Przesunięty przez: tenshii 02-10-2012, 18:37 |
Pies w miejscu publicznym - dyskusja |
| Autor |
Wiadomość |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 09-06-2011, 11:59
|
|
|
ja nie zabieram Czesi jak wychodzę do sklepu czy na pocztę, a tym bardziej nie zostawiłabym jej przywiązanej na zewnątrz bo bym chyba zawału dostała jakbym wyszła a jej by nie było |
_________________
 |
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
|
|
|
 |
Aphis [Usunięty]
|
Wysłany: 09-06-2011, 18:58
|
|
|
Mnie czasem zdarzy sie isc do sklepu z Runka. Zostawiam ją w środku obok wózków.. Zawsze proszę panie z info desk o rzucenie oka na nią
Mieszkamy w okolicy gdzie ludzie boją się psów i prawie nikt do Runki nie podchodzi. Dzieci z krzykiem uciekają, a biedna runka nie wie co się dzieje bo bardzo lubi się z dziećmi bawić |
|
|
|
 |
Nataeelll
Natalia i Oma


Mój labrador: Oma
Suczka urodziła się:
10.10.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 28 Lut 2011 Posty: 1176 Skąd: Brzeg Dolny
|
Wysłany: 09-06-2011, 20:10
|
|
|
| Aphis napisał/a: | | Mieszkamy w okolicy gdzie ludzie boją się psów i prawie nikt do Runki nie podchodzi. | u mnie też się ludzie boją, bo jak duża to musi być groźna, w ogóle na psach się nie znają |
_________________ Galeria OMY:
http://forum.labradory.or...61c8d844#209509
 |
|
|
|
 |
Aphis [Usunięty]
|
Wysłany: 09-06-2011, 21:21
|
|
|
u nas mieszka duzo marokancow itp u nich w kulturze pies jest postrzegany gorzej od swini.
Nie raz mialam sytuacje kiedy dziecko ze zwyklej dzieciecej ciekawosci chcialo poglaskac Runke to matka od razu go zabierala i mowila ze psy sa zle oO
Albo kiedy szłam do parku, Runa była na smyczy, na murku siedzialy dwie dzieczyny 16-17 lat moze, zaczely uciekac z piskiem.. Straszne to jest, bo dezorientuje mi psa Na szczęście jeszcze spotykamy normanych sąsiadów, którzy chca aby ich dzieci bawiły sie z Runką. |
|
|
|
 |
Ace_ [Usunięty]
|
Wysłany: 11-06-2011, 22:40
|
|
|
Ja ostatnio zgłupiałam,gdy sąsiad się zapytał czemu mam psa na smyczy o_O 3 miesięczny szczeniak biegający luzem,a niedaleko ulica i samochody.
Wiadomo Tośka to szczeniak,urocza i malutka,więc sporo ludzi podchodzi i chce głaskać,a potem zdziwienie czemu szczeniak gryzie.
Co do zostawiania psa przed sklepem,to już wiem,że nigdy tego nie zrobię,bo najzwyczajniej bym się bała właśnie kradzieży.Albo do sklepu bez psa,albo z siostrą czy kimś,żeby jej popilnowała.Ja w swojej okolicy najczęściej spotykam się z tym,że psy w sklepach nie są mile widziane. |
|
|
|
 |
Grapy


Mój labrador: Grapy
Pies urodził się:
16.08.2009
Mój labrador: Holka-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
27.07.2010
Mój labrador: Baalis-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
22.05.2014
Wiek: 51 Dołączyła: 05 Paź 2009 Posty: 1628 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 11-06-2011, 23:08
|
|
|
Grapek wchodził ze mną nawet do carrefoura- niestety jak już nie mogłam go unieść skończyły się nasze wspólne zakupy |
_________________

 |
|
|
|
 |
bartez


Mój labrador: Tajla
wielka niewiadoma 2009
Wiek: 47 Dołączył: 08 Maj 2011 Posty: 38 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 12-06-2011, 08:54 Re: Pies w miejscach publicznych
|
|
|
| tomek32 napisał/a: | | Czy kiedykolwiek zdazyło wam się iść z labkami w miejsca publiczne np poczta,urząd miasta bo dziś z poczty zostałem wyproszony i pracownik poczty powiedział 'Tu nie wolno z psami wchodzić' ciekaw jestem czy faktycznie mieli racje? Jak wiadomo labek to pies przewodnik i czy na to są potrzebne papiery by takiemu gburowi na poczcie pokazać i uciszyć zbyt wysokie ego? |
Tak cię to zaskoczyło ? to normalne i logiczne że psa w pewne miejsca się nie wprowadza . Labek nie jest żadnym przewodnikiem , ratownikiem , psem asystującym ... labek ma tylko predyspozycje do takiej pracy i przewodnikiem będzie gdy przejdzie odpowiednie szkolenie . Równie dobrze można by wprowadzać owczarki niemieckie bo przecież 1 na 100tyś jest ratownikiem , husky i malamuty też są przewodnikami , psami asystującymi i wykorzystywane są do dogoterapii .
Ja czasami wchodzę z psem do sklepu ale tylko dlatego że mnie znają a Tajle lubią i gdy niema innych klientów włażę z psem . Podobno do kilku knajp w wawie bez problemu wpuszczają z psami , coś mi się o uszy obiło że na Polach Mokotowskich do Lolka można wejść . Na Krupówkach władowałem się do knajpy z 80 litrowym plecakiem i trzema akitami to się tylko śmieli że dostanę poczwórny rachunek ale sami przynieśli 3 miski i nalali wody z małych butelek , zgodnie z cennikiem powinni za 6 butelek wody doliczyć mi 18zł a zapłaciłem tylko za obiad i piwo . Kilka dni temu zabrałem Tajle na kilka godzin w Tatry , w schronisku nad Morskim Okiem jakaś baba się wkurzyła że wprowadziłem psa , poinformowałem ją że doskonale wiem że nie wolno i dlatego pies jest w środku a nie na zewnątrz bo inaczej złapią mnie filance i znów 100zł zapłacę , totalnie to babie gębe zamknęło kupiłem sobie piwo i jak wychodziłem to Tajle jakieś dzieciaki głaskały a ta baba coś tam brzęczała , powiedziałem "chodź Tajlucha nie będziemy pić piwa z wieśniakami " czy coś w tym stylu , baba się wściekła a Tajla popatrzyła , szczeknęła i wyszła |
|
|
|
 |
yesh


Mój labrador: Gloria
Suczka urodziła się:
24.12.2010
Wiek: 43 Dołączyła: 01 Maj 2011 Posty: 139 Skąd: Puławy
|
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 12-06-2011, 15:25
|
|
|
A ja z Kasta poszłam zagłosowac jak wybieraliśmy prezydenta. Weszłam z psem do przedszkola gdzie było głosowanie a Pan powiedział, że może mi ja potrzymać i potrzymał. Ja zagłosowałam, pożegnałam sie i poszłyśmy na spacerek |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
Nataeelll
Natalia i Oma


Mój labrador: Oma
Suczka urodziła się:
10.10.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 28 Lut 2011 Posty: 1176 Skąd: Brzeg Dolny
|
|
|
|
 |
nika
białasek

Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 08 Wrz 2010 Posty: 896 Skąd: Tczew
|
Wysłany: 12-06-2011, 16:55
|
|
|
| jkasia napisał/a: | | Pan powiedział, że może mi ja potrzymać i potrzymał |
kiedyś na spacerze z Shirem musiałam wejść do Rossmanna, a odpadało bym go gdzieś przywiązała, więc podeszłam do mężczyzny, który siedział z dzieckiem na ławce i zapytałam, czy nie przypilnowałby psa przez chwilę - zgodził się bez problemu, a dziecko jaka radośc miało do apteki kiedyś też musiałam wejść, to pewna dziewczyna została z Shirem przed wejściem... także w takich nagłych wypadkach lepiej po prostu poprosić o pomoc kogoś, kto wygląda wiarygodnie, niż zostawić psa przywiązanego do słupa |
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 12-06-2011, 17:33
|
|
|
jkasia, nika, wow dziewczyny jestem zaskoczona, że Wasze psy tak chętnie zostają z obcymi. Mój Nestor nawet z moją mamą nie za specjalnie chce zostać przed sklepem jak ja wchodzę, bo od razu się wyrywa do mnie, a co dopiero jakby był przez kogoś obcego czy nawet znajomego trzymany - jestem praktycznie pewna na 100 % że dana osoba z hukiem poleciałaby na glebę, bo Nestor na bank wyrwałby się za mną do sklepu |
_________________
 |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
Labradore
Asia i Luna


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
08.10.2010
Dołączyła: 01 Sty 2011 Posty: 1517 Skąd: S.Sącz
|
Wysłany: 12-06-2011, 23:44
|
|
|
| effcyk napisał/a: | | wow dziewczyny jestem zaskoczona, że Wasze psy tak chętnie zostają z obcymi. |
Luna na przykłąd nie patrzy z kim zostaje byle by miała towarzystwo
a co do wcześniejszych wypowiedzi Aphis, to , kurcze chyba w tym samym mieście mieszkamy Ostatnio szło już stare dosyć małżeństo, znajomi, dawni sąsiedzi (sprzed 8 lat) Luna jak to Luna zaczeła z radości szarpać smycz. Pan zaczął ją głaskać a pani taka oburzona "nie dotykaj jej bo jeszcze ugryzie" krew mnie zalewa...Znają Lune, znają MNIE (wiedzą że mam świra na punkcie psów) ...
chodź większość ludzi zna charakter labradorów i albo podchodzą pogłaskać albo przechodzą z obojętnością (co jest trudnym zadaniem nie spojrzeć na dziewczynę ktora próbuje szarpać się z nieogarniętym psem ) |
_________________
 |
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 13-06-2011, 07:50
|
|
|
ja jestem nawet zadowolona z tego, że Nestek nie chętnie chce przebywać z obcymi. Powiem Wam, że jak idę ze znajomą na spacer i z Nestorem i ona chce go trochę poprowadzać na smyczy, to pies głupieje i ciągnie do mojej nogi, rozglądając się kto trzyma smycz . Nie jest zwyczajny po prostu by ktoś inny w mojej obecności go prowadzał. Znowu jak wyprowadza go ktoś z rodziny gdy mnie nie ma, co też zdarza się baaardzo sporadycznie, to Nestor idąc na smyczy z kimś innym z familii niż ja, zaczyna szarpać niemiłosiernie, że nikt nie może sobie dać z nim rady - poza mną oczywiście . Dlatego rodzina woli, gdy podczas mojej nieobecności Nestor załatwi swoje potrzeby na dworze i pobiega po podwórku, a dopiero jak ja wróce to spacerek . Taki to z niego synek mamusi |
_________________
 |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 13-06-2011, 09:12
|
|
|
Ja tam trochę jestem zazdrosna o swoje psy, i też niechętnie z kimś zostawiam (tylko rodzice lub u brata), ale zawsze wycałuję , wykocham i dzwonię po kilka razy dziennie co tam robi, jak się czuje czy zjadły taka już ze mnie mama.
Nerisa się ludzie boją więc sami nie podchodzą, ale od tgodnia ja wychodzę z Hubertem i dwoma psami. Idziemy na polanę Hubcio lata po trawce na czterech a ja wariuję z dyskami z sierściuchami i powiem wam że mamy sukcec, ludziska widząc że psy latają z Hubciem od dwóch dni zaczeli go głaskać, przytulać się dotykać (Nesulec woli jednak bardziej mnie niż obcych i nawet jak się poleci przywitać to wraca szybko do nas). Musieli zobaczyć że niby duży pies a z takim maleństwem się bawi i że my się nie obawiamy i nabierają do mich sierściuchów przekonania. |
_________________
 |
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 13-06-2011, 10:58
|
|
|
donia457, moje to się aż zginają w pół merdając ogonem |
_________________
 |
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 13-06-2011, 12:33
|
|
|
ja mam to samo ze swoimi,tylko ze Reda skacze na ludzi a oni robia z niej potwora
[ Dodano: 13-06-2011, 12:35 ]
mmmm.zapomnialam dodac ze moje psy byly juz na poczcie ,ale od"zaplecza" ,kazdy sie zachwyca nimi ze sa sliczne ,ale i tak kazdy listonosz omija nas z daleka |
_________________ zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 |
|
|
|
 |
|
|