Przesunięty przez: tenshii 04-10-2012, 09:22 |
Syndrom złamanego ogona |
| Autor |
Wiadomość |
brahmadaitya
Kasia


Mój labrador: Leser
Pies urodził się:
18.10.2009r.
Wiek: 40 Dołączyła: 15 Gru 2009 Posty: 921 Skąd: Sochaczew
|
Wysłany: 28-11-2011, 21:04
|
|
|
Lesera dopadło to samo właśnie jest na etapie płaczu...nie moze siadać najpierw sie wystraszyłam...myślałam że coś z łapą ale jednak ogon go boli mogę mu dać coś przeciwbólowego? |
_________________
zapraszamy do galerii
http://forum.labradory.or...p=133893#133893
 |
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 28-11-2011, 21:12
|
|
|
| brahmadaitya, możesz coś mu dać, ale leki ludzkie nie są dobre dla psa, ja Nestora niczym nie faszerowałam, samo przeszło z dnia na dzień było lepiej - ważne żeby pies leżał dużo koło ciepłego, grzejnik, piecyk itp niech wygrzewa korzonki. |
_________________
 |
|
|
|
 |
brahmadaitya
Kasia


Mój labrador: Leser
Pies urodził się:
18.10.2009r.
Wiek: 40 Dołączyła: 15 Gru 2009 Posty: 921 Skąd: Sochaczew
|
Wysłany: 29-11-2011, 07:40
|
|
|
| effcyk, Leży pod blatem w kuchni i trzyma tyłek na grzejniku....mam nadzieje że szybko wyzdrowieje. Nie podawałam mu żadnego środka przeciwbólowego bo zasnął ładnie. Chyba jak sie nie rusza to go nie boli. |
_________________
zapraszamy do galerii
http://forum.labradory.or...p=133893#133893
 |
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 29-11-2011, 09:16
|
|
|
| brahmadaitya napisał/a: | | effcyk, Leży pod blatem w kuchni i trzyma tyłek na grzejniku....mam nadzieje że szybko wyzdrowieje. Nie podawałam mu żadnego środka przeciwbólowego bo zasnął ładnie. Chyba jak sie nie rusza to go nie boli. |
wyzdrowieje napewno, nie ma się co martwić, dać mu spokój i niech się wygrzewa daj znać jak już chłopak zacznie dochodzić do siebie wyściskać go tam tylko delikatnie |
_________________
 |
|
|
|
 |
brahmadaitya
Kasia


Mój labrador: Leser
Pies urodził się:
18.10.2009r.
Wiek: 40 Dołączyła: 15 Gru 2009 Posty: 921 Skąd: Sochaczew
|
Wysłany: 29-11-2011, 12:59
|
|
|
| effcyk napisał/a: | | brahmadaitya napisał/a: | | effcyk, Leży pod blatem w kuchni i trzyma tyłek na grzejniku....mam nadzieje że szybko wyzdrowieje. Nie podawałam mu żadnego środka przeciwbólowego bo zasnął ładnie. Chyba jak sie nie rusza to go nie boli. |
wyzdrowieje napewno, nie ma się co martwić, dać mu spokój i niech się wygrzewa daj znać jak już chłopak zacznie dochodzić do siebie wyściskać go tam tylko delikatnie |
wyściskanie zapewnione!
[ Dodano: 29-11-2011, 21:30 ]
Leser ma sie coraz lepiej Zaczyna siadać i podnosić ogon do góry |
_________________
zapraszamy do galerii
http://forum.labradory.or...p=133893#133893
 |
|
|
|
 |
Agnieszka Majer
agamajer


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
27.06.2007
Mój labrador: Kadett
Pies urodził się:
27.07.2008
Mój labrador: Hektor na DT i Żmija- bardzo dziwny lab ;)
Pies urodził się:
Wiek: 50 Dołączyła: 17 Gru 2011 Posty: 165 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 31-01-2012, 17:47
|
|
|
o rany wczoraj dopiero byłam u weta bo nasza kosztniczka choruje i zaraz musze jej zrobić kąpiel z dodatkiem leczniczego specyfiku a dzis cos się narobiło z Kadetta ogonem. Jest dziwnie zgięty kikla centymetrów od nasady i jak próbowałam dotykać to się denerwował. Merda nim ale ogon wisi jak pedzelek i to dziwne wygięcie: niby poczatek jest w poziomie i zaraz skręt niemalże 90 stopni w dół.
Psy się nie kąpały, ale codziennie na spacerze mają okazję pobiegać szaleńczo po dużej pustej przestrzeni i nie wiem czy mógł sobie przeziębić ? Dzisiaj było naprawde zimno a rano wszystko było ok. Teraz już nie pojade do weta a jutro zobaczę jak się sytuacja rozwinie. Jakoś mu to chyba bardzo nie przeszkadza, bardziej My jesteśmy zaniepokojeni.
(Na dodatek Nasza kotka ma pierwsza ruję, po której będzie strerylizowana, dostałam tabletki antykoncepcyjne, bo wet mówi, że najpierw trzeba zahamować te ruję ale jeszcze chyba nie zadziałały i artystka drze się już trzecią noc,że spać się nie da ) Cyrk jak na ostrym dyżurze |
_________________ www.labanimals.pl
www.agamajer.pl
a tu galeria łobuzerii http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6879
i tej drugiej
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6941
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 31-01-2012, 17:49
|
|
|
| Agnieszka Majer, często po kąpielach tak się właśnie dzieję. Obserwuj go jak do jutra nie przejdzie to pojedź z nim na zastrzyk po którym powinno przejśc. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Agnieszka Majer
agamajer


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
27.06.2007
Mój labrador: Kadett
Pies urodził się:
27.07.2008
Mój labrador: Hektor na DT i Żmija- bardzo dziwny lab ;)
Pies urodził się:
Wiek: 50 Dołączyła: 17 Gru 2011 Posty: 165 Skąd: Częstochowa
|
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 01-02-2012, 17:30
|
|
|
Agnieszka Majer, To dobrze, że przechodzi Może unikajcie na jakiś czas kąpieli |
_________________
 |
|
|
|
 |
Agnieszka Majer
agamajer


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
27.06.2007
Mój labrador: Kadett
Pies urodził się:
27.07.2008
Mój labrador: Hektor na DT i Żmija- bardzo dziwny lab ;)
Pies urodził się:
Wiek: 50 Dołączyła: 17 Gru 2011 Posty: 165 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 01-02-2012, 20:36
|
|
|
no właśnie, pieski się nie kąpały ,jak pisałam i to mnie trochę dziwi i z pewnością się nie będa kąpały w takie zimno, no chyba, że znajda coś wstrętnego i będzie tarzanko ( odpukuję ) ale w takich sytuacjach nie wypuszczałam nigdy Bezy mokrej zimą ani jesienią. Kadett tyko lubi czasami wyjść na taras i tak siedzi i patrzy przed siebie jakby go nachodziła refleksja nad własnym życiem i tak myślałam, że może od tych płytek betonowych pokrytych lodem sobie naziębił... |
_________________ www.labanimals.pl
www.agamajer.pl
a tu galeria łobuzerii http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6879
i tej drugiej
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6941
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 02-02-2012, 09:32
|
|
|
| Agnieszka Majer, Może być, że to od płytek jest. Powinno szybko przejść a jak jest dzisiaj? Mam nadzieję, że już normalnie? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Agnieszka Majer
agamajer


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
27.06.2007
Mój labrador: Kadett
Pies urodził się:
27.07.2008
Mój labrador: Hektor na DT i Żmija- bardzo dziwny lab ;)
Pies urodził się:
Wiek: 50 Dołączyła: 17 Gru 2011 Posty: 165 Skąd: Częstochowa
|
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 02-02-2012, 13:28
|
|
|
Agnieszka Majer, No to super. Oby to się prędko nie powtórzyło |
_________________
 |
|
|
|
 |
kasiagie


Mój labrador: Frodo
Pies urodził się:
01.08.2008
Wiek: 37 Dołączyła: 07 Sie 2012 Posty: 33 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 07-08-2012, 11:52
|
|
|
dopadło mojego Froda. rano byłam przerażona, ale teraz jak tak czytam to się w miarę uspokajam, do weterynarza i tak pojedziemy.
Wczoraj podlewaliśmy kwiatki wężem ogrodowym no i Ferdynand, który nigdy nie przepuści zabawy z wodą zaczął szaleć. Dziś nad ranem spał sobie spokojnie po czym się nagle zerwał, zaskamlał i jest strasznie smutny i ma podkulony ogon. Serce mi się kraje jak na niego patrzę. |
_________________ Zapraszamy do galerii Ferdynanda.
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8045
 |
|
|
|
 |
Teresa

Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Dołączyła: 18 Lip 2012 Posty: 202 Skąd: Gorzów Wlkp
|
Wysłany: 13-08-2012, 11:41
|
|
|
ehh ja mam troche inny problem... zauwazylam ze koncowka ogona mojej Luny jej krzywa... caly ogon prosty a ostatnie kilka cm skierowane jest w prawo, zaczelam macac ogon jest jakas gulka, myslalam ze ja to boli ale normlanie reaguje jak sciskam nie piszczy wgl... do weta dopiero wieczorem bede szla a strasznie sie martwie |
_________________
 |
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 15-08-2012, 21:19
|
|
|
Teresa, z taką gulką raczej nic się nie stanie w ciągu jednego dnia
Byłaś już z małą u weterynarza? Coś stwierdził? |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
Teresa

Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Dołączyła: 18 Lip 2012 Posty: 202 Skąd: Gorzów Wlkp
|
Wysłany: 15-08-2012, 22:17
|
|
|
tak bylam.... ogon zostal przyczasniety... nie mam pojecia czym ale jutro oebjrze filmiki z kamer na firmie bo od ostatniej wizyty na firmie ma spuszczony ogon... opuchlizna zejdzie ale koncowka ogona moze juz pozostac na zawsze lekko skrzywiona... czucie ma slabe w tym miejscu ale wet powiedzial ze trzeba czasu... ehhh tak mi smutno i mam wyrzuty do siebie ze wczesniej nie zauwazylam a jedyny objaw to ta gulka i obwisly ogon ale na spacerach normalnie nim macha niesie lekko podniesiony jak dotykalam nie piszczala |
_________________
 |
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 15-08-2012, 22:47
|
|
|
Teresa, trzymam kciuki za niunię, przejdzie ta gulka |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
Teresa

Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Dołączyła: 18 Lip 2012 Posty: 202 Skąd: Gorzów Wlkp
|
Wysłany: 15-08-2012, 22:50
|
|
|
dzieki mam nadzieje... babka mowi ze i tak mamy fuksa bo jakby nie bylo czucia musielibysmy amputowac ten kawalek ogonka |
_________________
 |
|
|
|
 |
luizka4don


Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
21.10.2012
Dołączyła: 26 Lis 2012 Posty: 507 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 06-12-2013, 14:34
|
|
|
| No i u nas ogonek wisi . Wczoraj była kąpiel w domku a dzis te wiatry i wlasnie dzis opadł. |
_________________
„Pies jest jedyną istotą na świecie, która bardziej kocha ciebie niż siebie samego”
GALERIA http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8768 |
|
|
|
 |
|
|