Gdyby wszyscy ludzie myśleli tak jak Wy to Polski w dalszym ciągu nie byłoby na mapie, a zamiast pisać posty na forum za pośrednictwem komputera dawalibyśmy sobie znaki dymne..
Jak tu się dziwić, że się nic nie zmienia.
jak zawsze ta sama gadka, stało się ma szczeniaka trzeba mu pomóc a nie pisać ciągle to samo o pseudo. Człowiek uczy się na błędach no cóż ale skoro jego żona chciała labka więc chyba była pewna posiadania psa tylko niewiedziała nic o rasie.
My od dawna chcieliśmy psa ale że Labrador będzie było impulsem, były szczeniaki (nic nie wiedziałam o pseudo itp.) i bez tej niewiedzy daliśmy sobie rade Ruben wyrósł na zdrowego psa (wiem miałam szczęscie) ale nie żałujemy tego, wręcz się cieszymy że własnie zobaczyłam go przez przypadek na allegro
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 31-07-2012, 17:05
Oł yeah, teraz oczywiście niepersonalnie, zostałam zaliczona do jakiejś marginalnej, ciemnoty społecznej. Bo przecież jak można wziąć pieska z pseudo, nakręcając dalej koniunkturę nieuczciwym sprzedawcom? Według Was problem leży w tych, którzy się na takie psiaki decydują. Tylko że przeważająca większość osób biorących szczeniaka 'po kosztach', dopiero po fakcie dowiaduje się, czym właściwie jest pseudohodowla, jakie są konsekwencje korzystania z takowej. I tutaj trzeba się pojawić z akcjami społecznymi, naświetlać, mówić PRZED, a nie PO fakcie. Uśpienie miotu czy kolejnych miotów szczeniąt niczego nie zmieni; bo jeśli jeden pseudohodowca odpuści, szybko pojawi się trzech na jeo miejsce. Los suk jest przykry i nieraz dramatyczny, jasne, ale szumne piętnowanie osób, które z niewiedzy wzięły takiego pieska nie odwróci losu wszystkich pozostałych. Akcje muszą być globalne i trzeba znaleźć dobry sposób, żeby szept był bardziej słyszalny od krzyku. I dopóki się tego sposobu nie znajdzie - my tutaj, na forum, nigdy nie dojdziemy do porozumienia.
EDIT: I jeszcze kwestia zabrania psa ze schroniska. Każdy ma prawo do posiadania maleńkiego szczeniaczka i wychowywania go od samego początku - i żeby faktycznie ulżyć losom psiaków ze schroniska, musiałoby w ogóle nie być opcji kupowania psa ani w hodowlach, ani poza nich. Ktoś posiadającemu psa z rodowodem, też przecież mógłby zarzucić, że tyle psiaków w schroniskach, więc czemu nie adopcja. Tutaj też nie ma reguły.
Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 31-07-2012, 18:44
Di napisał/a:
Pseudohodowcy będą działać dalej
nigritta napisał/a:
prawda, dopóki będą widzieli w tym interes dla nich mocno opłacalny
niestety styczniowa ustawa - wygląda na to - jest pseuduchom bardzo na rękę i mam wrażenie że ta ustawa pogorszyła a nie polepszyła stan rzeczy . Nie dość że działają legalnie po zarejestrowaniu się w byle jakim stowarzyszeniu, to jeszcze wyciągną więcej stówek za szczenie - bo przecież pieski pochodzą z zarejestrowanej hodowli ...
jakby nie było wdłg mnie jest im teraz po prostu łatwiej wcisnąć szczenie laikowi, który nie widzi różnicy między rodowodem FCI a Stowarzyszeniem miłośników psa i kota rasowego czy innej badziewnej organizacji.
Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009
Suczka urodziła się:
Wiek: 38 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1371 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-07-2012, 19:32
effcyk, dokładnie... Ceny szczeniąt bez rodowodu ZK poszły w górę, a mimo wszystko są niższe niż ceny szczeniąt z rodowodem ZK. I tak oto za 1000 zł można kupić psa z ich "papierami", a wiele osób wyda 1000 niż 1500 na szczeniaka czystej rasy.
Także niestety skorzystali na tym tylko niezrzeszeni w ZK.
_________________
Andante [Usunięty]
Wysłany: 31-07-2012, 20:13
Bo żeby nie wiem jaką ideologię dorabiać to chodzi po prostu o kasę. Tanio ma być, ale szczeniak ma wyglądać jak wzorcowy labrador retriever. Potem nawet jest satysfakcja, bo ludzie myśleli, że z papierami.
Zresztą jeśli już o wzorcu mowa - nie raz przekonałam się, ze przeciętny właściciel nie bardzo wie, jak mają wyglądać labnradorze uszy, jak ma się układać ogon itd. Ile radości sprawia sierść "miękka jak u kaczuszki", choć wzorzec mówi zgoła o czymś innym w tej kwestii.
Mnie zawsze przy tego typu tematach boli los tych szczeniąt...tak wiemy pseudo blee..suki wymęczone, chore - dramat. Ale szczenięta już są - urodziły się.... i co z nimi??
Ja rozumiem, że szczeniaczki są słodkie, puchate i kochane, ale każdy z nich kiedyś dorośleje. I ląduje tu czy tam. Ludziom żal szczeniąt, ale nie żal jest setek psów, które codziennie zdychają z głodu czy giną pod kołami samochodu? Bo już nie maja słodkich, puchatych mordeczek? Troche to takie.. Niefajne.
Każdego z tych bezdomnych psów ktoś kiedyś wziął jako szczeniaka. Bo mu było żal, bo chciał, bo coś tam. Więc dlaczego, ja się pytam, siedzi taka bida w przepełnionej schroniskowej klatce, głodna i wystraszona? Może dlatego, że ktoś zbyt pochopnie podjął decyzję o posiadaniu psa i nagle zabrakło dla niego miejsca..
To co teraz napisze pewnie urazi niejedną osobę, ale mam wrażenie, że lepiej by było poświęcić 100 nieświadomych szczeniąt, które "niesprzedane" przez pseudohodowce zostają utopnione czy uśpione tym samym zniechęcając pseudohodowce do dalszej "produkcji", niż wydawać na świat psy, które dorastają i (oczywiście nie wszystkie, zeby mi ktoś zaraz nie zarzucił, że uogólniam) nagle ich świat się wali, a one zdezorientowane i przestraszone lądują w schronie, gdzie mają niewielkie perspektywy na godne życie.
Oczywiście nie jest to domena tylko pseudohodowli. Niejeden pies z rodowodem także wylądował w schronisku. Ale też ten rodowodowy zazwyczaj 10 razy szybciej znajduje nowy dom..
_________________
Ostatnio zmieniony przez Nikaaa 31-07-2012, 20:39, w całości zmieniany 1 raz
jakby nie było wdłg mnie jest im teraz po prostu łatwiej wcisnąć szczenie laikowi, który nie widzi różnicy między rodowodem FCI a Stowarzyszeniem miłośników psa i kota rasowego czy innej badziewnej organizacji.
Niestety racja. W końcu z rodowodem teraz za 4 stówki można kupić.
Jednak zawsze mnie zastanawia to czemu w takich tematach osoby które nie mają laba z papierami czują się atakowani?
Sama mam psa w typie. I nigdy nie poczułam się zaatakowana ( może jakaś dziwna jestem )
Niestety kupując psa bez papierów zrobiło się rzecz złą. Bo suka która urodziła te szczeniaki może być jedną z takich hodowli jak te ostatnimi czasy likwidowane.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
Wysłany: 31-07-2012, 21:02
AnIeLa napisał/a:
Jednak zawsze mnie zastanawia to czemu w takich tematach osoby które nie mają laba z papierami czują się atakowani?
Sama mam psa w typie. I nigdy nie poczułam się zaatakowana ( może jakaś dziwna jestem )
Ja mam to samo Jakoś nie byłam atakowana nigdy. I niestety nie pojmuję jak ludzie którzy mają laba bez papierów, nie chcą uświadamiać innych i jeszcze mają jakieś dziwne pretensje do tych którzy piszą prawdę na ten temat głośno i wyraźnie... do tych którzy faktycznie coś robią by tą sytuację zmienić, bo tak jak piszą dziewczyny - jak każdy by miał takie podejście to...
Niestety trzeba przyjąć błąd "na klatę" i starać się robić wszystko aby inni takiego nie popełnili, niezaleznie czy przed czy po....
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 31-07-2012, 21:23
- Nie czuję się atakowana za to, że mam psa bez papierów - każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania w konkretnym temacie i to teraz ja nie rozumiem, dlaczego od razu musi to oznaczać, że mam do kogokolwiek pretensje. Oczywiście, że nie stoję po stronie pseudohodowców; staram się tylko rozpatrywać wszystkie aspekty sprawy, a nie skupiać się kurczowo na jednym wątku, w dodatku tym najbardziej negatywnym.
- Wielokrotnie napisałam, że JESTEM za uświadamianiem. Ale to uświadamianie musi mieć ręce i nogi, i musi mieścić się w granicach zasadnych norm.
- Bardzo przepraszam, ale jeżeli sposobem na zmianę tej chorej sytuacji i podejścia każdego (w tym mojego, bo taka jestem be) jest TAKIE traktowanie (wyższość, z buta), to jest to grube nieporozumienie.
Argumenty można wyłuszczać spokojnie i kulturalnie. Mój pierwszy post odnosił się formy odpowiedzi na posty Majku'ego. Potem wychynęła dyskusja - wierzę, że potrzebna. Pies bez papierów psu bez papierów nierówny. Ale ponieważ i tak jestem z góry na przegranej pozycji, nie zamierzam wchodzić w to głębiej. Nie można tutaj kulturalnie podyskutować i tyle z mojej strony.
EDIT: Uświadamianie PO? Pies jest i trzeba się nim porządnie zająć. Czasu się nie cofnie. Daisy została przygarnięta i niech się zdrowo rozwija, a forum niech jej ZDROWO kibicuje.
Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
Wysłany: 31-07-2012, 21:36
Di napisał/a:
EDIT: Uświadamianie PO? Pies jest i trzeba się nim porządnie zająć. Czasu się nie cofnie. Daisy została przygarnięta i niech się zdrowo rozwija, a forum niech jej ZDROWO kibicuje.
A ktoś tu napisał że nie kibicuje? Że życzy źle temu psiakowi i właścicielowi?
A czemu nie uświadamiać PO? Gdyby mnie nie uświadomiono PO pewnie nadal bym nie wiedziała i nie chciała wiedzieć tego co wiem dzisiaj,dzięki temu, że mnie uświadomiono PO - ja uświadomiłam wielu ludzi PRZED Cieszę, się jak mogę wyjasniać znajomym i przyjaciołom tego czego sama nie wiedziałam zanim kupiłam psa. Że odwiodłam kilka osób przed kupieniem psiaka z pseudo, a kilku innym pokazałam dobre strony adopcji. Cieszę się, że mogłam pomagać wielu psiakom w potrzebie, że pokazano mi jak wiele psiaków tej pomocy potrzebuje i że warto cokolwiek zrobić, jakkolwiek pomóc. Cieszę się również, że osobiście byłam odbierać psiaki z jednej pseudo i widziałam ten koszmar na własne oczy - i uwierz mi - nie da się tego opisać łagodnymi słowami, może stąd też niektórzy którzy widzieli i wiedzą dokładnie jak wygląda nie piszą ohów i ahów oraz hymnów pochwalnych dla tych którzy kupili 4 tygodniowe szczenię na prezent..
Ja bym się nie oburzała na formę, tylko opuściła głowe i zastanowiła nad wszystkim...
Ponadto, na forum są modzi, kontrolują sposób wypowiedzi, jeśli faktycznie byłyby takie ostre i niekulturalne na pewno nastąpilaby reakcja, bo to w końcu łamanie regulaminu.
Ja rozumiem, że szczeniaczki są słodkie, puchate i kochane, ale każdy z nich kiedyś dorośleje. I ląduje tu czy tam. Ludziom żal szczeniąt, ale nie żal jest setek psów, które codziennie zdychają z głodu czy giną pod kołami samochodu? Bo już nie maja słodkich, puchatych mordeczek? Troche to takie.. Niefajne.
A ja napisałam, że mi ich żal bo są słodkie i puchate?? mi ich żal dlatego bo ktoś sprowadził je na świat by zgotować im niezłe piekło, bo są bezbronne i nieporadne.... co nie znaczy, że nie zal mi ich wycieńczonych matek czy wielu innych psów cierpiących nie tylko w schroniskach ale i u swoich 'kochanych właścicieli'....
_________________ Pamiętając o przeszłości, tworzę przyszłość...
Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
Wysłany: 31-07-2012, 21:48
nata napisał/a:
Ja bym się nie oburzała na formę
no i widzisz, tu sie roznimy. ja bym jednak sie oburzala na forme. moja wrazliwosc emocjonalna nie akceptuje pewnych zachowan, a w dziecinstwie odebralam wychowania na tyle, aby pewne formy mnie razily. i raza. wobec ogolnie postepujacego schamienia i upadku obyczajow warto, moim zdaniem dbac o kulture wypowiedzi. jezyk jakiego uzywamy swiadczy o nas i o naszym poziomie.
ludzie na pewnym poziomie rozmawiaja w pewien okreslony sposob. oraz niekoniecznie chca kaleczyc oczy chamstwem.
czemu modzi nie reaguja? nie wiem... nie raz sie nad tym zastanawialam. jest to dla mnie przykre, jedyne co moge zrobic to unikac forum i coraz czesciej to robie.
tak dla edukacji, szerzeniu wiedzy. nie dla pseudo. i dla chamstwa.
Ja mam to samo Jakoś nie byłam atakowana nigdy. I niestety nie pojmuję jak ludzie którzy mają laba bez papierów, nie chcą uświadamiać innych i jeszcze mają jakieś dziwne pretensje do tych którzy piszą prawdę na ten temat głośno i wyraźnie... do tych którzy faktycznie coś robią by tą sytuację zmienić, bo tak jak piszą dziewczyny - jak każdy by miał takie podejście to...
Niestety trzeba przyjąć błąd "na klatę" i starać się robić wszystko aby inni takiego nie popełnili, niezaleznie czy przed czy po....
ja też miałam laba z pseudo. I choć nie żałuję ani jednej chwili z nim spędzonej, ani jednej złotówki na niego wydanej - to żałuję, że 'poparłam' pseudo. Nauczyłam się na swoim błędzie - bo oczywiście najpierw w euforii kupiłam a dopiero potem było forum...potem choroba...następna choroba itp. Staram się uświadamiać ludzi - choć oni patrzą na mnie jak na kosmitkę kiedy mówię o rodowodach, hodowlach, forum itp.
_________________ Pamiętając o przeszłości, tworzę przyszłość...
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 31-07-2012, 22:04
nata, z uświadamianie PO jest dla mnie oczywiste; skoro chłopak tu trafił, podobnie zresztą jak my wszyscy, zderzył się z rzeczywistością, o której najwyraźniej nie miał pojęcia. Tutaj nie ma się co roztkliwiać - na pewno przejrzał na oczy. Mam wrażenie, że kompletnie nie rozumiesz, o co mi chodzi - nigdy nie zachęcałam do zakupu psa z pseudo, teraz sama, mimo że Bianka jest cudowna i zdrowo się rozwija, edukuję w tym temacie, dużo rozmawiam i kolejnego psa kupię z hodowli z rodowodem. Ale nie będę przyjmować niczego 'na klatę', bo Bianka NIE JEST moim błędem. Nie będę też 'spuszczać głowy' ani nad niczym za niczyją radą się zastanawiać - bo to nie był temat mojego wywodu. Będę za to oburzać się na formę, bo nie pozwolę się traktować, jak małe dziecko, któremu podobne pyskówki są w smak. Wzięłam tutaj stanowisko nie pseudohodowców, tylko faceta, który podobnie jak ja kilka miesięcy wcześniej, szukał pomocy i otrzymał ją pomiędzy salwami ironii i złośliwości. Może faktycznie nie było personalnego obrażania, czy wylewania pomyj na głowę wprost - ale skoro Wy możecie wszystkim 'tym nieświadomym' nagadać 'kilka słów prawdy' w Waszym odczuciu - w formie okey, to ja mogę napisać, że mi się ta forma nie podoba.
Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
Wysłany: 31-07-2012, 22:18
Di, ollinko, tylko, że w tym momencie, pisząc w taki sposób schodzicie do "formy" którą same krytykujecie, i ja tego własnie nie pojmuję... Ale ok, każdy ma prawo do własnego zdania i ja na tym kończę wywody, bo napisałam co miałam na myśli i przyjmuję, że ktoś może się z tym nie zgadzać.
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 31-07-2012, 22:28
Mogłabym poprosić Cię o wskazanie oczywistych wg Ciebie analogii, ale taka przepychanka jest już na pewno poniżej mojego poziomu. Więc w myśl 'Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść...' schodzę.
Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
Wysłany: 31-07-2012, 22:34
o tempora, o mores!
ciekawych czasow dozylismy, kiedy prosba o kulture wypowiedzi jest odbierana jako schodzenie ponizej formy
to i ja podziekuje za dyskusje
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum