Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Sylwester - strach przed fajerwerkami / wystrzałami
Autor Wiadomość
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-12-2011, 23:18   

przydałyby się takie piwnice jak w stanach niczym salon normalny :D Ja właśnie nie wiem, czy pójść z nią do łazienki o 24 czy nie..strasznie mi jej szkoda, widzę że jest spięta, nie jest to panika, jak u niektórych psiaków, ale też nie pełen luz jak u mojej szalonej Heleny :) Ale myślę, że zostawię ją w spokoju..
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
figula 
krysia


Mój labrador: Ayla
Suczka urodziła się:
około 5 lat

Mój labrador: Bono
Pies urodził się:
około 10 lat

Mój labrador: Figa
Suczka urodziła się:
około 1- 1,5 roku

Wiek: 70
Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 43
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-01-2012, 09:03   

o północy Ayla uciekła z pokoju, za nią Figa, Bono wlazł pod kołdrę, ale było mu za gorąco, w rezultacie wszyscy wylądowaliśmy w łazience i tylko Ayla bardzo dyszała, źrenice rozszerzone, po ok.20 minutach przeszło i poszliśmy spać. Nie było tak najgorzej.
Do następnego Sylwestra :D
_________________
krysia&ayla&bono&figa
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-01-2012, 09:42   

Po pierwszej sprzątnęłam legowisko z łazienki, wyszliśmy na szybkie siusiu, lawirując między potłuczonymi butelkami po szampanie i resztkami petard. Widok koszmarny a mówią by po psach sprzątać ]:)
Poszliśmy spać a rano przywitał mnie, taki widok..

_________________

 
 
 
Pattina 
<3



Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010

18.08.2010

Pomogła: 7 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 17 Paź 2010
Posty: 3831
Skąd: Wrocław
Wysłany: 01-01-2012, 11:44   

U nas do 24 było ok, Taj nadsłuchiwał strzałów. O 24 oglądał, szczekał póki nie zaczęły strzelać te mocno hukające wypierdki, wtedy się zdenerwował i uciekł do sypialni
Dziś jeszcze strzelają i nie interesuje go to zbytnio
Dobrze ze juz po Sylwestrze i pssiaki nie będą się denerwować
_________________

Tajuś <3
 
 
 
Rysia88 
Gaba&Okruszek



Mój labrador: Atos
Pies urodził się:
5.09.2011

Wiek: 37
Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 2029
Skąd: Płock
Wysłany: 01-01-2012, 14:15   

Specjalnie zostałam sama w domu by dodać Tośkowi otuchy... a na nim petardy absolutnie żadnego wrażenia nie zrobiły.. :) wyszłam z nim po 22 i mocno strzelali + rozjaśniały niebo itp. na co Tosiek spojrzał trochę w górę ale wyłącznie z ciekawości... o północy mocno spał i nie obudził go ten huk nawet na sekundę. To mój pierwszy pies który ma aż tak w nosie petardy :D
_________________
Pamiętając o przeszłości, tworzę przyszłość...

Galeria Atosa: http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 01-01-2012, 15:16   

U nas Luki byl zadowolony jak nie wiem ;o o 22 bylismy na siusiu petarda walnela obok a ten pociagnal w tamte strone cieszac sie niezmiernie xd nawet na balkon zafascynowany wyszedl z nami o polnocy i szczekal i merdal ogonem ;o wydawal sie byc zadowolony
_________________

 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 01-01-2012, 16:13   

To ja sobie odmowilam wyjscia do znajomych na sylwestrowa imprezke, zeby nie zostawiac Jesse samej w domu w ta straszna i glosną noc.. a ona przespala cale fajerwerki!! Wyobrazcie sobie ze smacznie sobie spala na lozku w sypialni i kiedy zajrzalam do niej o 12 i zapalilam swiatlo to podniosla glowe z mina "no i czego mnie budzisz" po czym poszla spac dalej..

A mnie ominela impreza :doubt:
_________________

 
 
 
ppaula2 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 2422
Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 01-01-2012, 16:50   

U nas Novi jednak się boi :(
Na Funi nie robiło to nigdy wrażenia.
Nie było co prawda ataku paniki, bo trzymała się Funi która była spokojna.
Ale za to wczoraj na wieczór i dziś rano Novi wymiotowała.
Myślę, że to wpływ stresu. Mam nadzieję, że nie choroba.
Biedna jak zaczęli strzelać ok.21-22 wgramoliła się do teścia na łóżko i z nim spała. Mówił potem, że cała drżała.
A powinna być przyzwyczajona, bo mieszkamy koło poligonu i dość często słyszy strzały.
Ale widziałam, że niepokoi się jak to słyszy. Raz nawet uciekła z ogródka pod drzwi i drapała w nie aby ją wpuścić. W tym czasie Funia leżała na trawie i miała to w nosie ;)
Byłam przygotowana na to, że będzie niespokojna. Nie byłam przygotowana na wymioty.
Rysia88 cieszę się, że Atos się nie bał :)
Ciekawe jak inne szczeniorki przeżyły tę noc?
_________________
"Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
 
 
agusia1974
[Usunięty]

Wysłany: 01-01-2012, 16:51   

na moim też niezrobiły petardy żadnego wrażenia :) stał z nami przy oknie i oglądał :D
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 01-01-2012, 17:18   

u nas też wszystko ok :) pies się żadnych wybuchów ani grzmotów nie boi, więc petardy to pikuś dla niego :-P
_________________
 
 
Lilitu 
Spacerowicz nałogowy



Mój labrador: Odie
Pies urodził się:
23.01.2010

Mój labrador: w małym ciele ;) Theli
Pies urodził się:
08.9.2006-17.08.2018

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Lut 2011
Posty: 634
Skąd: Kraków/Stanisławice
Wysłany: 01-01-2012, 17:50   

ppaula2 napisał/a:
Ale za to wczoraj na wieczór i dziś rano Novi wymiotowała.
Theli chyba do drugiego roku życia w sylwestra miał mego biegunki ze strachu.
_________________
 
 
 
ppaula2 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 2422
Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 01-01-2012, 18:15   

Ja tylko mam nadzieję, że Novi od matki podpatrzy ten spokój i nauczy się, że nic jej nie grozi?
Ona na początku się bała.
Potem nawet z najmłodszym synkiem (bo on bał się wyjść na ogródek) i Funią wyglądała przez chwilę przez okno.
Starałam się przyzwyczaić szczenięta do głośnych i gwałtownych dzięków/hałasów.
Jak widać po Atosie nie poszło to na marne. Ale na Novi nie podziałało :(
_________________
"Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
 
 
Almathea83 



Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 6298
Skąd: Wrocław
Wysłany: 01-01-2012, 18:29   

u nas też pełna obojętność na petardy :-) zrobiliśmy imprezkę u nas, żeby nie zabierać Moreno w obce miejsce albo co gorsza nie zostawić samego a tu proszę- pełen rilax :D
_________________


Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773 :-)
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 01-01-2012, 18:52   

Rubenik o 00:00 poszedł z Pańciem na dwór oglądac fajerwerki tak mu sie spodobało ze do domu nie chciał isc :D
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
siulentas 



Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011

Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011

Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 07 Kwi 2011
Posty: 2222
Skąd: UK/Kwidzyn
Wysłany: 01-01-2012, 21:27   

ja przygotoalam smacznie pachnace kielbaska kongi na godzien 0 jednak ogolnie strzaly nie robia na tej szalonej dwujce wrazenia. przed sylwkiem bywalo ze podniesli glowe jak slyszeli strzal a wczoraj olewali totalnie. poczekalam by sprawdzic reakcje i dalam im te kongi w koncu dla nich je zrobilam :-P
jakis czas temu latali swobodnie po trawie w parku i bylo kilka petard slychac niedaleko wogole wrazenia nie zrobilo to na nich latali jak szaleni ,bawili sie i pelen luzik :) takze raczej nie mam strachliwych psow.
obawialam sie gdyz jedna z sun w pl u mnie w domu na dzwiek strzalow trzesie sie jak osika, dyszy, slini sie bywa ze zwymiotuje, pelne pobudzenie i panika chowa sie gdzie sie da za lozkiem pod koldra... ciesze sie ze laby sa jak narazie wolne od takich lekow.
 
 
 
nigritta 
nigritta



Mój labrador: Luka
Suczka urodziła się:
14.09.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 46
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 4416
Skąd: DunstableUK/W-wa
Wysłany: 01-01-2012, 21:45   

Witam wszystkich w Nowym Roku :) Obawiałam się troszkę sylwestrowych petardek ale Luka jakby w ogóle ich nie słyszała :haha: oby tak było dalej :D
_________________
Zapraszamy do galerii http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6906

 
 
 
Olusia1 


Mój labrador: Frido(*)kochany odszedł18.05.15
Pies urodził się:
31012005

Mój labrador: Tinka (* )02.07.13
Suczka urodziła się:
2000

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 20 Lut 2011
Posty: 347
Skąd: Otwock
Wysłany: 01-01-2012, 21:46   

Mój Frido jest zafascynowany fajerwerkami i aboslutnie się nie boi, mój tymczasowicz szczeniaczek wogóle jakby ich nie zauważył i nie zrobiły na nim wrażenia a Tinulec trząsł się , posikiwała i w końcu zasnęła w łazieńce za zamkniętymi drzwiami reczniek pod nimi dla wyciszenia. Dziś niestety znowu strzelali i jak wracałyśmy Tina dała w długą . Juz mogliby nie strzelać
 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 01-01-2012, 22:30   

każdy mój pies jak był mały absolutnie nie bał się petard w sylwestra. Ale w miarę dorastania z roku na rok było coraz gorzej.
To samo Klocek,2 poprzednie sylwestry luz totalny,o północy wychodził na balkon zeby pooglądać :haha:
A w tym roku wielki stres :-o
U nas już w czwartek strzelali od rana do nocy,w samego sylwestra to jakas masakra była o 7 rano juz bylo slychać huki,a skonczylo się koło 4 nad ranem...

Ale co ciekawe,w samego sylwestra bardzo chetnie wychodził na dwór.Tam totalnie zero zainteresowania hałasem.Wracal do domu i zestresowany na nowo.
_________________

 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 02-01-2012, 16:28   

U nas było ok.Kora nie szczekała,nie wyła i w ogóle nie wyglądała na przestraszoną-a była na podwórku.Natomiast pies sąsiada dostał takiego ataku paniki,że uciekł im z posesji i pognał jak torpeda przed siebie drogą.Biedny pies raczej nie miał dokąd uciec,bo wszędzie był straszny hałas.Moja córka była tego świadkiem i potem bardzo płakała,że ludzie są okropni,że pies to żywe stworzenie i że będzie się błąkał po nocy.Zdenerwowana wróciła do domu i powiedziała,że ma gdzieś oglądanie fajerwerków.Dobrze,że nasza sunia była spokojna,bo córka dopiero by ryczała.
 
 
Abela
[Usunięty]

Wysłany: 02-01-2012, 19:00   

i u nas poszlo sprawnie, mala w ogole nie zwracala uwagi na petardy, przespala wszystkie wybuchy taka odwazna... jak wyszlismy na siusiu to nawet te najglosniejsze jej nie przejely, ale przed miniaturowym chihuahua sasiadow kuli ogon i ucieka, jeeeeezu co za pies :-P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź