Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Atakuje inne psy
Autor Wiadomość
Kaasiulka1 



Mój labrador: Amir
Pies urodził się:
14.09.2010

Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 80
Skąd: Kraków
Wysłany: 08-05-2012, 00:17   

zanka, Z tym, że Amir nie ma o co mieć żalu do małych psiaków, bo żaden mu nic złego nie zrobił. Tylko duże psy próbowały go kilka razy pogryźć :doubt:
tenshii, Chyba masz rację bo już powoli Amir zaczyna się uspokajać na spacerach ;D Dalej się kładzie jak widzi psa ale już nie stara się atakować. I mam nadzieję, że już nigdy nie będzie miał na to ochoty :bad:
_________________
Posiadanie psa jest jak tęcza. Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim. - Carolyn Alexander
 
 
zanka 


Mój labrador: Largo
Pies urodził się:
01.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 1859
Skąd: warszawa
Wysłany: 13-05-2012, 19:52   

niestety wracam do tematu:( nie wiem już co robić, bo każdego dnia spotyka mnie inna niemiła sytuacja z Largiem. dzisiaj bawił sie w gronie dobrze znanych psów. w pewnej chwili przybiegł nowy. wśród stada była suka, a Largo skoczył na tego psa. Pogonił go i wrócił. A potem kompletnie oszalał, zaczął warczeć też na starszego od siebie laba (bo zbliżał sie do suki), ale ten świetnie pokazał mu, że on ma tu lepszą pozycje. i był spokój.
wróciliśmy przed chwilą ze spaceru i: był golden w tym samym wieku i 2 letnia sunia. oboje zna, z obojgiem bawił sie nie raz. i sytuacja sie powtórzyła, z tym, że z Tolkiem zaczął walczyć. przestali sami, nie trzeba było żadnego odciągać. Sunia poszła, a chłopaki bawili sie w najlepsze.
poza tym mam jeszcze jeden duży problem, który pojawia sie od kilku dni: to, że nie lubił małych psów to jedno, ale teraz kiedy jakikolwiek pies na spacerze warknie czy pokaże zęby Largo wpada w szał i ciężko mi go utrzymać. dzisiaj starszy pan szedł z takowym psem, wiedząc jak zachowuje sie jego pies o mało sie nie przewrócił, bo z takimi zębami rzucał sie na Larga. generalnie - teraz w prawie każdym psie widzi konkurencje. z sunia jest dobrze.

Jeżeli chodzi o szkolenie - jesteśmy w trakcie, póki co skupialiśmy sie na zupełnie innych sprawach, ale będzie trzeba zająć sie tym. tylko jak? jestem przerażona. czy to sprawa dorastania, to może minąć?
_________________
zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970


Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-05-2012, 20:00   

zanka, może umówcie się na jakąś indywidualną sesję ?
nieciekawie..ale Hela też się zrobiła zadziorna..tzn. sama nie zacznie nigdy, ale mieliśmy też ostatnią taką sytuację, że mały pies na smyczy zaczął na nią szczekać i warczeć to ta też i ciężko ją było utrzymać.. :doubt:
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
zanka 


Mój labrador: Largo
Pies urodził się:
01.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 1859
Skąd: warszawa
Wysłany: 13-05-2012, 20:32   

dominika92, do nas przyjeżdża chłopak, który z nim trenuje, bo na kurs grupowy ze względu na różne godziny pracy nie mieliśmy szans. tylko czy on jakoś pomoże? przy nim Largo naprawde dobrze sie zachowuje jakby wiedział, że trzeba!
co to sie dzieje to ja nie wiem.
_________________
zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970


Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 13-05-2012, 21:25   

Nestor też mnie dziś do szału doprowadzał, jest chłodno jemu w to graj - na spacerze mimo rzucania piłki kilkadziesiąt minut z krótkimi przerwami plus obejście całego pola - on kurde jest nie wymęczony, taka pogoda sprzyja temu że on szybko się regeneruje ze zmęczenia. Oczywiście z powrotem już czułam że idzie spięty, z daleka mix huskyego - Nestor zauważył już burczy, zaraz potem wyskoczyły na nas psy sąsiada małe ciapki, wtedy to już całkiem się rozjuszył, warczy szczeka rzuca się na smyczy poradzić sobie nie mogłam. Myślałam że go uduszę, wole jednak cieplejsze dni bo kurde po takim spacerze z piłką i chodzeniem po polu - jak jest 20stopni plus, tak się pięknie wymęcza że idzie do domu na luzaka i na nic uwagi nie zwraca, a jak taka pogoda jak dziś to hulaj dusza piekła nie ma :beated: już dzisiaj cierpliwości do niego nie miałam totalnie :confused: dawno tak do wiwatu nie dał...
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź