Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tenshii
04-10-2012, 10:42
Panika przed szczepieniem
Autor Wiadomość
lullaby 



Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
13.01.2011

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 22 Lut 2011
Posty: 141
Skąd: Południe Polski ;)
Wysłany: 30-03-2011, 18:24   

Ehh... :< Na szczęście Aksel już jakby mniej skomlał... Mam nadzieje, że wszystko wraca do normy. Będę go jeszcze obserwować. Dzięki, tenshii, :)
_________________
Słitaśna galeria Akselka

http://forum.labradory.or...der=asc&start=0

Uwielbiam jak smyrasz mnie tym swoim mokrym nochalkiem ! Akselek <33
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-03-2011, 18:26   

lullaby, proszę :) powodzenia
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Pattina 
<3



Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010

18.08.2010

Pomogła: 7 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 17 Paź 2010
Posty: 3831
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-03-2011, 20:28   

Dziś Tajson u weterynarza także obrał punt wyjścia od weta...
Niestety nie mogłam sobie z nim poradzić, a ma młodzieńcze zapalenie kości więc szczepień miał mieć 5. Dziś było trzecie i była wielka panika.
Zaparł się więc siłą musiałam go zaciagnąć z poczekalni do gabinetu :confused:
Jutro i w piątek znów musimy tam zawitać, strasznie mi go szkoda bo po zastrzyku jakby mógl to by mi uciekł gdzie pieprz rośnie :(
_________________

Tajuś <3
 
 
 
ktosia 



Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 1653
Skąd: Kraków
Wysłany: 30-03-2011, 20:43   

Pattina, współczuję Wam i jak czytam te wasze opisy to się cieszę, że mam psa lekomana i nawet do zastrzyków się nastawia.
_________________
zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/

a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96
 
 
Pattina 
<3



Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010

18.08.2010

Pomogła: 7 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 17 Paź 2010
Posty: 3831
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-03-2011, 20:48   

Poprzednie wszystkie szczepienia przechodziły bez problemu.
Te wcześniejsze na kości też jakoś znosił wczoraj podobno westiemu też się już wyrywał ale dzisiaj nawet progu gabinetu nie chciał przekroczyć, nawet smakulce nic nie dały aż dziwne
Zaparł się i koniec, szarpał no ale dać w dupke zastrzyk trzeba było przecież
_________________

Tajuś <3
 
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 30-03-2011, 21:05   

Pattina napisał/a:
Te wcześniejsze na kości też jakoś znosił wczoraj podobno westiemu też się już wyrywał ale dzisiaj nawet progu gabinetu nie chciał przekroczyć, nawet smakulce nic nie dały aż dziwne

Polina od momentu gdy miała sprawdzane gruczoły też się tak zachowuje. Na szczęście nasz wet to mój kolega i wczoraj poświęcił jej półtorej godzinki m.in układanie "drogi" ze smaczków i na wspólną zabawę w trakcie której zapomniała gdzie jest i później już swobodnie sobie chodziła po całym gabinecie, ba nawet całej lecznicy, merdając ogonkiem i z typowym dla siebie adhd :brick:
Ale jestem ciekawa jak będzie przy następnej wizycie, jak znów poczuje zapach tego miejsca :< Bo pierwsze kilkanaście minut to była ucieczka w stronę drzwi :beated:
_________________
 
 
 
nika 
białasek


Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2010
Posty: 896
Skąd: Tczew
Wysłany: 30-03-2011, 21:22   

u nas jest ogromny problem z Loganem. przy swoim pierwszym zapaleniu ucha potwornie zraził się do czynności czyszczenia uszu. jest po prostu masakra! niedawno miał kolejne zapalenie i kolejna wizyta u weta... 3 osoby nie były w stanie go utrzymać, jedynym wyjściem był głupi jaś - dopiero wtedy wet mógł dokładnie obejrzeć uszy i wyczyścić całą wydzielinę, której było mnóstwo :( żal mi Logana strasznie jak widzę jak ucieka na widok buteleczki z płynem do czyszczenia... próbowaliśmy z kubkiem wysmarowanym pasztetem, smaczkami... nic nie działa :-> :|

dzis z kolei podczas wizyty z Shirem jego zachowanie wprowadziło mnie w głęboki szok! on nigdy zbytnio nie przejmował się wetem, zawsze okazywał raczej mnóstwo radości, a nie strachu, wystarczyły smaczki w ręku i z psem można było robić wszystko, a dziś? nawet smaczki nie były potrzebne, był tak niebywale spokojny, że wszyscy byli w szoku. nawet pobieranie krwi nie zrobiło na nim większego wrażenia, a całą wizytę przeleżał spokojnie... może zmądrzał troszkę? :D
 
 
kozung 



Mój labrador: Bono
Pies urodził się:
22.08.2010-29.10.2011

Wiek: 42
Dołączyła: 27 Wrz 2010
Posty: 1013
Skąd: Iława
Wysłany: 30-03-2011, 21:32   

u nas nie było problemu ze szczepieniami i gabinetem.. do stycznia. Wtedy Bono rozwalił sobie tylną łapkę i młoda p. wet szyła mu ją bez znieczulenia :confused: wprawdzie nie było dużej ranki, ale ból musiał być niesamowity. od tego czasu Bono panicznie boi się gabinetu, co więcej - ostatnio jedna z dziewczyn które go szyły zjawiła się u nas pod blokiem!! obszczekał ile wlezie :brick:

może następnym razem smaczki pomogą i się chłopak przełamie...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź