Pies urodził się: Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 09-06-2012, 06:59 znaleziono 2 psy - owczarek i labrador.
trafiłam przypadkiem na ogłoszenie na tablica.pl kopiuje treść
Znaleziono dwa piękne psy, poszukuję dla nich domu!!!
Witam,
We wtorek, 06.06 znalazłam dwa błąkające się psy. Niestety nie sądzę, by ktoś ich szukał.Prawdopodobnie jacyś przesympatyczni mieszkańcy "wielkiego miasta" Warszawy przejeżdżając wypuścili je tu na pastwę losu. Oba szukają domu, ewentualnie właściciela-kretyna, który je tu porzucił. Ja na codzien studiuję, mieszkam w Warszawie w akademiku, nie mam szans na utrzymanie 2 dużych psów, poza tym przecież w akademiku nie wolno trzymać zwierząt. Zwierzaki aktualnie pałętają sie po naszym gospodarstwie na wsi, 50 km na pólnoc od stolicy. Nie zostaną u nas, gdyż rodzice się nie zgadzają, bo mamy 2 własne psy i 3 koty. Słowem- nie stać nas na utrzymanie kolejnych psów.
Próbuję je karmić, tym, co jedzą nasze, ale to są psy miejskie, nie zjedzą ziemniaków czy kaszy, bo przywykły do suchej karmy. Owczarek z głodu poszperal nosem w misce z ziemniakami i mlekiem, ale nie zjadł zbyt wiele.
LABRADOR
Wracając z rolek pomyliłam swojego własnego psa z tą czarną ślicznością ... Niby obcy mi zwierzak, a zaczął bawić się ze mną jak mój własny pies. Labrador to samiec, młody samiec, bo sika "na suczkę" jeszcze. Mądra bestia, reaguje na podstawowe komendy, gra w piłkę, siada, aportuje, świetnie dogaduje sie z dziećmi oraz naszymi psami. Labek na fotach lekko przybrudzony, bo szwęda sie po okolicy jakiś czas, ale tłuściutki i zadbany. Po szczotkowaniu całkiem ładny z niego czarnuszek. Jest naprawdę przekochany, taka tłusta przylepka.
OWCZAREK
Owczarek jest nieufny, ale daje się już pogłaskać, szczotkować, zje z ręki. Naprawdę piękny, młody pies, choć prawdopodobnie z powodu wybredności co do pożywienia znacznie schudł . Nie chce jeść tego, co moje podwórzowe burki, raczej tęskni za suchą karmą...
Na grzbiecie już czuć mocno zaznaczony kręgosłup i żebra. Po dłuższym oswajaniu mogłam zidentyfikować płeć- jest to sunia. Już daje się głaskać, nie ucieka, a nawet sama podejdzie.
To typowo miejskie psiaki, zadbane, wychuchane, błyszczące. Kochają ludzi i bez ich pomocy zginą. Musiały zostać wyrzucone razem, bo są nierozłaczne.
Może one jednak komuś nieświadomie wypadły z samochodu i właściciel chce je odzyskać? Moze komuś uciekły? A może ktoś któregoś, najlepiej oba przygarnie?
Ja mając własny zwierzyniec nie wykarmię kolejnych psów, choć bardzo bym chciała.
Psiny są do odebrania 50 km od Warszawy na północ, okolice Pniewo-Zatory, konkretnie wieś Mystkówiec Szczucin. Nie dowiozę, bo nie mam czym. Nie zamykamy ich, więc chodzą sobie w naszym obejściu, ale mama każe je przepędzić... Niestety wiem, ze one zginą, pod kołami samochodu (stają na środku ulicy) albo z głodu. W najlepszym wypadku zostaną u kogoś na łańcuchu...
Bardzo proszę o jakąś pomoc, radę, cokolwiek... Ja wracam do szkoły w niedzielę, one tu zostaną na pastwę losu. Gdzie mam je zgłosić, by ktoś je zabrał, zaopiekował sie nimi?
napisałam do dziewczyny na gg, zaproponowałam żeby nas odwiedziła, zaproponowałam też by sprawdziła czy psy nie mają tatuażu lub czipa.
Jeśli tak ma się powoli zaczynać sezon wakacyjny to ja dziękuje ....
Ale śliczności W ogłoszeniu jest informacja, że labek już został oddany. Ogłoszenie wyświetla się jako nieaktualne - zakładam, że ONka też już w nowym domku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum