Mój labrador: Wena
Suczka urodziła się:
19.12.2009
Wiek: 38 Dołączyła: 18 Sie 2010 Posty: 119 Skąd: Zuro
Wysłany: 15-06-2011, 10:37 biedny kundelek
nawet nie wiem jak zacząć. w sąsiednim bloku pewna patologiczna rodzina, jak się ostatnio dowiedziałam ma psa i to już spory czas. problem w tym, że oni nigdy z nim nie wychodzą. mój kuzyn jest w podobnym wieku syna tej kobiety, co tam mieszka. Podobno jego koledzy kiedyś u niego byli i potwierdzili,że piesek robi kupkę pod siebie. Te mieszkanie to jeden wielki syf. a jeszcze nie widziałam, żeby kiedykolwiek wietrzyli. Nieraz widuję go w oknie, bo wszystkie żaluzje są gdzieś od 2 lat zasłonięte, tylko jedna nie do końca, wisi tak krzywo... jeśli to wszystko prawda, to jedyne okno na świat tego biednego pieska... w ogóle rzadko tam bywają. nie wiadomo nawet, czy piesek codziennie dostaje jedzenie. No właśnie wszystko zaczyna się od "podobno" jedyne co ja mogę potwierdzić, to to, że nigdy psa nie widziałam na dworze, i że nigdy nie wietrzą. Może zapukać do nich pod jakimś pretekstem, obczaić chociaż przedpokój, jeśli wszystko się potwierdzi to zgłosić to? ale gdzie? szkoda psiaka, pewnie nigdy nie szczepiony, nie myty, ma jakieś choróbska, poza tym jak oni tam przebywają, też mogą coś złapać i roznosić...
_________________ "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie.."
test ciążowy - 8 zł, wełniane buciki - 5zł, mina ukochanego - bezcenna
Wiem! Kup mały worek karmy,rozpakuj, idź do nich i powiedz, że Twój psiak nie reflektuje a od syna wiesz, że oni mają psa ... Może wpuszczą z wdzięczności i będziesz mogła zobaczyć w jakim stanie jest pies. Daj koniecznie znać czy udało się sprawdzić co z psem.Trzymam kciuki!
Mój labrador: Wena
Suczka urodziła się:
19.12.2009
Wiek: 38 Dołączyła: 18 Sie 2010 Posty: 119 Skąd: Zuro
Wysłany: 15-06-2011, 13:27
no muszę iść. napisałam do TOZu odpisali żebym zgłosiła to na policję. najpierw muszę potwierdzić swoje podejrzenia. właśnie teraz siedzi w oknie jest tak blisko, a tak daleko.. tylko weź na nich traf, ciągle ich nie ma, chyba siedzą gdzieś na melinie, bo ona pije. zawsze chodzi z synem. wszędzie. wiem,że z 2-3 lata temu nachodziła ich opieka społeczna, ale wtedy jeszcze psa nie mieli.
_________________ "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie.."
test ciążowy - 8 zł, wełniane buciki - 5zł, mina ukochanego - bezcenna
Wspaniale, że istnieją jeszcze tak dobrzy ludzie jak Ty.
Na Twoim miejscu zgłosiłabym tę sprawę albo do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, albo na Straż Miejską.
Mam nadzieję, że pies w końcu dowie się, co to spacer.
_________________ Nauczyłeś mnie prawdziwie kochać, bezgranicznie ufać, wierzyć w sens istnienia. Wyleczyłeś mnie z depresji, uratowałeś mi życie. Właśnie Tobie wszystko zawdzięczam. Jesteś moim oczkiem w głowie, światełkiem w tunelu, lekiem na smutek. Kocham Cię.
zastanawiam się czy im nie nasłać jeszcze jakiś służb żeby sprawdzili czy z dzieciakami ok... może przesadzam ale jak ludzie nie wylewają za kołnierz to i zapominają, że mają dzieci pod opieką
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
Wysłany: 15-06-2011, 22:41
to chyba trzeba na pismie zlozyc do strazy miejskiej,bo to jest znecanie sie nad psiakiem
dawaj znac co tam slychac a ja postaram sie dotrzec do strazy dla zwierzat bo mam znajomego,a jak nie to pojde jutro na straz miejska i sie dowiem- wkoncu mieszkam od nich pol przystanka dalej
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
Wysłany: 16-06-2011, 23:21
przepraszm ze dopiero sie odzywam ,ale w domu mam urwanie glowy,wiec tak najlepiej bedzie jak straz miejska dostanie na pismie ze pod tym adresem znecaja sie nad psem mozesz dopisac ze nie tylko nie wychodzi na spacery ale przechodzac pod oknem slyszalas jak piszczal "niby bity" wtedy oni powiadomia straz dla zwierzat i w ten oto sposob przyjda do tego domu na kontrol sprawdza czy pies ma wode" swieza" w misce,sprzadza co dostaje do jedzenia,spytaja sie czy wychodzi na spacery i sprawdza czy pies ma szczepienia-(beda psu robic zdjecia)
pewnie bedziesz musiala podac swoje dane osobiste ,ale spokojnie oni tego im nie ujawnia kto i co napisal skarge wkoncu to dzieki takim osobom moga dzialac,
ja niestety nie spotkalam znajomego mogl wyjechac bo jest oskrzycielem posilkowym i jezdzi po calej polsce,wiec trzymam kciuki aby jak najszybciej przyjechali i to sprawdzili bo sa juz upaly a moga byc jeszcze gorsze,biedna ta psinka -wiec trzeba szybko dzialac
Mój labrador: Wena
Suczka urodziła się:
19.12.2009
Wiek: 38 Dołączyła: 18 Sie 2010 Posty: 119 Skąd: Zuro
Wysłany: 28-07-2011, 12:26
dawno mnie nie było. chciałam poinformować, że wczoraj (nie było mnie w mieście) wrzuciłam tej pani anonimowy list do skrzynki, mniej więcej taki "Wzywa się właściciela psa, aby na podstawie Art. 6 ust. 10 i 14, oraz Art. 9 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. zapewnił psu właściwe warunki bytowania.
Przypomina się właścicielowi, że do jego obowiązku należy utrzymywanie zwierzęcia we właściwych warunkach bytowania, w szczególności należy zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, oraz w przypadku trzymania psa na uwięzi należy zapewnić mu możliwość niezbędnego ruchu.
W przypadku dalszego uchylania się od obowiązków, oraz nie naprawienia dotychczasowych uchybień,
zostaną o tym fakcie poinformowane odpowiednie instytucje. trochę pozmieniałam i dopisałam od siebie, podpisałam się jako obrońca praw zwierząt, hehe. zobaczymy czy coś się zmieni, jeżeli nie, zgłoszę na straż m. podałam im również adres email, w razie jakby opieka nad psem ich przerastała, zaoferowałam się, że znajdę mu dom zastępczy... zrobiłam, co mogłam, pozostało czekać!
_________________ "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie.."
test ciążowy - 8 zł, wełniane buciki - 5zł, mina ukochanego - bezcenna
Mój labrador: Wena
Suczka urodziła się:
19.12.2009
Wiek: 38 Dołączyła: 18 Sie 2010 Posty: 119 Skąd: Zuro
Wysłany: 28-07-2011, 14:24
szczerze, ja też. ale warto spróbować.. może, może.. trzeba być dobrej myśli... nie mogę patrzeć, jak ten piesek spogląda tak smutno zza żaluzji. serce pęka. ostatnio otworzyli balkon i piesio szybko wyszedł na dwór zdziczały, 3sek i chłopak go schował. ot tyle go widziałam całego.
_________________ "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie.."
test ciążowy - 8 zł, wełniane buciki - 5zł, mina ukochanego - bezcenna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum