Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: tenshii
04-04-2014, 18:05
Mój pies jest chory na dysplazję - jak się nim opiekować?
Autor Wiadomość
Almathea83 



Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 6298
Skąd: Wrocław
Wysłany: 29-08-2012, 20:09   

Monisiaczek, ojj, przykro mi..
_________________


Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773 :-)
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 29-08-2012, 21:15   

Dzięki, dziewczyny.
mibec napisał/a:
A co jest przyczyna kulawizny w przedniej lapce?

Prawdopodobnie uraz powstał wskutek psich szaleństw.
Jest stan zapalny, wyciągnęli 1 ml mazi :( Czekamy na poprawę.
_________________
 
 
kasiek 
labki



Mój labrador: semir
Pies urodził się:
8 luty 2010

Mój labrador: sonia
Suczka urodziła się:
20.04.2009

Pomogła: 15 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 10602
Skąd: gubin
Wysłany: 20-09-2012, 17:57   

Monisiaczek, buziaczki dla Samby ;*
_________________
wiernosci i przebaczenia ucz sie od psa ZAPRASZAM do galerii nasze pociechy semir i sonia http://forum.labradory.or...=5131&start=600
 
 
szalej 



Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 10 Paź 2010
Posty: 2529
Skąd: brak
Wysłany: 20-09-2012, 18:42   

Może jestem uprzedzona, ale czy ktoś był u dr. Bissenika i wyszedł z diagnozą, że pies jest zdrowy? Bo z tego co czytam, wszyscy mają dysplazje u niego...
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 25-09-2012, 15:51   

Ja do dr Bissenika trafiłam tak naprawdę z kulawizną Samby. Prześwietlenia stawów zrobiłam niejako "przy okazji", bo i tak miałam to w planach. Nie wiem więc, jak to jest ze zdrowymi psami, które do niego trafiają. Na RTG sama widziałam, że lewy staw nie jest w porządku :( Generalnie, dr Bissenik nie zalecał ani nie namawiał na żadne zabiegi czy operacje. Stwierdził, że po prostu - dysplazja jest i będzie i dopóki Samba nie odczuwa żadnego dyskomfortu, to nie ma co ingerować. Jedynie zalecił dalsze odchudzanie, podawanie preparatu na stawy i dużo pływania (w miarę możliwości). Dostałam zdjęcia RTG wypalone na płycie, więc jeśli zajdzie taka potrzeba zawsze mogę skonsultować to z innym ortopedą.
_________________
 
 
zanka 


Mój labrador: Largo
Pies urodził się:
01.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 1859
Skąd: warszawa
Wysłany: 26-09-2012, 12:04   

szalej, my! :)
u doktora Bissenika robiliśmy dwa kontrolne badani RTG i powiedział, że wszystko jest w jak najlepszym porządku
Monisiaczek, trzymajcie sie ;*
_________________
zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970


Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
 
 
Angelinaa
[Usunięty]

Wysłany: 04-02-2013, 12:44   

Witamy wszystkich na forum ja i moja 5 miesięczna kluska :)
Niestety ponad miesiąc temu, prawie dwa zauważyliśmy że Savanna zaczęła kuleć na tylną łapę, mieliśmy ostatnie szczepienie i przy okazji zapytaliśmy weta co jej dolega, powiedział, że pewnie biegała i źle sobie staneła, że za kilka dni powinno być wszystko ok. Tak minęły 2 tyg. i z łapą było tak samo, a po długich, męczących spacerach na wieczór nie mogła prawie chodzić, poszliśmy do innego wet. podejrzenie dysplazja, byliśmy totalnie w szoku, sunia przecież po rodowodowych rodzicach, wszystko na metryce było ok. Zrobiliśmy prześwietlenie i jednak, jest to dysplazja. Przez ponad miesiąc miała jakies tabletki ale one chyba tylko zmniejszały ból, u mnie w Tarnowie nawet nie ma kliniki, w której wykonują operacje na stawy. Pani wet. powiedział, że najlepsza była by operacje, że teraz są jakieś nowoczesne metody, że jak się to zrobi u psów które jeszcze rosną to, tak jakby zatrzymamy dalszy rozwój dysplazji, czy coś takiego. Poleciła nam dobrego weta, ale aż w łodzi i prawdopodobnie musielibyśmy naszzą małą tam zostawić na kilka dni. Nie wiemy co robić, ja jestem załamana boję się o nią, nie wiem co będzie po tej operacji czy w ogóle robić.
Proszę o Wasze opinie i doświadczenia z tą chorobą.
Pozdrawiamy.
 
 
luizka4don 



Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
21.10.2012

Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 507
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 04-02-2013, 13:20   

Bardzo nam przykro kurcze:( A rodowod Zwiazku Kynologicznego czy innego stowarzyszenia?? No i jaka to hodowla bo mozliwe ze inne psiaczki moga tez na nia cierpiec
_________________
PitaPata Dog tickers

„Pies jest jedyną istotą na świecie, która bardziej kocha ciebie niż siebie samego”

GALERIA http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8768
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 04-02-2013, 13:48   

Angelinaa, rozumiem Twoje obawy, ale warto dzialac jak najwczesniej.
Przede wszystkim nie decyduj sie na zadna operacje bez min 2 konsultacji u specjalistow ortopedow.
Moj Barney mial operowane oba lokcie - rehabilitacja trwala dlugo i byla bardzo trudnym okresem, ale z perspektywy czasu musze przyznac ze bylo warto.
Angelinaa napisał/a:
prawdopodobnie musielibyśmy naszzą małą tam zostawić na kilka dni.
Barney zostal w klinice na 3 dni - bardzo to przezywalam, ale czasem tak trzeba: lepiej zeby pies byl caly czas monitorowany przez specjaliste, bo my laicy mozemy cos przeoczyc.

Angelinaa, glowa do gory - z dysplazja da sie zyc ;*
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 04-02-2013, 19:42   

Angelinaa napisał/a:
Nie wiemy co robić, ja jestem załamana boję się o nią, nie wiem co będzie po tej operacji czy w ogóle robić.
Pewnie, że robić. Jest szansa na to, że malutka będzie mniej cierpieć w przyszłości. Nawet jeśli będziesz musiała zostawić ją na kilka dni to warto, bo będziecie się mogły dłużej cieszyć sobą w przyszłości - psy z dysplzją mogą nie dożyć takiego wieku jak zdrowe pieski, ale operacja zwiększa szanse na normalne życie. Więc warto poświęcić kilka dni na rzecz kilku lat życia :) Głowa do góry, trzymamy kicuki :)
_________________

 
 
 
maxxior 


Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09

Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Lis 2010
Posty: 532
Skąd: tomaszów maz.
Wysłany: 04-02-2013, 21:11   

Angelinaa napisał/a:
Poleciła nam dobrego weta, ale aż w łodzi i prawdopodobnie musielibyśmy naszzą małą tam zostawić na kilka dni.
-Zdecydowanie odradzam.
Nie mają tam żadnego ortopedy,jeśli już to w Warszawie albo Wrocławiu.Poczytaj sobie o metodzie JPS- zespolenie spojenia łonowego(mało traumatyczne,niezbyt drogie i chyba najskuteczniejsze u młodego psa),tyko w teorii do 4 miesiąca.
 
 
 
Angelinaa
[Usunięty]

Wysłany: 04-02-2013, 21:17   

Jejku, dziękuje wszystkim za odpowiedź.
Diagnoz, że sunia powinna mieć operacja była potwierdzona przez dwóch wetów, ale tacy jak w tym mieście są wolę się nie wypowiadać. Jedna Pani wet jest ok. poleciła nam weta w łodzi podobno nawet konie składa. Że bardzo dobry specjalista, (popatrze jutro dokładnie jak się nazywa) może ktoś wie o kogo chodzi. Może ktoś poleci jakiś dobrych wetów w małopolsce, nie aż tak daleko jak mam do łodzi.
Jakiś pech prześladuje chyba moją rodzinę, kiedys też mieliśmy labradora iii, nawet roku nie skończyła :( Nie wiem co bym zrobiła jakby Savci się coś stało.
Chodzi teraz o czas żeby tak nie cierpiała i jej ulżyło, żeby mogła szaleć choć trochę jak szczeniak i nie cierpieć wieczorami :cring: :(
 
 
superspoon 



Mój labrador: Nero
Pies urodził się:
13.03.2011

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Cze 2011
Posty: 157
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 07-02-2013, 17:43   

Mój Nero miał operację zespolenia spojenia łonowego, czy takie tanie to bym nie powiedziała, zapłaciłam ok 500 zł, więc trochę wydatku jest. Trzeba się z nim spieszyć tak jak pisano wcześniej - do max chyba 5 miesiąca (Nero miał 4,5). Teraz Nerulo ma prawie 2 lata, a narazie nie widać po nim żadnych oznak dysplazji, zatem naprawdę warto wydać trochę grosza a oszczędzić i psu i sobie cierpienia. Ja bym nie przesadzała z tym szukaniem na siłę jak najlepszego ortopedy, mojemu psiakowi robił miejski weterynarz (chirurg, ortopeda od 3 lat) i mimo, że jest mało znany, ludzie sobie go cenią. Weź wyniki pieska, porozmawiaj z różnymi weterynarzami i poszukaj ośrodka, gdzie zrobią operację. Ja odebrałam Nero jeszcze tego samego dnia wieczorem, ale to pewnie kwestia tego jak inwazyjna jest operacja. Póki psiak jest młody, naprawdę możesz mu pomóc. Głowa do góry :)
_________________
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5845 <---zapraszamy do galerii Nero

http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=7858 <--- nasze filmy
 
 
Angelinaa
[Usunięty]

Wysłany: 08-02-2013, 09:18   

Dzięki za odpowiedź.
Tylko, że u mnie jest niewielu weterynarzów trzech może w miarę, ale oni nawet nie wykonują takich zabiegów.
Poszukam jeszcze po innych forach, jakby ktoś znał wiedział w okolicach krakowa, rzeszowa lub nie daleko od tarnowa byłabym wdzięczna :)
Pozdrawiam
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 08-02-2013, 09:26   

Angelinaa, czasem warto pojechac troche dalej - Barney byl operowany w klinice oddalonej o 100km.
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
maxxior 


Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09

Pomógł: 2 razy
Wiek: 43
Dołączył: 18 Lis 2010
Posty: 532
Skąd: tomaszów maz.
Wysłany: 08-02-2013, 11:28   

superspoon napisał/a:
czy takie tanie to bym nie powiedziała, zapłaciłam ok 500 zł, więc trochę wydatku jest.

Można powiedzieć że to okazyjna cena skoro sama narkoza kosztuje 300zl.Znajoma zapłaciła 1200,co i tak jest niską ceną w porównaniu do np TPO(dużo bardziej traumatyczne i długie leczenie) gdzie wszystko wychodzi koło 6-7tys :bad:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź