|
Karcenie |
| Autor |
Wiadomość |
baska

Dołączyła: 29 Sie 2011 Posty: 110 Skąd: N Sacz
|
Wysłany: 09-09-2011, 15:16
|
|
|
| drogie panie, zadna jednak nie powiedziala jak oduczyc psa scigania zwierzyny. JAk juz pies za nie pobiegnie to co? Co macie przygotowane na zdarzenie nastepne? |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 09-09-2011, 15:35
|
|
|
Zacznij od uczenia w domu na smakolykach ze nie moze go brac, poloz jej smakolyk na ziemi i wydaj komende "zostaw" jesli zostawi w nagrode daj jej inny smakolyk. Musisz cwiczyc to codziennie tak po 3 razy przez okolo 5 min. Kiedy w miare to opanuje zacznij cwiczyc na czyms zywym, np jak bedziesz miala ja na smyczy i zobaczy np te "zwierzyne" (nie wiem co tam goni piesek) i zobaczyc ze juz sie rwie do niej znowu daj komende "zostaw". Z czasem powinna sie nauczyc. Chyba ze znajdziesz jakis inny sposob
To sie tyczy tez do komendy "do mnie". Jesli byla by jej nauczona to w momenvie jakby pobiegla a ty bys wydala komende, zawrocila by do ciebie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 09-09-2011, 16:24
|
|
|
| Maleńka napisał/a: | | dlugiej smyczy |
Zależy co rozumiesz pod tym pojęciem. Bo ja piszę o flexi - czyli smyczy automatycznej, absolutnie nie treningowej.
Linka/ smycz treningowa/ o długości około 10m to dla mnie co innego I to jest jak najbardziej ok
[ Dodano: 09-09-2011, 16:25 ]
| Maleńka napisał/a: | | To sie tyczy tez do komendy "do mnie". Jesli byla by jej nauczona to w momenvie jakby pobiegla a ty bys wydala komende, zawrocila by do ciebie. |
Dokładnie |
_________________
 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 09-09-2011, 17:00
|
|
|
Tez polecam smycz treningowa posiadam obecnie 5 m i jestem zadowolona, planuje zakupic 10 |
_________________
 |
|
|
|
 |
kataszzka


Mój labrador: Chico
Pies urodził się:
11.11.11
Wiek: 33 Dołączyła: 04 Wrz 2011 Posty: 73 Skąd: z d...y
|
Wysłany: 13-09-2011, 17:21
|
|
|
a jak nauczyć psa sikać na dworze? mieszkam w domu z ogrodem, z początku go wyprowadzałam często to szczekał jak chciał siku nawet o 1 w nocy. Ale odkąd swobodnie biega p oogrodzie i się socjalizuje sika wszędzie znów ;| a jak krzycze FEEEE to biegnie i sika w biegu. Nie wiem co z nim , że nie trzyma moczu... Dziś w nocy mnie obudził, musiałam iść siku, on oczywiście za mną i ja sikam w wc a on się rozkraczył i nie poczekał chwilki (a zawsze czekał) i się zlał. Zanim zdążyłam wstać podbiegł do drzwi teściowej i jej zrobił kupę pod drzwiami.
I co mam zrobić z tym wstawaniem w nocy? Muszę wstawać o 1, 3, 5.... budzi mnie , zanim zdążę się ubrać to się zleje ;| a wcale tak dużo nie sika, mógłby poczekać... Kiedy zacznie przesypiać całą noc? |
_________________
 |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 13-09-2011, 17:44
|
|
|
| kataszzka napisał/a: |
I co mam zrobić z tym wstawaniem w nocy? Muszę wstawać o 1, 3, 5.... budzi mnie , zanim zdążę się ubrać to się zleje ;| a wcale tak dużo nie sika, mógłby poczekać... Kiedy zacznie przesypiać całą noc? |
hmmm... z tego co widze, to Twój piesek ma mniej niż 3 miesiące... i teraz pytanie, kiedy Ty zaczęłaś jako dziecko robić siku do do nocnika?
Przecież to jeszcze "niemowlaczek"... Nasza Helena miała 7 miesięcy jak ostatecznie przestała robić w domu.
I co najważniejsze: nie denerwuj się na nią!!! Nie karć jej, bo pies nie wie o co chodzi... |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 13-09-2011, 17:51
|
|
|
Dokładnie jak się zesika w domu nie zwracaj uwagi nie sprzątaj przy niej. Nagradzaj kiedy załatwi się za trawce |
_________________
 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 13-09-2011, 18:02
|
|
|
Mimo iz biega spokojnie po ogrodzie to wyprowadzaj ja co 1,5 h na spacer niech zrobi swoje i jak zrobi na dworze to nagradzaj ja jakims smakiem z czasem sie nauczy, Jeden uczy sie szybciej drugi wolniej, moj ma 3 miesiace prawie i czasem zdarza mu sie ulac w domu xd szczegolnie rano ale w dzien praktycznie juz nie robi |
_________________
 |
|
|
|
 |
kataszzka


Mój labrador: Chico
Pies urodził się:
11.11.11
Wiek: 33 Dołączyła: 04 Wrz 2011 Posty: 73 Skąd: z d...y
|
Wysłany: 13-09-2011, 21:25
|
|
|
Co to znaczy kiedy labek w domu ciagle za mna chodzi ? Jak sie ubieram, ogladam tv , nawet jak biore kapiel siedzi lub zasypia przy mnie to takie slodkie. A gdy idziemy na spacer nie idzie pierwszy... Idzie za mna, " przepuszcza mnie " w drzwiach xd ( bez polskich znakow bo pisze z telefonu ) |
_________________
 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 13-09-2011, 22:10
|
|
|
Bo jest szczenieciem i caly czas odczuwa to ze musi i chce byc przy tobie kluchy tak maja przywiazuja sie strasznie. moj tez nic mi nie daje robic bez swojej obecnosci |
_________________
 |
|
|
|
 |
Gocha2606


Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
|
|
|
 |
scul2


Mój labrador: Iza
Suczka urodziła się:
28.04.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 17 Lip 2011 Posty: 507 Skąd: Jarosław
|
Wysłany: 14-09-2011, 13:18
|
|
|
gocha2606... przeczytalam
była tam mowa o izolacji... i zabieraniu psu tego co najwazniejsze... czyli mam rozumiec ze np na spacerze... gdy pies nie wykona mojej komedy bedac na wolnosci czyli poza niewola smyczowa... to mam go ukarac zabierajac wolnosc? czyli przypiac na smycz uniemozliwiajac mu otrzymanie tego co chce ? a czy w tej sytuacji nie bedzie problemu takiego ze psiak zacznie mi uciekac byle tylko nie dostac sie na smycz? nie zacznie mi jej unikac? |
_________________ –Rasowy?
–Potrójnie
–To znaczy?
–nogi wyżła, morda goldena, uszy setera – a razem, uważasz pan?, mój pies!
http://forum.labradory.or...p=245577#245577 (galeria Izy) |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 14-09-2011, 13:34
|
|
|
Poprostu przypinasz smycz i odchodzisz |
_________________
 |
|
|
|
 |
Gocha2606


Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 14-09-2011, 16:39
|
|
|
| scul2 napisał/a: | gocha2606... przeczytalam
była tam mowa o izolacji... i zabieraniu psu tego co najwazniejsze... czyli mam rozumiec ze np na spacerze... gdy pies nie wykona mojej komedy bedac na wolnosci czyli poza niewola smyczowa... to mam go ukarac zabierajac wolnosc? czyli przypiac na smycz uniemozliwiajac mu otrzymanie tego co chce ? a czy w tej sytuacji nie bedzie problemu takiego ze psiak zacznie mi uciekac byle tylko nie dostac sie na smycz? nie zacznie mi jej unikac? |
Pies musi Cię najpierw usłyszeć - czyli musisz się "przebić" przez te wszystkie zapachy i ciekawe rzeczy, które ma do zrobienia na spacerze. Musisz go sobą zainteresować - to maluszek, więc raczej chyba nie masz z tym problemu
Pies musi zrozumieć czego od niego wymagasz - jeśli nie rozumie, nie wykona komendy.
Stopniowo dawkuj jej trudności, nie wymagaj wykonania komendy kiedy mała jest 10 metrów od Ciebie, zawąchana w zapachach czy szaleje z psami - bo na razie nic z tego nie będzie. Zacznij od mniejszych odległości i mniejszych rozproszeń, żeby przejść do naprawdę dużych .
Pomóż psu - np. naprowadzając gestem na wykonanie komendy.
Używaj nagród środowiskowych.
Naucz ją "na blachę" komend podstawowych, które mogą uratować jej życie czyli stój, siad, waruj, nie albo nie rusz / zostaw i przywołania. Ale znowu stopniowo dawkuj trudności, żaden pies, zwłaszcza tak młody, nie będzie w stanie od razu wykonać najprostszego siadu, kiedy wokół dzieją się same ciekawe rzeczy - to trzeba przećwiczyć milion razy w różnych sytuacjach.
Musisz podzielić naukę, dokładnie tak, jak u dziecka na etapy - przedszkole, szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum no i studia.
Nie denerwuj się, bądź cierpliwa, szkolenie psa to nauka dzień po dniu, przechodzenie do kolejnych etapów a czasami cofanie się jeśli trzeba, konsekwencja i pokazywanie psu, co jest dobre, a co złe. Niedługo przed Izi dorastanie i burza hormonów, a wtedy hmmm... dopiero cofnie się w rozwoju |
_________________ Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 02-11-2011, 17:15
|
|
|
Przyszłam do tego tematu by się wyżalić, nie jestem dobrą panią bo dzisiaj chciałam zlać maja Fionkę. Byłam tak wściekłam że chciałam ją zbić a im bardziej chciałam, tym bardziej się nakręcałam i złość była coraz większa...ja chyba nie jestem normalna
Ale od początku.
Spacer, teren znany, psy biegają luzem /psy posłuszne, psy wspaniałe/. Nagle Fionka mi zniknęła z pola widzenia, wołam wraca natychmiast....szczęśliwa, w podskokach.
Rany koguta... suka cała wymazana w ludzkich odchodach, sierść, szelki ... wszystko wymazane. Furia mnie dopadła, byłam tak wściekła że nie mogłam się ruszyć z miejsca, chciałam ją zlać na kwaśne jabłko.
Jak wielka musiała być moja złość że suka przywarła do ziemi, położyła się na boku, potem odsłoniła brzuch.
Byłam zszokowana tym zachowaniem, przecież nie wydałam z siebie, nawet jednego dźwięku, nie wykonałam żadnego ruchu.
To zachowanie mnie rozbroiło, zapięłam smycz i poszliśmy do domy...prosto do wanny.
Powiedzcie mi, co mam robić by to się nie powtórzyło ? |
_________________

 |
|
|
|
 |
Gocha2606


Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 02-11-2011, 17:56
|
|
|
Gocha2606, Tak, stwierdzam że to wielki problem, ja na prawdę chciałam ją zlać, nie na żarty... wstydzę się tego ale tak było.
Jakimś cudem się opanowałam ale kto mi zagwarantuje że następnym razem ... ojććć .. nawet nie chcę myśleć że mogłam jej wlać, a byłam tego tak bliska jak nigdy, nigdy nikomu nie chciałam tak bardzo przyłożyć jak dzisiaj mojej Fionce
Jestem potworem |
_________________

 |
|
|
|
 |
ppaula2

Dołączyła: 28 Mar 2009 Posty: 2422 Skąd: Za górami za lasami
|
Wysłany: 02-11-2011, 17:59
|
|
|
aganica, nie miej wyrzutów.
Z psami jak z dziećmi - czasami potrafią nieźle wytrącić z równowagi
Mnie Funia nie raz doprowadziła do takiego stanu.....
Ale widząc jej reakcje, gdzie pokłada wtedy uszy po sobie uspokajam się.
Myślę, że nie przekroczysz tej granicy....
Za bardzo ją kochasz aby ją zlać |
_________________ "Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim" |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 02-11-2011, 18:18
|
|
|
aganica, doskonale wiesz, że jej nie zlejesz!! nie jesteś tym typem człowieka, prędzej rozpłaczesz się z bezsilności, ale nawet jeśli podniesiesz na nią rękę to w odpowiednim momencie ją cofniesz...
a co do tarzania w kupie, to niestety również nie mam dobrych wieści |
_________________ zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/
a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 02-11-2011, 18:25
|
|
|
| aganica, nie martw sie dokonale cie rozumiem. Mialam dzisiaj to samo jak zobaczylam ze :uki znowy gryzie dziure w scianie. Myslalam ze nim zaraz rzuce o ta sciane :O chyba wyczul ze sie niemilosiernie wkurzylam bo uciekl do pokoju i wszedl za lozko. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|