Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Aportowanie
Autor Wiadomość
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-05-2012, 22:42   

U nas dziś było szaleństwo..U Heli to różnie bywa z aportem, raz przyniesie, raz zostawi w połowie i idzie powąchać..ale dziś aportowanie było na dwie piłki i pies był zachwycony, pędził do mnie rzucał mi piłkę pod nogi i czekał aż rzucę drugą. :) Aż się fajnie na nią patrzyło. :)
No ale przyszedł jakiś pies i był koniec aportowania :D
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 15-05-2012, 08:59   

u nas to jest pies tak nakręcony na aporty, że inny pies może go zaczepiać a Nestor mi niesie zabawkę i nic go nie oderwie od czynności aportowania :D , przy tym tak dumnie łeb podnosi i pręży pierś że można się nieźle uśmiać :-P
a jak niesie piłkę do domu, to co chwilę trąca mnie w rękę i pokazuje że ma piłkę w pyszczku, czeka aż pochwalę go jak pięknie niesie zabaweczkę do domu , no on jest taki z siebie dumny i tak fajnie to pokazuje :-P , artysta jeden :haha: .
_________________
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 15-05-2012, 09:04   

effcyk napisał/a:
u nas to jest pies tak nakręcony na aporty, że inny pies może go zaczepiać a Nestor mi niesie zabawkę i nic go nie oderwie od czynności aportowania , przy tym tak dumnie łeb podnosi i pręży pierś że można się nieźle uśmiać
u nas identycznie :) Przyjdzie drugi pies a Yoko podchodzi do mnie i tańczy, żeby jej tylko rzucać i rzucać. I może tak latać i latać i prawie się nie męczy. Teraz kiedy schudła to mam psa tytana. Ona się prawie nie męczy siada czy kładzie się na minutę góra dwie i dalej jest gotowa do szaleństw a ma już 5 latek. Podoba mi się to w niej :) Taki tytan pracy :)

effcyk napisał/a:
a jak niesie piłkę do domu, to co chwilę trąca mnie w rękę i pokazuje że ma piłkę w pyszczku, czeka aż pochwalę go jak pięknie niesie zabaweczkę do domu , no on jest taki z siebie dumny i tak fajnie to pokazuje , artysta jeden .
Yoko nauczyła się dotykać nosem mojej dłoni wtedy idzie tak dimnie jakbym nie wiem jak ją pieściła :-P :D
_________________


 
 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-05-2012, 10:12   

moja chyba taka nie będzie nigdy bo ma fioła na punkcie psów :D :D
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 15-05-2012, 11:03   

dominika92, Bo Hela woli rozbawiać inne psy :-P :haha:
_________________


 
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 15-05-2012, 12:57   

dominika92, na szkoleniu mamy mieć też lekcję z aportu, bo u Ajry też z tym różnie bywa :-P Więc jak się czegoś ciekawego dowiem to napiszę :)
 
 
nigritta 
nigritta



Mój labrador: Luka
Suczka urodziła się:
14.09.2011

Wiek: 46
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 4416
Skąd: DunstableUK/W-wa
Wysłany: 15-05-2012, 20:33   

Hmmm a czy możecie powiedzieć czy zawsze tak chciały aportować ?? czy to się włączyło tak np ok roku może później ?? Bo Luka na spacerkach nie chce aportować - poleci może z dwa - trzy razy i koniec :( Koleżanka od Goffiego(wiek rok i 2 m-ce ) powiedziała mi że on też nie chciał aportować - że dostał zajawki dopiero z 2-3 m-ce temu :) więc łudzę się nadzieją że może i ona się jeszcze obudzi ;] :confused:
_________________
Zapraszamy do galerii http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6906

 
 
 
Almathea83 



Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011

Wiek: 43
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 6298
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15-05-2012, 20:41   

nigritta, u nas bywa z tym różnie- jak jesteśmy z innym psiakiem to najlepiej jest latać we dwóch za aportem ajak jeden ma aport to drugi go goni, ale i to nie zawsze, czasem ważniejsze jest po prostu uklepywanie zmarszczek na innych piesach :D

jak jesteśmy sami to po każdym przyniesieniu aportu musi być nagroda bo inaczej to nuuudy- z wyjątkiem wody bo wtedy to naokrągło lata i nie trzeba go motywować :-P

Natomiast ZAWSZE oddaje aport do ręki, a najchętniej to lata za piłką po domu, w szczególności po 23:00 :-P

Taki to mój Moreno Dziwoląg :D
_________________


Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773 :-)
 
 
usia155 



Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
10.07.2010

Mój labrador: Asta
Suczka urodziła się:
26.09.2009

Wiek: 32
Dołączyła: 26 Lut 2011
Posty: 2104
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 15-05-2012, 20:59   

A moje mają taką zajawkę na aportowanie ;) Same przynoszą piłeczkę , nawet nie liczą na smakołyka :D
_________________
http://forum.labradory.or...p=278096#278096 ----> Zapraszamy do galerii Belli i Asty
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 15-05-2012, 21:18   

nigritta, u rożnych psiaków to różnie bywa, Nesio już na drugi dzień po przyjeździe do naszego domu pięknie aportował - taki szczyl 9 tygodniowy :) , tzn, przynosił rzuconą mu piłeczkę, jako szczeniak jeszcze się droczył z oddaniem jej, ale bardzo szybko nauczył się oddawać aport - doszedł do wniosku że jak nie odda to mu nie rzucę :D logiczne :haha: .
No i nie aportuje za jedzenie, on właśnie traktuje aport jako nagrodę - kocha to i mógłby to całymi dniami robić , przez co często nie daje mi żyć :-P
_________________
 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-05-2012, 22:03   

u nas zawsze raczej psy były ważniejsze i nadal są..ale zdecydowanie coraz bardziej robi się nakręcona na aport :) dziś pięknie przynosiła piłkę rzucała pod nogi i siadała. Kiedyś to było nie do pomyślenia, zostawiała piłkę w połowie..

nigritta, może spróbuj tak jak my? kup dwie piszczące piłki, rzucaj jedną a w momencie gdy biegnie z powrotem zapiszcz drugą. u nas sprawdza się rewelacyjnie :)
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
nigritta 
nigritta



Mój labrador: Luka
Suczka urodziła się:
14.09.2011

Wiek: 46
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 4416
Skąd: DunstableUK/W-wa
Wysłany: 15-05-2012, 22:36   

dominika92 napisał/a:
kup dwie piszczące piłki, rzucaj jedną a w momencie gdy biegnie z powrotem zapiszcz drugą. u nas sprawdza się rewelacyjnie
próbowałam na nie piszczących 3 minuty zainteresowania :confused: (ale spróbuje z piszczącymi) za to ma manie przeciągania gdyby mogła to nawet małą piłeczką chciała by się przeciągać :-> ale cóż będziemy próbować :)
_________________
Zapraszamy do galerii http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6906

 
 
 
oleska2803 



Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010

Wiek: 41
Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 1357
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 15-05-2012, 22:45   

Snickers lubił aportować jak był malutki, przynosił zabawki w domu żeby mu rzucać. Natomiast na dworze najważniejsze były inne psy. Biegał za patykami ale potem się kładł i je zjadał. Żadne zabawki go nie interesowały. W domu zabawę w aport lubił zawsze. Ale od kilku miesięcy jak zaczął dojrzewać to mu się odmieniło. Inne psy na spacerach go nie interesują, woli swoje zabawki. Nie aportuje zazwyczaj tylko patyków bo woli położyć się i je sobie pomemlać :) Zabawki przynosi do ręki jak jesteśmy sami , przy innych psach boi się że jak odda i rzucę to mu inne zabiorą więc nie zawsze oddaje. Lubi się poprzeciągać aportem zanim odda więc tu go przekupuje smaczkami :D
Ogólnie każdy psiak jest inny, niektóre muszę do tego dorosnąć :)
_________________
Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl
 
 
Almathea83 



Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011

Wiek: 43
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 6298
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15-05-2012, 22:47   

oleska2803, nie dość że Moreno podobny do Snikiego to jeszcze tak samo się zachowuje, jak Snickers był mały :D zobaczymy, co z niego wyrośnie :-P
_________________


Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773 :-)
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 16-05-2012, 09:01   

oleska2803 napisał/a:
Zabawki przynosi do ręki jak jesteśmy sami , przy innych psach boi się że jak odda i rzucę to mu inne zabiorą więc nie zawsze oddaje

u nas zabawki rzuca pod nogi, chyba że powiem " podaj do ręki" to wtedy wciska w dłoń :) no i jak jest z innymi psami to zaciekle broni swojego aportu, jeśli któryś piesek chce odebrać ;] . Na szczęście jego kolega golden nie lubi aportować, więc tutaj w tym przypadku konfliktów brak :D
_________________
 
 
oleska2803 



Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010

Wiek: 41
Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 1357
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 16-05-2012, 09:15   

u nas na szkoleniu w ciszy, spokoju i skupieniu udawało się nawet siad z aportem w pysku i oddanie do ręki :D
W ferworze zabawy w grupie, gdzie lata po kilka aportów na raz, leci za resztą ze swoim w pysku albo zostawia mi metr od brzegu w wodzie i leci po następny, ale to ma być zabawa więc przymykam oko na niedoskonałości :D grunt że się aportem interesuje bo już słabo to widziałam, no i aport wygrywa z innymi psiakami :)
Snickers burczy na samce jak chcą mu zabrać zabawkę, ostatnio nawet pokłócił się z bardzo dobrym kolega o swoje frisbee. Dziewczynom oddaje bez mrugnięcia, wystarczy ze się taka spojrzy i natychmiast wypluwa z miną "ja wcale tego aportu nie dotykałem" :D
_________________
Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 16-05-2012, 09:17   

Yoko od szczeniora uwielbiała aportować. Jak do mnie przyjechała to była już trochę nakręcona :)
_________________


 
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 16-05-2012, 09:23   

oleska2803 napisał/a:
W ferworze zabawy w grupie, gdzie lata po kilka aportów na raz, leci za resztą ze swoim w pysku albo zostawia mi metr od brzegu w wodzie i leci po następny,

no u nas zapewne też by tak było, w każdym razie na bank jest tak że jak mam dwa aporty jeden rzucony, to Nestor albo przyniesie i rzuci w połowie drogi bo czeka na drugi, albo tym pierwszym rzuconym przeze mnie nie zainteresuje się bo czeka od razu na ten drugi :D także tu trzeba by było jeszcze dopracować wiele, natomiast praktycznie zawsze mam jeden aport - jedną piłkę i wtedy problemu nie ma z wyborem " który aport przynieść " :D ma jeden i jeden przynosi :-P

wyżej opisana sytuacja przeze mnie często odbija się na dogfrisbee, rzucam jeden talerz a drugi mam w ręku, Nestor nie pobiegnie po ten 1 rzucony, bo chyba obawia się że w międzyczasie wyrzucę drugi i on nie zdąży złapać. Muszę mieć jeden talerz w ręku, drugi pod nogami albo gdzieś nieopodal na trawie, wtedy jest ok. Nie mogę go nauczyć tego , że mam kilka talerzy w dłoni a ma biec po ten dopiero co rzucony, jest uparty jak osioł - dla niego zawsze najważniejszy jest ten aport który mam aktualnie w ręku a nie ten który sobie leci ;]

więc jeśli chodzi o aporty typu piłka, patyczek, butelka plastikowa :-P , piłka do kosza, ringo, sznurek - to są zawsze pojedyncze rzeczy do rzucania, nie biorę 2 na raz. 2 lub więcej to tylko dyski.
_________________
 
 
Martzel 



Mój labrador: Tosia / Born to be happy
Suczka urodziła się:
16.06.2012

Dołączył: 05 Sie 2012
Posty: 108
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-08-2012, 23:12   

A nasza Tosia jest zainteresowana przedmiotem, który jej się rzuci, np. piłką, tylko w czasie kiedy się on rusza, jak już stanie albo ona go złapie to koniec, nie gryzie, nie próbuje przynieść, traci zainteresowanie.
Jakoś nie widzę, żeby chciało jej się kiedyś aportować. Myślicie, że to się może zmienić?
 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Wiek: 47
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5261
Skąd: warszawa
Wysłany: 22-08-2012, 00:07   

Martzel, Tosia jest jeszcze malutka,w koncu nabierze dziewczyna wprawy,moja tez nie bardzo chciala przynosic i aportowac a teraz to sama przychodzi i prosi aby jej rzucic :haha:
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź