Zamknięty przez: tenshii 04-04-2014, 18:05 |
Mój pies jest chory na dysplazję - jak się nim opiekować? |
| Autor |
Wiadomość |
Aleksandra [Usunięty]
|
Wysłany: 30-11-2007, 08:23 Mój pies jest chory na dysplazję - jak się nim opiekować?
|
|
|
Widzę, że będę pierwsza. Niestety temat nam bliski. Hugo ma dysplazję stawów łokciowych. Sporo przeszliśmy, ale efekty wspaniałe. Hugo jest w znakomitej kondycji.
Dobrze byłoby gdyby mój wpis tutaj był wpisem pierwszym i ostatnim. Ale niestety to dość częsta choroba. Jeśli komuś przyda sie nasze doświadczenie- służę swoją skromna osobą. |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 04-10-2012, 14:01, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
cranbi


Mój labrador: Hojrak
Pies urodził się:
24.09.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 498 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 30-11-2007, 13:48
|
|
|
| My również mamy dysplastyka.. Staramy się jednak żyć spokojnie i normalnie. Już przeszło mi to przewrażliwienie, którego nabyłam się po postawionej diagnozie. Z tym da się żyć, choć na samym początku bywa straszniiee ciężko.. |
_________________ Oto jest miłość: dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie... |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: 30-11-2007, 14:04
|
|
|
| Przewrażliwienie jest mi doskonale znane. Hugo operowany był rok temu artroskopowo. Miał wtedy 8 m-cy. Później kuracja Hyalganem i Cartrophenem( dwie serie). Ale przyznam , że jeszcze pól roku później jak tylko coś mi sie wydawało, gnałam do lekarza.Chyba byłam ździebko upierdliwa. Dopiero od niedawna żyję spokojnie, aczkolwiek bardzo na Hugo uważam( głównie chodzi o dawkowanie ruchu-żeby nie było wariactw- i pilnowanie wagi). Przed chwilą Pan Doktor wyznaczył nam 3 serię Cartrophenu na połowę lutego. Da się żyć i na szczęście Hugo jest w bardzo dobrej formie. I pozdrawiamy bardzo serdecznie |
|
|
|
 |
Aleksandra [Usunięty]
|
Wysłany: 30-11-2007, 14:07
|
|
|
| Znowu sie nie zalogowałam-nieładnie.Ten GOŚĆ w poście powyżej to ja, Aleksandra |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 30-11-2007, 14:22
|
|
|
Aleksandra, a ile wyniosła Cię ta cała kuracja? Wyobrażam sobie ile Hugo musiał się nacierpieć, dobrze że już po wszystkim i teraz ma się dobrze 3mamy kciuki, żeby to już nie wróciło |
_________________
 |
|
|
|
 |
Aleksandra [Usunięty]
|
Wysłany: 30-11-2007, 14:35
|
|
|
| Kiedys podawałam na Forum Dysplazja ile wydałam na leczenie. Ale teraz, tak z grubsza- 2500,00 operacja obu stawów( wycięcie wyrostków dziobiastych, Hyalgan całośc- ok. 1000,00, Cartrophen 2 serie po 4 zastrzyki- ok. 260,00. Do tego koszt głupiego jasia i sciagania mazi stawowych i podawania dostawowo hyalganu- 4 razy( nie pamietam ile), koszt zdjęc rtg- cos ponad 200, 00. Jeszcze wizyty po operacji i opartunki, środki p. zapalne i przeciw bólowe-tez nie pamietam, bo to juz była " drobnica w porównaniu z innymi kosztami. Hugolec był dzielny. Płakał tylko w noc po operacji. Za to ja byłam kłebkiem nerwów- tak sie bałam o Hugo. Ale jest ok i to najwazniejsze |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 30-11-2007, 14:57
|
|
|
Jak dobrze że jest już ok, biedny maluszek, Hexa jest właśnie w jego wieku, za 2-3 tygodnie idziemy na prześwietlenie tylnych łapek. Dwa miesiące temu miała robione rtg wszystkich łap. Zdjęcie wykazało że ma przednie łapy 100% zdrowe, a tylne.. hmm.. lewa - super, prawa - początki dysplazji. Zaznaczam POCZĄTKI! Oprócz tego wet był bardzo zdziwiony bo w obu tylnych łapach ma pokruszone główki kości!!!!!! (zaznaczone na rysunku - to nie jest zdjęcie HEXY tylko z internetu)
Czego to może być wynikiem, mówił że prawdopodobnie podczas zabaw z innymi psami gdy obijała się o ziemię... Te pokruszone kości moga być bardzo niebezpieczne, bo może nastąpić rozwarstwienie, a wtedy to już tylko operacja i pies nie chodzi normalnie do konca zycia.. ALE, jeżeli będę jej podawała Calitix i siarczan chondroityny to na 95% (!!!!) wszystko będzie dobrze i nie będzie ani dysplazji, ani rozwarstwienia kości
Tak więc Hexa zjada już 3cie opakowanie siarczanu i niedługo idziemy na fotkę... MUSI być ok.. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Aleksandra [Usunięty]
|
Wysłany: 30-11-2007, 15:14
|
|
|
| Muuusi byc dobrze. Hugo profilaktycznie dostaje Arthroflex w syropku. Pierwsze prześwietlenie zrobiliśmy profilaktycznie, jak Hugo miał 4 m-ce. Było to prześwietlenie stawów biodrowych. W odstępie 2 m-cy było powtarzane i było bardzo dobrze. W wieku 7 m-cy wyszły stawy łokciowe no i zaczęło się- zdjęcia, konsultacje i niestety diagnoza, która nogi mi pocięla. Ale myślę, że dobry lekarz, włAściwa diagnoza i odpowiednie leczenie no i nasza opieka to jest to, czego potrzeba naszym milusińskim. Nie martw się na zapas- Hexa będzie zdrowa. Hugo za nia trzyma swoje wielkie łapska. |
|
|
|
 |
abi [Usunięty]
|
Wysłany: 01-12-2007, 18:48 stawy
|
|
|
mam pytanie co to jest młodzieńcze zapalenie stawu i czy to jest początek dysplazji u psa i jaka to jest przyczyna że pies to ma. |
|
|
|
 |
Aleksandra [Usunięty]
|
Wysłany: 01-12-2007, 19:38
|
|
|
| Młodzieńcze zapalenie kości inaczej enostoza dotyczy wyłącznie kości kończyn i polega na powstaniu stanu zapalnego jamy szpikowej. Najczęściej dotyczy psów w wieku 6-18 miesięcy i objawia się nagłą kulawizną nie związaną z żadnym urazem. Zwykle pojawia się na kilka dni, potem znika i po paru dniach znów się pojawia. Dodatkowymi objawami może być osowiałość, brak apetytu i gorączka. Diagnostyka opiera się na badaniu RTG, zaś leczenie opiera się na lekach niesterydowych przeciwzapalnych. |
|
|
|
 |
Bora

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 02-12-2007, 18:18
|
|
|
To my też dołączamy do grona dyzplastyków. Bora ma HD-B stawów biodrowych i dysplazję stawów łokciowych. Przeszła 2 operacje. Utykała na prawą łapę i tą też operowano. Lewa na razie zostawiona w spokoju. Powoli dochodzi do siebie. Od kilku dni może swobodnie już biegać bez smyczy, ale wiadomo wszystko w zdrowym rozsądku.
Bedzie dobrze. Trzeba w to wierzyć. |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: 03-12-2007, 11:46
|
|
|
| Magda, czekałam na Ciebie. Cieszę się, że Bora tez lepiej. Hugo po operacji przez 7 tyg. był tylko na smyczy. A że szybko dochodził do siebie, dostawał wariacji. Chciał biegać. Był to straszny okres. Z ogromna ulgą przyjęłam wiadomość,że można już go spuścić ze smyczy. Trzymajmy się-będzie dobrze |
|
|
|
 |
Bora

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 03-12-2007, 12:38
|
|
|
Pewnie że bedzie dobrze Trzeba wierzyć w działanie tych wszystkich specyfików na stawy. Inaczej można oszaleć. Niech psiaki sie cieszą choć odrobiną wolności, za kilka lat może już nie być tak wesoło. |
|
|
|
 |
Justyna Wadas
Gość
|
Wysłany: 07-12-2007, 14:11
|
|
|
cześć
mam labradora w wieku 7 miesięcy. od dłuższego czasu kuleje na przednią prawą łapę. Lekarz powiedział że ma młodzieńcze zapalenie stawów. Dostał zastrzyk i cały czas dostaje leki, ale minęło ponad 2 miesiące a poprawy zbytnio nie widać. Teraz mieszkam w Niemczech i byłam tu u lekarza. On dał mu zastrzyk, ale też poprawy nie ma. Teraz mamy zrobic rentgen, żeby sprawdzić co jest grane. Tu rentgen kosztuje ok. 120 euro.
Czy to jest normalne, że on tak długo kuleje mimo to że cały czas bierze leki?
Czy to może być dysplazja? |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 07-12-2007, 14:15
|
|
|
| Kuleje DWA miesiące i jeszcze nie zrobiłaś zdjęcia?? Oj... to niedobrze... bardzo niedobrze... Jeśli kulawizna nie przeszła po tygodniu,dwóch, to należało już wtedy zrobić zdjęcie i ustalić przyczynę... Teraz może być na inne leczenie za późno i może kuleć do końca życia.. albo i coś gorszego...:-/ |
_________________
 |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: 07-12-2007, 14:25
|
|
|
Hej
weż mnie nie strasz!!!
Mój lekarz nic nie mówił o robieniu zdjęcia. a ja nie wiedziałam.
To co mam teraz robić |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 07-12-2007, 14:38
|
|
|
Wydaje mi się, że powinnaś zrobić zdjęcie jak najszybciej! Dwa miesiące to bardzo długo. Piesek jest jeszcze młody więc może da się doprowadzić wszystko do normy. Przy okazji robienia zdjęcia, zrób też rtg tylnych łap by sprawdzić czy z tylnymi stawami jest wszystko ok. Głowa do góry, będzie dobrze, tylko zdjęcie trzeba zrobić jak najszybciej!
|Justyno, Twoje konto jest już aktywne, więc się zaloguj to nie będziesz pisała jako gość. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Justyna Wadas [Usunięty]
|
Wysłany: 07-12-2007, 14:42
|
|
|
dobra,
dzięki za radę. Już pędzę do wetwrynarza. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy.
Trzymaj za nas kciuki. |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 07-12-2007, 14:59
|
|
|
| Na pewno będę 3mać kciuki!!! Jak tylko wrócisz to od razu zdaj relację co i jak!! |
_________________
 |
|
|
|
 |
Bora

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 07-12-2007, 15:36
|
|
|
| AnTrOpKa napisał/a: | | Teraz może być na inne leczenie za późno i może kuleć do końca życia.. albo i coś gorszego...:-/ |
Nawet jeśli to dysplazja łokciowa to jest czas na wykonanie operacji. Ważne żeby RTG wykonać w kilku położeniach łapy, dokładnie obejrzeć staw. Bora miała operacje w wieku 6,5 miesiąca i 7,5 miesiąca. A teraz śmiga jak fryga.
Nic sie nie martw na zapas.
Gdyby to było młodzieńcze zapalenie kości to "przeskakiwałby" ból to z jednej to z drugiej łapy.
Daj znać co i jak. Trzymam mocno kciuki. |
|
|
|
 |
|
|