|
Podróżowanie autobusem, pociągiem |
| Autor |
Wiadomość |
Kazik
Kasia, Megan i Tori


Mój labrador: Megan vel Sylena
Suczka urodziła się:
10.08.2007
Wiek: 48 Dołączyła: 25 Sie 2008 Posty: 836 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 26-10-2008, 17:08 Podróżowanie autobusem, pociągiem
|
|
|
Chciałabym żebyście mi poopowiadali jakie są wasze doświadczenia w podróżowaniu z Waszym Labem autobusem PKS, autobusem i tramwajem, no i pociągiem.
Czeka mnie pierwsza podróż PKS-em w tym tygodniu i trochę mam stracha.
Podróż około godziny. Nie wiem czy sobię poradze sama z tą moją łobuziarą.
Zatem piszcie, może zdąże się jeszcze doszkolić przed środą. |
_________________ Kazik, Megan i Tori
 |
|
|
|
 |
iness8@o2.pl

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 21 Sty 2008 Posty: 7003 Skąd: xxx
|
Wysłany: 26-10-2008, 17:42
|
|
|
Otóż my po Warszawie przemieszczamy sie tramwajami, autobusami i metrem...pociągiem jeszcze nie jechałyśmy. Przyznam szczerze ,ze najlepiej Puma znosi jazdę autobusem, w tramwaju nie za bardzo sie jej podoba bo drzwi maja dla niej przerażający odgłos ,a w metrze zazwyczaj jest tłok. Zawsze Puma podróżuje w kagańcu. Nie zdążyło mi sie jeszcze żeby ktoś sie przyczepił.
| Kazik napisał/a: | | Nie wiem czy sobię poradze sama z tą moją łobuziarą |
Ja tak samo myślałam ale wszystko było ok Na pewno sobie poradzicie |
|
|
|
 |
Kazik
Kasia, Megan i Tori


Mój labrador: Megan vel Sylena
Suczka urodziła się:
10.08.2007
Wiek: 48 Dołączyła: 25 Sie 2008 Posty: 836 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 26-10-2008, 17:46
|
|
|
u mnie jest taki problem,że nie nauczyłam Megan nosić kagańca i wiem że jak jej założę to będzie kompletna porażka
Jak ją przemycić bez kaganca nie mam pojęcia
Totalnie się załamałam. A jechać musimy |
_________________ Kazik, Megan i Tori
 |
|
|
|
 |
mala85
Milena&Aksel


Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 1947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 26-10-2008, 18:00
|
|
|
Kazik, ja pierwszy raz jak wzięłam Aksla do tramwaju to bał się wejść oczywiście to trwało tylko chwilkę, weszłam pierwsza a on szybciutko za mną i dostał nagrodę
A co do kagańca to też mam z tym problem bo Aksel nie lubi go nosić także zakładam na samo wejście to tramwaju, żeby mnie tylko nie wyprosili a potem tylko mu dynda na szyi |
_________________

 |
|
|
|
 |
Goha_lab [Usunięty]
|
Wysłany: 26-10-2008, 18:17
|
|
|
| Kazik, zacznij przyzwyczajać Megan do kagańca już teraz, wiem że to alutko czasu ale zawsze coś. |
|
|
|
 |
Kazik
Kasia, Megan i Tori


Mój labrador: Megan vel Sylena
Suczka urodziła się:
10.08.2007
Wiek: 48 Dołączyła: 25 Sie 2008 Posty: 836 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 26-10-2008, 19:29
|
|
|
Słuchajcie właśnie wróciłyśmy ze spaceru - trwał tylko30 minut, ale cały z opaską na pyszczku i pełen sukces!!!! Może to cieność, a może spokój na ulicach, ale zdjęła tylko raz.
Muszę ciągle do niej mówić : dobry pies" , "ładnie idziesz", no i oczywiście "nie wolno" - jak zdejmuje, ale uważam że to i tak pełen sukces
Jeszcze będę trenować jutro i we wtorek - w środę strawdzian w autobusie PKS.
A powiedzcie proszę, gdzie siadacie jak jeździcie PKS-em? |
_________________ Kazik, Megan i Tori
 |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27549 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 26-10-2008, 20:21
|
|
|
| Kazik, a nie możesz spróbować najpierw w miejskim autobusie? Będziesz już wtedy pewna, że dłuższa podróż w PKS nie będzie problemem. |
_________________
|
|
|
|
 |
Dorotka
Dorotka&Grado


Mój labrador: GRAFF GRADO Lualaba
Pies urodził się:
4.08.2006r.
Pomogła: 1 raz Wiek: 33 Dołączyła: 12 Kwi 2008 Posty: 250 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 26-10-2008, 20:36
|
|
|
Ja jeżdże ze swoim grado autobusami MPK i zakładam mu na pyszczek halterek.
Jedna przejażczka trwa około 30 min, grado jest spokojny i kładzie mi się na nogach.
| Ryniu napisał/a: | | Kazik, a nie możesz spróbować najpierw w miejskim autobusie? |
Jestem za
Taka próba pomoże się oswoić z nową sytuacją Twojej suni |
_________________ www.labrador-graff-grado.blog.onet.pl
 |
|
|
|
 |
bietka1


Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
|
Wysłany: 26-10-2008, 21:09
|
|
|
Też radzę najpierw spróbować podróży autobusem miejskim - psina opanuje przynajmniej wsiadanie (moja kiedyś odstawiła mi przed drzwiami "osiołka"). No i oczywiście dalsze przyzwyczajanie do kagańca (można nagradzać smaczkami za dobre zachowanie). Jeździmy komunikacją miejską już od jakiegoś czasu i jedyny problem jaki miałam, to nadmierna miłość mojej Sary do pasażerów - potrafiła położyć się komuś na stopy, obwąchiwać torby z zakupami, oblizywać nogi pasażerom. Ale na całe szczęście nikomu to nie przeszkadzało . Do tej pory za grzeczne leżenie przy mnie dostaje ode mnie czasami smaczki |
|
|
|
 |
iness8@o2.pl

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 21 Sty 2008 Posty: 7003 Skąd: xxx
|
Wysłany: 27-10-2008, 10:29
|
|
|
| PKS-em jeszcze nie jechałyśmy ale jak jeździmy autobusem to ja zawsze stoję przy oknie bo z psem to za bardzo nie ma jak usiąść. |
|
|
|
 |
Karaluch


Mój labrador: Cerber
Pies urodził się:
06.03.2008
Wiek: 50 Dołączył: 02 Wrz 2008 Posty: 50 Skąd: Toruń
|
Wysłany: 27-10-2008, 12:54
|
|
|
Ciężko jednoznacznie Ci podpowiedzieć gdzie usiąść, bo autobusy sie różnią...
Jesli przystanków bedzie mało (pospieszny jakiś) to może w okolicach tylnych schodów... |
|
|
|
 |
bietka1


Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
|
Wysłany: 27-10-2008, 22:11
|
|
|
| Ja jeżdżąc PKS-em umieszczam Sarę pod siedzeniem, ale tym sposobem zajmujemy dwa miejsca.... Ogólnie PKS to trudna sprawa, niestety. |
|
|
|
 |
Salerno


Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 2476 Skąd: Toruń
|
Wysłany: 27-10-2008, 22:18
|
|
|
| Kazik, w PKSie najlepiej usiąść z psem zupełnie z tyłu, gdzie jest najwięcej siedzeń i najmniej ludzi się kręci, chodząc z miejsca na miejsce, wsiadając, wysiadając. |
|
|
|
 |
Karaluch


Mój labrador: Cerber
Pies urodził się:
06.03.2008
Wiek: 50 Dołączył: 02 Wrz 2008 Posty: 50 Skąd: Toruń
|
Wysłany: 27-10-2008, 22:30
|
|
|
| Kazik a gdzie Wy jedziecie? Koleją tam się nie da? |
|
|
|
 |
Kazik
Kasia, Megan i Tori


Mój labrador: Megan vel Sylena
Suczka urodziła się:
10.08.2007
Wiek: 48 Dołączyła: 25 Sie 2008 Posty: 836 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 27-10-2008, 22:35
|
|
|
ojjjj boję się troszkę. Najbardziej zachowania ludzi. Bo Megan to jakoś znisie, chociaż jak jeździmy autem to zawsze siedzi na tylnym fotelu przypasana, nigdy na podłodze.
Tamwajem juz raz jechała, ale nie spodobało jej się i więcej nie próbujemy.
W połowie listopada czeka nas pociąg do Torunia i to już chyba łatwiejsze bo więcej miejsca i można "zwiedzać" wagon.... |
_________________ Kazik, Megan i Tori
 |
|
|
|
 |
papisia


Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42 Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 2017 Skąd: Aleksandria
|
Wysłany: 27-10-2008, 22:43
|
|
|
Kazik, a ja mam miłe wspomnienia ze wszystkich podróży z Sabusią więc troszku Cię uspokoję może Jeździła i PKSem i pociągiem i tramwajami zatłoczonymi w Łodzi. Za każdym razem spotkałam się z masą fajnych osób. W pociągu kilka razy zostałam zaproszona do przedziału a w PKSie raz jak kierowca zażądał żeby Saba miała kaganiec (ja zawsze mam go w ręce bo Saba nie jest przyzwyczajona) to ludzie stanęli w jej obronie i powiedzieli, że to pies pracujący z dziećmi, a nie żaden agresor Do tego nikt nic nie powiedział jak Sabulec usadowił się wygodnie na siedzeniu obok mnie. Wprost przeciwnie - mieli z niej niezły ubaw |
_________________
 |
|
|
|
 |
iness8@o2.pl

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 21 Sty 2008 Posty: 7003 Skąd: xxx
|
Wysłany: 27-10-2008, 22:43
|
|
|
| Kazik napisał/a: | | ojjjj boję się troszkę. Najbardziej zachowania ludzi |
Niestety tego nie da sie przewidzieć Do nas nikt sie nie przyczepił , zazwyczaj sie uśmiechają ale moja znajoma z goldenem wyprosili |
|
|
|
 |
papisia


Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42 Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 2017 Skąd: Aleksandria
|
Wysłany: 27-10-2008, 22:45
|
|
|
| iness8@o2.pl, jakim sposobem wyprosili?? Płaci się za psa bilet i pies ma prawo jechać przecież. Właściciel musi mieć tylko książeczkę, kaganiec i tyle... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kazik
Kasia, Megan i Tori


Mój labrador: Megan vel Sylena
Suczka urodziła się:
10.08.2007
Wiek: 48 Dołączyła: 25 Sie 2008 Posty: 836 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 27-10-2008, 22:47
|
|
|
papisia, oj dziękuję Ci. Nawet nie wiesz jak bardzo.
Ja już przetestowałam Megankę z kagańcem - ładnie wytrzymuje, i nawet jak zwróce uwagę to nie upiera siępzy ściąganiu - chociaz próbuje. Więc na wjscie do autobusu będzie go miała na pycholku, a potem , to wiecie jakoś się go pozbedziemy
Mam nadzieję że tłoku nie będzie, bo to taka dziwna pora wieczorna |
_________________ Kazik, Megan i Tori
 |
|
|
|
 |
iness8@o2.pl

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 21 Sty 2008 Posty: 7003 Skąd: xxx
|
Wysłany: 27-10-2008, 22:49
|
|
|
| papisia napisał/a: | | iness8@o2.pl, jakim sposobem wyprosili?? Płaci się za psa bilet i pies ma prawo jechać przecież. Właściciel musi mieć tylko książeczkę, kaganiec i tyle... |
Tego mi dokładnie nie wytłumaczyła , może komuś nie spodobało sie ze pies jedzie z nim autobusem..tego nie wiem. Gdy spotkam ja na spacerze to sie dopytam. |
|
|
|
 |
|
|