|
Połknięcie reklamówki/sznurka/tasiemki |
| Autor |
Wiadomość |
MagdaB.K.

Mój labrador: Bono
04.03.2008
Dołączyła: 11 Cze 2008 Posty: 31 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 20-09-2008, 18:57 Połknięcie reklamówki/sznurka/tasiemki
|
|
|
Witajcie,
od razu napiszę, że nasza historia skończyła się dobrze.
Wczoraj podczas spaceru Bono połknął foliową jednorazówkę z biedronki... Szczerze mówiąc nie przestraszyliśmy się od razu... Dopiero jak zaczęliśmy czytać o podobnych przypadkach, dotarlo do nas, że to może się skończyć operacją! Było po 22, więc chwilę się wahałam, ale zadzwoniłam do naszej pani doktor, okazało się, że na wywoływanie wymiotów jest już za późno - minęło 50 minut - poleciła żeby zadzwonić do kliniki, która ma całonocny dyżur. Tam dowiedziałam się, że niestety nie ma chirurga i trzeba pieska obserwować, w razie bólu podać nospę... Jeśli reklamówka nie wyjdzie w ciągu 24h, albo zauważymy jakieś niepokojące objawy, pies będzie się źle czuł, to trzeba będzie operować... Na szczęście Bono spał jak zwykle, brzuch miał miękki. Rano zadzwoniłam po kolejne wskazówki do wet. : piesek miał jeść mniejsze niż zwykle, namoczone i zmiksowane porcje karmy z niewielkim dodatkiem oleju. Bono załatwił się jak zwykle rano i w południe, ale bez reklamówki... Dopiero o godzinie 17 wyrzucił to z siebie!!! Bez komplikacji
Jeszcze dodam, gdyby ktoś miał podobny problem, że jeśli pies już połknął jakiś długi przedmiot, np. sznurek, tasiemkę, czy foliowy worek, to nie można wydzierać go z przełyku na siłę, lepiej odciąć to co wystaje jeszcze z pyska. I udać się do lekarza, żeby sprowokować wymioty, co nie jest łatwe w warunkach domowych, a mamy na to max. 30 minut. Podobnie w sytuacji, kiedy taki przedmiot pies już wydala, nie można ciągnąć, chyba że czujemy, że gładko wychodzi... Jeśli jest opór, to odcinamy, to co wystaje.
Przepraszam, jeśli to dla Was oczywiste... |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 20-09-2008, 19:20
|
|
|
| MagdaB.K. napisał/a: | | Przepraszam, jeśli to dla Was oczywiste.. |
nie masz za co przepraszać, każda rada jest dobra |
_________________
|
|
|
|
 |
Rinuś


Mój labrador: Brutus
Pies urodził się:
01.04.2005
Mój labrador: Salma
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Mój labrador: Brutus
Pies urodził się:
01.04.2005
Dołączyła: 08 Lut 2008 Posty: 556 Skąd: Toruń
|
Wysłany: 20-09-2008, 19:23
|
|
|
MagdaB.K., dobrze, że to napisałaś:)
mój poprzedni pies też kiedyś połknął reklamówkę,ale na szczęście też sam ją wydalił |
_________________ www.labradorretriever.com.pl |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
Bora

Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 20-09-2008, 19:55
|
|
|
| MagdaB.K., dzięki kobito za informację. Całe szczęście że to się tak skonczyło. |
|
|
|
 |
Jola [Usunięty]
|
Wysłany: 20-09-2008, 20:51
|
|
|
| MagdaB.K. napisał/a: | Podobnie w sytuacji, kiedy taki przedmiot pies już wydala, nie można ciągnąć, chyba że czujemy, że gładko wychodzi... Jeśli jest opór, to odcinamy, to co wystaje.
Przepraszam, jeśli to dla Was oczywiste... | Dzięki o Wielka za info. Już raz miałam dylemat: Tarka zeżarła kawałek linki i później ciągnęła ją za sobą " z odwrotnego końca" że tak to nazwę. Miałam dylemat czy wyciągać czy też wpychać z powrotem |
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 12-10-2008, 19:44
|
|
|
| Mój Elmo folii jeszcze nie zeżarł, ale zdarzyło mu się rozpruć pare miśków i zeżreć wate, zjadł raz w nocy kawałek swojego kocyka i kiedyś mi zjadł karte pamięci do telefonu, ale na szczęście zwymiotował ją niestety połamaną. |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
Dżastin


Mój labrador: Lajla
Suczka urodziła się:
28.08.2005
Wiek: 38 Dołączyła: 17 Lut 2008 Posty: 663 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 12-10-2008, 19:48
|
|
|
MagdaB.K., dziekuje rownież za przydatne info, rożne rzeczy moga sie zdarzyć, moja Lajla zeżarla spore kawałki z cisnieniomierza ale na szczescie wydaliła |
|
|
|
 |
amaranta [Usunięty]
|
Wysłany: 14-10-2008, 09:19
|
|
|
No właśnie... A Luna wczoraj zeżarła na wpół rozmrożone kotlety schabowe wraz z woreczkiem, w który były zawinięte Tak się spieszyła, że nawet nie chciało jej się rozwijać Teraz czekamy na zwrot woreczka bo kotlety już raczej nie do odzyskania |
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 14-10-2008, 10:22
|
|
|
haha
Nasze kluchy to pożeracze wszystkiego |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
Moni@


Mój labrador: Keisi Kola
Suczka urodziła się:
28.07.2007
Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 528 Skąd: Rybaki - Wieżyca
|
Wysłany: 14-10-2008, 10:57
|
|
|
Przyznam się, że Kola jak była malutka pruła sobie dywanik. Ciągnęła sobie za wystający sznureczek a to co już wyciągnęła to połykała. Jak się zorientowaliśmy to zaczęliśmy jej to wyciągać powolutku. Wyciągnęliśmy jej jakieś 1,5m sznurka i aż mi teraz ciarki przeszły bo nie wiedziałam, że mogliśmy jej zrobić krzywdę
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze |
_________________ Zawsze da buzi na przywitanie - moje słodkie włochate kochanie |
|
|
|
 |
Kasiaczek85
Kasiaczek85


Mój labrador: Samir
Pies urodził się:
23.03.2005
Wiek: 41 Dołączyła: 15 Paź 2008 Posty: 76 Skąd: Opole
|
Wysłany: 16-10-2008, 07:19 PROSZE O POMOC....
|
|
|
Witam wszystkich bardzo serdecznie... i może odrazu zacznę od tego co sie stało... Bo jestem poprostu załamana Wczoraj nasz Samir zjadł.... uwaga ...SKARPETKĘ !!! Ręce mi opadły... Ja poprostu nie wiem co robić ... Proszę o pomoc!!! |
_________________ ''Pies jest jedyną istotą na tej ziemi,która kocha cię bardziej niż ty kochasz siebie.''
 |
|
|
|
 |
zuzia


Mój labrador: Lunia (*)
Suczka urodziła się:
14.04.2008r. - 16.11.2018 r.
Mój labrador: Dżok (*)
Pies urodził się:
ok. 2000r. - 19.08.2014 r.
Pomogła: 2 razy Wiek: 44 Dołączyła: 09 Sty 2008 Posty: 1049 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 16-10-2008, 08:28
|
|
|
| Ja bym się skonsultowała z lekarzem bo skarpetka to całkiem spory przedmiot, jak pogryzł to mniejszy problem gorzej jak siedzi w środku w całości. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kasiaczek85
Kasiaczek85


Mój labrador: Samir
Pies urodził się:
23.03.2005
Wiek: 41 Dołączyła: 15 Paź 2008 Posty: 76 Skąd: Opole
|
Wysłany: 16-10-2008, 09:26 Porada Pani wterynarz w sprawie skarpetki i nie tylko
|
|
|
Przypomniałam sobie ,że mam koleźankę która jest weterynarzem, więc odrazu do niej zadzwonilam pytając ,,co zrobić" . Odpowiedziała mi tak:
Labradorki to łasuchy ... Są w stanie zjeść wszystko i duzo wiecej, jeżeli jednak zdarzy się tak, że piesek zje niepokojącą rzecz ( tu skarpetka ) napewno a właśną rękę nie powinno sie prowokować wymiotów, może to zrobic osoba która ma na ten temat pojęcie. Co jest dość istotne nie trzeba odrazu biec do lekarza , za to należy uwaznie obserwować zachowanie psa... i jego ee . Trzeba zapewnić pieskowi dużą ilośc wody... karmić tak jak zwykle.. aby zmusić uklad pokarmowy do pracy... i z utęsknieniem czekać na kupke... jeżeli wydali to jest superaśnie , gorzej w przypadku gdy przedmiot zostanie w piesku. Moze sie zdarzyć iż zalegający przedmiot będzie próbował sie przecisnąć przez jelito cienkie i mu sie nie uda. Wowczas napływający pokarm też nie będzie mogł sie ,,przecisnąć" w efekcie może nawet dojśc do martwicy i to już nie przelewki. Więc tak: po zjedzeniu przez psa baczna obserwacja zachowania i kupy max 48 h!!! . W razie nie wydalenia wizyta u weterzynarza najlepiej aby ten miał możliwość zrobienia prześwietlenia kontrastowego. W najgoryszym wypadku zabieg ... ale to już ostateczność ... ktorej nikomu nie życzę... Także ja obserwuję jeszcze chwile Samira , powiem Wam jaki finał. |
_________________ ''Pies jest jedyną istotą na tej ziemi,która kocha cię bardziej niż ty kochasz siebie.''
 |
|
|
|
 |
szrekus


Mój labrador: Escudo Misiek:)
Pies urodził się:
08.02.2008
Wiek: 41 Dołączyła: 01 Wrz 2008 Posty: 170 Skąd: Międzyzdroje/Gdańsk
|
Wysłany: 16-10-2008, 09:40
|
|
|
Oby wszystko "wyszło" jak najlepiej 3mamy kciuki za Samira |
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 16-10-2008, 10:53
|
|
|
O matko to sobie wynalazł smakołyka ten twój labek.
Trzymamy kciuki, aby wydalił jedną lub drugą strona skarpete |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
labi
Labi


Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006
Pomógł: 1 raz Wiek: 63 Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 2185 Skąd: Częstochowa
|
|
|
|
 |
Kasiaczek85
Kasiaczek85


Mój labrador: Samir
Pies urodził się:
23.03.2005
Wiek: 41 Dołączyła: 15 Paź 2008 Posty: 76 Skąd: Opole
|
Wysłany: 16-10-2008, 12:18
|
|
|
Labi Nie wiem czy cenzura na to pozwoli |
_________________ ''Pies jest jedyną istotą na tej ziemi,która kocha cię bardziej niż ty kochasz siebie.''
 |
|
|
|
 |
labi
Labi


Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006
Pomógł: 1 raz Wiek: 63 Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 2185 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 16-10-2008, 12:21
|
|
|
| Kasiaczek85 napisał/a: | | Nie wiem czy cenzura na to pozwoli |
Na tym Forum zabrania się zabraniać |
_________________ Galeryjka Labiego - 1385 fotek |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 16-10-2008, 14:47
|
|
|
| Kasiaczek85, i co ze skarpetą? |
_________________
|
|
|
|
 |
|
|