|
Dokarmianie |
| Autor |
Wiadomość |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 18-07-2011, 10:51
|
|
|
| donia457 napisał/a: | | moja Reda na szczescie nie nauczyla sie zebrac przy stole,ona nawet nie zna smakow jakie my jemy,nienauczona i mamy swiety spokoj | u nas jest tak samo. nauczyłam sie po moich 2 poprzednich psach, które dostawały sakołyki z naszych talerzy i non stop okupowały stół i sie śliniły. Tak samo ze spaniem w łóżku.Kasta śpi w swoim kojo a my mamy czysciutka posciel |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 18-07-2011, 11:03
|
|
|
jkasia, dokladnie,nauczylam sie po poprzednich psach,np;Ami
Ami jak zobaczyl ze ja jem to przylazil ,przelykal glosno sline w tym samym momencie co ja polykalam jedzenie,do tego najpierw podawal lapy a jak zobaczyl ze to nie dziala to nam wbijal pazury az do krwi |
_________________ zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 |
|
|
|
 |
fiolka

Dołączyła: 03 Lip 2011 Posty: 17 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 27-07-2011, 14:10
|
|
|
| Ja miałam podobny problem ze swoim pieskiem. Niestety nauczył się domagać jedzenia i nawet podczas dużych spotkań rodzinnych cały czas stał przy stole i czekał jak jakiś mały kąsek spadnie i on będzie mógł go zjeść. Mimo wszytko nie miał problemów z tyciem. |
|
|
|
 |
Kruża

Mój labrador: DOLAR
Pies urodził się:
18.03.2011
Wiek: 34 Dołączyła: 14 Maj 2011 Posty: 37 Skąd: Dabrowa Gornicza
|
Wysłany: 14-09-2011, 12:00
|
|
|
u mnie tez rodzice dokarmiali. przyprowadzilam psa znajomych - goldena, ktory mial spora nadwage. powiedzialam ze to od dokarmiania pod stolem taka baryla ze niego;) od tej pory cisza, spokoj, Dolar je tylko psie jedzonko |
|
|
|
 |
bina071


Mój labrador: Lejla(karłowaty labrador :D)
Suczka urodziła się:
19.01.2012r
Wiek: 114 Dołączyła: 31 Maj 2012 Posty: 666 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 30-07-2012, 19:59
|
|
|
| aganica napisał/a: | | Ja bym przystawiła dodatkowe krzesło do stołu.Talerz i psie chrupki na nim i bym powiedziała " skoro ma jeść przy stole to niech zajada jak wszyscy." |
Skorzystam w 100% z tej opcji dokarmianie przez rodzinę to dla mnie chyba największy koszmar w całym wychowaniu psa . Nic na dziadków nie pomaga, prośby, awantury, wrzaski, to, że pies zwraca, nic! Dosłownie nie ma rady. Ile ja już nerwów straciłam to głowa mała, ale co z tego, że nerwy już mam na granicach wytrzymałości, jak mi przez to Lejla zaczęła wybrzydzać i rano dopóki wszyscy nie zjedzą to ona swojego nawet wąsem nie ruszy. Czasami to już na prawdę nie wiem co robić, to strasznie uciążliwe jest. Mam nadzieję, że ta metoda zadziała, bo jak nie to zacznie się w domu mega uprzykrzanie i to się raz na zawsze skończy |
_________________
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=7726 |
|
|
|
 |
scul2


Mój labrador: Iza
Suczka urodziła się:
28.04.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 17 Lip 2011 Posty: 507 Skąd: Jarosław
|
Wysłany: 01-08-2012, 21:29
|
|
|
| ojj mialam ten problem z pekinczykiem tatus rzycił mu kieplbase z talerza i zaczely sie jazdy... spokojnie zjesc sie juz nie dalo ... przy izie odrazu zrobilam im wyklad ze zero dokarmiania przy stole... raz mama probowała jej cos dac ot zapomniala sie jak przy malym to zrobilam jej tak ostr a borute jak jeszcze nigdy podnioslam na nia glos.. przy spotkaniach rodzinnych pilnowalam.. zdarzylo mi sie uderzyc solidnie po rece osobe ktora probowala podkarmic i w sumie sie nauczyli... |
_________________ –Rasowy?
–Potrójnie
–To znaczy?
–nogi wyżła, morda goldena, uszy setera – a razem, uważasz pan?, mój pies!
http://forum.labradory.or...p=245577#245577 (galeria Izy) |
|
|
|
 |
agusia1974 [Usunięty]
|
Wysłany: 01-08-2012, 22:07
|
|
|
ja mam taki sam problem bo teściowa uczy psy jeść przy stole Odkąd się wyprowadziłam obok to znowu woła psy do siebie do domu i dożywia je jak my jesteśmy w pracy. |
|
|
|
 |
Teresa

Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Dołączyła: 18 Lip 2012 Posty: 202 Skąd: Gorzów Wlkp
|
Wysłany: 03-08-2012, 14:11
|
|
|
ehhh nie dlugo i ja bede miala ten problem.. jedziemy do rodzinki a tam sie karmi psiaka kosciami juz widze jak Luna bedzie sluchala komendy " nie wolno" |
_________________
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 03-08-2012, 14:25
|
|
|
| Teresa napisał/a: | | juz widze jak Luna bedzie sluchala komendy " nie wolno" | a ludzie nie wiedza co znaczy "nie wolno"? Mam tylko nadzieje, ze nie sa to kosci drobiowe.... a jak tak to zagroz ze zaplaca za ratowanie psa. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Teresa

Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Dołączyła: 18 Lip 2012 Posty: 202 Skąd: Gorzów Wlkp
|
Wysłany: 03-08-2012, 15:11
|
|
|
ehh wytlumacz to komus dla kogo pies jest od etego by siedzial przy budzie i szczekal wtedy kiedy mu wolno... juz mialam jedna jazde jedynie pociesza mnie mysl taka ze nikt tam psa mojego karmil nie bedzie oproc mnie i meza, jedynie boje sie zeby luna nie podwinela prypadkiem z miski tamtemu psu kosci |
_________________
 |
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 03-08-2012, 21:10
|
|
|
Teresa, współczuję... Ja jakoś zdołałam nauczyć rodzinę, że pies to nie śmietnik trzymam kciuki |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
Teresa

Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Dołączyła: 18 Lip 2012 Posty: 202 Skąd: Gorzów Wlkp
|
Wysłany: 03-08-2012, 22:00
|
|
|
nie wiem czy pojedziemy bo skoro moj pies jest nie mile widziany tam to ja nie jade |
_________________
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 03-08-2012, 23:41
|
|
|
| Teresa ja chyba bym nie pojechala, przynajmniej nie z psem, jesli masz gdzie Lunke zostawic. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Teresa

Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Dołączyła: 18 Lip 2012 Posty: 202 Skąd: Gorzów Wlkp
|
Wysłany: 04-08-2012, 09:02
|
|
|
no wlasnie mam gdzie i wiem ze bedzie jej tam dobrze, ale nie wyobrazam sobie jej zostawic na 3 dni, najdluzej ile sie nia nie widzialam to 12h, jestesmy jak paczki nierozlaczki ale tak na powaznie to najwyzej ja tez nie pojade |
_________________
 |
|
|
|
 |
milka4


Mój labrador: Mika
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 09 Lip 2012 Posty: 191 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 08-08-2012, 15:21
|
|
|
| mibec napisał/a: | | a ludzie nie wiedza co znaczy "nie wolno"? Mam tylko nadzieje, ze nie sa to kosci drobiowe.... a jak tak to zagroz ze zaplaca za ratowanie psa. |
nie przesadzajcie, psom wolno podawać kości również drobiowe, pod jednym warunkiem - bez obróbki termicznej
cała dieta BARF opiera się na mięsie i kościach (dzięki temu nie musi być szukania karm bezzbożowych) a spożywanie surowych chrząstek wspomaga stawy psa |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 08-08-2012, 15:22
|
|
|
| milka4 napisał/a: | | psom wolno podawać kości również drobiowe, pod jednym warunkiem - bez obróbki termicznej |
tylko, że to temat o dokarmianiu, czyli najczęściej o wciskaniu psu np resztek albo dzieleniu się własnym posiłkiem, więc ciężko tu mówić o podawaniu surowych kości kurczaka |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
Brioche


Mój labrador: Megan
Suczka urodziła się:
24.03.12
Pomogła: 1 raz Wiek: 29 Dołączyła: 09 Lip 2012 Posty: 310 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 28-08-2012, 14:49
|
|
|
ja już nie wiem co mam robić żadne z powyższych metod tu opisywanych nie działą na moją rodzinę na porządku dziennym jest u Megan oprócz karmy jakiś kotlecik, surowe mięsko, CIASTO, szyneczka, serek, kiełbaska, parówka no po prostu już nie mam sił mała był nauczona nie żebrać przy stole a teraz przez moją rodzinę cała nauka poszła w las żadne kłótnie nic nie dają, oni wiedzą lepiej, że Megan taka chudziutka i ciągle głodna.. |
|
|
|
 |
Baszka
Buś...pamietam

Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Lis 2011 Posty: 387 Skąd: okolice Krakowa
|
Wysłany: 29-08-2012, 19:35
|
|
|
Brioche, a może tak terapia szokowa dla rodziny....znajdż w sieci zdjęcie jakiegoś labradora super grubasa, poszukaj opisów na co taki grubaśnik jest narażony uświadom rodzinę że żle odżywiane psy i w dodatku grubasy nie żyją długo ze względu na choroby; dysplazje, otłuszczenie serca ....itp.
A przede wszystkim uświadom ich, że labradory to żebradory z natury a nie z głodu i żeby zachować je w zdrowiu trzeba przestrzegać dziennej dawki pokarmu. |
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander |
|
|
|
 |
Brioche


Mój labrador: Megan
Suczka urodziła się:
24.03.12
Pomogła: 1 raz Wiek: 29 Dołączyła: 09 Lip 2012 Posty: 310 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 30-08-2012, 14:17
|
|
|
Baszka masz rację , dzięki za rady |
|
|
|
 |
Daisy0311


Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012
Wiek: 40 Dołączyła: 22 Sty 2013 Posty: 481 Skąd: Wlkp
|
Wysłany: 06-02-2013, 09:07
|
|
|
moja rodzina jak przyjeżdza do mnie to odrazu psu dawają CZEKOLADE ciastka wszystko co słodkie masakra kończy sie to zawsze fochami przy stole i moim milczeniem po porzedniej awanturze twierdzą ze pies jest chudy no jest a dlaczego bo przez dokarmianie nie chce jesc karmy i taki finał jest i teraz ja sie męcze i pies |
_________________ Galeria Dejzuszki
 |
|
|
|
 |
|
|