Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Zakładać kaganiec gdy zostaje sam?
Autor Wiadomość
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-03-2011, 08:50   

nehcio, zaraz dziewczyny dokończą kawusię i atmosfera się wyrówna :haha:
Przecież argumenty się nie skończyły, emocje nie muszą kierować rozmową. :)
_________________

 
 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-03-2011, 08:53   

aganica, ja tam uważam że można dyskutować na poziomie i nie koniecznie trzeba się kłócić, jeśli argumenty są rozsądne, to dyskusje są wskazane :)
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 25-03-2011, 09:19   

agnieszka_213 napisał/a:
przecież nie wszyscy mieszkają w willach i maja 200m2 żeby stawiać sobie klatki
nie mieszkam w wielkiej willi, wynajmuje male dwupokojowe mieszkanie: klatka stoi w salonie w miejscu gdzie dotychczas bylo psie legowisko. A miejsce na legowisko zostalo zrobione kosztem wyrzucenia regalika na "duperelki" jak pies zawital do nas.
monika-81 napisał/a:
nie miala takich psów niszczycieli
Barney zdemolowal pol mieszkania, straty siegaja setek funtow, dlatego tez wpadlam na pomysl kaganca, cale szczescie szybko z tego pomyslu zrezygnowalam, mam nadzieje, nie robiac krzywdy psu.
monika-81 mam nadzieje, ze poskutkuje ograniczenie psince przestrzeni, przeanalizuj tez wszystko tak jak radzi nieoceniona Gocha2606. :)
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
oleska2803 



Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 1357
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 25-03-2011, 10:51   

Odnośnie kagańca, ja sobie nie wyobrażam zostawienia w nim psa samego, widzę co wyprawia jak założę mu taki na spacerze, ociera się o wszystko, nawet beton, za wszelka cenę próbuje go zdjąć. Wiec jeśli chodzi o taki kaganiec zabudowany to psina może zrobić sobie krzywdę i coś zniszczyć w inny sposób próbując go z siebie zdjąć. Co do kagańca nylonowego też go przerabiałam bo Snickers jest śmieciarzem. Jeśli chcesz żeby pies mógł w nim swobodnie oddychać i się napić musisz go zapiąć luźniej i wtedy nic nie powstrzymuje psa od brania rzeczy do pyska i gryzienia. Wiem co mówię Snickers mi udowodnił że można. Jeśli zapniesz go ściślej to pies nie będzie mógł swobodnie oddychać. Także ten nylonowy kaganiec moim zdaniem w ogóle nie zda egzaminu.
Zacznij z psem trenować, zostawiać go chociaż na 5 min, jeśli nie zniszczy po powrocie pochwal. Może niech Twoja mama z nim trenuje jeśli to ona wychodzi ostatnia. Zapewnij mu na czas wyjścia zabawki i gryzaki których nie ma na co dzień gdy jesteście. Niech służą tylko gdy Was nie ma, jak wracacie te zabawki chowacie. Powodzenia

[ Dodano: 25-03-2011, 10:56 ]
no i jeśli możesz ogranicz mu przestrzeń, zostaw tam legowisko i zabawki, postaraj się też pousuwać te najcenniejsze rzeczy. Może do listw pomógłby odstraszacz, spryskanie kabli i listw. U nas nie wiem czy taki odstraszacz pomógł bo pryskaliśmy nim kable, ale młody ogólnie się chyba nimi nie interesował. Spróbować warto.
_________________
Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl
 
 
monika-81 



Mój labrador: Dafi
Suczka urodziła się:
24.08.2010

Dołączyła: 09 Paź 2010
Posty: 57
Skąd: warszawa
Wysłany: 25-03-2011, 20:41   

agnieszka_213 napisał/a:
Monika-81 nie łam się i nie bierz do siebie wszystkich postó

dzieki widze że ty jako nieliczna mnie rozumiesz :)

Gocha2606 napisał/a:
Moniko - czy sunia już wymieniła wszystkie zęby?


tak juz dawno na poczatku myslalam ze to minie po wymiania ale nic z tego :(
Gocha2606 napisał/a:
druga rzecz - piszesz, że mała zaczyna demolować kiedy wyjdzie mama - czy aby to jej nie prowokuje i nie nakręca?
Co się dzieje w domu przez ostatnie dajmy na to pół godziny, kiedy mama tam jest?
Czy wiesz co sunia robi i czy mama się nią w jakiś sposób zajmuje?
Jak wygląda wyjście mamy z domu?


No niestety mysle że wlaśnie tu jest problem bo moja mama nie ma czasu na zavbawe z psiakiem, zajmuje ie moim 2 letnim synkiem i chorym ojcem wiec dafi caly czas domaga sie od nich zabawy a jak sie z nią nie chca bawić to sie msci :(

aganica napisał/a:
Wiesz , zrobisz jak będziesz uważała, tylko nie rozpaczaj gdy Twój pies będzie wyglądał jak mój Love..


ojej biedactwo nie mam nadzieje ze nigdy nie dopuszcze do takiego stanu

ale niestety mylicie sie uwaażając ze ona nie wie za co dostaje opierdziel lub w dupe, jak tylko coś zbroi to leży ze skrucha na swoim poslaniu i nawet sie na mnie nie spojzy jak wchodze do domu bo wie że źle zrobiła, ale jak nic nie zrobi to wita mnie radośnie i daje buziaki! Wiec nikt mi nie wmowi że pies nie wi że źle zrobił ]:)
natomiast dzisiaj posłuchalam sie waszych rad i zostawilam jejwlączone radio i nawet nic nie narozrabiala :)
Mam nadzieje że tak juz zostanie :)
_________________
Galeria Dafikowskiej :)
http://forum.labradory.or...&highlight=dafi
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 25-03-2011, 21:24   

monika-81 napisał/a:
natomiast dzisiaj posłuchalam sie waszych rad i zostawilam jejwlączone radio i nawet nic nie narozrabiala
Mam nadzieje że tak juz zostanie

Oby tak dalej :)
_________________
 
 
 
agnieszka_213
[Usunięty]

Wysłany: 25-03-2011, 22:40   

Monika-81
Super że znalazłaś swój sposób by dogadać się z psiną. Mogę przekazać Ci jeszcze jedną radę, która przekazał mi trener na szkoleniu i ją stosuje do dziś -być może to też zmieni nastawienie psa do zostawania samemu w domu. (nie znam się na psychice psa ale na Fada działa)
Jak wchodzisz do domu nie pozwalaj psu skakać i witać się z tobą- jak by stało się coś cudownego, ma wiedzieć że to normalne ,że wychodzisz i wracasz do domu.
Poradzono mi żebym odesłała stanowczo psa na swoje miejsce, nie reagowała na niego i spokojnie się rozebrała z płaszcza i butów. Kiedy już zaniosę zakupy do kuchni wtedy siadam na wersalce wołam Fado do siebie i witam się ( kiedy ja chce a nie on). (musisz przy tym wybrać moment witania tylko wtedy ,kiedy pies się uspokoi i nie jest podekscytowany) :-P
Pozdrawiam
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 30-03-2011, 11:55   

monika-81, jak sunia sie zachowuje?
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
spaulinka 



Mój labrador: Santos
Pies urodził się:
14.11.2007

Wiek: 42
Dołączyła: 13 Cze 2010
Posty: 153
Skąd: Katowice
Wysłany: 30-03-2011, 12:29   

wydaje mi się że nie można zostawić psa samego w domu w kagańcu.po pierwsze gdyby zwymiotował zadusi się swoimi wymiocinami po drugie nawet jeśli kaganiec będzie dość luźny ten nylonowy np.to psinka może zrobić sobie krzywdę zaczepiając o niego łapką przy próbie ściągnięcia czy coś w tym stylu.pomysły małego labradora są nie ograniczone:)więc lepiej klatkę kupić jak radzą inni forumowicze.ja do mojego Santosa zatrudniałam nianię gdy musiał zostać sam<nianią była moja koleżanka>
 
 
marta2204 



Mój labrador: Dora
Suczka urodziła się:
16.08.2008

Wiek: 42
Dołączyła: 04 Lut 2011
Posty: 47
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: 30-03-2011, 14:11   

monika-81 nie martw się, musisz mieć bardzo wiele cierpliwości, ale wiem że łatwo jest tak pisać jak pies z tego już wyrósł. Nasza Dora zjadła listwy, pół podłogi obgryzła trochę mebli :( Teraz ma 2,5 roku i wszystko jej minęło. Ja wracając z pracy wchodziłam do domu i pierwsze co robiłam to ryczałam z nerwów, psa od razu na dwór żeby się na niej nie wyżyć (na początku próbowałam krzyczeć, straszyć itp. ale to nic nie dawało tylko ja się nakręcałam). Potem brałam miotłę, odkurzacz i resztę sprzętu i wyżywałam się przy sprzątaniu. Ryczałam i sprzątałam ... Potem wpuszczałam do wysprzątanego mieszkania i do następnego dnia było ok. Dora od pierwszych dni zostawała sama na 8 h sama. Zostawiałam ją w przedpokoju z którego wyniosłam wszystko co można było, miała michę z wodą, zabawki i posłanie, na podłogę specjalnie kupiłam linoleum bo Dora do 5tego miesiąca załatwiała się w domu (potem sama się nauczyła i jak ręką odjął) z którego nawet metr nie został bo zniszczyła. Przestała tak niszczyć może w wieku 8 m-cy sama nie wiem bo to z czasem pomału zanikało samo. Teraz zostaje na nowym mieszkanku sama nic nie niszczy, nie załatwi się poprostu ideał :) ale do tej pory zostało mi że sprzątam wszystkie drobiazgi, kapcie, gazety itp. przed wyjściem do pracy. Trzymam kciuki że i Wam się uda bo jak ja wspomnę to mnie jeszcze za żołądek ściska ;D

[ Dodano: 30-03-2011, 14:18 ]
kagańca nie polecam bo znam przypadek że pies cały pysk sobie bardzo pokaleczył pazurami i tarciem o różne przedmioty bo próbował go ściągnąć, a pod twoją nieobecność może walić głową i zrobić sobie krzywdę. Aha ja też zostawiałam jej jakąś koszulkę moją lub męża i z nią leżała lub na niej :D do tej pory jak sobie otworzy szafę to wyjmie jedną rzecz i na niej śpi : :<
_________________

 
 
Nataeelll 
Natalia i Oma



Mój labrador: Oma
Suczka urodziła się:
10.10.2010

Wiek: 37
Dołączyła: 28 Lut 2011
Posty: 1176
Skąd: Brzeg Dolny
Wysłany: 30-03-2011, 20:29   

ja moją też zostawiałam w przedpokoju ale cwaniara nauczyła się do każdego pokoju drzwi otwierać więc teraz zawsze jak wychodzę to tylko jak ktoś jest w domu :(
_________________
Galeria OMY:
http://forum.labradory.or...61c8d844#209509

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź