Mój labrador: Sonia
Suczka urodziła się:
2.05.2011
Dołączyła: 18 Cze 2011 Posty: 3 Skąd: Mielec
Wysłany: 21-04-2012, 22:45 Ośrodek szkoleniowy w widełce ?
Zastanawiam sie nad oddaniem psa na 3 tyg do tego ośrodka szkoleniowego :
http://www.szkoleniepsow24.pl/index.html
może ktoś miał z nim styczność ?
Wg. co myślicie o takim sposobie wychowywania niepostkromionej energii ?
Może polecacie coś innego w okolicach Dębicy ?
Mój labrador: Sonia
Suczka urodziła się:
2.05.2011
Dołączyła: 18 Cze 2011 Posty: 3 Skąd: Mielec
Wysłany: 21-04-2012, 23:18
No wiem źle to wyraziłam , na 3 tygodnie zawieźć tam psa (oczywiście będę go odwiedzała) tam pan go ma szkolić , i za 3 tyg go wziąć do domu z powrotem. Zastnawiałam się czy by z nią nie chodzić na zajęcia w sensie że razem z psem przez jakiś czas do jakiegos trenera , nawet miałam konkretnego na myśli już , ale znajoma powiedziała że była niezadowolona z efektów, po czym oddała psa to tego ośrodka w wisełce i efekty były bardzo dobre, ale jestem ciekawa innych opinii.
ewasewa, szczerze?? Co to za szkolenie, na którym ktos szkoli Twojego psa?
Nigdy w życiu bym sie na to nie zgodziła, szkolenie oprócz nauki posłuszeństwa powinno wzmacniać więzi psa i jego właściciela.. Do tego oddać psa obcym ludziom na 3 tygodnie..?
Jesli znajoma była zadowolona to ok, to musi być Twoja decyzja, ja bym się napewno na coś takiego nie zgodziła Bałabym się niewiedzy jakich metod uzywa sie do szkolenia mojego psa. Wolę osiagnąć to samo własna pracą z moim psem niż kazać komuś to robić.
Pozatym podczas szkolenia nie tylko pies sie uczy, ale także my, łatwiej poznać psia psychikę co ułatwia później wspólne życie
da sie, mozna oddac, ktos z psem popracuje, nauczy komend. I co z tego? wspolpraca z psem zalezy od relacji z przewodnikiem, a nie od tego co potrafi pies.
Szkolilam psy ludziom, ale trwalo to 2 lata codziennego treningu, okres przejciowy z nowym wlascicielem to bylo kilka tygodni, a docieranie sie ponad pol roku. To byly psy dla niewidomych, wiec szkolenie specjalistyczne. Ale pierwszy rok to byly podstawy. W trzy tygodnie niewiele da sie zrobic.
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 22-04-2012, 11:50
Nigdy nie oddałabym psa pod opiekę kogoś obcego, szczególnie w celach szkolenia
Zresztą w moich oczach szkoleniowiec odpada na starcie, skoro uważa, że szkoli się psa... szkoli się właściciela do tego jak postępować z psem żeby było dobrze !! I może dlatego Twoja znajoma była niezadowolona - liczyła, że ktoś zaczaruje jej psa, a nie o to w szkoleniu chodzi...
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
A oddawanie psa w nieznane ręce, w celu wyszkolenia, to tak jak pisały dziewczyny, niedobry pomysł. Pies i jego przewodnik to para, która musi się nauczyć wzajemnego szacunku, zaufania i współpracy. Szkolenie ma być zabawą i przyjemnością dla Was obu, Ty musisz poznać swojego psa i nauczyć się z nim komunikować.
Natomiast oddając psa komuś - nigdy nie wiesz co tak naprawdę się tam dzieje, jakie metody i środki są wobec niego stosowane i nie masz żadnej gwarancji, że pies będzie pracował też z Tobą, nie będziesz też wiedziała skąd nagle pojawiły się problemy z jego zachowaniem ani jak je rozwiązać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum