Mój labrador: Raven
Pies urodził się:
Dołączył: 13 Mar 2011 Posty: 79 Skąd: Zach-Pom
Wysłany: 21-04-2011, 18:44
Dziękuję za wszelkie rady i zainteresowanie. Macie racje, nie ma sensu czekać, lepiej dmuchać na zimne i udać się do weta, dla samego spokoju nawet.
Jedno już wykluczyć możemy na pewno - kleszcze odpadają. Akurat pod tym względem jestem wyczulony i nie ma szans by Raven złapał jakiegoś kleszcza, tego jestem w 100% pewien. Ale nie ma co gdybać, jutro musze się udać z nim do weta, jeśli faktycznie coś mu dolega to nie może sie biedak męczyć. Ale zachowanie to naprawde mnie dziwi bo poza ta apatia, zamyśleniem, to w zasadzie nie przejawia żadnych oznaków znanej mi choroby
Wiek: 46 Dołączyła: 17 Sie 2010 Posty: 108 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 21-04-2011, 19:39
petrelli napisał/a:
Może problemy miłosne?
Nie wiem w jakim wieku jest Raven, ale ewentualność,że się zakochał na wiosnę też można wziąść pod uwagę - przecież one takie kochliwe są! Mój choć młody jeszcze to już leżał zamyślony pod drzwiami, bo amory mu były w głowie - no ale to u niego nie trwało tak długo. Życzymy zdrówka!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum