Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Pływanie a stawy
Autor Wiadomość
Eskuna 



Mój labrador: Gofer
Pies urodził się:
23.07.2009

Wiek: 37
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 22
Skąd: Płock
Wysłany: 26-07-2012, 12:11   

Ulubiona zabawka też nic nie daje, jak nie ma gruntu to już do niej nie poleci. Myśleliśmy, że może odnośnie braku tych mięśni czuje dyskomfort bo jednak stawy biodrowe inaczej działają, chociaż niby normalnie chodzi tylko troche bardziej tyłkiem kręci i jak szaleje i się zapomni to sie przewraca na tyłek. Ale skoro to nie z tego powodu to cóż kombinacje alpejskie będziemy robić żeby go przekonać :) dzięki wielkie.
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 26-07-2012, 12:14   

Eskuna, a jak sie zachowuje aportujac na trawie? Moglby przynosic godzinami czy po 2-3 razach sie nudzi?
Moj Barney jest bardzo chory, oba lokcie sa w tragicznym stanie, biodra tez moglyby byc lepsze, a moglby z wody nie wychodzic, ale kosztowalo nas to troche pracy :) Booster wchodzi do wody, ale plywa niechetnie, wiec jak sie wygoi ranka pokastracyjna tez zaczniemy nakrecanie na wode :)
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 26-07-2012, 12:16   

Eskuna, u nas było podobnie.. Dopóki Jesse miała grunt pod łapami to szalała w wodzie jak dzika. Ale bała sie pływać. Kiedyś zapuściła się z daleko za patykiem, głowa jej poszła pod wodę, wystraszyła się i nie chciała płynąc drugi raz. Ale na drugi dzień podpłyneła pół metra po patyczek. I tak coraz dalej i dalej.. A teraz sama wchodzi do wody i pływa w tą i spowrotem nawet jak nikt jej nic nie rzuca, tak o, żeby popływać :P

Cierpliwości :) Rzucajcie patyczki/zabawki do skutku. Może w końcu się przełamie :)
_________________

 
 
 
Eskuna 



Mój labrador: Gofer
Pies urodził się:
23.07.2009

Wiek: 37
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 22
Skąd: Płock
Wysłany: 27-07-2012, 12:37   

Aportować to uwielbia, aż męczący jest czasami bo przychodzi i szczeka cały czas żeby mu rzucać. Parę razy się opił wody bo głowę zanurzył przez przypadek ale nic mu to nie przeszkadzało w ogóle się nie wystraszył wytrzepał uszy odkrztusił i znów do wody.

No mam nadzieję że się w końcu przełamie. Po prostu będę siedzieć w wodzie i pływać i go namawiać :] może się w końcu skusi.

[ Dodano: 06-08-2012, 13:12 ]
yeaaa... przekonał się w końcu... w sumie to przekonał go dog niemiecki :) jak sam zaczął pływać :)

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź