|
Wydrapuje i wygryza dziury w ścianach. Dlaczego? |
| Autor |
Wiadomość |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 09-01-2012, 12:44
|
|
|
Rawa, po co faszerujesz psa lekami? sorry ale hydroksyzynę to ja brałam swego czasu na bezsenność. To nie jest rozwiązanie problemu, a weterynarz to sobie może mówić, weterynasz TO NIE JEST behawiorysta.
Idziesz na łatwiznę faszerując psa lekami. Lepiej byś te pieniądze wydała na behawiorystę, który by Ci chociażby dokładnie powiedział jak pracować z psem i jak przeprowadzić trening klatkowy. Faszerowanie psa lekami to żadne rozwiązanie.
[ Dodano: 09-01-2012, 12:55 ]
poza tym z Twojego postu można rozumieć że pies spędza na werandzie większą część doby? Rozumiem, że w nocy też tam jest? CZy ona nie może mieć jakiegoś posłania w domu, blisko Ciebie? Pewnie chce po prostu czuć, że jesteś blisko....po co zamykać psa na werandzie...Chyba nie o to chodzi.. |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 09-01-2012, 13:07
|
|
|
| Rawa napisał/a: | | ednak rano przed moim zejściem na dół i otwarciem drzwi |
z tego co piszesz, wynika, że sunia spędza całe swoje życie (nie tylko podczas twojej obenosci ale tez noce) w tej werandzie, oprócz spacerów
Naprawdę dziwisz się zatem, że drapie i faszerujesz ją lekami? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Rawa

Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
03.06.2011
Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 14 Skąd: Opole
|
Wysłany: 09-01-2012, 13:35
|
|
|
Dziewczyny,piszę, bo szukam rady, a zaczynam odnosić wrażenie,że jak człowiek sobie nieradzi,to można być napastliwym;gdybym nie była dorosła i niezależałoby mi na psie to bym się obraziła i tyle, ale szukam porady.
próbuję znaleźć konsensus pomiedzy wymaganiami psa a wymaganiami jakie stawia przede mną życie,nie zamierzam się kajać do końca życia,żę źle wybrałam.Ma być dobrze mnie i mojemu psu.
Po pierwsze podaję hydroksyzynę,żeby obnizyć napięcie nerwowe mojej suce,żeby zobaczyłą,że weranda nie musi byc taka groźna,postawiłam równiez na zmeczenie psa oraz kupiłam klatkę.
Macie labki,więc wiecie,że to nie są chodzące ideały i bezproblemowe psy,nie każdy właściciel psa to behawiorysta i doskonały szkoleniowiec.
Zastanówcie się dwa razy nim bedziecie wskawiwac na kogoś,bo to sprawia przykrość i mocno zniechęca.
pozdrawiam Magda
[ Dodano: 09-01-2012, 13:36 ]
safeĆ dziękuję,tego szukałam |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 09-01-2012, 13:37
|
|
|
| Rawa, ale czy suka jest cały czas na werandzie? Nawet gdy wy jesteście w domu? |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 09-01-2012, 13:44
|
|
|
Rawa nie denerwuj sie - ciesze sie ze chcesz sprobowac z klatka; u nas sie sprawdzila jako sposob na niszczyciela.
A moze odpowiedziec na kilkukrotnie juz zadane pytanie - suka wchodzi do domu czy jej domem jest ta weranda? |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 09-01-2012, 13:45
|
|
|
Rawa, ale próbujemy Ci tu wszyscy pomóc a Ty nie odpowiadasz na żadne pytania i słuchasz wetrynarza, który behawiorystą nie jest.
Pies ma 7 miesięcy chcesz mu rozwalić wątrobę podawaniem leków? Co to da? Nie rozwiąże to problemów, hydroksyzyna jedynie spowoduje senność, po odstawieniu leków będzie to samo. Zamiast tego lepiej zainwestować te pieniądze w behawiorystę, bo faktycznie nim nie jesteś, ani nikt z nas tutaj nie jest.
Nie chodzi o to, że sobie nie radzisz, ale o to jakie metody stosujesz i o przyczyny takiego zachowania psa. Czy gdyby ktoś Cię zamykał w jakimś ciemnym miejscu na noc i pod nieobecność wszystkich nie było by Ci źlem smutno, nie nudziło by Ci się i nie próbowałabyś tego jakoś rozładować? Dziwisz się naprawdę, że ona drapie? Bo ja wcale
Proszę Cię, nie dawaj jej tych leków, wydaj te pieniądze na konsultację z behawiorystą, który Ci powie co masz robić, jak pracować z psem, da ci rzetelną wiedzę, wterynarz niestety nie jest behawiorystą, więc też się nie zna.
Walcz o swojego psa, ale w lepszy sposób i przede wszystkim niech nie spędza większości doby na werandzie... |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Pomogła: 6 razy Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 09-01-2012, 13:52
|
|
|
| Laby to psy które potrzebują bliskości, jesli jej nie mają to zachwowują się źle. Odseparowując ją na werandzie od was dajesz jej wielkiego kopa który wywołuje to co wywołuje i co tobie nie odpowiada. A więc sama nakręcasz zachowania które są dla ciebie niepoządane. |
_________________
 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 09-01-2012, 13:55
|
|
|
| Rawa napisał/a: | | Dziewczyny,piszę, bo szukam rady, a zaczynam odnosić wrażenie,że jak człowiek sobie nieradzi,to można być napastliwym;gdybym nie była dorosła i niezależałoby mi na psie to bym się obraziła i tyle, ale szukam porady. |
Szukasz porady ale masz w nosie nasze pytania i nasze spostrzeżenia. Przeczytaj temat jeszcze bardzo dokładnie... nikt na Ciebie nie naskakuje, lecz zadajemy pytania dzięki którym lepiej można zrozumieć Waszą sytuację. Nie odnosisz się w ogóle do tego co piszemy, cieszymy się bardzo, że zdecydowałaś się na klatkę i na trening, to jest bardzo dobra decyzja, ale ma ona sens wtedy gdy pies poza nią będzie funkcjonował normalnie a nie zamknięty dalej w werandzie. Jeżeli uważasz to za naskakiwanie, to gratuluję, ale mogę się założyć, że każdy szkoleniowiec i każdy behwiorysta zadawałby takie same pytania na "dzień dobry". |
_________________
 |
|
|
|
 |
Rawa

Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
03.06.2011
Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 14 Skąd: Opole
|
Wysłany: 09-01-2012, 14:00
|
|
|
Dominiko,
-sprawdziłam najpierw jak reaguje mój pies na hydroksyzynę-nie jest ani otępiały ani śpiący,
-co napewno Cię ucieszy,nie będę jej faszerować lekami,chcę zrobić łagodne przejscie pomiędzy werandą a klatką i co napewno Was i psioka ucieszy-wstawię ją do sypialni w ramach treningu ,jednak narazie póki klatka nie dotarła, jest jak jest
-nie wiem tylko, co powie na to mąż, być może zagrozi rozwodem, bo Nelusia wali takie bąki,że mogłaby robic za broń chemiczną w wojsku
zobaczymy,co przyniesie dzisiejszy powrót do domu, bo pies był na spacerze,dostał smakowitą miesna kość i hydroksyzyne dla smaczku!
swoja drogą łakomstwo labków to jest hit, pies wcina tabletki prosto z ręki, i smutne, bo nawet truciznę by zeżarł |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 09-01-2012, 14:04
|
|
|
| Rawa napisał/a: | | chcę zrobić łagodne przejscie pomiędzy werandą a klatką |
| Rawa napisał/a: | | wstawię ją do sypialni | super, trzymam kciuki za powodzenie akcji
| Rawa napisał/a: | | Nelusia wali takie bąki,że mogłaby robic za broń chemiczną w wojsku | a to mi wyglada na zadanie na pozniej - pies nie powinien az tak smrodzic: mozliwe, ze macie zle dobrana karme albo jakies "smaczki" wywoluja baczenie |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 09-01-2012, 14:06
|
|
|
| AnIeLa napisał/a: | | Rawa, ale czy suka jest cały czas na werandzie? Nawet gdy wy jesteście w domu? |
|
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 09-01-2012, 14:07
|
|
|
| Rawa napisał/a: | | co napewno Cię ucieszy,nie będę jej faszerować lekami,chcę zrobić łagodne przejscie pomiędzy werandą a klatką i co napewno Was i psioka ucieszy-wstawię ją do sypialni w ramach treningu |
Rawa to nie ma Nas cieszyć.
Kupiliście psa który potrzebuje bliskości człowieka, który jest psem towarzyskim. Zdecydowaliście się na taką a nie inną rasę z jakiś powodów. Jeśli chcieliście mieć psa poza domem trzeba było pomyśleć o innej rasie.
| Rawa napisał/a: | -nie wiem tylko, co powie na to mąż, być może zagrozi rozwodem, bo Nelusia wali takie bąki,że mogłaby robic za broń chemiczną w wojsku |
Może trzeba by było spróbować z inną karmą jeśli są bąki to karma nie odpowiada.
Z psem trzeba pracować. Laby nie rodzą się idealne Asior też ma swoje za uszami za czasów młodości. |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 09-01-2012, 17:18
|
|
|
| Rawa, moja jakoś wyrosła, ponad rok miała ale z dnia na dzień przestała niszczyć i nauczyła się wreszcie sama zostawać. Nie skreślaj psa, nie rozumiem czemu nie może na noc zostać w mieszkaniu, też niszczy? czy nawet nie próbowaliście? Wydaje mi się, że ona budzi się rano, wie że jesteście w domu i teskni, chcąc się do Was dostać skrobie bo po 1 wie ze tym zwroci na siebie uwage 2 probuje sie wydostac. Na moje oko zostawiając ją na noc w domu ryzykujesz tylko tym, ze przez jakiś czas będziesz miała psią pobudkę o świcie. |
_________________ zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/
a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96 |
|
|
|
 |
gio850327
gio850327


Mój labrador: FaDo
Pies urodził się:
30.05.2011r
Wiek: 41 Dołączyła: 15 Sie 2011 Posty: 306 Skąd: gliwice
|
Wysłany: 11-01-2012, 14:12
|
|
|
no to i ja poproszę o coś cokolwiek żeby mój szanowny "prawie" idealny psiak przestał niszczyć mi moja tapetę ?? namiętnie raz w tygodniu uszczknie sobie kawałek ze ściany... napewno robi to z nudów...ale nie zawsze to robi. Zabawki ma jedzonko też z tym że hmm może jakaś smaczna duża kość by zajeła jego pyszczek:)?? Pomóżcie na tego mojego tapeciarza;( |
_________________ Galeria FaduSia http://forum.labradory.or...p=254285#254285
...Zawsze do przodu....

 |
|
|
|
 |
AniaCz.


Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005
Pomogła: 5 razy Wiek: 45 Dołączyła: 09 Lut 2008 Posty: 1542 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 11-01-2012, 17:50
|
|
|
gio850327, powiem tak zmęczony pies to szczęśliwy właściciel. Jeśli twój psiak będzie wybiegany po spacerze nie będzie miał w głowie głupot. Dodatkowo polcam konga wypełnionego smacznymi kąskami. |
|
|
|
 |
Rawa

Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
03.06.2011
Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 14 Skąd: Opole
|
Wysłany: 12-01-2012, 19:49
|
|
|
witam ponownie,dziś doszła zakupiona klatka rozstawiona została w salonie,rozkłada się ekspresowo,pies już nawet uciął 5 min drzemki w niej.
W ramach "oswajania" klatki siedziałyśmy we trzy w klatce-ja,córcia i Nela! z tym,że my bezczynnie, bo bez wędzonego ucha! nie wiem tylko czy dobrze zrobiłyśmy czy nie???
Hydroksyzyna została odstawiona-zero efektów
pozdrawiam Magda
szukam wątku o tych,co trzymają swoje labki w klatkach... |
|
|
|
 |
Baszka
Buś...pamietam

Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Lis 2011 Posty: 387 Skąd: okolice Krakowa
|
Wysłany: 12-01-2012, 20:48
|
|
|
| Rawa, szukaj tematów 'trening klatkowy'... |
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander |
|
|
|
 |
Rawa

Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
03.06.2011
Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 14 Skąd: Opole
|
Wysłany: 15-01-2012, 08:18
|
|
|
dziś za nami pierwsza noc w klatce w sypialni córki-spędzona spokojnie przez psa i właścicieli
jedyny mankament,że ta klatka to landara, no ale spokój w domu jest bezcenny
pozdrawiam Magda |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
|
|
|
 |
|
|