Przesunięty przez: tenshii 04-10-2012, 13:29 |
Zapalenie pęcherza |
| Autor |
Wiadomość |
clicers87
Michał

Mój labrador: Tores
Pies urodził się:
23.02.2009
Wiek: 39 Dołączył: 21 Lip 2009 Posty: 217 Skąd: Poznań/Środa Wlkp.
|
Wysłany: 24-01-2010, 13:31
|
|
|
A u nas jest chyba jakiś problem.
Dwa tygodnie temu wet stwierdził lekkie zapalenie pęcherza- na podstawie USG. Piesio brał przez 6 dni antybiotyk, wit.C i potem urinal. Na chwilę obecną wygląda to tak,że w ciągu dnia wytrzymuje max. do 3 godzin( a potrafi popuścić w domu), po czym dużo sika mimo,że wcale nie pije wiele. W nocy przerwa 10-11 godzin. Gdy jest sam to też potrafi dłużej wytrzymać- tyle,że woda z miski nietknięta. Co mu jest? Wrócił do okresu małego szczeniaczka? |
|
|
|
 |
Madziuja


Mój labrador: KENZO
Pies urodził się:
18.10.2009
Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sty 2010 Posty: 714 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 28-01-2010, 09:16
|
|
|
No niestety u nas sie nawróciło.Poleciałam z Kenzem do wetrynarza no i maluch dostał Furaginum i wit.C . Ma dostawać leki przez 10 dni no a potem zobaczymy.Niby wet powiedział że zmiany są małe więc powinno przejść.Najgorsze jest że 3 szczepienie znowu musze odłożyć na potem... |
_________________ zapraszamy do galerii Kenzaka http://forum.labradory.or...?p=141521#14152

 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 30-01-2010, 21:42
|
|
|
Madziuja, Mam nadzieję, że Kenzo niedługo się lepiej poczuję |
_________________
 |
|
|
|
 |
gb363

Mój labrador: Jaco
Pies urodził się:
11.10.2009
Wiek: 29 Dołączyła: 22 Lis 2009 Posty: 6 Skąd: Pilawa
|
Wysłany: 31-01-2010, 14:26
|
|
|
| Mój Jaco często posikuje nie widać by sprawiało mu to jakiś ból i jest bardzo wesoły nie wiem czy to (oby nie) zapalenie pęcherza czy po prostu cwaniak znalazł sposób by wyjść na podwórko z którego ciężko go namówić na powrót do domu. Wiem że wizyta u weta i badania nas nie minią aby się przekonać. |
|
|
|
 |
Madziuja


Mój labrador: KENZO
Pies urodził się:
18.10.2009
Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sty 2010 Posty: 714 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 01-02-2010, 09:55
|
|
|
No u nas po 5ciu dniach brania leków wszystko wróciło do normy Maluszek już nie siusia tyle. A ja już nie musze latać ciągle za szmata |
_________________ zapraszamy do galerii Kenzaka http://forum.labradory.or...?p=141521#14152

 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 01-02-2010, 09:57
|
|
|
Madziuja, Cieszę się, że wszystko wróciło do normy |
_________________
 |
|
|
|
 |
Yerenia
M & Ł & Nuka


Mój labrador: Nuka (Bonnie Anpi Buffyland)
Suczka urodziła się:
04.12.2008 r.
Wiek: 41 Dołączyła: 13 Mar 2009 Posty: 264 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 12-02-2010, 19:53
|
|
|
sluchajcie mam pewien problem z Nuka...od razu mowie, ze wybieram sie jutro rano do weta, ale pytam sie tez Was
otoz dzis zaczelo sie z nia "cos" dziac. Nie wiem o co chodzi.
Jakos od poludnia zaczela byc osowiala - nie chciala sie za bardzo bawic itp.
Zauwazylam tez, ze tak ostroznie siada, jak kladzie sie na brzuchu to zaraz sie przekreca na rozne strony - wyglada to tak, jakby cos ja tam "uwieralo" i szuka odpowiedniej pozycji. Dodam tez, ze ostroznie wstaje.
Wykluczam jakas kontuzje lap, nie kuleje. Problemow ze stawami nigdy nie miala.
Po poludniu juz byla taka jak zawsze, zabawa, skoki itp.
Jak moj Ł. wrocil z pracy to zabral ja na spacer. Wrocil i mowi, ze Nuka po kazdym sikaniu przysiadywala na chwile, pupke przyciskajac do sniegu.
Osowiala teraz nie jest, goraczki nie ma (mierzylam), nosek wilgotny i mokry.
Zastanawiam sie czy to nie pecherz? Nerki?... |
|
|
|
 |
KASIA1991
szczęście :)


Mój labrador: Lizak
Pies urodził się:
28.11.2009
Wiek: 34 Dołączyła: 08 Lut 2010 Posty: 45 Skąd: Dębno
|
Wysłany: 13-02-2010, 14:23
|
|
|
Mam takie pytanie..
Mój Lizak dość często oddaje mocz.. co 30 minut.. ale dodam też, że on bardzo dużo pije wody i często..
Przy oddawaniu moczu nie piszczy, nie skamle.. siusia dużo.. nie ma żadnych objawów zapalenia pęcherza..
Mój narzeczony tłumaczy mi to tym, że on duzo pije.. czy to możliwe? |
_________________
..bez Lizaka Świat byłby smutny.. |
|
|
|
 |
olusia23


Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009
Wiek: 40 Dołączyła: 17 Paź 2009 Posty: 2657 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 14-02-2010, 08:03
|
|
|
KASIA1991, rowniez wydaje mi sie ze to spowodu czestego picia wody, poza tym to maluszek jeszcze i ma problemy z trzymaniem moczu. jesli bedzie Cie to dluzej niepokoic to zlap mocz w kubeczek i oddaj do analizy u nas np. weterynarz w 5 minut potrafi podac wynik moczu. no a gdybys zauwazyla krew w moczu to od razu idz do weterynarza.
pozdrawiam |
_________________

 |
|
|
|
 |
czarnulka


Mój labrador: ORSO
Pies urodził się:
07.09.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 19 Lut 2010 Posty: 55 Skąd: Oleśnica
|
Wysłany: 19-02-2010, 21:27
|
|
|
Zwiększonego pragnienia i sikania nie ma co bagatelizować. Nie wiedziałam, że podobny temat istnieje i założyłam nowy tutaj http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3012 Opisałam tu mój przypadek z pęcherzem i weterynarzami. Przenieście jeśli możecie ten temat gdzie być powinien |
|
|
|
 |
ahti [Usunięty]
|
Wysłany: 13-07-2010, 19:04 Problem z moczem ?
|
|
|
Witam.
Mam dziwny problem z moim Louisem. Caly czas zalatwial sie na gezete nauczyl sie, w 90% przypadkach zawsze trafil czasami troche spudłował ale bylo ok
Od 4 dni wogole nie trafia na gazete zrobil moze z 2 razy.
Boje sie ze przeziebil sobie pecherz poniewaz lezy i zalatwia sie pod siebie
Czy moze to byc spowodowane przeziembioeniem? Czy tym ze sa takie upaly i poporstu nie mysli ?
Powiem tez ze od kilku dni ma jak by leki katar i kilka razy kicha w ciagu dnia.
Został mu jeszcze tydzien kwarantany wiec nie chciałbym iśc teraz z nim do weterynarza wiec wole zapytac was o rade
Tak trudno użyć opcji szukaj ? Mod. |
|
|
|
 |
AniaiPiotrek [Usunięty]
|
Wysłany: 24-11-2012, 20:41
|
|
|
Kochani! Boje się, że z Bianką dzieje się coś złego. Zauważyliśmy, że z pochwy wydobywa się biała wydzielina rzadko bo rzadko ale wydobywa się. Do tego dziwnie sika - kuca 3 kropelki kawałek przejdzie i znowu kuca i tak cały czas wychodzimy z nią średnio co 2 godziny a czasami zdarzy się wysikać w domu. No i dzisiaj w ogóle na spacerze nie chciała chodzić siadła zaparła się nogami i koniec. No i jakoś tak dużo śpi - wczoraj np. była dużo żywsza.
Czy wiecie co to może być ja podejrzewam jakieś zapalenie pęcherza ale nie jestem pewna a do weta jedziemy dopiero w pon |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 24-11-2012, 20:48
|
|
|
| AniaiPiotrek napisał/a: | | Czy wiecie co to może być |
stawiam na młodzieńcze zapalenie pochwy nic groźnego - z pierwszą cieczką powinno przejść. Można przemywać srom herbatką z kory dębu.
Ale najlepiej niech ją zobaczy wet bo to faktycznie może być zapalenie |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 25-11-2012, 12:40
|
|
|
| AniaiPiotrek, bez wizyty u weta się nie obejdzie |
_________________
 |
|
|
|
 |
figula1

Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat
Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat
Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 15 Lis 2012 Posty: 349 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 25-11-2012, 13:27
|
|
|
| póki co można jej podać No-Spa ( 2 x 1 tabl.) |
_________________ pozdrawiamy
--------------------
Krynia & Bono (*) & Ayla(*) & Figa & Merlin |
|
|
|
 |
Agata84 [Usunięty]
|
Wysłany: 18-12-2012, 08:47
|
|
|
Mój psiak ma ostre zapalenie pęcherza,czy ktoś się orientuje po jakim czasie od podania zastrzyku z antybiotykiem powinno być widać poprawę?Dodam że mamy zalecone trzy dawki zastrzyku co drugi dzień,jesteśmy pop pierwszej ale na razie nie widzę żeby było lepiej |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 18-12-2012, 09:41
|
|
|
| Agata84, po pierwszej dawce antybiotyku to raczej efektu nie zobaczysz mocz by badany?? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 18-12-2012, 12:19
|
|
|
| Agata84, na efekty trzeba poczekać. A jeśli nic się nie zmieni po wszystkich podanych dawkach, to skonsultuj się z weterynarzem. |
|
|
|
 |
agnes2002 [Usunięty]
|
Wysłany: 25-12-2012, 18:52
|
|
|
witajcie, mój psiak ma 6 miesięcy i dotychczas wychodziliśmy z nim na dwór co 4ry godziny, czasem jeśli pies leży spokojnie przeciągamy czas pomiędzy spacerami do 5ciu godzin. Na noc chodzimy z nim pomiędzy 21:30-22(23) a rano idzie pomiędzy 9-10, a później tak co 4-5 godzin. I tu pojawia się problem bo Ramzes potrafi ładnie załatwiać się na dworzu przez długi czas, a nagle ni z tąd ni z owąd nie umie wytrzymać 3 godzin, no i tak ma kilka dni pod rząd. Później mu przechodzi i znów jest OK. Teraz już będzie taka 3cia "tura", dziś dostał jedzenie, zjadł wszystko i nagle zaczyna sikać, nie przykuca do tego sikania, ani nie podnosi nogi po prostu stoi i sika, a jak krzykne to ucieka siusiając, i w ten sposób zasikuje mi kuchnie, korytarz i pokój rozkładam ręce, podkładam szybko jakiś ręcznik pod niego i czekam aż skończy, bo co robić ?
nie pije więcej niż zwykle, mocz nie śmierdzi i ma normalny kolor, ilość jest duuuża tak, ale pies też nie jest mały więc powiedziałabym że ilość odpowiednia co do wielkości psa nie zauważyłam aby pies był przygaszony, ani żeby go dręczyły jakieś bóle. Od kiedy zaczęła się zima troche ma chyba katar, czasem mu coś leci z nosa, i kichnie se kilka razy dziennie, ale nie jakoś nagminnie...
tutaj piszecie o tym że podczas zapalenia pęcherza pies bardzo często siusia, małymi ilościami, mojemu nie zdarzyło się mało nasiusać w domu... na dworzu siusia normalnie 1x a później jeszcze ze 2x ale może tylko oznacza teren i że jest osowiały i że mocz jest inny, u mojego psa nie ma takich objawów więc to raczej nie będzie zapalenie pęcherza ? martwie się że może mu dolegać coś gorszego po świętach odwiedzimy weterynarza, ale dotychczas może ktoś coś poradzi |
|
|
|
 |
kika333
kika

Mój labrador: Drops
Pies urodził się:
09.10.2012
Wiek: 40 Dołączyła: 03 Gru 2012 Posty: 45 Skąd: Chełmża
|
Wysłany: 02-01-2013, 21:18
|
|
|
Nasz Dropsik jak miał zapalenie pęcherza to też nie był osowaiły tylko po prostu sikał dużo, w zasadzie co 10 min.nieważne czy w domu czy na dworze i też nie wiedzieliśmy co się z nim dzieje, tym bardziej, że był malutki jeszcze.... Ale jak drugiego dnia zauważyliśmy, że co jakiś czas dziwnie się trzęsie przez kilka chwil (takie drgawki) to zaraz się zawinęliśmy do weterynarza i się okazało, że miał lekko pęcherz napuchnięty i podwyższoną temperaturę. Dostał 3 zastrzyki na miejscu i później jeszcze dwie takie tury co dwa dni i mu przeszło |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|