|
Pies ignoruje mnie na spacerach - co robić? |
| Autor |
Wiadomość |
tomek32

Mój labrador: Edi
Pies urodził się:
17.09.10
Dołączył: 02 Lis 2010 Posty: 40 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: 07-05-2011, 21:29 Pies ignoruje mnie na spacerach - co robić?
|
|
|
Gdy wychodze z Edim na spacer to on cały czas wącha i szuka co by tu zjeść np kamoienie,patyki,stare kości,odchody itp już niewiem co by tu wymyślić by przestal chodzic z głowa przy ziemi i wiecznie czegoś szukał.
Zastanawiam sie jaki jest sposób na tak niesfornego labka? |
_________________ Edi jestem
 |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 03-10-2012, 12:57, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Grapy


Mój labrador: Grapy
Pies urodził się:
16.08.2009
Mój labrador: Holka-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
27.07.2010
Mój labrador: Baalis-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
22.05.2014
Pomogła: 1 raz Wiek: 51 Dołączyła: 05 Paź 2009 Posty: 1628 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 07-05-2011, 21:37
|
|
|
tomek32, musi z tego wyrosnąć- Grapek zjadał chleb dla ptaków-całe bochenki prezerwatywę też połknął oraz ukradł dwie słodkie bułki w woreczku i też je zjadł bez odpakowywania Teraz jest już zrównoważonym młodzieńcem i nawet komórek nie kradnie |
_________________

 |
|
|
|
 |
Malinowa


Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010
Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?
Dołączyła: 18 Maj 2010 Posty: 329 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 07-05-2011, 21:49
|
|
|
tomek32, pomijajac inne aspekty, jest to dla psa niebezpieczne bo moze połknąć coś naprawde niedobrego, np. kawałek szkła.
Chodzicie w obrozy czy szelkach? Flexi czy zwykła smycz? |
_________________
 |
|
|
|
 |
kasia89t
kasia89t

Mój labrador: Borys vel Borsuk
Pies urodził się:
27.05.2010
Wiek: 80 Dołączyła: 19 Lis 2010 Posty: 204 Skąd: Syc
|
Wysłany: 07-05-2011, 21:51
|
|
|
musisz być ciekawszy niż otoczenie, weź jakąś piłkę którą będziesz zwracał jego uwagę na sobie, i dużo z nim ćwicz,chodzenie przy nodze,wracanie. Myślę że zżeranie różnych rzeczy to jego sposób na nudne, laby to psy aktywne one kochają pracować. I dla nich zwykły spacer jest nudny więc szukają wrażeń. Zajmij go czymś |
|
|
|
 |
kozung


Mój labrador: Bono
Pies urodził się:
22.08.2010-29.10.2011
Wiek: 42 Dołączyła: 27 Wrz 2010 Posty: 1013 Skąd: Iława
|
Wysłany: 07-05-2011, 21:51
|
|
|
oj u nas też przeboje były, i w sumie są do teraz - Bonek wpierdziela wszystko co się rusza lub nie.. kamieni nie ruszał nigdy, ale patyki, kupki, kora z drzew, stare rękawice robotnicze, kiedyś buta wykopał i nie szło mu zabrać.. | Grapy napisał/a: | | prezerwatywę też połknął | nasz o zgrozo przyniósł do domu.. a ja ją znalazłam w sypialni ale była awantura |
|
|
|
 |
Gocha2606


Pomogła: 2 razy Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 07-05-2011, 21:58
|
|
|
Tomku, a jak wygląda Wasz spacer?
Co robisz razem z psem, a co pies robi sam na własną łapę?
Czy on potrafi się na Tobie skupić na dworze?
Czy zna komendę NIE albo NIE RUSZ czy ZOSTAW i słowo pochwały?
Czy potrafisz go przywołać w każdej sytuacji?
Czy potrafi oddawać przedmioty?
Jak TY reagujesz kiedy on zaczyna namierzać znalezisko, węszy, pędzi, porywa to do pyska i pałaszuje - co robisz?
Co on dostaje do jedzenia - jaką karmę, ile razy dziennie?
Ile razy pies sam sobie coś znajdzie i zeżre, tyle razy jego zachowanie się wzmocni, bo sam się nagradza. Dopóki nie nauczysz się nad nim panować i go pilnować, załóż mu kaganiec dla jego bezpieczeństwa i żeby nie utrwalał sobie złych nawyków. A jeśli jest bez kagańca to ma być albo na smyczy albo na lince treningowej. |
_________________ Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking |
|
|
|
 |
Aphis [Usunięty]
|
Wysłany: 07-05-2011, 21:59
|
|
|
moja Runka tak samo z nosem przy ziemi.. co chwila cos w pyszczku, chociaz ostatnio coraz rzadziej bo konczy sie na obwachaniu a kiedy mowie 'fe' odchodzi |
|
|
|
 |
tomek32

Mój labrador: Edi
Pies urodził się:
17.09.10
Dołączył: 02 Lis 2010 Posty: 40 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: 07-05-2011, 23:06
|
|
|
| ja mam taką cichą nadzieje że wyrośnie z tego ale narazie musze coś wymysleć bo inaczej płukanie żołądka nieuniknione |
_________________ Edi jestem
 |
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
|
|
|
 |
tomek32

Mój labrador: Edi
Pies urodził się:
17.09.10
Dołączył: 02 Lis 2010 Posty: 40 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: 07-05-2011, 23:25
|
|
|
Myśle że wina leży po mojej stronie bo dla zabawy rzucałem mu kamienie a on do pyska i w nogi,z piłka potrafi aportować ale kamień itp lubi zabierać i gryść.
Edi jest karmiony orijenem.
Potrafi na komende przyjść i koncentruje się na mnie ale wystarczy że się nim nie interesuje a on już wącha i wcina co popadnie a wtedy mówie zostaw i wyjmuje mu z pyska nie mija 1 min a on znowu coś w pysku a ja znowu podchodze i mówie zostaw.
Wydaje mi się też że on w ten sposób chce zwrucić na siebie moją uwage. |
_________________ Edi jestem
 |
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 07-05-2011, 23:34
|
|
|
zapomnialam dodac ze Reda uwielbia wcinac suchy chleb dla ptakow ktory znajdzie gdzies na trawie ,ale tez jej mowie "fuj" ale malpiszon wypluc to nie chce, musze dojsc do niej wyciagnac jej z mordki,nie mowiac juz o tym ze jakos tak robi ,ze jak jej mordke otwieram to nigdy nic nie ma,a jak ja zostawie to zachwile znowu zuje |
_________________ zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 |
|
|
|
 |
tomek32

Mój labrador: Edi
Pies urodził się:
17.09.10
Dołączył: 02 Lis 2010 Posty: 40 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: 07-05-2011, 23:38
|
|
|
| a tak poza tematem to musze go nauczyć nie skakać na ludzi. |
_________________ Edi jestem
 |
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 07-05-2011, 23:40
|
|
|
a ja musze swoja odzwyczaic skakania na ludzi,bo na wystawach nie jest to mile widziane jak sedzia podejdzie do psa a ten hop na niego
[ Dodano: 07-05-2011, 23:41 ]
po co cchesz go nauczyc skakania na ludzi?labek jest duzym psem ,zebys pozniej nie mial z tego powodu nieprzyjemnosci |
_________________ zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 |
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 08-05-2011, 10:01
|
|
|
tomek32, z tymi kamieniami to bym uważała. Sąsiada ONka musiała mieć operacje po kamień połknęła i nie dało rady go inaczej wyjąć.
| Cytat: | | [quote="tomek32"]a tak poza tematem to musze go nauczyć nie skakać na ludzi.[/quote] |
| donia457 napisał/a: | | [b]po co cchesz go nauczyc skakania na ludzi? labek |
chyba się nie zrozumieliście
Tomek 32 ja bym spróbowała z jakaś zabawką , idziecie - masz w ręku jego ulubioną zabawkę, rzucasz mu, uczysz oddawania i tym samym pies i uczy się oddawania i zapomina o zbieraniu śmieci z ulicy. U nas to bardzo pomaga i odwraca uwagę psa obecnie od wszystkiego , od innych rzeczy, od innych psów - jeśli zajdzie taka potrzeba wyciągam z kieszeni piszczałkę i nie ma problemu że gdzieś pobiegnie za kimś/czymś . |
_________________
 |
|
|
|
 |
Malinowa


Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010
Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?
Dołączyła: 18 Maj 2010 Posty: 329 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 08-05-2011, 10:26
|
|
|
tomek32, wg mnie powinniście wyraźnie podzielić spacer . Czas kiedy się bawi i czas kiedy ma iść przy nodze na smyczy. Najlepiej weź troche tych ziarenek orijena na spacer.
Musisz być konsekwentny. Ja z Maliną byłam na szkoleniu ale metody tam wykorzystywane naprawde zadziałały. Zmieniłam Flexi na zwykła smycz na czas nauki . I za każdym razem kiedy Malina chciała ciągnąc czy mnie wyprzedzać mówiłam noga + krótkie ,,szarpnięcie'' tak żeby zwrócić uwagę i tak do skutku. Męczące ale skuteczne. Następnie kiedy puszczam ją ze smyczy, lub kiedy pozwalam jej węszyć itp. daje hasło: biegaj i wtedy Malina ma czas zabawy. Do tego, kiedy chce złapać jakieś świństwo mówie fe. Na początku miała hasło biegaj na flexi, zeby znowu hasło ,,fe'' (gdy chciała coś łapać) połączyć ze stanowczyn krótkim odciągnięciem + smakołyk. Oczywiście do hasła ,,noga'' również były smakołyki.
Nie uznaje czegoś takiego że idąc z Maliną chodnikiem po osiedlu muszę ją ciągle odciągać od podłoża bo kiedy jeszcze tak było niecierpiałam takich spacerów a konkretnie samego dojścia do łąk gdy już mogłam ją puścić.
A i Malina była 100 razy bardziej zmeczona po 30 min takich konsekwentnych ćwiczeń chodzenia przy nodze niż po 2 godzinach biegania z psami po łąkach. |
_________________
 |
|
|
|
 |
cichyy1995

Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
23.02.2011
Dołączył: 06 Maj 2011 Posty: 4 Skąd: Ateny
|
Wysłany: 08-05-2011, 14:49
|
|
|
Tomek32 Labradory to są psy także myśliwskie i mają wrażliwy węch. Wiem iż moja Nela tak samo chodzi na szelkach. I najprosciej jest nauczyc zostaw i chodz. I spacer pozniej z twoim psem bedzie dla ciebie przyjemnoscią.
|
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 08-05-2011, 23:24
|
|
|
ja swojej zabieram kamienie raz ze moze utknac w zoladku i operacja a dwa to mojej sasiadki pies zostal bez zebny przez te kamerdulce bo zeby zniszczyl
oj rzezcywiscie sie z kolega nie zrozumialam za co serdecznie przepraszam ,ale to tylko zmeczenie u mnie wyszlo
no glowa do gory mnie takie szkolenie czeka z Reda bo ciagnac zaczyna,najbardziej ciagnie nas jak zobaczy z daleka psa |
_________________ zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 |
|
|
|
 |
Czarnuch18
Czarnuch18

Mój labrador: Lola/Sonia
Wiek: 33 Dołączyła: 19 Kwi 2011 Posty: 44 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 09-05-2011, 09:59
|
|
|
Moja Sonia też cieszyła się i skakała na ludzi.
po prostu ściągałam smycz krótko i nie pozwalałam doskoczyć wyżej niż do pasa . po chwili nudziło jej się skakanie bez celu. |
_________________ Rozbójnik który czuwa...
 |
|
|
|
 |
mawi27
Magda :)


Mój labrador: LARA [*] & TORQUE
Suczka urodziła się:
05.06.2009 & 22.10.2009
Dołączyła: 11 Sie 2009 Posty: 1121 Skąd: środa wlkp
|
Wysłany: 17-05-2011, 10:56
|
|
|
| u nas poskutkowala metoda jaka stosowali w Marleyu, jak Torque na kogos skoczyl dostal z kolanka (oczywiscie delikatnie) i klatke piersiowa, na poczatku testowalismy to u nas w domu pozniej poprosilismy paru znajomych zeby sie do tego tak samo zastosowali i po paru razach odpuscil, teraz czeka cierpliwie az moze sie z kims przywitac gdy mu oczywiscie na to pozwolimy |
_________________ Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
 |
|
|
|
 |
|
|