Teraz pytanie o krok dalej - jak zrobią RTG i JEŻELI stwierdzą zmiany: czego się spodziewać, czy miałby przepisane jakieś lekarstwa, czy miałaby miejsce zmiana diety, albo sposób zabaw?
a to zależy od tego co wyjdzie na rtg
Mój np.dostał leki-Vit C,Zeel-T,i chondrocainy i glukozamine.
Wychodzi na to, że musi być podawana w zestawie, a wiadomo, że środki chemiczne w większych ilościach i zestawieniach mogą się kłócić... Teoretycznie lekarz nie powinien przepisywać więcej niż trzech lekarstw, ponieważ ich mieszanka może być zupełnie nieprzewidywalna (np. skład się kłóci ze sobą, lub ich zestawienie nie był testowane). Podając karmę wzbogaconą rożnymi dodatkami, tabletki typu "rumen tabs" i jeszcze włączając w to zestaw leków, glukozaminę ze wspomagaczami, snacki i inne mega reklamowane czy modne suplementy. Sama się zastanawiałam nad kolagenem w tabletkach/kapsułkach ze względu na kolana, ale moja babcia, mimo strusiego żołądka, ma bóle brzucha, a zaczyna już trzecie opakowanie innego producenta. Pies nam nie powie, że go żołądek boli po kolejnych witaminkach - weźmie by zrobić nam przyjemność. Kot, jak mu nie pasuje, to nie będzie chciał.
Od zawsze się mówiło, że np. zylc czy inny galat (wywar z nóżek i kolan) jest świetny na odbudowanie chrząstki oraz bardzo dobre dla kości, zębów i włosów. Z resztą sporo chrząstek tego daję naszym zwierzętom (Dąbkowi powoli wprowadzam do diety, bo na początku miał problem z uszami - bardzo go swędziały, teraz już prawie zniknął ten problem) i koty mają świetną sierść, zęby i nie boją się skakać z bardzo dużych wysokości (tj. nawet z 3 metrów), są na diecie pół-BARFowej. Rano gotowane mięsko z wiejskiego drobiu (z chrząstkami, skórą i marchewką, przyprawione zmielonymi skorupkami od jajek), po południu surowe, wieczorem chrupki - żadnych problemów z załatwianiem się, zębami, albo dziąsłami.
[ Dodano: 29-03-2012, 14:39 ]
Aha, dodam, że koty są na takiej diecie od ok. 4 lat.
Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001
Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 12 Gru 2010 Posty: 2513 Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 29-03-2012, 17:08
malawika, galareta z kurzych łapek nie wystarczy. Można ją podawać dodatkowo, ale sama cudów nie zdziała. Mój pies dostaje galaretę dość często, ale oprócz tego dostaje również preparat wspomagajacy pracę stawów z glukozaminą, chondroityną, kwasem hialuronowym i witaminą C. Pies od tej pory nie ma problemów z kulawizną, nawet po długich spacerach, szaleństwach z psami itp. A w tym roku stuknie 7 latek
_________________
malawika [Usunięty]
Wysłany: 30-03-2012, 10:41
Dzięki
Trochę mnie to przeraża. Wydaje mi się to przekombinowane i trochę nad wyrost. Wiem, że warto zwłaszcza w młodym wieku, inwestować w zdrowie, ale organizm sam powinien nauczyć się czerpać wartości odżywcze z pokarmu jaki dostaje. Biorąc dłuższy czas np. magnez czy wit. C organizm nie pobiera tych składników z pożywienia w takim samym stopniu jak organizm, który tych dodatkowych dawek nie dostaje. Rozleniwianie organizmu na początku może doprowadzić do tego, że stanie się zupełnie ułomny, a w psa będzie trzeba wszystko sypać wiadrami... Kolejne pokolenia będą mogły być jeszcze bardziej wrażliwe na brak coraz większej ilości suplementów.
Nie neguję, tylko analizuję. Przeraża mnie to trochę, bo to jakbyśmy cały czas jedli gotowe jedzenie podawane pod nos, a siedzieli w wygodnych fotelach (nawiązuję do organizmu, nie piesa), jakby tego zabrakło, to by wszystko runęło.
Zboczyłam z tematu, więc jeżeli ktoś może mi podać do takiej dyskusji linka, będę zobowiązana =-]
Witam
jesli taki temat istnieje,przepraszam ale nie znalazlam i prosze o przeniesienie..
Laba w lutym po bardzo forsownym tygodniu miala nadwyrezone miesnie -kulala.. i brala leki przeciwbolowe i jakis antybiotyk dostala..teraz w maju sie to powtorzylo.. pewnego dnia po duzej ilosci zabawy zaczela sobie lizac lapke-moj madry maz mi nie powiedzial a mnie nie bylo generalnie w domu i nie zauwazylam tego..to trwalo dwa dni-zauwazylam ze zaczela kulec na lapke i szla bardzo powoli-wyplukalam jej ta lapke w wodzie z mydlem zeby sprawdzic czy nic w opuszkach nie ma-nie bylo..
rano do weta..ponoc ma znowu nadwyrezony miesien ,lub po prostu zakwasy bp w dniu wizyty juz normalnie chodzila..dostala leki pzreciwbolowe i mamy sie zglosic na przeswietlenie tej lapki tak na wszelki wypadek...co wy o tym sadzicie? czy ktos mial ze swoim zwierzem podobna sytuacje??boje sie o moja mala ze ja cos boli..13/06 idziemy na pzreswietlenie zobaczymy..mam nadzieje ze nic nie pokaze..i jeszcze jedno moja przyjaciolka mowi ze jak robila psu przeswietlenie to nie usypiali jej psiura-wy mieliscie podobnie przy przeswietleniach??
zouza, witaj w klubie Mam z Sambą dokładnie taki sam problem. Zimą okulała, dostała leki, przeszło. Teraz powtórka z rozrywki Dziś idziemy do weta, choć Sambie nagle przeszło.
Jeśli chodzi o narkozę podczas RTG, to pewnie zależy od rodzaju prześwietlenia - musisz zapytać weta.
no Laba ma niestety dysplazje stawu lokciowego w przedniej prawej lapce
Ponoc gdyby ci poprzedni wlasciciele sie tym zainteresowali to by nie bylo dzis klopotu..
a tak Laba sie nacierpiala dopoki nie zaczela kulec i nie polecialysmy do weta....
Szkoda ze wczesniej nie pomyslalam o tym zeby jej zrobic przeswietlenie??
Ale dostalysmy granulki na Lapki i codziennie trzeba jej codziennie podawac i powinno byc dobrze-nie polepszy sie ale nie powinno postepowac..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum