Dołączył: 15 Lis 2011 Posty: 198 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 25-01-2012, 18:48
Tu widać doskonały przykład na to jak niektórzy hodowcy są powiązani z ludźmi którzy są odpowiedzialni za przegląd miotu. I GDZIE TU SPRAWIEDLIWOŚĆ. Takie przekręty ludzi są dla mnie porównywalne z pseudohodowlami i robią taka samą krzywdę zwierzętom oraz ich nieświadomym właścicielom.
Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009
Suczka urodziła się:
Wiek: 38 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1371 Skąd: Kraków
Wysłany: 25-01-2012, 19:00
Nie chcę tu stawać w obronie tego hodowcy, bo to nie o to chodzi, ale kupujący psa labradora, powinien być ze wzorcem rasy zaznajomiony. Nie można nazwać kogoś nieuczciwym jak sprzedaje psa z widocznymi na goły rzut oka wadami eksterieru. Można nazwać go wtedy jak zataja jakieś wady albo je bagatelizuje.
Te czarne szczeniaki są w cenie 800 zł, czyli jak dla mnie jest to cena peta.
Poza tym np. moje szczenięta po reproduktorze z Finlandii miały białe krawatki, plamki pod szyją czy w pachwinach, ale po zmianie szczenięcej sierści u żadnego już nie widać tego, co było, gdy się urodziły. Moja czekoladowa suka miała w wieku 5 tygodni wielką krawatkę i teraz nie ma po tym śladu.
Także takie znaczenia rzeczywiście mogą przestać być widoczne w późniejszym wieku.
Co do wyglądu tych szczeniaków, mnie nie dziwi już nic, bo od groma jest hodowli, w których rodzą się maluchy nie przypominające rasowych labradorów, a mimo to ludzie te psy kupują, mało tego - potem jeżdżą z nimi na wystawy.
Dołączył: 15 Lis 2011 Posty: 198 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 25-01-2012, 19:17
Kupujący oczywiście powinien posiadać taką podstawową wiedzę na temat wyglądu rasy. Ale co z tym człowiekiem który odpowiada za przegląd miotu z ramienia ZK? On chyba w czasie przeglądu powinien zauważyć, że np. szczeniak odbiega od normy i odpowiednio to zaznaczyć.
Ciekawe, że w metrykach po przeglądzie nikt tego nie zaznaczył
Ja na przeglądzie miotu pytałam czy można by zaznaczyć w metrykach, że psiaki NBP nie są hodowlane/wystawowe. Po czym dowiedziałam się, że takich wpisów w metrykach po prostu nie ma co bardzo mnie zdziwiło.
Oczywiscie ze sa takie wpisy.
Hodowca moze wpisac w metryke w miejscu na uwagi, ze pies jest niehodowlany i jaka ma wade.
Dołączyła: 28 Mar 2009 Posty: 2422 Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 25-01-2012, 20:50
Krystyna napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
oleska2803 napisał/a:
Ciekawe, że w metrykach po przeglądzie nikt tego nie zaznaczył
Ja na przeglądzie miotu pytałam czy można by zaznaczyć w metrykach, że psiaki NBP nie są hodowlane/wystawowe. Po czym dowiedziałam się, że takich wpisów w metrykach po prostu nie ma co bardzo mnie zdziwiło.
Oczywiscie ze sa takie wpisy.
Hodowca moze wpisac w metryke w miejscu na uwagi, ze pies jest niehodowlany i jaka ma wade.
Nie wiedziałam
Chciałam taki wpis aby mieć pewność, że spawa jest jasna.
Sędzia powiedziała, że nie robi się wpisów.
Też byłam pewna, że tak się praktykuje.
No ale myślałam, że skoro ona tak powiedziała to tak jest.
Pierwszy mój miot więc się nie znałam.
Teraz na przyszłość będę wiedzieć - choć mam nadzieję, że nie będzie mi to potrzebne.
_________________ "Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
wiele pisano w sieci o tej "hodowli", kto ciekawy może zapytać prawdziwego hodowcę co myśli o tym i dlaczego oddział macierzysty to nie Kraków, mimo, że hodowla w Skawinie ... Kiedyś pisałam, że sprzedają: labki, owczarki, berneńczyki, beagle itd... W wielu ogłoszeniech chwalą się sławnym dzadkiem, ale nic o matce, to też już było. A nawet więcej, była akcja z "pożyczeniem" fotek Teddiego.... Cóż dodać, każdy wyciągnie wniosek
Alez byl juz ten Pan zarejestrowany w Krakowie i w innych oddzialach rowniez, ale jak sie oddzial zaczynal dopatrywac, ze cos jest nie tak to hodowca szybko sie przerejestrowywal gdzie indziej (
O wygladzie szczeniat wypowiadac sie nie bede, dla mnie to nie labradory i gdybym ja robila przeglad zalecilabym badania genetyczne. Zwlaszcza ze ojciec czekoladowego miotu, ktory jest teraz wystawiony na allegro NIE MA czekoladowego genu ( o czym pisze sam hodowca w ogloszeniu!) wiec sie po nim czekoladowe dzieci NIE MOGA urodzic.
Dla mnie to wielki wstyd dla oddzialu w Bielsku, ze przymyka na to oczy.
[ Dodano: 25-01-2012, 20:57 ]
Tsunami napisał/a:
Co do wyglądu tych szczeniaków, mnie nie dziwi już nic, bo od groma jest hodowli, w których rodzą się maluchy nie przypominające rasowych labradorów, a mimo to ludzie te psy kupują, mało tego - potem jeżdżą z nimi na wystawy.
A potem pisza na forach, ze wystawy sa poustawiane bo ich "Azorek" nie wygrał.
Dołączyła: 28 Mar 2009 Posty: 2422 Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 25-01-2012, 21:02
Pamiętam jak p. Beata Radomska była wściekła jak ukradli zdjęcie jej reproduktora ze strony internetowej i wstawili na swoje aukcje jako ojca szczeniąt.
Umaszczenie : Złoty, posiada gen biszkoptowy i czarny
Biszkopt może być cały żółty lub żółty z czekoladowym genem.
Nie ma żółtego z czarnym genem.
_________________ "Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
Ja jestem nowa na forum, nie jestem znawcą rasowych labradorów, ale to co ta "hodowla ze skawiny" proponuje to jakaś szopka. Szczniaki na pierwszy rzut oka wygądają na mieszańce.
ja jestem laikiem i widzę różnice więc dziwi mnie dlaczego nikt ze ZK się tym nie interesuje, że psy nie odpowiadają wzorcowi.
Szczeniaki nawet głowy mają jakieś takie inne .
Nabijanie ludzi w butelkę to jedna sprawa, ale najbardziej mnie zszokowało jak kilka dni temu znalazłam na allegro ogłoszenie sprzedazy szczeniaków a w kolejnym ogłoszeniu ofertę sprzedaży matki tych szczeniaków.
Pamiętam jak p. Beata Radomska była wściekła jak ukradli zdjęcie jej reproduktora ze strony internetowej i wstawili na swoje aukcje jako ojca szczeniąt.
Umaszczenie : Złoty, posiada gen biszkoptowy i czarny
Biszkopt może być cały żółty lub żółty z czekoladowym genem.
Nie ma żółtego z czarnym genem.
może chodziło mu, że ma czarny nos:) - tj. pigment:)
żółty z czarnym nosem to BBee (żółty z g. żółtym) lub Bbee (żółty z g. czekoladowym)
żółty z cielistym nosem to bbee - (żółty bez czarnego pigmentu czyli NBP)
A teraz ciekawostka, wiecie ile Hemingway ma lat?
odp: dziś skończył 12 !!!:)
[ Dodano: 26-01-2012, 17:44 ]
Krystyna napisał/a:
Alez byl juz ten Pan zarejestrowany w Krakowie i w innych oddzialach rowniez, ale jak sie oddzial zaczynal dopatrywac, ze cos jest nie tak to hodowca szybko sie przerejestrowywal gdzie indziej (
to w takim razie nie bardzo rozumiem jak kolejny oddział może pozwolić na rejestrację? Wydawało mi się, że związek ma jakieś tam struktury, również oddziałowe, na których czele stoją kompetentni ludzie, a nad nimi kolejni i że przepływ informacji istnieje. Przecież to niezgodne z etyką, a o tym mówi regulamin i taka osoba nie powinna być członkiem związku, a tym bardziej "hodowcą".
Mam wrażenie, że wszyscy o tym wiedzą, ale przymykają oczy... ot cały związek:(
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 29-07-2012, 20:42
Sorry, ale sądząc po formie Waszych wypowiedzi, mogło się facetowi odezwać dyskutować. Sunia za mała o czym już doskonale go poinformowaliście, ale stało się - ma ją u siebie w domu i chce się nią zaopiekować, jak najlepiej potrafi. Nie jego wina, że osoba, od której ją dostał/kupił jest nieodpowiedzialna, nie jest on pierwszy i na pewno nie ostatni. Trzeba go od razu z buta?
Może Majku opowie, w jakich okolicznościach i skąd ma pieska, ale do tego czasu można się chyba wstrzymać z ferowaniem wyroków.
Di, a nie przesadzasz troszeczke? Nikt tu nikogo z błotem nie zmieszał..
Nikt z nas jasnowidzem nie jest i nie jest w stanie stwierdzić, czy szczeniakowi coś dolega. Może uświadomienie właściciela, że pies jest ZA MŁODY żeby go odsadzać od matki skłoni go do udania się do weterynarza, bo w takich przypadkach nie szuka się pomocy na forum a właśnie u ludzi, którzy są w stanie pomóc.
Zresztą padło też kilka cennych rad, więc nie przesadzałabym z "ferowaniem wyroków".
Dołączyła: 28 Mar 2009 Posty: 2422 Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 29-07-2012, 21:29
Di napisał/a:
Nie jego wina, że osoba, od której ją dostał/kupił jest nieodpowiedzialna
Owszem jego, bo internet nie gryzie.
Trzeba poszukać informacji kiedy pies powinien opuścić "rodzinne gniazdo".
Moje maluszki w wieku 4 tygodni jadły rozmoczoną karmę z serii Puppy, piły wodę i mleczko mamy.
Zamiast mleczka mamy można mu dawać mleko zastępcze, choć uważam, ze należy przekonać go do wody.
Szczeniak 3 tygodnie (co najmniej) jest tylko na mleku matki - moje były 4 tygodnie, bo pięknie się chowały.
Potem jest etap odstawieni, bardzo ważny dla maluszka.
Do tego dochodzi socjalizacja w stadzie, której on już najprawdopodobniej nie doznał
Ciężko Wam będzie nadrobić te wszystkie ważne rzeczy w życiu maluszka.
Życzę powodzenia.
I na przyszłość proszę trochę poczytać o psiaku którego chce się mieć
[ Dodano: 29-07-2012, 21:37 ]
Aha i zapomniałam bardzo ważnej rzeczy.
Mała zaraz powinna być drugi raz odrobaczona.
Domyślam się, że nie była pewnie ani razu, więc wizyta u weta niezbędna.
Jak najszybciej należy odrobaczyć i pamiętać o tym aby nie wyprowadzać na spacer i pod żadnym pozorem nie dawać jej spacerować po podłodze u weterynarza.
Pierwsze szczepienie jak skończy 6 tyg.
_________________ "Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
Przedewszystkim chcialem wszystkim serdecznie podziekowac za szybka odpowiedz. Jezeli chodzi o to ze szczeniaczek ma 4 tygodnie i 3 dni to dowiedzialem sie o tym dopiero dzisiaj. Tydzien temu jak "zalatwialem" pieska dla mojej zony ktora miala urodziny i jej marzeniem bylo miec suczke lablabora nie moglem odpuscic sobie takiej okazji. Od pani od ktorej mamy pieska mowila mi ze ma juz ponad 5 tygodni gdzie wczesniej oczywiscie rozmawialem z weterynarzem ktory powiedzial ze pisek powinnien miec minimum 5 tygodni zeby go zabrac do siebie. Niesty nie ma 5 tygodni tylko lekko ponad 4 a ja musialem wziasc pieska dzisiaj... Dlatego stad te wszystkie obawy. Weterynarz niestety dzisiaj nie odbiera dlatego postanowilem napisac na forum z prosba o pomoc. Czytalem na innych forach ze takie drgawki to normalna sprawa (nowy dom, tesknota za matka). Glowienie martwil mnie fakt ze nie chciala pic ale i z tym sobie poradzilismy (karma i mieso gotowane z woda). Jest odrobaczony za tydzien pojdziemy na szczepeinie. Caly dzien spala a teraz zaczela brykac i jest wszystko ok. Jest naprawde slodka
Monisiaczek - mleko jest juz zbedne jak je pokarm.
nikaa - dzieki ze napisalas ze nie mozna z nim wychodzic na spacery bo chcielismy ja zabrac na dzialke.
di- dzieki za wyrozumialosc
ppaula2 - przeczytasz to zrozumiesz
baszka - do weterynarza zadzwonie jutro jak bedzie sie cos dzialo to napewno do niego pojdziemy.
Dzieki jeszcze raz wszystkim za odpowiedz Ja teraz musze isc spac (bo cos czuje ze czeka nas ciezka noc) a ja jutro musze isc do pracy
Pozdrawiam
Tydzien temu jak "zalatwialem" pieska dla mojej zony ktora miala urodziny i jej marzeniem bylo miec suczke lablabora
Labradora.. Pozatym psa nie kupuje sie na prezent. To nie maskotka Ehh..
A weterynarz też jakiś kiepski. Nie po to hodowcy trzymaja szczeniaki do 8 tygodnia, bo mają takie "widzimisię". Te pierwsze 8 tygodni zycia są bardzo ważne w rozwoju szczeniaka, który socjalizuje sie z otoczeniem i rodzeństwem. Często takie wczesne zabranie od matki ma konsekwencje w późniejszym zachowaniu psa i jego psychice.
Oczywiście czasu nie cofniesz, ale dobrze jest na przyszłość wiedzieć. Może ktoś z rodziny/znajomych będzie chciał w przyszłości popełnić podobny błąd i wtedy Ty będziesz miał szansę ich uświadomić
A tymczasem idź jutro do weterynarza (najlepiej innego niż ten, który stwierdził, że 5 tygodni to odpowiedni wiek do zabrania psa od matki) i zobaczcie czy wszystko z maluszkiem w porządku. Musi zacząc samodzielnie pić wodę.
Dołączyła: 28 Mar 2009 Posty: 2422 Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 29-07-2012, 22:48
Majku napisał/a:
rozmawialem z weterynarzem ktory powiedzial ze pisek powinnien miec minimum 5 tygodni zeby go zabrac do siebie.
Kiepski ten weterynarz.
Szczeniaki MUSZĄ mieć skończone 7 tygodni aby opuścić hodowlę.
I niestety nadal nie rozumiem - mimo iż przeczytałam.
Normalnie nóż w kieszeni się otwiera jak czyta się takie posty o takich oseskach.
Mogę wiedzieć skąd macie suczkę?
_________________ "Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
Andante [Usunięty]
Wysłany: 30-07-2012, 08:42
ppaula2 napisał/a:
Mogę wiedzieć skąd macie suczkę?
Pewnie z pseudo, bo skąd?
Majku napisał/a:
Tydzien temu jak "zalatwialem" pieska dla mojej zony ktora miala urodziny i jej marzeniem bylo miec suczke lablabora nie moglem odpuscic sobie takiej okazji.
Dla mnie wszystko w temacie - prezent super okazyjnie, no i jest labLador.
Mnie również nóż się w kieszeni otwiera. W takich tematach trudno być miłym.
Dołączyła: 28 Mar 2009 Posty: 2422 Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 30-07-2012, 10:25
Andante napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
Mogę wiedzieć skąd macie suczkę?
Pewnie z pseudo, bo skąd?
Na pewno z pseudo, ale chcę wiedzieć skąd
_________________ "Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
Przykro, ale muszę napisać również że ciężko uzyskać pomoc na tym forum.
Od razu najazd, ze mną było podobnie.
Oczywiście, że szczeniak był zdecydowanie za wcześnie wzięty, ale niektórzy ludzie tego nie wiedzą i ufają innym. Jako prezent, co z tego? Skoro jest dla żony, która marzyła o psiaku, a mąż nie zgadzał się wcześniej tylko na urodziny, żeby bardziej się cieszyła. To była jego decyzja bo wiedział, że żona pragnie tego od dawna..
Chcę pieskowi pomóc i to jest najważniejsze, chcą mu stworzyć kochający dom.
_________________ "Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka" Samuel Butler
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum