|
Wstrząs anafilaktyczny po szczepieniu |
| Autor |
Wiadomość |
El_Drago


Mój labrador: El Drago (Drago)
Pies urodził się:
20.06.2011
Mój labrador: Kendo
Pies urodził się:
16.11.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 34 Dołączyła: 18 Lis 2011 Posty: 87 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 15-11-2012, 20:29 Wstrząs anafilaktyczny po szczepieniu
|
|
|
Własnie wrocilismy od weterynarza
Dzis okolo 16 Drago był na szczepieniu ,pierwszy raz była łaczona wscieklizna i komplet chorob .Wrócilismy wszystko bylo ok. Kolo 18 Drago zaczal trzec oczami o dywan ale czesto tak robi mimo ,ze ma zdrowe oczy ,gdy usiadl zobaczylam u niego czerwonego guza nad prawym okiem ,po okolo 10 minutach caly pyszczek byl w takie guzy i byl wielkosci arbuza Straszny widok .Tym bardziej ,ze dla mnie laczyl sie z wspomnieniem jak Łobuza ukąsiła żmija .ojechalismy szybko do weta podal odczulacz i kazał nam zostac 45 minut aby zobaczyc czy opuchlizna nie postepuje .Na szczescie pysio wraca do normy chociaz do 48 godzin moze byc lekko opuchniety. Jestesmy mądrzejsi o to,że Drago nie może miec szczepień łączonych . Chyba jeszcze nigdy sie tak nie bałam nie wiem co by było gdyby Drago kiedys poważnie zachorowal ;(
[ Dodano: 15-11-2012, 20:30 ]
jakis dziwny emotek jest w tytule posta |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 15-11-2012, 21:07
|
|
|
| Bo nie powinno sie robic kilka szczepien na raz.. |
_________________
 |
|
|
|
 |
El_Drago


Mój labrador: El Drago (Drago)
Pies urodził się:
20.06.2011
Mój labrador: Kendo
Pies urodził się:
16.11.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 34 Dołączyła: 18 Lis 2011 Posty: 87 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 15-11-2012, 21:24
|
|
|
| to jest specjalnie przygotowana szczepionka"skondensowana" |
|
|
|
 |
neravia


Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 09 Wrz 2011 Posty: 1780 Skąd: Zabrze/Irlandia
|
Wysłany: 15-11-2012, 21:25
|
|
|
| wielu weterynarzy nie widzi przeszkód do takich łączonych, cena jest zazwyczaj niższa, nam też proponowano ale nie korzystaliśmy z tego i chyba nie zdecyduję się w przyszłości, chociaż mój poprzedni pies (mieszaniec) zawsze na raz miał też komplet szczepień i nigdy nie było problemów. |
_________________ Galeria Kamusi
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 |
|
|
|
 |
El_Drago


Mój labrador: El Drago (Drago)
Pies urodził się:
20.06.2011
Mój labrador: Kendo
Pies urodził się:
16.11.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 34 Dołączyła: 18 Lis 2011 Posty: 87 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 15-11-2012, 21:31
|
|
|
My tez wlasnie zawsze mielismy tą łączoną i nigdy nic nie bylo a mamy 3 psy z którymi jezdzimy na szczepienia. On teraz chodzi z kąta w kąt kładzie sie na 3 sekundy i wstaje Swędzi go pyszczek .... |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 16-11-2012, 15:37
|
|
|
| El_Drago, jak się Drago dziś czuje?? |
_________________
 |
|
|
|
 |
El_Drago


Mój labrador: El Drago (Drago)
Pies urodził się:
20.06.2011
Mój labrador: Kendo
Pies urodził się:
16.11.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 34 Dołączyła: 18 Lis 2011 Posty: 87 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 16-11-2012, 18:03
|
|
|
| Posikał sie w nocy przez sen ale wet mowi ,ze to normalne .Jest osłabiony ale jego pyszczek wraca do normalnych rozmiarow.najwazniejsze ,ze nie ma zagrozenia zycia i ,ze wiemy na przyszłosc zeby nie stosować łaczonej szczepionki. |
|
|
|
 |
neravia


Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 09 Wrz 2011 Posty: 1780 Skąd: Zabrze/Irlandia
|
|
|
|
 |
arleta [Usunięty]
|
Wysłany: 16-11-2012, 20:31
|
|
|
El_Drago, moją Lusie też to spotkało. Przy następnych szczepieniach powiedz o tym wetowi, dostanie od razu leki przeciwwstrząsowe. Zabierz koniecznie książeczkę z nazwą szczepionki a najlepiej ją zeskanuj, w razie gdyby miała się zapodziać lub ulec zniszczeniu.
Lusia w tym roku z tego powodu została zaszczepiona tylko na wściekliznę. Następne szczepienie odbędzie się już bez podawania leków przeciwwstrząsowych. Jeśli atak się powtórzy, weterynarz wystawia specjalne zaświadczenie, że pies nie może być szczepiony. Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że wtedy szczepi się psa co kilka lat.
Do tej pory Lusia dostawała zastrzyk 2 w 1, podobnie jak u Ciebie i nie było takich reakcji. Zobaczymy jak będzie następnym razem. Już się boję... |
|
|
|
 |
El_Drago


Mój labrador: El Drago (Drago)
Pies urodził się:
20.06.2011
Mój labrador: Kendo
Pies urodził się:
16.11.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 34 Dołączyła: 18 Lis 2011 Posty: 87 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 16-11-2012, 20:37
|
|
|
Wczoraj juz przy akcji ratunkowe zostalo wpisane w klinice ,ze Drago jest uczulony nasza pani wetka również wpisała w książeczke .U nas zdarzyło sie to pierwszy raz ale wczesniej Drago szcepiony byl u hodowcy a u nas tylko wścieklizna gdyz ma dopiero 16 miesiecy . Nie chcialabym zeby to sie powtorzylo ,bo bylo strasznie |
|
|
|
 |
arleta [Usunięty]
|
Wysłany: 16-11-2012, 21:11
|
|
|
| El_Drago napisał/a: | | Nie chcialabym zeby to sie powtorzylo ,bo bylo strasznie | doskonale Cię rozumiem
mam nadzieję, że więcej Was to nie spotka. Najważniejsze, żeby wet wiedział o zagrożeniu.
Przy ostatnim szczepieniu aż mi ręce latały, siedziałam w gabinecie bardzo długo. Bałam się zasnąć! Obawiałam się reakcji typu opóźnionego (wmówiłam sobie pewne rzeczy bo ja to panikara jestem i mam duże doświadczenie z alergiami).
a książeczkę zeskanowałam boooo 2 zostały zjedzone, jedna zgubiona |
|
|
|
 |
El_Drago


Mój labrador: El Drago (Drago)
Pies urodził się:
20.06.2011
Mój labrador: Kendo
Pies urodził się:
16.11.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 34 Dołączyła: 18 Lis 2011 Posty: 87 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 16-11-2012, 22:19
|
|
|
| No u nas ta reakcja wyszla dopiero 3 godziny po szczepieniu .....Takze tez dosc dlugo .U nas książeczka jest w zamykanej szafce na wysokosci 3 metrow takze przewidzialam ,ze Drago może miec na nią ochote;p |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 11-12-2012, 17:28
|
|
|
Nas też to dzisiaj spotkało. Amorek był dziś na szczepieniu, 3h po podaniu szczepionki dopiero go złapało. Najpierw opuchnięte jedno oko, chwilę potem drugie. Strasznie dyszał, doszły wymioty. Od razu pojechaliśmy do weterynarza, dostał zastrzyk przeciwwstrząsowy i przeciwświądowy. Dziś dostanie jeszcze 1-2 dawki wapna w syropie. Bidulek |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 11-12-2012, 17:38
|
|
|
| Cytat: | | Amorek był dziś na szczepieniu, 3h po podaniu szczepionki dopiero go złapało |
a miał łaczoną szczepionke na wścieklizne i zakaźne razem? |
_________________
 |
|
|
|
 |
nikolajewna


Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
14.10.2008
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
|
|
|
|
 |
kika333
kika

Mój labrador: Drops
Pies urodził się:
09.10.2012
Wiek: 40 Dołączyła: 03 Gru 2012 Posty: 45 Skąd: Chełmża
|
Wysłany: 29-01-2013, 23:45
|
|
|
A mój kochany Drops dostał wczoraj wstrząsu i też myślałam, że od zastrzyku, bo zdążyliśmy od weta wrócić jak go wzięło....a jednak nie....i nie wiem od czego, ale najprawdopodobniej wąchnął ubranie robocze mojego męża, które było na pewno od jakiegoś rozpuszczalnika zmoczone i wyschnięte Najpierw zaczął strasznie uszkami trzepać, później drapać się po oczkach, wycierać się o dywan, meble o wszystko inne tymi oczkami i na końcu mu spuchły i cały pyszczek mu spuchł i w ogóle dramat, bo jeszcze piszczał niesamowicie do tego....Boże ale mi stracha napędził ( Szybko na nowo do weta i dostał 2 zastrzyki i ok. 30 min. czekaliśmy u weta na lekką poprawę, bo miał strasznie płytki oddech i serducho nierówno biło.... i mu przeszło swędzenie, bo zasnął i ze 3 godziny spał. Ale jak wstał to już nawet broił choć oczka miał jeszcze spuchnięte trochę.... i dziś pojechaliśmy z rana na kolejne zastrzyki.... I dziś już lepiej, już jest lepiej
A mąż ma zakaz rzucania byle gdzie brudnych roboczych ubrań |
_________________
 |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 30-01-2013, 22:15
|
|
|
kika333, dobrze, że wszystko się tak skończyło wymiziaj psiurka. |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 30-01-2013, 22:56
|
|
|
| kika333 napisał/a: | | też myślałam, że od zastrzyku, bo zdążyliśmy od weta wrócić jak go wzięło....a jednak nie.... |
a skąd wiesz, że nie od zastrzyku? |
|
|
|
 |
kika333
kika

Mój labrador: Drops
Pies urodził się:
09.10.2012
Wiek: 40 Dołączyła: 03 Gru 2012 Posty: 45 Skąd: Chełmża
|
Wysłany: 06-02-2013, 16:45
|
|
|
| Bo wet tak stwierdził.... |
_________________
 |
|
|
|
 |
becia-79


Mój labrador: Sissi
Suczka urodziła się:
08.06.2013
Wiek: 47 Dołączyła: 19 Sie 2013 Posty: 121 Skąd: nürnberg
|
Wysłany: 15-09-2013, 14:56 Reakcja alergiczna na szczepienie :(
|
|
|
Czy ktorys z waszych pieskow przechodzil przez cos takiego?? Nasza Sissi byla szczepiona w piatek kolo 18 i o 19 zaczely sie wymioty, do wieczora pojawila sie biegunka, i zaczela sie drapac. Trwalo to wszystko cala noc,bidulka nie miala juz czym wymiotowac tylko ja szarpalo.Wogole prawie nic nie pila co jej udalo mi sie wcisnac to zwymiotowala.Rano miala strasznie czerwona skore na brzuchu i w uszach. Dlismy jej odrobinke karmy mocno namoczonej.I pojechalismy do weta tam ta karme zwrocila, chociaz lepiej juz sie troszke czula a nocne wymioty i biegunka zdazaly sie juz co 2 godziny a nie jak na poczatku co 20 minut. Wet zbadal: nie miala temperatury, w uszach czysto. Dostala 2 zastrzyki w tym jeden na zatrzymanie wymiotow, my do domu dostalismy tabletki przeciw biegunce, i krople z hydrokortizonem na zmiany skorne. Wet mowila ze do polodnia moze jeszcze jej sie zdazyc ze zwymiotuje i moze tez miec biegunke.Na szczescie juz nic sie nie powtorzylo, tylko duzo spala, nie chciala wody to ja poilismy strzykawka co godzine. Jedzenie dostaje dopiero od dzisiaj rana tj, ryz gotowany z korczakiem, co godzine jedna lyzeczke i stopniowo zwiekszamy porcje. Je bardzo chetnie ale korcze wcale nie chce pic musimy jej podawac strzykawka. Jest jeszcze slaba ale czasem sie pobawi z dziecmi. ale tylko chwile i znowu sie kladzie.Kurcze martwie sie jak dlugo to potrwa az calkiem do sibie dojdzie?
i martwie sie bo jutro powinna pierwszy dzien zostac calkiem sama na jakies 6 godzin, i nie wiem jak to rozwiazac, ile powinnam dac jej jedzenia rano i jakie? dalej ryz z kurczakiem czy juz pomieszac z jej karma? A moze powinnam z nia jutro w domu zostac? |
_________________ Zapraszamy do naszym fotek
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10224

 |
|
|
|
 |
|
|