Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-03-2011, 12:11
Grapy, Daisy też była bez papierów, ba! Napi kundel z dziada pradziada też był bez papierów i nie był gorszy od Teyli.
Tutaj chodzi o coś innego, a tytuł wątku tego nie oddaje, a nawet sugeruje coś innego
No nie podoba mi się ten tytuł
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 19-03-2011, 12:33
tenshii, może zmień jak możesz na "rodowodowy czy nie " lub coś w tym stylu - może lepiej bedzie brzmiało.
Grapy napisał/a:
effcyk, przystojny,zdrowy,zawsze uśmiechnięty z poczuciem humoru, dobrze sytuowany z pakietem szczepień czego chcieć więcej ????
ooo to trzeba zapytać tych właścicieli małych księżniczek
wczoraj Nestor został "przechrzczony" przez pewną panią i jej dzieciaka na Nero , pozatym czarny jest ulubieńcem mojej dawnej katechetki, która prawie codziennie z mężem spaceruje obok nas i tarmosi Nesta ( przy okazji zawsze skapnie mu jakieś mięsko, które nosi ze sobą dla swojego jamniora ) no i polonistki z mojej szkoły podstawowej - więc moge stwierdzić, że grono pedagogiczne lubi pieski .
Btw . co do tematu, żeby nie offować ... Nestor bez papierka, rodzice labki z metryczkami , aczkolwiek nie czuje się z tym jakoś źle, że czarny bez papierów. Chłop jak dąb, okaz zdrowia, weta widzi 2 razy w roku na kontroli/szczepieniach/odrobaczeniach. Prawdą jest, że nie zawsze tak jest kiedy bierze się psa z nieznanego żródła, akurat ja miałam to szczęście, że trafił mi się psiak, z którym większych problemów zdrowotnych, ani w zachowaniu nie mam. Kolejnego psa chciałabym z papierkiem, bo drugi raz takiego szczęścia mogę nie mieć biorąc psa bez metryczki, pozatym może wystawowo bym się pobawiła ale to jak na razie takie odległe plany
_________________
Ostatnio zmieniony przez effcyk 19-03-2011, 12:34, w całości zmieniany 1 raz
Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
Wysłany: 19-03-2011, 13:09
tenshii napisał/a:
effcyk napisał/a:
może zmień jak możesz na "rodowodowy czy nie "
a zmienię A co !
Bardzo dobra zmiana
effcyk napisał/a:
Btw . co do tematu, żeby nie offować ... Nestor bez papierka, rodzice labki z metryczkami , aczkolwiek nie czuje się z tym jakoś źle, że czarny bez papierów.
Myślę, że nikt nie czuje się źle z tym że ma psa bez papierka, tylko ja np, czuje się źle z tym że byłam taka niedoinformowana, zbyt niecierpliwa i ogólnie potrzegam to jako mój błąd którego wiecej nie popełnię, ale to że Polina papierka nie ma w niczym jej nie ujmuje i jestem dumna jak paw że ją mam i że jest jaka jest
Na szczęście grono takich my rośnie a nie się pomniejsza, a rasa chyba też powolutku traci na popularności, więc jest jakiś cień nadziei na polepszenie sytuacji.
Podsumowując teraz stosownie do nowej nazwy tematu - rodowodowy - TAK!
Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 19-03-2011, 15:03
nata napisał/a:
Myślę, że nikt nie czuje się źle z tym że ma psa bez papierka, tylko ja np, czuje się źle z tym że byłam taka niedoinformowana,
spojrz na to z innej strony, dzięki temu, ze pojawiłaś się na forum ,wiesz co to rodowód i dlaczego nie warto pomnażać psów bez uprawnień. Ja np. gdybym nie wiedziała o tym - nie weszłabym nigdy na forum, albo nie interesowałabym się tym w ogóle, nie szukała wiadomości w internecie, z całą pewnością zrobiłabym nieświadomie z Nestora reproduktora , bo nie wiedziałabym, że jest to przyczynianie sie do grona pseudohodowców. Pewnie Pola też nie raz miałaby miocik, gdybyś była nieuświadomiona w sprawy rozmnażania psów bez rodowodu . A tak, lepiej sie doinformować póżno niż wcale....
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-03-2011, 19:05
Kupując,przygarniając psa, mało kto się zastanawia czy go na to stać.Nie chodzi mi, jedynie o finanse ale też o czas i wytrwałość w układaniu przyjaciela. Potem mamy pełno psów w potrzebie.
Wiele razy pisałam o moich suniach/bez metryki/, mnie po prostu stać na takie psy.... z nie znanego źródła,bez wiedzy o ich przodkach.Mam dla nich czas,chyba serce też mam.
Po adopcji Fiony podjęłam decyzję że to ostatni z moich psów... zbyt wiele stresu, łez, cierpienia.
Zawsze uważałam że tak cierpią, tylko psy bez papierów, bo nie chciane, źle karmione, zaniedbane.Jak mylne było moje pojęcie na temat r=r.
Nie musiałam długo czekać by się przekonać.
Lipcowy poranek .... telefon dzwoni." Cierpi pies, .... człowiek zgotował mu piekło na ziemi ... pomożesz?"................ Jak mogłam nie pomóc, pomogłam .. miałam być tymczasem i tak w naszym życiu zagościł Lovelas .
Nigdy nie mów....nigdy
Ale pamiętaj że metryka to nie wszystko, te psy też bywają nie chciane, nie kochane.
Jeżeli, już zdecydowałeś się na psa, bez względu czy ze schroniska czy z renomowanej hodowli.. dbaj o niego, bo jest twoim przyjacielem Jest od Ciebie uzależniony i kocha nie żądając nic w zamian. Tylko go kochaj.
Jeżeli, już zdecydowałeś się na psa, bez względu czy ze schroniska czy z renomowanej hodowli.. dbaj o niego, bo jest twoim przyjacielem Jest od Ciebie uzależniony i kocha nie żądając nic w zamian. Tylko go kochaj.
No właśnie,a nie przy pierwszym problemie zaraz co po niektórzy sie poddają i potrafią pozbyć psa
właśnie takie sprawy wkurzają mnie najbardziej, ludzie nieodpowiedzialni kupią sobie szczeniaczka rasowego czy nie, potem okazuje się że to za duży obowiązek, że nie ma czasu i serca do szkolenia i wychowania, piesek zaczyna sprawiać problemy to trzeba go oddać. Najpierw przez najważniejsze pierwsze miesiące takiego pieska "popsują", a potem oddajemy komuś kłopot. Samolubni nie biorą pod uwagę dobra pieska
[ Dodano: 19-03-2011, 19:25 ]
To powinna być bardzo przemyślana decyzja, chyba na równi z decyzją o dziecku.
Jeśli chodzi o nieodpowiedzialnośc to przytocze przykład sprzed 2 dni. Znajomi, którzy posiadaja labka z papierami,teraz wybieraja sie na wystawe tak dla przyjemności (nie zamierzaja robic reproduktora) spacerowiali wieczorem. Spotkali równiez czarną suczke labka bez papierów, która miała cieczke. Pies poczuł,zainteresował sie a własciciel suczki napomknął że chciałby sczeniaki. Wiec znajomy mówi, że ok i do roboty zachecał swojego psa aby pokrył te suczke! Na szczescie pies ciamajda nie miał pojecia jak i nic z tego nie wyszło. Na drugi dzien opowiadał nam swoją historie jako anegdotke i najgorsze, że nikt prócz nas i studentów weterynarii którzy z nami stali, nie widziali w tym nic złego. Ja im wykład na temat ilosci psów w potrzebie, wad genetycznych itp a pani, która ma labka bez papierów na to: no co Ty, zobacz, przeciez mój tez nie ma papierów Dodam, że labek pani robi sie coraz bardziej agresywny. Ma półtora roku, rzuca sie na wszystkie psy, reaguje agresją jak mu chcą cos koło łap zrobić (gryzie). No brak mi słów!
jkasia, też nie jestem za rozmnażaniem ale mam nadzieję,że rozmowa nie pójdzie w kierunku tego,że psy bez papierów są agresywne a te z papierkiem nie są,bo tak się składa,że Grapek mimo,że nie ma papierów psychicznie jest labkiem w 100% zresztą wyglądowo też<podczas wizyty na wystawie Wrocławskiej miał kilka ofert krycia i nie chciano wierzyć,że nie ma dowodu > a został dwa razy pogryziony przez rodowodowe labradory
Dziwnym trafem świetnie dogaduje się ze wszystkimi psami różnych ras i to też z rasami agresywnymi, ma wspaniale opracowane sygnały uspokajające i jak tylko pies jest zrównoważony nigdy nie dochodzi do ataków na mojego psa.
Każdego psa trzeba odpowiednio prowadzić inaczej nawet york będzie zagrożeniem dla właściciela.
ale mam nadzieję,że rozmowa nie pójdzie w kierunku tego,że psy bez papierów są agresywne
nie twierdze, że bez papierów są bardziej agresywne. Chciałam tylko przytoczyć przykład pani, której labek akurat taki jest a ona nie widzi nic złego w rozmnażaniu na lewno i prawo. Tak naprawde ze wszystkich labków nierodowodowych na osiedlu tylko on jeden wykazuje takie tendencje. Także by nikt mnie źle nie zrozumiał
Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-03-2011, 14:46
Z papierami czy bez, zawsze od dziecka byłam uczona że z papierami, i takie psy zazwyczaj u nas w domu były,choć powiem Wam że często było to odbierane jako snobizm z naszej strony, szczególnie w momencie gdy tak się życie poukładało, że były w domu duże kłopoty z pieniędzmi to różne nie wybredne komentarze dało mi się słyszeć na ten temat.
Zupełnie do dziś nie rozumiem dlaczego takie jest myślenie, wśród dużej części naszego społeczeństwa?
choć powiem Wam że często było to odbierane jako snobizm z naszej strony
u nas jest podobnie. Pomimo, że dobrze dogadujemy sie z właścieielami labków u nas na osiedlu to wiekszośc z nich, ktorzy maja labcie bez papierów tez tak o nas mysli. Nie mówią wprost ale czesto słysze tekst "a nasz nie ma papierów i co z tego" tylko nie chodzi tu o samo zdanie ale o ton jakim to wypowiadaja i niby żartem (patrza wtedy na nas). Ja juz nic nie tłumacze im bo to są ludzie niereformowalni. Tym bardziej, że uwazają, że pomimo iż nasza niunia jest rodowodowa to choruje znacznie cześciej i ma za soba operacje. To jest dla nich wystarczajacy argument do tego, że nie warto wydawac wiecej kasy na psa z hodowli
Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-03-2011, 16:32
Ja takie teksty pamiętam jeszcze z dzieciństwa, u mnie w domu zawsze było i jest dużo zwierząt, a mój tata zawsze mówił, że pies to tylko rodowodowy bo mam pewność tego co "biorę" i mogę dobrać psa do tego czego od niego oczekuję i tak mi już zostało. Choć i u nas pojawiły się psy bezpapierowe, nikt nawet nie wie jak to się w sumie stało po prostu pojechaliśmy po coś na giełdę i wróciliśmy z psem. Ale wiem jakie problemy z psychiką Patki mieliśmy, panicznie bała się ciemności, wysokości, panów zwanych dresiarzami, nie przeszła przez most czy przejście podziemne. Wolę sobie nie wyobrażać co ten szczeniak przeszedł zanim do nas trafił, wtedy sobie postanowiłam że już więcej nie będzie żadnego przebacz i kupowania psa w ten sposób
U nas też wszyscy się dziwnie patrzyli jak kupiliśmy psa z rodowodem. Nie w Gdańsku, a w moim rodzinnym małym miasteczku. chyba zgłupieliśmy, że wydaliśmy tyle na psa, szczególnie ze do majętnych nie należymy, a jeszcze jak zaczęliśmy ze Snickersem do przedszkola i na szkolenia chodzić to już w ogóle że jesteśmy nienormalne snoby i z kasą nie mamy co robić. Ostatnio okazało się że w rodzinie jest ok 3 letnia labradorka. Wujek spotkał moją mamę i pytał bo ona jeszcze szczeniaków nie miała, a przynajmniej raz dla zdrowia musi czy Snickers by tego nie załatwił. Mama, ze to mój psiak i jest jeszcze na pewno za młody i nie wie kiedy będzie mógł więc dał jej spokój, ale już czuje że jak młody dorośnie to się pytanie powtórzy i na nic tłumaczenie wszystkim, ze suka nie musi mieć szczeniaków .
Wiek: 40 Dołączyła: 31 Mar 2011 Posty: 93 Skąd: Tychy
Wysłany: 31-03-2011, 18:32 R=R
Nie wiem czy wiecie ale nasze psy nie są rasowe bo nie mają rodowodów... głupota totalna bo nawet jeśli 20 pokoleń wstecz (potrzeba tylko 5) miały rasowych przodków to i tak nie są uznawane za rasowe, bo właściciele przodków nie jeździli po wystawach i nie nabijali kieszeni związkowi kynologicznemu... Jak dla mnie to naciąganie właścicieli na pieniądze. A ludzie którzy mają psy z rodowodami uważają się za snobów a swoje psy za jeszcze większych i wykłucają się na forum że twój pies jest kundlem bo nie ma papierka... Porażka...
A ludzie którzy mają psy z rodowodami uważają się za snobów a swoje psy za jeszcze większych i wykłucają się na forum że twój pies jest kundlem bo nie ma papierka... Porażka...
Nikt się ze mną nie wykłócał że Asior jest kundlem
tenshii, jesteś snobem
Nie mogłam się powstrzymać .
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum