Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Pies wybrał sobie jednego człowieka na przewodnika
Autor Wiadomość
ollinko 



Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 47
Dołączyła: 30 Sie 2011
Posty: 1715
Skąd: z domu.
Wysłany: 20-01-2012, 23:37   

pamietam moje malenstwo... bezka pojawila sie w domu kiedy miala 9 tygodni, i przez pierwsze tygodnie ciagle sie martwilam ze moze chora, ze moze teskni, ze cos jest nie tak. grzeczniutka byla, ale az tak niezdrowo dla mnie :D
coz.... okres przyzwyczajania minal, poczula sie u siebie, ciutke podrosla.... i dopiero wtedy zaczelo sie wychowywanie :P
a teoria z ksiazki, jaka by ta ksiazka nie byla.... praktyka i tak nas niejednokrotnie zaskoczy :) uwielbiam bezika za to jak dorasta, jak zmienia sie jej charakter, jak ksztaltuje. i piekne to jest, chociaz nie zawsze latwe i przyjemne, bo i bezik i my mamy lepsze i gorsze dni.
tosia125, jestes dopiero na poczatku drogi... to trudny, ale i piekny czas. powodzenia w wychowywaniu, a Twoje malenstwo to jeszcze niemowlaczek taki.... :)
_________________
klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332
 
 
moniczka_25 



Mój labrador: Karmel
Pies urodził się:
2.11.2011

Wiek: 40
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 37
Skąd: Wyszków
Wysłany: 21-01-2012, 11:50   

Cytat:
tosia125
Karmel ma u mnie w pokoju legowisko .. koscyk poduszcze i duzego psiaka maskotke zeby mial towarzystwo.. ale w nocy tak nad ranem piszczy i przychodzi do mnie do łozka przesypia z 2 godz. i tyle.. ogolnie to chyba nic złego teraz bo jest na kwarantennie i nie jest brudnu po dworzu czy coś a poźniej ze wzgledów higienicznych bede musiała tego unikac chodz powiem Wam ze trudno zlekcewarzyc takie wycie nad ranem a tym bardziej ze mieszkam z rodzicami którym moze to przeszkadzać. Co do jedzenia to zjadł wczoraj w dzień rosołu z makaronem... a na wieczór postawilam mu w pokoju miske z karmą i w nocy szłyszałam ze jadł. Dzis rano zjadł juz karme :) wiec jakis efekt powoli osiągam. co do metody wychowania psa to szczerze ale nie znam się ... mialam kundelka tyle lat ale to byla wogole inna sytacja bo znalazłam go w rowie z złamanymi obiema nogami wyleczylam go i zostal wiec byl oddany jak nikt inny na swiecie. A taki mały narwany labus to wogole inna bajka... Teraz bylam tydzien w domu bo ferie to przy mnie sie rozbestwil lata po całym domu gryzie dywany ...swieczke prawie mi zjadł nasikal na modem od netu :D ledwo co odratowalam suszarką go i net działa ufff... ale od pon zostaje sam w domu z moim tata i bedzie zamulał dupe ... a jak ja wracam to skacze ak gumis :D hehe
_________________

 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 21-01-2012, 11:59   

moniczka_25, nie mozesz reagowac na piszczenie psa! To jest nagroszy blad wychowawczy. Jesli chcesz wziazc psa do lozka zrob to kiedy Ty masz na to ochote a nie kiedy on. Uczysz go wymuszania piskiem i szczekaniem. Teraz jest malym szczeniaczkiem pomysl co bedzie jak urosnie, gryzienie? Agresja?

Pozatym to ze teraz ma kwarantanne nie ma nic wspolnego z lozkiem. Kwarantanna sie skonczy i co? Wywalisz psa z lozka? On tego nie zrozumie, dla niego czas bedzie plynal tak jak do tej pory. Musisz z gory ustalic czy pies bedzie spac z Toba czy nie bo uwierz mi ze oduczenie doroslego labradora spania w lozku czesto graniczy z cudem ;D

A co do jedzenia to nie dokarmiaj go rosolem.. uczysz go wybrzydzania. I nie zostawiaj mu wiecej karmy na noc wyznacz STAŁE godziny karmienia i tego sie trzymaj. Postaw miske, jak nie zje w ciagu 15min to ja zabierz i koniec. Nie zjadl to jego sprawa. Kolejny posilek w porze karmienia.

Teraz to maly szczeniak ale sama stwarzasz problemy ktore w przyszlosci beda bardzo trudne do naprawienia. Powodzenia i wytrwalosci w KONSEKWENTNYM wychowaniu psiaka :)
_________________

 
 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-01-2012, 15:59   

moniczka_25 napisał/a:
Co do jedzenia to zjadł wczoraj w dzień rosołu z makaronem... a na wieczór postawilam mu w pokoju miske z karmą i w nocy szłyszałam ze jadł. Dzis rano zjadł juz karme :)



przepraszam, ale to jest pies czy człowiek? :P nie karm go rosołkiem, sama sobie stwarzasz problem!!

Tak jak pisze Nikaa,wyznacz stałe godziny karmienia, pewnie 4 razy dziennie, bo to maleństwo. Podziel dzienną dawkę KARMY na 4 i podawaj mu o ustalonych porach. 15 min nie zje to zabieraj. Nie zosyawiaj miski na noc! Miska nie ma stać z karmą cały dzień- nie zjadł w ciągu 15 min? To nie! Zje następnym razem jak będzie głodny! Uczysz go złych nawyków..I żadnego dokarmiania, żadnych rosołków, czy czegoś innego..Za moment psiak Ci zacznie tak przybeirać, że ani się obejrzysz, a w tym momencie nie jest to dobre dla jego stawów..


Co do piszczenia- uwierz, jeśli teraz nie będziesz ignorować, to w przyszłośći stworzy Ci się taki problem, że wtedy dopiero rodzice będą się wkurzać. Jak pies będzie wymuszał szczekaniem i piszczeniem o wszystko i o każdej porze..
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
tosia125 
tosia125


Mój labrador: Bandzior San Banditos
Pies urodził się:
23.11.11

Dołączyła: 27 Gru 2011
Posty: 34
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 21-01-2012, 19:08   

troche chyba za bardzo na mnie wszyscy najechali, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze na razie to szczeniak maly, a jak zacznie dorastac bedzie chcial dominowac...
chcialam tylko pomoc moniczce_25, a nie przekonywac Was do swoich racji, tym bardziej, ze labki macie dluzej i metody juz wyprobowane...
to nie jest pierwszy pies, ktorym sie zajmuje, byl tez kot i inne zwierzaki, a Wy zachowujecie sie troszke jakbym ja byla kompletnie zielona, a Wy nie wiadomo jak doswiadczeni...
weszlam po to na forum, zeby sie roznych rzeczy dowiedziec o labkach, ale chyba raczej bede sie przygladac niz odzywac, przynajmniej na razie...

Nikaa napisala dokladnie to samo, co ja odnosnie spania i jedzenia...

Moniczka_25 powodzenia!
_________________

 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 21-01-2012, 19:51   

tosia125, mysle ze za bardzo to wzielas do siebie. Poprostu uwazam ze nie mozesz mowic o skutecznosci jakiejs metody stosujac ja kilka dni ;) Jesli mialas wczesniejsze doswiadczenia z ta metoda to przepraszam, nie wiedzialam bo nie napisalas o tym. Odnioslam sie do przykladu Twojego szczeniaczka. Wiem ze chcialas pomoc ale forum to tez miejsce do dyskusji i wymiany zdania. Nikt tu nie ma na celu naskakiwac na druga osobe. Przykro mi ze tak sie poczulas i mam nadzieje ze jednak sie nie zrazisz do dalszego pisania :*
_________________

 
 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 21-01-2012, 22:14   

tosia125 napisał/a:
troche chyba za bardzo na mnie wszyscy najechali

trochę chyba za bardzo bierzesz wszystko do siebie :)
tosia125 napisał/a:
a Wy zachowujecie sie troszke jakbym ja byla kompletnie zielona, a Wy nie wiadomo jak doswiadczeni...

kazdy wypowiada swoje zdanie i kazdy ma je inne w zaleznosci od doswiadczen,wiedzy itd
Nikt tutaj nie jest alfą i omegą,kazdy ma innego psa i inne doswiadczenia.
tosia125 napisał/a:
ale chyba raczej bede sie przygladac niz odzywac,

a jednak się odzywaj :) na tym chyba polega forum; jesli masz cos do powiedzenia to po prostu powiedz :)
_________________

 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-01-2012, 02:30   

tosia125, myślę, że nikt nie miał zamiaru Cię urazić. Ja z pewnością nie, jeśli tak to odebrałaś, to przepraszam. :)
NAtomiast forum jest po to, żeby się wypowiadać i dyskutować, na pewno nie po to, żeby na siebie naskakiwać, bo przecież każdy ma prawo do swojego zdania i tak naprawdę każdy będzie wychowywał psa, tak jak uważa za słuszne.
Natomiast ja zwracam uwagę na takie mówienie o dominacji, bo moim zdaniem to już zupełnie przestarzałe i zdecydowanie lepie namawiać ludzi na szkolenie pozytywne. :) Przyznam się szczerze, że sama trafiłam tutaj, wyznając podobną teorię, będąc po przeczytaniu tej samej książki Jane Fannel, co Ty.
Wtedy nie miałam pojęcia o szkoleniu pozytywnym, o klikerze, cieszę się jednak, że dzięki forum zapomniałam o tych wszystkich alfa, nie alfa. Nie widzę sensu jedzenia przed moim psem. Nie uważam bym zrzucała na niego ciężar samca alfa i przewodnika stada- bo po prostu po przeczytyaniu opini przeciwnikó tej toerii- przestałam w to wierzyć, a zaczęłam wierzyć w konsekwencję i to że mam dla psa być przewodnikiem, a nie samcem alfa i wyznaczyć mu takie zasady, jakie mi się podobają, by wygodnie nam się żyło. :)
Tak więc, udzielaj się dalej, pamiętaj, że to tylko forum i często można opacznie zrozumieć intencje innych.
Pozdrawiam :)
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
tosia125 
tosia125


Mój labrador: Bandzior San Banditos
Pies urodził się:
23.11.11

Dołączyła: 27 Gru 2011
Posty: 34
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 25-01-2012, 09:02   

moniczka_25 jak psiak?
_________________

 
 
moniczka_25 



Mój labrador: Karmel
Pies urodził się:
2.11.2011

Wiek: 40
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 37
Skąd: Wyszków
Wysłany: 26-01-2012, 10:09   

tosia125 napisał/a:
moniczka_25 jak psiak?




Niestety mile i beztroskie chwile razem z Karmlem w domu mineły,wrócilam do pracy ale za to po pracy do 23 sie migdalimy na kazdym kroku bo chodzi ze mna nawet do WC na siusiu.
Problem z jedzienem powoli sie rozwiązuje.. bo przed wyjsciem do pracy dziele tatcie karme i nawet zjada tata mowi.. Wiem ze tata to nie mama i go nie dokarmia bo tez jest za tym zeby pies jadł karme a nie ludzie jedzienie.
Tylko problem z spacerami sie zaraz zacznie bo jak pisalam w innym wątu mam taka sytuacje a nie inna ze pracuje prawie cały dzien i moge mu zapewnic 3 spacery dzienie...bo moj tata niestety nie moze z nim chodzic ma problemy z chodzeniem... Ja z nim wychodze o 6.00 potem gdy moj chłopak kończy prace to ok 14-15 i jak jak wróce ok 19. i probem jest z czystascia... ma maty w domu i oczywiscie pokazane mial jak robic i gdzie i nagoda za to byla ale zdarza mu sie robic wszedzie. ehh Wiem ze jest mały i ze to potrwa zanim zrozumie... Wiem tez ze to moja wina ze nie moge mu zapewnic czestych wyjść.. ale czy osoby pracujace nie moga miec zwierzat?
_________________

 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-01-2012, 11:16   

większość z nas pracuje.My wzięliśmy np urlop na pierwsze chwile szczeniaka w naszym domu i opłaciło się bo nauczenie czystości zajęło nam 2 tygodnie, siusiu sporadycznie później zdarzało się w domu i to tylko w chwilach wielkiej ekscytacji a kupy nie było nigdy.
 
 
lopo888 



Mój labrador: Nico
Pies urodził się:
25.05.2011

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 25 Sie 2011
Posty: 562
Skąd: xxxxx
Wysłany: 26-01-2012, 15:21   

tosia125 napisał/a:
i najwazniejsze najpierw jesz Ty, pozniej Twoj pies!
w przeciwnym razie nie bedzie jadl...
kiedy bedzie mial pelna miche caly czas i bedzie jadl pierwszy, bedzie sie czul odpowiedzialny za jedzenie i bedzie chcial nim dzielic cale stado- wtedy nigdy nie bedzie jadl bo bedzie czekal az wy zjecie z jego miski a na koncu on... dziwne to wiem, ale tak wlasnie wyczytalam z tej ksiazki i zgadzam sie z tym w 100 procentach, to naturalne zachowania psa[

A wiecie co, ja to chyba jakos nieświadomie doprowadziłam do tego, że Nico traktuje mnie jak samicę Alfa :)
1. Zawsze przepuszcza mnie pierwszą w drzwiach, nawet jak jest podekscytowany spacerkiem
2. W sypialni jets bardzo niesmiały, delikatnie podchodzi i liże mnie po ręce, nigdy nie wskakuje na łóżko w sypialni gdy ja tam jestem, chyba że go zachęcę,
3. Kiedy przynosze mu miche z karmą, nie ruszy jej dopuki ja nie zaczne pierwsza udawać że jem z miski ( biore kilka kulek do ręki i udaje że jem), dopiero kiedy go poklepie po lepku i powiem "jedz" to zaczyna ze smakiem pałaszować :) Mało tego to jeśli inni domownicy sie kręcą po kuchni to zachęca ich do jedzenia, patrzy na nich dotyka nosem miski i sie odsuwa :)
ALE
1. Na kanapie urzęduje non stop, pcha się kiedy tam siedzę, włazi mi na kolana :)
2. Zdarza mu sie nadal podgryzac moje ręce
3. Kłóci się czasami ze mną
3. Skacze na mnie kiedy wracam do domu, albo staje na tylnich łapkach i koniecznie chce mnie polizac po twarzy
i takie tam.. I ja juz nic z tego nie rozumiem hehehe :haha:
Ale z tym jedzeniem to święta prawda! Nico nie ruszy nic z miski dopuki ja pierwsza nie zjem. Na początku nie wiedziałam o co chodzi, dlaczego nie chce jeść mój żarłok, myślałam, że to jakiś bunt jedzeniowy, a jednak nie...
I skąd takie zachowanie bierze sie u psa, gdybym go tego uczyła, dawała mu smaczki ale ja nic absolutnie nic nie zrobiłam w tym kierunku, żeby on mnie przepuszczał w drzwiach i oddawał swoje jedzenie :) On tak jakoś sam z siebie :) hehehe
_________________
http://forum.labradory.or...c48fae25dc7a57a Galeria Nicolasa ;)
 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 02-02-2012, 03:43   

lopo888 napisał/a:
1. Na kanapie urzęduje non stop, pcha się kiedy tam siedzę, włazi mi na kolana :)
2. Zdarza mu sie nadal podgryzac moje ręce
3. Kłóci się czasami ze mną
3. Skacze na mnie kiedy wracam do domu, albo staje na tylnich łapkach i koniecznie chce mnie polizac po twarzy
i takie tam..

U mnie dokładnie to samo ;D
Najczęściej włazi na kanape gdy ktoś tam usiądzie i momentalnie pcha się na kolana,bezczelnie się rozpycha :) i w ogóle jest namolny.
Potrafi się kłócić,dyskutować ,najczęściej jak mu czegos nie pozwalam.Mówię "zejdź na dół" a on siedzi dalej i pomrukuje. Drugi raz mówię a on zmienia pozycję ,pochrumka ;D i patrzy na mnie tymi swoimi świńskimi oczkami z taką miną "a dlaczego niby mam zejść??" Za trzecim razem jak powtarzam,to juz chyba widzi ze nie ma zartów i złazi na dół ale z fochem :) mruczy pod nosem,zdarza mu się szczeknąć,dyskutant...
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź