Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Załatwianie się w domu reakcją na karcenie
Autor Wiadomość
pkaneta 
pkaneta


Mój labrador: Lea
Suczka urodziła się:
22.10.2011

Wiek: 52
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 26
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 08-03-2012, 10:05   Załatwianie się w domu reakcją na karcenie

Witajcie
Nie znalazłam takiego tematu więc założyłam nowy - jeśli takowy jest to proszę o przeniesienie...
Mam problem i nie bardzo wiem co zrobić
Po wielu latach próśb mąż wreszcie zgodził się na psiaka - cieszyłam się bardzo, byłam pełna ideałów - pozytywne wychowanie, nagradzanie - zdawałam sobie sprawę że pies to nie tylko blaski ale i cienie- ale zaczyna mnie to przerastać :(
po mniej więcej 2 miesiącach od zamieszkania w naszym domu pies nareszcie nauczył się załatwiać swoje potrzeby na podwórku (były z nią inne problemy takie jak demolowanie mieszkania podczas naszej nieobecności, pożeranie każdego kabla jaki wpadł jej w pysk - ale o tym już pisałam). Wydawało mi się że nasz pies nareszcie "dorośleje". I oto mamy nowy problem. Lea próbuje w domu rządzić a jak jej się coś zakazuje to chwilę później sika albo robi kupę gdzie popadnie- potem ostentacyjnie idzie na swoją leżankę i nie pokazuje się u nas w pokoju przez cały dzień i noc.
Mojej rodzinie i mi wyczerpują się pokłady chęci wychowywania jej dobrocią kiedy po kolejnym sprzątaniu po niej najchętniej dałabym jej klapa w tyłek.
I dodam że nie jest tu problemem rzadkie wychodzenie na spacery - wychodzimy z nią średnio co 2 godziny z nocną przerwą od godziny 22 - w nocy nie zdarzyło się aby się załatwiła w domu. Pies jest również wybiegany bo codziennie całą rodziną po południu chodzimy na w miarę możliwości długie spacery albo "wybiegujemy" ją pod domem rzucając patyki- co uwielbia.
Możecie mi coś podpowiedzieć?
Z góry dziękuję za dobre rady
_________________
http://pdgf.pitapata.com/28Kdp1.png
Zapraszam do galerii Lei
http://forum.labradory.or...p=292533#292533
Ostatnio zmieniony przez tenshii 02-10-2012, 18:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 08-03-2012, 10:10   

Ale kapryśnica:O szczerze powiem Ci ze nie mam pojecia ;o ale widze ze Lea nadal jest mloda. Przezywa pewnie tez okres buntu. Przez 2 lata trzeba pokazywac labkowi gdzie jego miejsce bo inaczej wejdzie nam na glowe. Bo labek ze tak powiem "mlodziencem" jest przez okolo 2 lata :D ale przewaznie po skonczeniu roku troche madrzeje ;d
_________________

 
 
pkaneta 
pkaneta


Mój labrador: Lea
Suczka urodziła się:
22.10.2011

Wiek: 52
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 26
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 08-03-2012, 10:14   

To teraz mam niezły czad w domu :) nastolatka- córka, 2,5 letni syn z ADHD ;) i pies- nastolatek...Niezły cyrk. Jak załatwić sobie pracę na platformie wiertniczej?? ;P
_________________
http://pdgf.pitapata.com/28Kdp1.png
Zapraszam do galerii Lei
http://forum.labradory.or...p=292533#292533
 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010

Pomogła: 17 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 19766
Skąd: śląskie
Wysłany: 08-03-2012, 10:19   

pkaneta, ja mam podobnie tylko 6,5letni syn z Adhd i 16miesięczne wcielenie diabła Czesia :D tylko ona demoluje do tej pory :bad: też robiła na złość a ktoś tu powie, że pies nie jest złośliwy :D
_________________

 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 08-03-2012, 10:22   

U nas jakos Luki sie nauczyl ze jak ktos krzyknie "kurde, Luki!" to juz wie ze zrobil zle i przestaje robic to co robi i sie kladzie xD
_________________

 
 
pkaneta 
pkaneta


Mój labrador: Lea
Suczka urodziła się:
22.10.2011

Wiek: 52
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 26
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 08-03-2012, 10:26   

A demolować to by pewnie dalej demolowała ale teraz do południa do moich rodziców chodzi i tam siedzi z moim synem. Bardzo poważnie myślę o jakiejś tresurze dla niej. Mamy w Jeleniej psichologa który prowadzi psie przedszkole - może on coś pomoże??
_________________
http://pdgf.pitapata.com/28Kdp1.png
Zapraszam do galerii Lei
http://forum.labradory.or...p=292533#292533
 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010

Pomogła: 17 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 19766
Skąd: śląskie
Wysłany: 08-03-2012, 10:37   

pkaneta napisał/a:
Mamy w Jeleniej psichologa który prowadzi psie przedszkole - może on coś pomoże??

pomóc powinien na pewno nie zaszkodzi ;D
_________________

 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 08-03-2012, 10:38   

pkaneta, szkolenie zawsze jest dobre, niezależnie od tego czy pies sprawia kłopoty czy nie. Można sie wiele nauczyć i wzmocnić więzi z psem. Problem demolowania można łatwo rozwiązać za pomocą klatki, ale z tą złosliwością to cóż.. Moja jak jej się czasami coś nie podoba to pyskuje. Ale zawsze staje na moim. Wydaje mi sie, że musicie to przeczekac i postawić psu jasne zasady. Jeśli robi coś co Wam sie nie podoba, nie krzyczcie tylko odeslijcie ją na miejsce. Spokojnie i konsekwentnie, bez emocji. Jeśli sie załatwi, posprzatajcie bez slowa.
Może z czasem mała zrozumie, ze co by nie robiłą i tak nie wygra i nie wyprowadzi Was z równowagi. Z psem to tak samo jak z dzieckiem ;)
Dużo cierpliwości!
_________________

 
 
 
Pattina 
<3



Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010

18.08.2010

Pomogła: 7 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 17 Paź 2010
Posty: 3831
Skąd: Wrocław
Wysłany: 08-03-2012, 11:04   

Pies demoluje,bo mu się nudzi.
Jeśli po niej sprzątasz w domu to nie okazuj przy tym żadnych emocji, tak aby nie skojarzyła sobie że jeśli się nią nie interesujecie to się zsika i nagle wszyscy się nią interesują.
Same podwórko pod domem nie załatwi spacerów. Bieganie pod domem jest ok ale porządny spacer też musi być.
Podczas waszej nieobecności w domu zostawiajcie jej konga czy jakieś zabawki z którymi nie ma styczności na codzień.
Lea jest jescze psim dzieckiem i będzie łobuzować trzeba się z tym liczyć.
Siusianie na dworze nagradzamy, w domu-ignorujemy
Powodzenia:)
_________________

Tajuś <3
 
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 08-03-2012, 11:19   

Nasuneła mi sie jeszcze jedna myśl, że fizyczne zmęczenie psa to jedno, ale nic tak nie wykańcza jak wysiłek umysłowy. Słyszałaś o szkoleniu psa kilerem? To świetna zabawa i super trening, pies sie wysila, męczy a przy tym uczy. A czasami wystarczy kilkuminutowa sesja, zeby zmęczyć takiego maluszka.
_________________

 
 
 
pkaneta 
pkaneta


Mój labrador: Lea
Suczka urodziła się:
22.10.2011

Wiek: 52
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 26
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 08-03-2012, 11:44   

Nie słyszałam nic o takim "wymęczeniu" Napisz coś więcej proszę
_________________
http://pdgf.pitapata.com/28Kdp1.png
Zapraszam do galerii Lei
http://forum.labradory.or...p=292533#292533
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 08-03-2012, 12:14   

pkaneta, polecam temat o kilkerze http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=377 mozna pytać o wszystko ;) Pozatym polecam książkę "Pozytywne szkolenie psów" Barbary Waldoch, tutaj wersja online http://members.westnet.com.au/b-m/index.html no i zakup klikera. To jest metoda szkoleniowa która "zmusza" psa do myślenia, sprawia frajdę i działa ;)
_________________

 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 08-03-2012, 13:41   

pkaneta, zgadzam się z Nikaaa, zapisz się do psiego przedszkola zobaczysz tam jak pracować z psem jak skupiać na sobie jego uwagę. Pies nauczy się, że ty jesteś atrakcyjniejsza od reszty psów uczęstniczących w tym szkoleniu. I nie poddawaj się nie denerwuj i nie załamój ona ucieka do swojego spania, bo doskonale wyczuwa twoje emocję. czuję się nie zauważana dlatego wzraca na siebie twoją uwagę co robisz kiedy się załatwi? Sprzątasz bez krzyków, robisz to gdy nie patrzy? Czy może krzyczysz na nią? Psy są bardzo inteligentne uwielbiają być z centrum zainteresowania robię to celowo zeby zwrócić na siebie uwagę. Spróbuj nie reagować na te zachowanie. Sprzątaj kiedy nie patrzy poprostu ignoruj złe nagradzaj dobre. Ćwiczenie z klikerem to super praca dla psa jest w ciągłym skupieniu mysli i kombinuję to ćwiczenie wymaga wiele wysiłku od naszym podopiecznych. Poszukaj książki o pracy z klikerem przeczytaj i do dzieła, ale najpierw psie przedszkole i skupienie na przewodniku jeżeli to będzie opanowane to kliker i do dzieła :)
_________________


 
 
 
olawl93 
Olinkowa Lorunia.



Mój labrador: Lora (Sherry Tęczowy Gaj)
Suczka urodziła się:
09.01.2012.

Wiek: 35
Dołączyła: 16 Paź 2010
Posty: 349
Skąd: pomorskie
Wysłany: 02-04-2012, 10:24   

Nie wiedziałam gdzie napisać, a że nie chciałam zakładać nowego tematu to opiszę sytuację tu..
Moja Lora, kilka razy dziennie wpada w taki szał gryzienia, skakania, szarpania. Zwykle staramy się ją czymś zająć, odwrócić jej uwagę, żeby bawiła się i goniła za np misiem a nie naszymi stopami ;] W ostatnim czasie, Lora, w trakcie takiego szału kilka razy złapała mnie za rękaw, strasznie szarpała, warcząc i nie chciała puścić. Mówiłam ostrym tonem-pzestań, koniec, nie wolno i inne tego typu a ona mam wrażenie jeszcze bardziej się nakręcała, warczała i rwała rękaw mojej bluzki :confused: Wcześniej tłumaczyłam to sobie szczenięcymi zabawami, ale dziś rano to się tego warkotu aż przestraszyłam, bo co będzie jak podrośnie... Jak się zachowywać gdy sunia tak strasznie szarpie i warczy??
_________________
PitaPata Dog tickers
Galeria Lory.
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 02-04-2012, 11:43   

Z tego co widze sunia jest mloda, Luki byl nie lepszy jak byl maly tez sie go balam czasem :D raz to az go w pokoju zamknelam tak sie wystraszylam xD ale trzeba konsekwentnie konczyc zabawe i odchodzic. Takiemu maluchowi trudno jest odwrocic uwage od zabawowego szalu bo tez stawalam na glowie przy Lukim :D ale z czasem sue uspokoil ;] teraz na mnie nawet nie wskoczy jak siedze a na mojego TŻ np tak bo caly czas sobie na to pozwalal.
_________________

 
 
olawl93 
Olinkowa Lorunia.



Mój labrador: Lora (Sherry Tęczowy Gaj)
Suczka urodziła się:
09.01.2012.

Wiek: 35
Dołączyła: 16 Paź 2010
Posty: 349
Skąd: pomorskie
Wysłany: 02-04-2012, 13:40   

Maleńka, Lorunia za kilka dni kończy 3 miesiące. Ja już stosowałam tę metodę z zamykaniem w pokoju na kilka minut, aby sunia się uspokoiła, gdy była w swoim szale, ale po pierwsze-dziś tak się wrednie uczepiła mojej bluzki, że nie dało się jej oderwać ;] a poza tym, często od razu nasiusia jak się ją gzieś na chwilę zamknie.. :confused: A nie wiem jak kończyć zabawę i odejść, jak młoda się tak uczepi :D Więc rozumiem, że to częste warczenie podczas ciągnięcia za rękaw/nogawkę jest normalne i po prostu trzeba przeczekać?
_________________
PitaPata Dog tickers
Galeria Lory.
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 02-04-2012, 13:52   

olawl93, Lora Was sprawdza, na ile moze sobie pozwolic. To jak z dzeckiem wymuszajacym wszystko placzem. Jesli jej odpuscicie - moze byc problem. Jesli zaczyna sie tak zachowywac zostawcie ja w spokoju i ignorujcie chociazby miala stawac na glowie. Niech wie ze takie zachowanie oznacza bezwzgledny koniec zabawy.

Moja Jesska ma prawie 7 miesiecy i do tej pory zdaza jej sie ze glosno na mnie zawarczy jak kaze jej zejsc z kanapy..
_________________

 
 
 
Blenda 



Mój labrador: Blenda
Suczka urodziła się:
23.01.2012

Dołączyła: 02 Kwi 2012
Posty: 66
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-04-2012, 14:01   

Witam,

Jestem szczęśliwą posiadaczką 9-tygodniowej biszkoptowej suni labradorka :)
Mamy ją od 2 tygodni, i jej zachowanie nas z mężem przeraża.
Czy to normalne że gryzie nas po rękach, nogach, twarzy, łapie za krtań, niszczy meble itd.
Nie mamy już na nią żadnego sposobu. Mówienie stanowczym głosem nie pomaga, zostawienie jej samej oraz przerwanie zabawy też nie. Momentami jak się nakręci to ma taką agresję że gryzie z taką złością że z bólu nie można wytrzymać.
Bardzo proszę o jakieś porady jak z nią można postępować, jeśli ktoś miał podobną sytuacje do naszej.
 
 
olawl93 
Olinkowa Lorunia.



Mój labrador: Lora (Sherry Tęczowy Gaj)
Suczka urodziła się:
09.01.2012.

Wiek: 35
Dołączyła: 16 Paź 2010
Posty: 349
Skąd: pomorskie
Wysłany: 02-04-2012, 15:24   

Nikaaa, postaram się ignorować, dawać do zrozumienia, że jej zachowanie jest nieodpowiednie. Przez chwilę miałam myśl, że na zbyt dużo jej pozwalam..bawię się z nią kiedy ona chce, śpi ze mną na łóżku, jest trochę rozpuszczona.. Ale z drugiej strony zawsze staram się natychmiast przerywać te jej 'ataki'. No nic, uzbrajam się w cierpliwość ;]
_________________
PitaPata Dog tickers
Galeria Lory.
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 02-04-2012, 15:28   

Tak jest ja od poczatku ignorowalam Lukiego i pokazywalam ze to nie on tutaj rzadzi i teraz nie mam problemu z nim :) olawl93, 3 miesiace to malutko u mnie najgorszy okres byl wlasnie w tym wieku :D

[ Dodano: 02-04-2012, 15:30 ]
I moj Luki nie warczy tylko prycha na mnie xd
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź