|
Wymuszanie wszystkiego szczekaniem i piszczeniem |
| Autor |
Wiadomość |
sochanka

Mój labrador: Coda
Suczka urodziła się:
luty 2010
Dołączyła: 13 Maj 2010 Posty: 3 Skąd: kuj-pom
|
Wysłany: 17-05-2010, 02:17 Piszczący problem
|
|
|
Witam wszystkich !
Przeczytałam już wszystkie wasze posty ale nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanko. Mój labek często piszczy i nie wiem czy to normalne. Coda ma 12 tygodni i jest już z nami ponad miesiąc . Czytam-nudzi się, więc ruszam na spacerek ale na spacerach też to robi. Kiedy coś zawzięcie gryzie tez. W domu mówimy już na nią "miągwa" ale zaczyna mnie to martwić. Byłam u weta i suczka jest zdrowa.
O co więc chodzi ?  |
|
|
|
 |
Paulinna

Pomogła: 1 raz Dołączyła: 03 Lip 2009 Posty: 1448 Skąd: Polska
|
Wysłany: 17-05-2010, 08:48
|
|
|
Może była za wcześnie odebrana od matki i rodzeństwa i tęskni za nimi...
Ile czasu zostaje sama w domu? Przyzwyczajaliście ją stopniowo do tego? Jak wygląda takie rozstanie?- Może ona piszczy bo boi się że zaraz zostawicie ją samą...
Wspomniałaś że byłaś z nią na spacerze a ona też piszczy- może spacer nie był zbyt interesujący- kup zabawkę do przeciągania i pobawcie się na spacerze A ile razy i na jak długo wychodzisz z Codą? Labrador to aktywna rasa i jeden 10-minutowy spacer na pewno takiego psa nie zadowoli... Dobrą zabawą może być szkolenie (pod warunkiem że stosujesz pozytywne metody) |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 17-05-2010, 10:23
|
|
|
| Może piszczy z rozkoszy, jedne pieski szczekają inne piszczą jak się cieszą. Albo po prostu zauważyła, ze piskiem powoduje to że ktoś się nią zajmuje i wykorzystuje to aby mieć z kim się bawić |
_________________
|
|
|
|
 |
Bora

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 17-05-2010, 10:28
|
|
|
| sochanka, może Ci sie gaduła trafiła. Przy gryzieniu może piszczeć z emocji, może piszczeniem wymuszać Twoją uwagę. Poobserwuj. |
|
|
|
 |
Paulinna

Pomogła: 1 raz Dołączyła: 03 Lip 2009 Posty: 1448 Skąd: Polska
|
Wysłany: 17-05-2010, 13:10
|
|
|
| A może próbowaliście ją pocieszać jak piszczała... I to jest błąd, bo pies uczy się że piszczenie to dobry sposób na zwrócenie na siebie Twojej uwagi... |
|
|
|
 |
sochanka

Mój labrador: Coda
Suczka urodziła się:
luty 2010
Dołączyła: 13 Maj 2010 Posty: 3 Skąd: kuj-pom
|
Wysłany: 17-05-2010, 23:19
|
|
|
No tak.
Własnie uświadomiłam sobie że przedstawiałam sie w innym miejscu na forum wiec pewne informacje o mnie mogły gdzies umknąc. Jestem aktualnie włascicielką 2 piesków- Giny, 2 letniej bokserki i Cody.
Codę odebrałam od matki w wieku 8 tygodni, poza tym miałam to szczęście że "znamy" się od urodzenia. Widywałyśmy się regularnie 2 razy w tygodniu.
Jestem "psiarą" a obecne panienki to juz moje 5-te psy więc podstawowych błędów myślę że nie popełniam. Nigdy nie reagowałam na zachcianki psa w sposób "nadopiekuńczy" więc o uleganiu takim piskom nie ma mowy. Wręcz przeciwnie. Coda piszczy=nie ma reakcji a jest ignorowanie jej obecnosci
Boksery to też bardzo temperamentne pieski a Gina jest już moim drugim boksiem więc wiem co to znaczy- zmęczyc psa Zeby Gina była spokojna to spacer w lesie musi byc, nie ma to tamto...
Jestem osobą która cały dzień siedzi z psiuchami w domu wiec Coda nie zostaje sama, chyba ze w celach wychowawczych- aktualnie okło 5 min. Jak wychodzę na dłuzej psiuchy zostają razem i nie zauważyłam żeby Coda wtedy tęskniła-nie trwa to dłużej niż 2 godziny. Jak wracam, grzecznie razem spią. Psy mają ogródek a do lasu też nie jest daleko wiec często go odwiedzamy. Chyba to jednak jest taki gadatliwy labek. Jeszcze będę to obserwowac.
Dziekujemy za szybkie odpowiedzi: Coda, Gina i ja |
|
|
|
 |
dejzi.82

Wiek: 43 Dołączyła: 02 Wrz 2011 Posty: 9 Skąd: zachodniopomorskie
|
Wysłany: 24-09-2011, 11:17 Wymuszanie uwagi szczekaniem
|
|
|
| witajcie wczoraj przywiozlam do domu belle, i pierwszy problem jaki napotkalam,to ,,gdy czegos chce szczeka,, a najczensciej chce by zucac jej pilke, a dokladnie zajmowac sie nia calyczas,tymczasowo wymyslilam materjalowy kaganiec, bella lezy i jest spokojna ale to nie jest rozwiazanie na dluzsza mete....ona poprostu zaczepia caluczas , w miejscu nieustoi,a jak niereaguje, to szczeka ,szczeka, szczeka,troszke natrentna jest poradzicie mi cos,,tylko prosze bez kometarzy tszeba sie psem zajmowac, bo w tym przypadku nie o to chodzi,,sunia ma dwa lata umie tylo siad i przybiega na swoje imie wlasciciel mowil ze podaje lape, ale niepodaje, z oporem wykonuje komede , połóż sie,, i co wy na to... |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 03-10-2012, 12:20, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
nika
białasek

Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 08 Wrz 2010 Posty: 896 Skąd: Tczew
|
Wysłany: 24-09-2011, 15:32
|
|
|
ignoruj to. gdy zacznie szczekać nich automatycznie traci Twoją uwagę, a to, czego się domaga (zabawa, jedzenie itd) dostaje dopiero w chwili gdy się uspokoi. mój w mig załapał o co chodzi
a pomysł z kagańcem... daruj |
|
|
|
 |
Pattina
<3


Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010
18.08.2010
Pomogła: 7 razy Wiek: 36 Dołączyła: 17 Paź 2010 Posty: 3831 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 24-09-2011, 15:39
|
|
|
Kagancem idziesz na łatwiznę i nic nie zdziałasz.
Gdy zacznie szczekać zignoruj ją, nie utrzymuj kontaktu wzrokowego, nie dotykaj póki się nie uspokoi. Dopiero gdy przestanie szczekać pobaw się z nią.
To może trochę potrwać i miej na uwadze że to początek góry lodowej .
Wszystko wymaga czasu, systematyczności i konsekwencji .
Powodzenia |
_________________
Tajuś <3 |
|
|
|
 |
dejzi.82

Wiek: 43 Dołączyła: 02 Wrz 2011 Posty: 9 Skąd: zachodniopomorskie
|
Wysłany: 24-09-2011, 15:52
|
|
|
dzienkuje.ignorowania prubowalam jednak, bella bardziej jest wytrwala w postanowieniu, niz ja...przes tydzien przetestuje i dam znac o rezultatach... |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 24-09-2011, 16:05
|
|
|
Jesli sie uspokoi i przestanie szczekac to ja nagordz;] np smakolyk czy zabawa z toba, szczekania = znowu brak uwagi |
_________________
 |
|
|
|
 |
nika
białasek

Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 08 Wrz 2010 Posty: 896 Skąd: Tczew
|
Wysłany: 24-09-2011, 16:22
|
|
|
| dejzi.82 napisał/a: | | bella bardziej jest wytrwala w postanowieniu, niz ja.. |
nie ma czegoś takiego. ty ignorujesz dopóki się nie uspokoi, choćby miała szczekać przez godzinę, niestety - wymaga to cierpliwości, dużo cierpliwości i ważne, by nie ulegać. inaczej jej tego nie oduczysz, a ona załapie, że szczekanie się nie opłaca, bo przez to nic nie osiągnie |
|
|
|
 |
dejzi.82

Wiek: 43 Dołączyła: 02 Wrz 2011 Posty: 9 Skąd: zachodniopomorskie
|
Wysłany: 24-09-2011, 17:06 dzienkuje za doping...
|
|
|
| dzienkuje, wiem ze musze wytrwac .poczekamy zobaczymy...bella chyba dluzej wytszyma niz godzine ale w koncu sie zmeczy i odpusci ,tak mysle... |
|
|
|
 |
|
|