguje na dom, to juz będzie sprawa twoja i tego psa. Jeśli szybko się tam zaklimatyzuje to będzie dobrze, niektóre moga chodzić kilka dni osowiałe.
Chcesz adoptować psa z Labków? To wtedy najlepsza odpowiedź będzie Koordynatorów adopcji, a nie moja. :-P
_________________
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 28-03-2011, 18:03   

Malinowa napisał/a:
Drodzy forumowicze, zastanawiam się nad wzięciem labka na DT.
Wspaniale :)
Malinowa napisał/a:
Mam dlatego takie pytanie, jak to jest jak pies przyjedzie do Was do domu? Czy musicie cały czas z nim być?
Trzeba się z tym liczyć. Psy do adopcji mogą mieć różne problemy w tym lęk separacyjny. Każdy dt musi zdawać sobie sprawę, że te psy nie trafiły czy nie zostały porzucone bez jakiejś przyczyny. Każdy tymczasowicz jest inny i trzeba uczyć go niektórych zachowań jak szczeniaczka miałam sunie już roczną, która załatwiała się w domu nawet po 3 godzinach spaceru przychodziła i sikała na szczęście znalazła domek :)
Malinowa napisał/a:
ale potrzebuje jakiś takich ,,fizyczno-praktycznych'' informacji
Jeżeli pies był w schronisku nie wiem czy dostaniesz takie informację. No chyba, że to będzie psiak zgarnięty przez kogoś z ulicy spędzi z rodzina co najmniej noc. wtedy będziesz miej więcej wiedzieć czy pies utrzymuję czystość.
Malinowa napisał/a:
Czy to ja podpisuje umowe czy jakos inaczej to jest?
Nie wiem jak teraz to wygląda, ale DT jest tylko sprawdzony przez koordynatora :)
_________________


 
 
 
monia85 
all dogs need love



Mój labrador: Luka & Mojra
Suczka urodziła się:
Pomogła: 3 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 16 Maj 2010
Posty: 392
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 28-03-2011, 19:19   

Malinowa, przede wszystkim fajnie, że myślisz o byciu DT.

Ewelinka ma rację, każda osoba, która chciałaby zostać DT musi przejść wizytę. Podczas wizyty możesz dowiedzieć się więcej na temat bycia domem tymczasowym. Możesz zadawać pytania i mówić o swoich obawach, osoba wizytująca na pewno postara się odpowiedzieć na każde pytanie najlepiej jak potrafi.

Jeśli chodzi o nasze Bidy, jeśli nie jest to pies oddawany przez kogoś nam znanego, jest wielką zagadką. Właściciele mogą wiele mówić o psie, a u Ciebie może zachowywać się zupełnie inaczej. Jeśli pies jest ze schroniska, to już w ogóle zazwyczaj jest wielką zagadką. Często także jest tak, że psy potrzebują opieki weterynaryjnej (choćby zabieg sterylizacji/kastracji), często też mają jakieś braki wychowawcze. Czasami jest tak, że sikają w mieszkaniu, ale nauka załatwiania swoich potrzeb nie trwa miesiącami :haha: Na pewno psy z chorobami zakaźnymi (jeśli o nich wiemy) nie trafiają do DT gdzie jest inny pies.

Kwestia bycia z psem. Na początku na pewno potrzebne jest parę dni aklimatyzacji, potem możesz psa zostawiać normalnie w domu- większość z nas pracuje. Oczywiście są psy z lękiem separacyjnym i wtedy musisz się z tym zmierzyć, postarać się nauczyć podopiecznego zostawać samemu. Moja podopieczna- Bellunia, jak zostawała sama wyła w niebogłosy, ale już w towarzystwie moich Dziewczyn nie robiło na niej większego wrażenia zostawanie w domu.

Bycie DT to wyzwanie, ale warte zachodu- wiem z doświadczenia. Przemyśl na spokojnie, czy jesteś gotowa zaopiekować się jakąś Bidą? Jeżeli tak, będziemy organizować u Ciebie wizytę :)
 
 
marta2204 



Mój labrador: Dora
Suczka urodziła się:
16.08.2008

Wiek: 42
Dołączyła: 04 Lut 2011
Posty: 47
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: 05-04-2011, 13:59   

No właśnie mnie też bardzo interesuje coś więcej na temat DT, na razie tylko rozważam taką opcje. Mam już 2,5 letnią Dorę, mieszkam w dwu pokojowym mieszkanku na pierwszym piętrze, mamy ogród ok 200 m. Pracuję od 7-15tej , dzieci na razie nie posiadamy to tak ogólnie :) czy kwalifikuję się jako DT? Dodam że z Dorką nie ma większych problemów (mamy ją od szczeniaka) ale jest rozpieszczona jako "jedynaczka" nie wiem jak sobie radzić z psami z problemami, czy w razie czego pomagacie dobrą radą?
_________________

 
 
monia85 
all dogs need love



Mój labrador: Luka & Mojra
Suczka urodziła się:
Pomogła: 3 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 16 Maj 2010
Posty: 392
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 05-04-2011, 15:47   

marta2204 napisał/a:
czy w razie czego pomagacie dobrą radą?


na nasze wsparcie można zawsze liczyć, użytkownicy także chętnie pomagają w problemach

marta2204, mieszkasz sama? generalnie większość z nas pracuje i daje sobie jakoś radę. Ja ostatnio miałam Bellę na tymczasie. Mam dwie sunie, dwa pokoje, pracuje i było ok. Co prawda moja praca ogranicza się do 6 godzin poza domem, łącznie z dojazdem. Biorąc sobie Tymczasowicza, trzeba sobie trochę życie przeorganizować, ale nie ma rzeczy niemożliwych :)
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9862
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-04-2011, 17:06   

Musisz się liczyć z tym, że z takim psem pracujesz od podstaw.Uczysz się jego sygnałów, on uczy się was.Sprawdza, na ile może sobie pozwolić, jego prawdziwa natura wychodzi po jakimś czasie.
Bycie DT to nie "zabawa", to ciężka praca.Trzeba z psem pojechać do weta, często go zaszczepić, odrobaczyć, wysterylizować / kastrować/,socjalizować, czasami leczyć.
Wiele razy bywa tak, że ludzie się poddają przy pierwszych problemach.
Zaraz mi powiecie że przesadzam ale .... lepiej wiedzieć na co się porywamy .
W swoim domu miałam kilkunastu tymczasowiczów i wiem o czym mówię.
Jest jeszcze jeden problem .... bywa tak że się zakochamy na zabój w naszym tymczasie iiiii w efekcie końcowym mamy : dwa a potem trzy psy :-P :-P :-P
_________________

 
 
 
monia85 
all dogs need love



Mój labrador: Luka & Mojra
Suczka urodziła się:
Pomogła: 3 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 16 Maj 2010
Posty: 392
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 05-04-2011, 17:20   

aganica napisał/a:
Jest jeszcze jeden problem .... bywa tak że się zakochamy na zabój w naszym tymczasie iiiii w efekcie końcowym mamy : dwa a potem trzy psy


taaaaaaakkk to największy problem, tak właśnie Mojra stała się moim psem, na początku to miał być tylko Tymczas. Bellunia też o mały włos by została, ale zwyciężył zdrowy rozsądek, choć zawsze będę o niej mówiła moja Bellunia.

Agnieszka ma racje, bycie DT, to nie wakacje, ale jakby poziom trudności w prowadzeniu Tymczasowicza zależy od tego jaki on jest. Bywają psy bardzo trudne, ale zdarzają się też taki lightowe :) Jednak zawsze trzeba być przygotowanym na najgorsze.
 
 
marta2204 



Mój labrador: Dora
Suczka urodziła się:
16.08.2008

Wiek: 42
Dołączyła: 04 Lut 2011
Posty: 47
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: 06-04-2011, 06:28   

Dzięki wszystkim :) trudna decyzja. Mieszkam z mężem ale on często jest w delegacji :( Zobaczymy co da się zrobić ciężka decyzja do podjęcia ...

[ Dodano: 06-04-2011, 07:33 ]
A czy pieskowi który jest w DT łatwiej jest w domu w którym jest już pies, czy jak właściciel tylko jemu poświęca swój czas?
_________________

 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9862
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-04-2011, 07:39   

marta2204 napisał/a:
A czy pieskowi który jest w DT łatwiej jest w domu w którym jest już pies, czy jak właściciel tylko jemu poświęca swój czas?
Oczywiście że łatwiej przy drugim psie, istnieje prawdopodobieństwo że płaczek nie będzie piszczał ani szczekał gdy zostanie "sam" w domu .Taki tymczasowicz podgląda zachowania, obserwuje układy panujące w domu i szybciej się dostosowuje.Bojaźliwy pies / celowo nie piszę wycofany/ nabiera odwagi gdy rezydent wysyła sygnały uspakajające / mówi nie peniaj te schody nie są takie straszne a winda nie zabija/.Na spacerach też na kumpla i świat nie jest taki straszny.
_________________

 
 
 
marta2204 



Mój labrador: Dora
Suczka urodziła się:
16.08.2008

Wiek: 42
Dołączyła: 04 Lut 2011
Posty: 47
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: 06-04-2011, 07:44   

to suuper :haha: bo bałam się że lepiej jak "Tymczasowy" jest sam. Dziękuję bardzo za wiadomość. Od roku rozważam tą możliwość i coraz bardziej jestem za !!! A jak wygląda dobór psa, czy to koordynator do nas dobiera? Czy mam coś do powiedzenia w sprawie psa ?
_________________

 
 
monia85 
all dogs need love



Mój labrador: Luka & Mojra
Suczka urodziła się:
Pomogła: 3 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 16 Maj 2010
Posty: 392
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 06-04-2011, 07:51   

marta2204 napisał/a:
Czy mam coś do powiedzenia w sprawie psa ?


masz prawo głosu :D oczywiście możemy Cię poprosić, żebyś wzięła tego konkretnego psa, ale zawsze możesz odmówić.
 
 
marta2204 



Mój labrador: Dora
Suczka urodziła się:
16.08.2008

Wiek: 42
Dołączyła: 04 Lut 2011
Posty: 47
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: 06-04-2011, 07:58   

jak pisałam jestem niedoświadczona a nie chciałabym skrzywdzić pieska, muszę jeszcze mężulka przekonać :)

[ Dodano: 06-04-2011, 09:08 ]
jest ktoś w Stargardzie DT? proszę o kontakt

[ Dodano: 06-04-2011, 10:31 ]
AHA a jak wygląda sprawa domu stałego dla psiaka? Ja szukam czy Państwo pomagają?
_________________

 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 06-04-2011, 18:26   

Nie byłam nigdy DT (choćbym chciała :( ) ale, myślę, że mogę Ci odpowiedzieć :)

marta2204 napisał/a:
AHA a jak wygląda sprawa domu stałego dla psiaka? Ja szukam czy Państwo pomagają?

Forum i koordynacja się tym zajmuje :) Psiak ma ogłoszenia na wielu portalach i widnieje w odpowiednim dziale na forum. Chętni do adopcji zgłaszają się do w/w osób i weryfikowani są na wizytach przedadopcyjnych :) Oczywiście myślę, że jeżeli też masz jakiś chętnych i też bierzesz udział w poszukiwaniach domku to na pewno dobrze :)
_________________
 
 
 
Labradore 
Asia i Luna



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
08.10.2010

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Sty 2011
Posty: 1517
Skąd: S.Sącz
Wysłany: 11-04-2011, 16:43   

;* W takim razie za kilka lat, kiedy wyczekiwany przeze mnie domek w końcu stanie na swoim miejscu, tez będę starala sie o dt, póki jestem w "nie swoim" domu więc nie mam nic do gadania :(
_________________
 
 
bartez 



Mój labrador: Tajla
wielka niewiadoma 2009

Wiek: 47
Dołączył: 08 Maj 2011
Posty: 38
Skąd: warszawa
Wysłany: 09-05-2011, 07:18   

Jest to mój pierwszy post więc witam wszystkich

Z adopcją z DT wcale nie jest tak fajnie jak się o tym mówi , ja przez przez prawie miesiąc próbowałem wziąć jednego z 4 upatrzonych Husky i ciągle były jakieś przeszkody typu rezerwacje , umówione wizyty za 1,5 tygodnia ... wydawało by się że ludzie się wręcz biją o te psy a mimo tego były w klatkach miesiącami i pewnie nadal są

Kilka dni temu trafiłem do schroniska na Paluchu i zostałem szczęśliwym "posiadaczem" labradora , opiekun udzielił mi informacji na temat psa a formalności trwały max 45 minut razem z wizytą u weterynarza . Z DT na pewno łatwiej jest dobrać psa odpowiedniego dla siebie , schroniskowe informacje są szczątkowe i jest to istna loteria . Przeważnie info jest takie że psa przywiozła straż miejska i że potrafi chodzić na smyczy . W moim przypadku było tak że wolałem poświęcić czas na zaaklimatyzowanie psa do nowych warunków niż wychowywać szczeniaka , na pewno kiedyś i w odpowiedniejszym temacie uzasadnię dlaczego . Przyznam szczerze że decyzja o adopcji była jedną z lepszych jakie w życiu podjąłem . Mam 2 letnią suczkę , jest bardzo łagodna i opanowana , zachowuje czystość ,ładnie chodzi na smyczy bez też , prawdopodobnie jest po tresurze , nie sprawia jakichkolwiek problemów . Gdybym jeszcze raz szukał psa na 100% zaczął bym od schroniska . Kilku moich znajomych też ma psy ze schroniska , jeden labek nawet został prywatnie przeszkolony jako pies lawinowy , nie ma wprawdzie certyfikatu ale w testach na prawdziwym lawinisku wypadł nie gorzej niż psy z topru . Wszyscy twierdzą że to była odpowiednia decyzja , na pewno lepsza niż wzięcie psa od osoby prywatnej z normalnego domu czy napędzanie pseudo hodowli
 
 
 
ppaula2 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 2422
Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 09-05-2011, 08:09   

bartez, witaj na forum.
Gratuluję zdrowego podejścia do sprawy, ogromnego serducha i nowego członka rodziny :)
_________________
"Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź