Wysłany: 25-09-2012, 20:58 Szczecin - 3 labkowate czekają na dom!
Martoocha napisał/a:
Witajcie, potrzebuję Waszej pomocy. Byłam dziś w w szczecińskim schronisku i wypatrzyłam 3 labradorowate psiaki - samce (tyle znalazłam, być może jest ich tam nawet więcej, bo ilość psów tam...ehhh, poryczałam się). Udało mi się z nimi przywitać i porobić zdjęcia, ale tylko przez kraty. Wszystkie 3 w stosunku do mnie były sympatyczne, dawały się głaskać, ale miały smutek w oczach...Chcę zrobić wszystko, żeby znaleźć im przynajmniej Domy Tymczasowe, wszystkie w schronisku są już od jakiegoś czasu. W promieniu około 100 km jestem w stanie nawet psa do takiego domu dowieźć, gdyby była taka potrzeba.
Wklejam zdjęcia i numerki psiaków (schronisko prosiło, że jeżeli ktoś kontaktowałby się bezpośrednio w sprawie adopcji, to podanie numerka bardzo ułatwi tam sprawę):
714/12 Pies ma około 3 lat, do schroniska trafił, ponieważ ktoś zostawił go gdzieś uwiązanego. Przeszedł operację "trzeciej powieki", ale w tej chwili nie ma już żadnych problemów zdrowotnych.
454/12 Pies ma około 1 roku. Na wybiegu, na którym przebywał, był raczej trochę wycofany w stosunku do innych psów. Przed wolontariuszami, którzy chcieli odczytać jego numerek,trochę uciekał. Udało mi się ściągnąć go wzrokiem przez kratę i z przyjemnością dawał się głaskać. Pies jest w schronisku chyba od czerwca, trafił z problemami skórnymi, ale wszystko już wyleczone i obecnie problemów zdrowotnych nie ma.
999/12 Psiak ma około 1,5 roku. Ze wszystkich 3 miał najwięcej energii i radości z kontaktu ze mną. Niestety dwukrotnie wracał z adopcji. Powód: podobno zdarzały mu się nagłe ataki na człowieka (tzn. był radosny i wszystko było w porządku, po czym nagle coś mu się "przestawiało" i zaczynał atakować). W schronisku tego nie zaobserwowano, więc są to relacje rodzin, u których przebywał. Przydałoby się jego obiektywne sprawdzenie przez osobę, która się na tym może bardziej znać.
Mój labrador: Koks Pomogła: 1 raz Dołączyła: 02 Paź 2012 Posty: 238 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: 02-10-2012, 15:30
Monisiaczek, dziękuję za wklejenie postu Psiaki nadal są w schronisku, najmłodszy jutro będzie miał wizytę osoby zainteresowanej adopcją, więc trzymajcie kciuki Zgłosiła się do mnie jedna osoba, która mogłaby wziąć jednego z psów na DT, ale to jeszcze nic pewnego. Poszukiwania trwają, domów tymczasowych lub stałych, robię ogłoszenia. Był wcześniej jeden pan, który był zainteresowany adopcją, ale ostatecznie adoptował inną sunię, też trochę labkowatą. Przynajmniej jakiś psiak znalazł dom
Niestety pojawiły się w schronisku nowe labkowate
2-letnia sunia z numerkiem 1058/12
I dwa na razie na kwarantannie:
Roczna czarna sunia z numerkiem 1138/12
Roczny biszkoptowy psiak z numerkiem 1162/12 - z relacji pani, która go przyjmowała, jest łagodny i bardzo sympatyczny.
Może komuś zaginęły i ktoś się jeszcze zgłosi po nie...
Jeśli ktoś może pomóc, przygarnąć, wziąć na DT, będę baaardzo wdzięczna.
Mój labrador: Koks Pomogła: 1 raz Dołączyła: 02 Paź 2012 Posty: 238 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: 07-10-2012, 11:30
Pluto (numerek 714/12)i dwie czarne sunie zostały wyadoptowane (roczna niuńka od razu po kwarantannie). Biszkopcik jest na kwarantannie do 10 października. Zostały więc 3 labkowate...a w zasadzie 4, bo....
Pani ze schroniska wskazała mi jeszcze jedną niunię, która w schronisku jest od 2010 roku i jest trochę labkowata (z białym krawatem). W tej chwili ma około 3 lat i podobno jest bardzo fajna i towarzyska, jest wysterylizowana. Zdjęcie wklejam ze strony schroniska z czasów przyjęcia. Jak tylko będę mogła, podjadę tam i zrobię nowe. Sunia ma numerek 770/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum