baziaa1207, Nesti jest jeszcze maleńka, więc nie przesadzaj z ilością i obserwuj, jak zobaczysz jakieś niepożądane objawy (np. wzdęcia, biegunki), odstaw smrodki na jakiś czas
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 03-01-2013, 16:16
Ludzie, przeraził mnie przypadek Cziko. Czy ktoś może mi powiedzieć w końcu, KTÓRE kości (syntetyczne/naturalne) może jeść pies, których z naturalnych nie może, które w połączeniu z kwasem żołądkowym tworzą korki i kamienie?
Wiem, że nie wolno drobiowych. Wet mi zrobił wykład o kościach, ale to było bardzo dawno temu i nie wszystko przyswoiłam. Może byśmy tak uporządkowali wiedzę?
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 03-01-2013, 16:20
Di napisał/a:
Ludzie, przeraził mnie przypadek Cziko. Czy ktoś może mi powiedzieć w końcu, KTÓRE kości (syntetyczne/naturalne) może jeść pies, których z naturalnych nie może, które w połączeniu z kwasem żołądkowym tworzą korki i kamienie?
moim zdaniem to wszystko zależne od psa, od organizmu, oraz od tego czy podawało się od małego
moje psy zawsze od szczeniaka jadły takie kości jak Cziko, i wszelkie inne i NIGDY nie było żadnych problemów.
Fido był nienauczony i bywały po kościach biegunki ale też już przeszło.
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
to zależy od wieku psa i od tego czy potrafi strawić taką kość.
Lusia kiedyś na zlocie labowym najadła się kości z kurczaka ze śmietnika. Klika dni na kroplówkach, leki, prześwietlenia, codzienne wizyty u weta. Groziła jej operacja. Jednym słowem koszmar.
Od 2 lat Lusia jest na BARFie i dostaje surowe kości. Czopów/biegunek/zaparć nie ma. To kwestia obniżenia pH w żołądku i oczywiście ilości, które dostaje.
Jeśli nagle psu, który całe życie był na suchej karmie, podamy dużą, surową kość, może być niebezpiecznie. Aby zmiejszyć ryzyko powinno się podać olej/łój, warzywa czy przetworzony błonnik pokarmowy.
Jak jest z wędzonymi- tego nie wiem, ale przypuszczam, że podobnie. Warto zacząć od tych mniejszych kości i obserwować wypróżnienia.
[ Dodano: 03-01-2013, 16:40 ]
Di napisał/a:
coś w stylu kategorycznych zakazów?
kości długie z kurczaka- te z nogi. W bardzo specyficzny sposób pękają, są ostre i moga przebić jelito.
Co prawda kości kurczaków, które aktualnie możemy kupić w zwykłym sklepie, pękają nawet w dłoni ale lepiej dmuchać na zimne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum