Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Skąd kupić labradorka do dogoterapii?
Autor Wiadomość
ktosia 



Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010

Wiek: 42
Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 1653
Skąd: Kraków
Wysłany: 11-11-2011, 16:14   

tenshii napisał/a:
ktosia napisał/a:
Paula na pewno nie jest człowiekiem, który po prostu rozmnożył sobie psy

tego nie powiedziałam
po prostu chodziło mi o doświadczenie w hodowaniu


ale ja wcześniej mówiłam o tego typu ludziach! i wydawało się, że troszkę do tego uderzasz więc chciałam sprecyzować, że na pewno dla mnie Paula nie jest tego typu osobą! WYbacz, że mało precyzyjnie wyraziłam swoją myśl
_________________
zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/

a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 11-11-2011, 18:10   

ktosia napisał/a:
mało precyzyjnie wyraziłam swoją myśl

ja również :) ot - uroki słowa pisanego :)
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
ktosia 



Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010

Wiek: 42
Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 1653
Skąd: Kraków
Wysłany: 11-11-2011, 22:22   

tenshii, :)

Powiedzcie mi co trzeba zrobić i powiedzieć, żeby wyjaśnić ludziom że dogo nie zdziała cudów?
_________________
zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/

a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96
 
 
os 


Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 205
Skąd: Polska
Wysłany: 12-11-2011, 10:40   

Chore dziecko to dla rodziców ogromna tragedia, więc nie dziwcie się, że rodzic szuka wszytkich sposobów aby pomóc, żyjąc nadzieją na uzdrowienie.

Tak jak powiedziano wcześniej, kupno szczeniaczka, który ma dopiero przed sobą zostanie terapeutą to nie jest dobry pomysł. Pomijając wszystkie opinie wcześniejsze, nie wolno zapominać, że ten mały szczeniaczek na poczatku będzie bardziej absorbujący niż dziecko, a w miarę upływu czasu stanie się trochę takim drugim dzieckiem specjalnej troski. Z czasem to chore dziecko jest bardziej samodzielne niż pies. Zanim pies osiagnie poziom gotowości do bardzo ciężkiej bądź co bądź pracy, minie kilka lat, a przecież dla rodzica chorego dziecka to czas jest najważniejszy.
Polecam więc zajęcia czy to indywidualne z pieskiem terapeutą, czy to grupowe (dziecko też potrzebuje socjalizacji, ale o tym zapewne rodzice wiedzą).
A gdyby rzeczywiście, po przemyśleniu wszytkich argumentów jednak zapadła decyzja o nabyciu pieska, sugerowałabym raczej troszkę podrośniętego, który np. już umie dbać o czystość, coś nie coś rozumie, nie podgryza itd.
 
 
ZBIAL 
ZBIAL



Mój labrador: Ceres
Suczka urodziła się:
21.10.2009

Wiek: 66
Dołączył: 11 Lut 2010
Posty: 93
Skąd: Białe Błota
Wysłany: 12-11-2011, 19:45   

Święte słowa !
Nic pochopnie. Decyzja zakupie psa dla chorego dziecka jest bardzo trudna.
Rodzic musi zdac sobie sprawę, że pies to kolejny obowiązek i koszt i zaburzenie higienny.
---------------
Dobor psa :-)
Przecież tak naprawdę to byłby pies domowy, ktory miałby towarzyszyć dziecku.
Dobór powinien być oparty o rzetelną informację o dziecku i jego chorobie.
Innego psa kupuje się dla dziecka z ADHD, a innego dla dziecka z autyzmem. itd ...

Pies "terapeutyczny" jako UNIWERSALNY dla wszystkich schorzeń - NIE ISTNIEJE.

Na moich stronach www mozna znależć zdjęcie chłopaka z wodogłowiem, dla którego trzeba było dobrać psa. Chłopak miał nadwrażliwość czuciową i każde potrącenie przez
nawet szczeniaka mogło powodować odczucie bólu.
Wybraliśmy wtedy psa, który sam był leczony z powodu psiego pryszcza na pysku (zapalenie mieszka włosowego w 5-6 tym tygodniu życia).
Zabiegi pielęgnacyjne nauczyły psa spokojnej relacji z człowiekiem.
Pies po zakupie natychmiast został skierowany na szkolenie.
Udało się, ale mogło sie nie udać !

Jeśli więc ktoś oczekuje poważnej rady powinien więcej napisać o samym dziecku, wiek, rodzaj schorzenia, warunki domowe, dotychczasowe relacje dziecka z zwierzetami.
Inne osoby w rodzinie wspólnie zamieszkujące, mogące pełnić opiekę nad psem itd..

Z jedną rzeczą się nie zgadzam.
Uważam, że jeśli kupować to jednak małego - lepiej można go ułożyć, ale czy kupować ??? .
_________________
Jacek
 
 
ppaula2 


Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 2422
Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 12-11-2011, 21:52   

Dziś zasięgnęłam na ten temat języka i już wiem jak to wygląda.
Do tej pory się nie interesowałam na ten temat, bo w sumie nie miałam potrzeby.
I tak, rzeczywiście poddaje się miot (cały miot) próbom przez doświadczonego tresera specjalizującym się w takich dziedzinach.
Wybiera się szczenie najbardziej pasujące.
Ale musi to zrobić człowiek, który się na tym na prawdę zna.
A hodowca musi się zgodzić na poddanie całego miotu takim "zabiegom".
Tylko nie wiem w jakim wieku robi się takie próby.
_________________
"Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
 
 
ZBIAL 
ZBIAL



Mój labrador: Ceres
Suczka urodziła się:
21.10.2009

Wiek: 66
Dołączył: 11 Lut 2010
Posty: 93
Skąd: Białe Błota
Wysłany: 12-11-2011, 22:41   

Badanie prowadzone w celu selekcji do dogoterapii jest stosunkowo proste i może być robione w wieku kilku tygodni, ale Podczaszy szuka psa dostosowanego do swojego dziecka.

Z tego co mi się obiło o uszy :-) to dla dzieci z ADHD bierze się psa z ADHD, dla dzieci z autyzmem psa super spokojnego.
Przypadek Podczaszego nie odpowiada poszukiwaniu psa rozumianego w sensie ogólnym jako psa do dogoterapii.
Podczaszy ma pewien luksus, bo może dostosować psa pod potrzeby dokładnie jednego pacjenta.
Powinien pójść do psychologów, pedagogów specjalnych z sporym doświadczeniem i dokładnie dopytać o cechy psa. Ze zdobytą od fachowców wiedzą powinien zwrócić się do hodowli.
Przypadki bywają różne. Ode mnie kiedyś facet chciał kupić psa do dziecka z białaczka na któreś piętro do bloku bez windy.
Dziecko co chwila miało jakieś kroplówki i wyjazdy do szpitala. Żaden pies by nie dopomógł.
Pytanie czy dziecko mówi ? Czy chodzi ? Czy nie ma zaburzeń równowagi i zaraz się o psa przewróci, czy dziecko np. widzi ?? ( w MPD wiele dzieci nie widzi - nerw wzrokowy bardzo często się wtedy uszkadza).
Jeśli Podczaszy chce się coś dowiedzieć musi napisać więcej o sobie i swoim dziecku.
Wiem,że te tematy są bolesne i trudno się zebrać by coś napisać.
_________________
Jacek
 
 
Tsunami 
HODOWLA Wildfriends



Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009

Suczka urodziła się:
Wiek: 38
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 1371
Skąd: Kraków
Wysłany: 13-11-2011, 09:43   

ZBIAL napisał/a:
to dla dzieci z ADHD bierze się psa z ADHD

Szczerze, to takiej pary sobie w domu nie wyobrażam. Raczej myślę, że do nadpobudliwego dziecka powinien być normalny pies, ani za spokojny ani zbyt aktywny.
_________________
 
 
ZBIAL 
ZBIAL



Mój labrador: Ceres
Suczka urodziła się:
21.10.2009

Wiek: 66
Dołączył: 11 Lut 2010
Posty: 93
Skąd: Białe Błota
Wysłany: 13-11-2011, 11:35   

Ja też :-) ,
ale tak trzeba. Jeśli dasz dziecku z autyzmem psa, który będzie aktywny,
to dziecko będzie się czuło molestowane przez psa.
Jeśli dziecku z ADHD dasz psa, który jest "nudny". to z relacji nic nie wyjdzie.
Ja trochę w tym siedzę z racji własnych problemów z córką.
Poza tym ostatnio wydawałem psa do dziecka z autyzmem.
Poszedłem do psychologa i do pedagogów ze szkoły integracyjnej właśnie dopytać.
_________________
Jacek
 
 
os 


Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 205
Skąd: Polska
Wysłany: 13-11-2011, 14:18   

Podczaszy, chciałam zapytać czy już masz jakąś wiedzę na temat dogoterapii? Dlaczego pytam? bo często okazuje się, że wiele osób dogoterapię widzi wyłącznie jako przysłowiowe "jeżdżenie dziecka na psie". Może brutalnie to zabrzmiało ale niestety spotykam takich ludzi. Uzupełniając wcześniejszy mój wywód, chciałabym podkreślić, że dogoterapia to jest wyłacznie jedna z metod wspomagających rehabilitacją osób niepełnosprawnych. A polega m.in. na: poznawaniu budowy ciała psa, troskę o higienę własną i psa – mycie rąk, czesanie, karmienie, podawanie wody,
naśladowanie ruchu poprzez obserwowanie czynności wykonywanych przez psa i naśladowanie ich np. chodzenie, siadanie, leżenie, nauka samodzielności – samodzielne wykonywanie zadań z udziałem psa (chodzenie na smyczy, czesanie, elementy tresury), stymulowanie zmysłów: słuchu, wzroku, dotyku, doskonalenie sprawności ruchowej, ćwiczenie koncentracji uwagi i wiele innych....

Życzę właściwej decyzji i trzymam kciuki za rehabilitację czy to z pieskiem dochodzącym czy własnym.
 
 
ktosia 



Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010

Wiek: 42
Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 1653
Skąd: Kraków
Wysłany: 13-11-2011, 22:14   

Tsunami napisał/a:

Szczerze, to takiej pary sobie w domu nie wyobrażam. Raczej myślę, że do nadpobudliwego dziecka powinien być normalny pies, ani za spokojny ani zbyt aktywny.


ja również, nie wyobrażam tego sobie, przede wszystkim dlatego, że takie dziecko będzie takiego psa bardzo nakręcać i ciężko będzie uzyskać odpowiednie pobudzenie u takiego psa. Z własnego doświadczenia widzę, że pies z ADHD sprawdza się super przy dzieciach, które trzeba pobudzić, my właśnie pracujemy z dziewczynką, ba dziewczyną która jest bardzo zamknięta w sobie i temperament Nery pobudza ją do działania,a nie siedzenia w koncie. Ale znów w pracy z chłopakiem z nadpobudliwością młoda nie sprawdza się w ogóle, bo jest dla niego za szybka i przy swoim braku koncentracji Maciek nie wyłapuje wszystkiego!
_________________
zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/

a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96
 
 
ZBIAL 
ZBIAL



Mój labrador: Ceres
Suczka urodziła się:
21.10.2009

Wiek: 66
Dołączył: 11 Lut 2010
Posty: 93
Skąd: Białe Błota
Wysłany: 13-11-2011, 23:01   

Ktosiu zgadzam się z Tobą w 100%. Rzecz w tym, że każdy "pacjent" jest inny.
Najważniejszy jest kontakt emocjonalny chorego z psem. Nie ma kontaktu - nie ma wyniku terapii.
Sama psychologia :-)

Polecam bardzo ciekawy artykuł:

TEST OCENY UZDOLNIEŃ SZCZENIĘCIA J.&W. Volhard www.volhard.com - w tłumaczeniu pani Hanny Wojciechowskiej.
http://www.kynoterapia.eu/pliki/test_volhard.pdf
_________________
Jacek
 
 
podczaszy 


Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 3
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 14-11-2011, 14:46   

Po przeczytaniu wszystkich odpowiedzi stwierdzam, że zakup piesiula do dogoterapi nie jest taki prosty i jak to mówią: aby napić się mleka nie trzeba kupować krowy:). Porozmawiamy ze specjalistami i zapiszemy córę na odpowiednie zajęcia do jakiegoś ośrodka we Wrocławiu. Labradorka kupimy do domu aby był naszym przyjacielem. Takie rozwiązanie będzie dużo prostsze a przy Waszej pomocy myślę, że wybierzemy najlepszego Labka na świecie :haha:
 
 
sodalis 


Wiek: 44
Dołączyła: 02 Cze 2008
Posty: 582
Skąd: już nie Warszawa :)
Wysłany: 14-11-2011, 14:50   

podczaszy napisał/a:
Po przeczytaniu wszystkich odpowiedzi stwierdzam, że zakup piesiula do dogoterapi nie jest taki prosty i jak to mówią: aby napić się mleka nie trzeba kupować krowy:). Porozmawiamy ze specjalistami i zapiszemy córę na odpowiednie zajęcia do jakiegoś ośrodka we Wrocławiu. Labradorka kupimy do domu aby był naszym przyjacielem. Takie rozwiązanie będzie dużo prostsze a przy Waszej pomocy myślę, że wybierzemy najlepszego Labka na świecie :haha:

I to jest najlepsze rozwiązanie. Twoja córka bedzie miała przyjaciela w domu i dogoterapię prowadzone przez profesjonalistów. :)
 
 
ZBIAL 
ZBIAL



Mój labrador: Ceres
Suczka urodziła się:
21.10.2009

Wiek: 66
Dołączył: 11 Lut 2010
Posty: 93
Skąd: Białe Błota
Wysłany: 14-11-2011, 17:01   

Podczaszy - pamiętaj, że przed Tobą ogromne wydatki, a wytrwać trzeba do końca.
Finansowo, psychicznie i fizycznie.
Ja byłem na wysokiej hossie, jak przyszła na świat moja chora córka - to ledwie mi "styknęło".
Pamiętaj o turnusach rehabilitacyjnych i wielu rzeczach, które przed Tobą. Czas, siły i pieniądze, niebagatelne pieniądze.

Ja jak poszedłem kupić pierwszego labradora - dla mojej Kasi, to mi hodowca powiedział:
"Nie sprzedam - przecież widzi Pan jak ona reaguje na szczekanie".

Teraz moja Kasia uwielbia pieski, ale ile lat minęło ???
_________________
Jacek
 
 
ppaula2 


Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 2422
Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 14-11-2011, 17:07   

ZBIAL, przykro mi z powodu Waszej córki :(
_________________
"Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
 
 
ktosia 



Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010

Wiek: 42
Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 1653
Skąd: Kraków
Wysłany: 14-11-2011, 19:11   

podczaszy, gratuluje dojrzałej decyzji!

OT: DLaczego nikt nie wytknął mi tego gigantycznego ortografa!
_________________
zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/

a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 14-11-2011, 23:15   

podczaszy, bardzo madra decyzja :)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź