|
Mój pies niszczy - inni domownicy już go nie chcą |
| Autor |
Wiadomość |
Czarnuch18
Czarnuch18

Mój labrador: Lola/Sonia
Wiek: 33 Dołączyła: 19 Kwi 2011 Posty: 44 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 26-05-2011, 13:46 mam juz dosyc pomozcie!!!
|
|
|
może nawet pisze pod wpływem emocji ale to raczej dobrze bo powiem wszystko;[
nasz Sonia pogryzła od wczoraj nowe lampki słoneczne przy chodniku ( 3)!!
do tego pamiątkowa podstawkę wisząca pod kwiatka z drewna parę dużych doniczek zrobiła dwie duże dziury pod iglakami pogryzła miski rozniosła cale poduszkę ! reszty nie pamiętam, ale mamy jej już serdecznie dosyć!!
ja sama pomagam w schronisku wiem jak uczyć psy ale ona mnie całkiem olewa!!
do tego ucieka..
nie mamy już sil a przecież wiem jak się takimi psami zajmować
proszę
POMOCY!!!!
|
_________________ Rozbójnik który czuwa...
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 26-05-2011, 14:02
|
|
|
Czarnuch18, spokojnie, psiaki czasem wymagaja na prawde wiele cierpliwosci - wierze, ze masz poprostu kryzys. Pisalas juz o problemie uciekania - cwiczysz z sunia? Czy suka jest wybiegana, zmeczona? Jesli niszczy jak zostaje sama pomysl o klatce - po odpowiednim treningu, nie dzieje sie psu zadna krzywda, a zapobiegniesz demolce. Glowa do gory, 3maj sie |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
more
more


Mój labrador: RAFI
Pies urodził się:
xx.10.09
Wiek: 40 Dołączył: 17 Kwi 2011 Posty: 47 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 26-05-2011, 14:02
|
|
|
| To normalna rzecz u labradorów, że doprowadzają właścicieli do rozpaczy i szału. Rafi robił gorsze rzeczy. Musisz się nią ciągle zajmować, żeby nie miała czasu niszczyć. Przeczytaj podobne wątki na tym forum najlepiej. |
|
|
|
 |
Czarnuch18
Czarnuch18

Mój labrador: Lola/Sonia
Wiek: 33 Dołączyła: 19 Kwi 2011 Posty: 44 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 26-05-2011, 14:17
|
|
|
jest tak ... kasy za bardzo nie mamy na klatkę ale szukam po znajomych może ktoś mi pożyczy a uciekanie?? staralam sie jak moglam ale nie daje rady w ogole sie nie slucha! nie reaguje na mnie wiec trening z uciekaniem nie ma skutku |
_________________ Rozbójnik który czuwa...
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 26-05-2011, 14:28
|
|
|
| Czarnuch18 napisał/a: | | nie daje rady w ogole sie nie slucha! nie reaguje na mnie |
trenujesz z lina/sznurkiem - jak wyglądają Wasze ćwiczenia? | Czarnuch18 napisał/a: | | kasy za bardzo nie mamy na klatkę ale szukam po znajomych może ktoś mi pożyczy | miejmy nadzieje, moze poszukaj uzywanej - zawsze troche taniej. A moze masz mozliwosc przygotowania jednego pomieszczenia dla psa? |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Czarnuch18
Czarnuch18

Mój labrador: Lola/Sonia
Wiek: 33 Dołączyła: 19 Kwi 2011 Posty: 44 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 26-05-2011, 14:44
|
|
|
mam szopkę w której jest dużo rzeczy które ze złości mogłaby pogryźć a ćwiczyłam na rożne sposoby linka i ogrodzone pole :(NIC |
_________________ Rozbójnik który czuwa...
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 26-05-2011, 14:50
|
|
|
| Czarnuch18 napisał/a: | | dużo rzeczy które ze złości mogłaby pogryźć | pies nie gryzie/niszczy ze zlosci - robi to bo jest zdenerwowany nieobecnoscia czlowieka, sfrustrowany nuda, ale na pewno nie zlosliwy.
Czarnuch18 moze za malo bylo tych cwiczen z lina, bo wiekszosc psow wlasnie w ten sposob "lapie" przychodzenie na zawolanie. Poza tym pisalas o tym niedawno -chyba za szybko sie poddajesz; to jest zadanie na dlugie tygodnie, a nie kilka dni. Nie masz mozliwosci konsultacji z jakims szkoleniowcem? Moze poprostu popelniasz jakies bledy.... |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Pattina
<3


Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010
18.08.2010
Pomogła: 7 razy Wiek: 36 Dołączyła: 17 Paź 2010 Posty: 3831 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 26-05-2011, 14:55
|
|
|
To psy pełne energi, trzeba wiele pracy aby wyprowadzić je na grzeczne, ułożone psiaki.
Trzeba się postarać, poświęcić czas na szkolenia.
Pies niszczy z nudów-zapewnij mu więcej rozrywek , atrakcji .
Na uciekanie tez nic nie poradzisz jeśli nie zaczniesz ćwiczyć, zacznijcie od pracy z linką-tak dla bezpieczeństwa, gdy przyjdzie na komende - nagradzaj , dopóki załapie że przyjście kiedy chcesz to rzecz dobra dla niej.
Decydując się na psiaka trzeba liczyć się ze zniszczeniami i tym,że wymaga dużo pracy aby psiak był taki jak byś chciała aby był.
Pamiętaj,że każdy z nas przez to przechodził |
_________________
Tajuś <3 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 26-05-2011, 15:11
|
|
|
| Pattina napisał/a: | | Pamiętaj,że każdy z nas przez to przechodził |
lub przechodzi nadal
Polinda weszła w wiek buntu i też łatwo nie jest. Nie wierzę, jednak, żeby nie było na Twoją sunie sposobu. Spokój i cierpliwość przede wszystkim, bo efekty same nie przyjdą a już tym bardziej nie od razu.
Daj jej konga, porób jakieś zabawki, którymi będzie mogła się zająć podczas Twojej nieobecności, bo rozumiem, że tylko wtedy niszczy? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Czarnuch18
Czarnuch18

Mój labrador: Lola/Sonia
Wiek: 33 Dołączyła: 19 Kwi 2011 Posty: 44 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 26-05-2011, 16:06
|
|
|
tak albo jak jest rano wypuszczona na siku |
_________________ Rozbójnik który czuwa...
 |
|
|
|
 |
Pattina
<3


Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010
18.08.2010
Pomogła: 7 razy Wiek: 36 Dołączyła: 17 Paź 2010 Posty: 3831 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 26-05-2011, 16:20
|
|
|
Niszczenie to efekt nudy. Psiak musi się porzadnie wybiegać, wybawić przed pozostaniem samemu w domu.
Dodatkowo musisz zapewnić jej atrakcyjnych zabawek tak aby jak już odpocznie po wyczerpującym spacerku żeby miała czym się zająć podczas Twojej nieobecności.
To nie musza być drogie zabawki, zawsze można samemu coś wykombinować
Fajnie jak takie zabawki dostaje co jakiś czas nowe-bo takie co leżą cały dzień w donu są nudne po jakimś czasie
u nas super się sprawdza szarpak ze starej ściery czy ręcznika, pusta butelka wypełniona smakami, pozaginana i zakręcona- trochę to zajmie czasu zanim Tajson się do niej dostanie. |
_________________
Tajuś <3 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 26-05-2011, 16:21
|
|
|
| Czarnuch18 napisał/a: | | wypuszczona na siku | suka szaleje, broi, bo ja zostawiasz; wychodz z nia na to siku i powolutku ucz zostawania. Mam nadzieje, ze to poranne siku nie zastepuje porzadnego porannego spaceru. W domu zostawiaj jej zabawki itd - tak jak radzi Pattina
[ Dodano: 26-05-2011, 15:25 ]
Swietnie zajmuje czas Kong z zamrozonym serkiem czy pasztetem albo poprostu zamrozony jogurt w kubeczku |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
mappecior


Mój labrador: Marley
Pies urodził się:
20 II 2011
Wiek: 39 Dołączył: 17 Kwi 2011 Posty: 12 Skąd: Jarocin / Poznań
|
Wysłany: 26-05-2011, 16:41
|
|
|
| Jeśli chodzi o nie słuchanie tez mam taki jesen problem ....Marley w domu słucha i szybko sie uczy jednak gdy wychodzi ze mna na dwór to nie ten sam pies:( jak go spuszcze zeby pobiegal to wogole nie słucha a o powrocie do mnie bez gonienia za nim nie ma mowy;/ co zrobic jak nauczyc psa zeby sam przychodził na zawołanie go po imiieniu?????? |
_________________
 |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 26-05-2011, 16:45
|
|
|
mappecior, na pewno nie gonić go, bo to dla psa najlepsza zabawa.
Polecam książkę "Aria,do mnie". Bardzo pomocna. I zajrzyj do odpowiedniego tematu o przychodzeniu na zawołanie. Użyj opcji szukaj |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
|
|
|
 |
nika
białasek

Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 08 Wrz 2010 Posty: 896 Skąd: Tczew
|
Wysłany: 26-05-2011, 17:00
|
|
|
mappecior,
http://forum.labradory.or...?t=1302&start=0 tutaj są opisane różne sposoby. ja ostatnio zakupiłam książkę Jacka Gałuszki "Aria do mnie" i jestem baaaardzo zadowolona.
Czarnuch18, ja ostatnio też byłam załamana zachowaniem Shira, kilka razy doprowadził mnie dosłownie do szału... ale tłumaczę to sobie, że to tylko pies, zwierzę, które mojej frustracji w ogóle nie pojmuje, więc to jest zupełnie niepotrzebne. wszystkie jego złe zachowania tłumaczę sobie tak sobie to na psi rozum, wtedy jest zdecydowanie łatwiej i jakoś mniej się złoszczę;p musisz pokazać psu co jest pożądanym zachowaniem, a co nie... zajmie to trochę czasu, ale efekty z pewnością są tego warte.
każdy z nas wie jak ciężko jest z labem w okresie buntu, jedne dają bardziej popalić, inne mniej... wszystko leży w Twoich rękach. sposoby na zajęcie psa, które podały dziewczyny, są skuteczne - wymęczenie go przed wyjściem, smaczki i zabawki podczas Twojej nieobecności, ewentualnie klatka... nie możesz też od razu zostawić psa na nie wiadomo ile czasu, jeżeli wcześniej nie został przyzwyczajony do samotnego pobytu w domu, trzeba stopniowo. wszystko się da, wszystkiego da się nauczyć, potrzeba tylko masy cierpliwości, niestety... |
|
|
|
 |
mappecior


Mój labrador: Marley
Pies urodził się:
20 II 2011
Wiek: 39 Dołączył: 17 Kwi 2011 Posty: 12 Skąd: Jarocin / Poznań
|
Wysłany: 26-05-2011, 18:29
|
|
|
DZIEKUJE bardzo za pomoc:)) |
_________________
 |
|
|
|
 |
Czarnuch18
Czarnuch18

Mój labrador: Lola/Sonia
Wiek: 33 Dołączyła: 19 Kwi 2011 Posty: 44 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 26-05-2011, 18:54
|
|
|
ja tez jakoś mi trochę ulżyło i nie jestem tak wściekła
załatwiłam klatkę na jutro a dziś poszłyśmy na spacer na 10 metrowej lince i staramy się obie taka przynajmniej mam nadzieje |
_________________ Rozbójnik który czuwa...
 |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 26-05-2011, 19:01
|
|
|
Czarnuch18, tylko nie zamykaj jej w tej klatce od razu, poczytaj jak przyzwyczaić psa żeby traktował ją jako bezpieczne miejsce |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
Czarnuch18
Czarnuch18

Mój labrador: Lola/Sonia
Wiek: 33 Dołączyła: 19 Kwi 2011 Posty: 44 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 26-05-2011, 19:53
|
|
|
wiem jak pracuje w schronisku tylko nie wiem jak sobie z nia poradzic -- przy okazji -jest po sterylizacji moze w psychice jej sie cos ten teges?? |
_________________ Rozbójnik który czuwa...
 |
|
|
|
 |
|
|