Aganica niczego nie proponuję, myślę, ze tłumaczenie Wisteriusza i dziękowanie mu jest troszkę nie na miejscu, miał czas, żeby podać mi dane do wysylki, żeby okłamać nas, że książki są wysłane, nie chcę się zapędzać w jakiekolwiek osądy, mam bardzo mieszane uczucia, woda pewnie mu się podoba , nie jestem starym forumowiczem i nie wiem co robicie w takich sytuacjach, jeśli nie mam na coś czasu to się za to nie biorę, oczywiście świadczy to o jednej osobie i nie mam żalu do nikogo więcej, zachowanie mocno nie fair, to tyle ode mnie, pewnie mogę mieć żal do samej siebie, że taka ufna jestem...
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9862 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-08-2011, 22:48
gosiaEL1, Przyznam szczerzę że takich sytuacji jeszcze nie było i sama nie wiem co mamy zrobić.Cały czas, staramy się nawiązać kontakt z Wisteriuszem, jednak bez efektu.
Dałam ostrzeżenie / tyle mogłam/.
Na forum, tak jak w życiu, uczymy się ale szkoda że na błędach .
Ufam że nauczeni, tym przykrym doświadczeniem, będziemy rozważniej organizować wszelkie zbiórki na konto S.O.S i do wszelkich bazarków będą powołane, zaufane i sprawdzone osoby. Teraz wiemy.. tam gdzie są pieniądze, tam kredyt zaufania powinien być ograniczony.
Powiecie " trzeba było o tym pomyśleć wcześniej " , tak, wiem ale...kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień...
Ja ze swoje strony przepraszam, bo co więcej mogę?
gosiaEL1, toteż w tym temacie jak i w wielu innych dziękowałem już dawno darczyńcom.
Chciałbym aby ten temat zakończyć, bo wałkowanie na okrągło o tym samym nic nie daje. Jeszcze raz powtarzam brak z nim kontaktu. Wisteriusz został ukarany, co można jeszcze zrobić? Wezwać policje? Pojechać 200 czy 300 km do niego i sprać mu dupsko?
Jeśli ktoś czuje się oszukany i ma pretensje do administracji i moderatorów proszę na PW przysłać numer konta, ja stracone pieniądze oddam.
A tak nawiasem mówiąc właśnie dzisiaj dostałem maila od pewnej osoby która przez dłuższy czas nie reagowała na moje telefony, maile i smsy. Okazało się że musiała się opiekować ojcem który właśnie po ciężkiej chorobie zmarł. Nie życzę nikomu takiej sytuacji.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział, za chęć niesienia pomocy labkom w potrzebie i przepraszam za całe zamieszanie.
Temat zamykam.
Ewentualne uwagi proszę kierować na PW.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum