Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Smycze - jaka długość ?
Autor Wiadomość
monia899 
Monia



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
22.01.2011

Wiek: 37
Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 533
Skąd: Tychy
Wysłany: 07-08-2011, 15:05   

Chciałabym kupić dla Labiego coś takiego by móc z nim pójść na większy teren, by mógł sobie pobiegać (luzem go nie puszczę bo mi ucieknie), a równocześnie chciałabym go uczyć dzięki temu przychodzenia do mnie. Co wg Was będzie lepsze: smycz automatyczna, linka stalowa czy zwykła taśmowa smycz treningowa, np. 10 m? Jeśli smycz automatyczna - to lepsza jest taka z linką czy taśmą ? Co do linki to mam pytanie czy ona jest bezpieczna zarówno dla psa, dla mnie i dla innych ludzi ? Chodzi mi o to, żeby nikomu przy takich spacerach nie stała się krzywda.
_________________


 
 
nika 
białasek


Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2010
Posty: 896
Skąd: Tczew
Wysłany: 07-08-2011, 15:21   

monia899, ja na Twoim miejscu wybrałabym linkę treningową (nie stalową :-o ), ok 10m. pies sobie pobiega, a Ty masz nad nim kontrolę,.
jeżeli smycz automatyczna to lepsza z taśmą, wydaje mi się solidniejsza, ale automat bym odradzała. na lince możesz przy okazji ćwiczyć z psem przywoływanie - na pewno się nauczy :)

sama mam linkę treningową, ale bardzo żadko jej używam. teraz zrobiłam długą smycz przepinaną z liny kupowanej na metry. dziewczyny gdzieś na forum pisały o lonżach, takich jak dla koni, podobno z fajnego materiału są wykonane, nie parzą w ręce przy silniejszym pociągnięciu
 
 
monia899 
Monia



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
22.01.2011

Wiek: 37
Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 533
Skąd: Tychy
Wysłany: 07-08-2011, 16:26   

no dobrze w takim razie kupię linkę treningową, tylko jaka długość będzie najlepsza by mógł sie spokojnie wybiegaċ? 10, 15m. ? Jakiej szerokości powinna być taka linka dla labka, żeby wytrzymała jego siłę?
_________________


 
 
Salerno 



Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 28 Sty 2008
Posty: 2476
Skąd: Toruń
Wysłany: 07-08-2011, 18:15   

monia899 napisał/a:
Chciałabym kupić dla Labiego coś takiego by móc z nim pójść na większy teren, by mógł sobie pobiegać (luzem go nie puszczę bo mi ucieknie), a równocześnie chciałabym go uczyć dzięki temu przychodzenia do mnie.


Ja osobiście korzystam z lonży do... lonżowania koni. Pożyczam raz na jakiś czas od konia i na tym również 'wypuszczam psa'. U mnie się sprawdza :)
Moja:
http://allegro.pl/lonza-p...1749508138.html

monia899 napisał/a:
no dobrze w takim razie kupię linkę treningową, tylko jaka długość będzie najlepsza by mógł sie spokojnie wybiegaċ? 10, 15m. ? Jakiej szerokości powinna być taka linka dla labka, żeby wytrzymała jego siłę?


Ja mam 17m ale pewnie i można krótszą, co do szerokości to na spokojnie 2cm-3cm. Jak starczy dla konia to i dla labradora też powinna :-P
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 08-08-2011, 00:17   

Koniecznie bawełniana. Ja mam niestety zwykłą parcianą, pewnego razu Bora wyrwała mi do psa na polanie, ja łapałam za taśmę rękoma - popaliła mi wewnętrzną stronę dłoni, czułam swąd palonego działa (ale nie puściłam). Ręce miałam usmażone jakbym dotknęła gorącego pieca, także bawełniana to podstawa, albo rękawice.
 
 
Salerno 



Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 28 Sty 2008
Posty: 2476
Skąd: Toruń
Wysłany: 08-08-2011, 18:03   

Bora napisał/a:
Koniecznie bawełniana. Ja mam niestety zwykłą parcianą, pewnego razu Bora wyrwała mi do psa na polanie, ja łapałam za taśmę rękoma - popaliła mi wewnętrzną stronę dłoni, czułam swąd palonego działa (ale nie puściłam). Ręce miałam usmażone jakbym dotknęła gorącego pieca, także bawełniana to podstawa, albo rękawice.


I właśnie dlatego Magdo, moja kochana w podanym przeze mnie poście lonża jest wykonana z taśmy nieparzącej. Niestety wiem jak to jest, nie raz koń przeciągnął mnie po padoku :P
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 08-08-2011, 21:53   

Salerno napisał/a:
Bora napisał/a:
Koniecznie bawełniana. Ja mam niestety zwykłą parcianą, pewnego razu Bora wyrwała mi do psa na polanie, ja łapałam za taśmę rękoma - popaliła mi wewnętrzną stronę dłoni, czułam swąd palonego działa (ale nie puściłam). Ręce miałam usmażone jakbym dotknęła gorącego pieca, także bawełniana to podstawa, albo rękawice.


I właśnie dlatego Magdo, moja kochana w podanym przeze mnie poście lonża jest wykonana z taśmy nieparzącej. Niestety wiem jak to jest, nie raz koń przeciągnął mnie po padoku :P

Wiem słoneczko :)
Na aukcjach allegro są też lonże zwykłe parciane, dlatego też podkreśliłam że ma być z bawełny.
 
 
Salerno 



Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 28 Sty 2008
Posty: 2476
Skąd: Toruń
Wysłany: 09-08-2011, 21:09   

Cytat:
Wiem słoneczko :)


;*

(Przepraszam za offa!)
 
 
Bezimienny 


Mój labrador: Jeszcze nie istnieje :( :( :(
Dołączył: 18 Sie 2011
Posty: 9
Skąd: Warmia
Wysłany: 18-08-2011, 18:29   

Ja tam bym używał 3-4 m,nie większa nie mniejsza ;D
_________________
Kocham Labradory !!!
 
 
Ikani 


Mój labrador: Diego (Vestus z Brzozowej)
Pies urodził się:
21.02.2011

Dołączyła: 02 Maj 2011
Posty: 52
Skąd: Sopot
Wysłany: 25-08-2011, 20:44   

a co myślicie o smyczach ze sprężynką do amortyzacji ciągnięcia?
_________________
Suwaczek z babyboom.pl
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 25-08-2011, 22:39   

Ikani napisał/a:
o smyczach ze sprężynką do amortyzacji ciągnięcia?
ja bym takiej nie kupila, bo moim zdaniem tylko utrwali u psa nawyk ciągnięcia.
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 25-08-2011, 23:13   

Ikani, takie linki używane są do sportów zaprzęgowych, na co dzień mogą być wygodne, ale na pewno nie oduczą psa ciągnięcia (wręcz przeciwnie, ta smycz zmieni tylko to, że zanim pies cię przewróci, zyskasz dwie sekundy ;) )
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
Ikani 


Mój labrador: Diego (Vestus z Brzozowej)
Pies urodził się:
21.02.2011

Dołączyła: 02 Maj 2011
Posty: 52
Skąd: Sopot
Wysłany: 04-09-2011, 08:51   

Karoola, wiem, wiem, chodzi mi raczej o amortyzację takiego szarpnięcia, bo nie ukrywam: czasami boję się, że potworek w końcu zdoła zrobić sobie krzywdę; teraz co prawda jest już znacznie lepiej (ładnie reaguje na zabawę w "równaj"), ale mimo wszystko...
_________________
Suwaczek z babyboom.pl
 
 
isla84 



Mój labrador: Bruno
Pies urodził się:
31.03.2011

Dołączyła: 21 Paź 2011
Posty: 35
Skąd: 2B
Wysłany: 24-10-2011, 17:55   

ostatnio na spacerku spotkałam panią z labkiem i miała smyczke automatyczną. Bardzo ją zachwalała i w sumie nie tylko ona. Ja nie wiem dlaczego, ale mam jakiś dystans do tego typu smyczy...może temu, żę kojarzą mi sie zwykle z małymi pieskami typu york :P a taki olbrzym jak pociągnie to przecież może sie to urwać...z drugiej strony piesek może sobie troche dalej pobigać i np jak jest brzydka pogoda to nie trzeba za nim smykać sie po wszystkich krzaczurach :P napewno macie jakies doświadczenia odnośnie smyczek automatycznych. Polecacie jakieś?
_________________
"Jeśli jesteś psem i twój właściciel zaproponuje ci włożenie gustownego sweterka - zasugeruj mu gustowny ogonek" - Fran Lebowitz


 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 24-10-2011, 18:05   

Flexi są porządne. Trzeba tylko uważać, bo taka smycz jest stale napięta, co uczy psy ciągnięcia. Ale fakt, jest wygodna, szczególnie w miejscach, gdzie nie wolno spuszczać psów :)
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
Andante
[Usunięty]

Wysłany: 24-10-2011, 18:52   

Karoola napisał/a:
Flexi są porządne. Trzeba tylko uważać, bo taka smycz jest stale napięta, co uczy psy ciągnięcia

Zupełnie się z tym nie zgodzę. Co to znaczy stale napięta? Chyba, że ktoś nie wie, do czego służy przycisk na automacie. jeżeli chce się uzyskać luźną, zwisającą smycz, to się ten przycisk naciska lub blokuje na stałe.
POnaadto model z linką ma krótki odcinek taśmy i kiedy pies idzie przy nodzę, to smycz nie jest napięta, bo nie zwija sie sama do konca, tylko do tego miejsca, gdzioe zaczyna się taśma.
Flexi nie służy absolutnie do nauki chodzenia na luźnej smyczy. Automat można zastosować dopiero wówczas, kiedy pies UMIE chodzić bez ciagnięcia na smyczy.
 
 
bietka1 



Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 63
Dołączyła: 21 Cze 2008
Posty: 806
Skąd: prawie Gdańsk
Wysłany: 24-10-2011, 18:58   

Karoola napisał/a:
Flexi są porządne
zgadza się :)
Pierwsza flexi wytrzymała szalonego boksera a później szczenięcą żywiołowość Sary. Teraz mam drugą (choć ta pierwsza jeszcze żyje), a kupiłam, bo stwierdziłam, że lepsza będzie taśmowa. I też wytrzymuje moje zwierzaki (Sarę i kolejnego szalonego boksera). A co do tego, że flexi uczy ciągnąć, to u nas się ta teza nie sprawdziła. Mało tego, uważam, że pomogła w nauce ładnego chodzenia na smyczy. Na początku spaceru, kiedy wiadomo, ze psiak bardziej ruchliwy i musi sobie znaleźć odpowiednie miejsce na to i owo, pozwalałam na korzystanie z całej długości. Potem skracałam i na zablokowanej smyczy uczyłam chodzenia przy nodze pilnując, by smycz luźno zwisała. I moim psiakom zakodowało się, że luźna, nie napięta smycz = idziemy blisko pańci. Kiedy zamieniam na zwykłą smycz mam psa, który odruchowo idzie przy mnie.
 
 
isla84 



Mój labrador: Bruno
Pies urodził się:
31.03.2011

Dołączyła: 21 Paź 2011
Posty: 35
Skąd: 2B
Wysłany: 24-10-2011, 19:01   

Cytat:
Automat można zastosować dopiero wówczas, kiedy pies UMIE chodzić bez ciagnięcia na smyczy.

dokładnie tak sobie pomyślałam. Nie wyobrażam sobie Brunka biegnącego na takiej taśmie powiedzmy 5 m i nagle kuniec i wszystko wyrwane z powodu jego masy i prędkości :P narazie ucze go na zwykłej, ale taką automatyczną też napewno kupie :P
_________________
"Jeśli jesteś psem i twój właściciel zaproponuje ci włożenie gustownego sweterka - zasugeruj mu gustowny ogonek" - Fran Lebowitz


 
 
ollinko 



Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 47
Dołączyła: 30 Sie 2011
Posty: 1715
Skąd: z domu.
Wysłany: 24-10-2011, 20:01   

bezka od poczaktu na flexi, zaden problem. blokuje przyciskiem i jest krotko, chce to mam dluga i juz. moim zdaniem najlepsze rozwiazanie, takie.... flexi ;) tylko fakt, trzeba zainwestowac w lepsza, ale ten wydatek sie oplaca.
_________________
klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332
 
 
Pattina 
<3



Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010

18.08.2010

Pomogła: 7 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 17 Paź 2010
Posty: 3831
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24-10-2011, 20:33   

My też mamy flexi 7.5m. Jestem bardzo zadowolona podczas spacerów :)
Westi nie lubi flexi więc on chodz z Tajem na zwykłej przepinanej smyczy
_________________

Tajuś <3
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź