Przesunięty przez: AnIeLa 12-01-2013, 14:23 |
KENZO ( w schronisku Kraker) znalazł swój domek |
| Autor |
Wiadomość |
rjakzaba
Ania & Damian


Mój labrador: Sander
Pies urodził się:
17.12.2010
Mój labrador: Foksa
Suczka urodziła się:
18.12.2007-06.11.2012 [*]
Wiek: 37 Dołączyła: 21 Mar 2011 Posty: 491 Skąd: Zielona Góra
|
|
|
|
 |
kimsi_3


Mój labrador: Kida - indywidualistka ;)
Suczka urodziła się:
09.05.2009
Mój labrador: Luna - z DT na DS ;)
Suczka urodziła się:
03.01.2008
Pomogła: 9 razy Wiek: 41 Dołączyła: 26 Lut 2012 Posty: 1635 Skąd: Świdnica
|
Wysłany: 12-01-2013, 12:57
|
|
|
No nie wierze jak szybko
BRAWO !
Powodzenia Łobuzie w Nowym Domku Oby to juz był Twoim jedynym |
_________________ " Poprostu Chelsea - adopcja trudnego psa..."
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5445
ZAPRASZAMY |
|
|
|
 |
rjakzaba
Ania & Damian


Mój labrador: Sander
Pies urodził się:
17.12.2010
Mój labrador: Foksa
Suczka urodziła się:
18.12.2007-06.11.2012 [*]
Wiek: 37 Dołączyła: 21 Mar 2011 Posty: 491 Skąd: Zielona Góra
|
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 12-01-2013, 14:34
|
|
|
wspaniale |
_________________
 |
|
|
|
 |
Katarzyna_K

Dołączyła: 09 Sty 2013 Posty: 3 Skąd: Kościelna Jania
|
Wysłany: 14-01-2013, 19:18
|
|
|
Moze zacze od samego poczatku. Wyjazd z Zielonej Góry z DT Krakera był dość smutny bo bylo idac ze nie pasuje mu to, ze ktos obcy nagle jedzie z nim nie wiadomo gdzie. W dniu kiedy adoptowalam Krkera, okazalo sie ze musze isc do pracy, i tu sie pojawil maly problem. Pies w kuchn! Dosc absurdalne, ale co się nie robi dla Psiaka, który w pierwszej chwili podbija serce czowieka. Tak więc postanowilam, ze Kraker spedzi ze mna pierwszy dzien w pracy ( cale szczescie sanepid w soboty nie pracuje) Piesio byl baaardzo ciekawy, zwlaszcza ze tyle zapachow musial znieesc aczkolwiek widac jak wielki wplyw miał dla niego DT czyli Anka i Tomek bo ze stolu nie ruszyl nic chociaz wlasnie tego obawialam sie troszke ze moze cos narozrabiac. Nie narozrabial nic przez caly dzien. Wieczorem widac ze Kraker byl juz zmeczony (22.00 koncze prace) Kladl sie grzecznie na podlodze i odpoczywal po spacerze i wyjsciu do sklepu. Fakt faktem musze ANce i Tomkowi przyznac ze na smyczy ciaaagnie ale pracujemy nad tym. Wyechalismy na wies po 22. Kraker cala droge praktycznie przespal i powiem Wam szczerze, że do samochodu bardzo ciezko bidulke wlozyc.
I tak skonczyl sie pierwszy dzien z Krakerem.
Zaraz opisze dzień, w którym Kraker podbil nie tylko moje serce, le takze i domownikow.
AAA zapomnialam dodac, ze moj samochod jeszcze po przyjezdzie z Zielonej trafil na kontrole do znajomych mechnikow czy wszystko jest w porzadku przed podroza. I mechanicy nie chcieli oddac mi Krakera !!! |
|
|
|
 |
Katarzyna_K

Dołączyła: 09 Sty 2013 Posty: 3 Skąd: Kościelna Jania
|
Wysłany: 14-01-2013, 19:38
|
|
|
Podróz dla mnie byla meka. Kraker szybciutko zasnal w samochodzie. Warunki pogodowe straszne, ja bylam zmeczona i na wysokości Poznania stwierdzilam, ze za duzo kilometrow na raz. Na szczescie mialam dwie opcje albo jechac albo zadzwonic do siostry ktora wlasnie tam mieszka aby mnie przenocowala. I tak sie stalo, Kraker spal ze mna w lozku, i o dziwo ni bylo widac ze jest zaniepokojony cala sytuacja. Rano ok 9 wyjechalam na wies. Warunki na drodze byly nie zaciekawe jechalab baardzo dlugo. Tacie psin sie tak spodobala, ze net zazartowal nawet ze to on bedzie z nim spal zamiast mamy
Mama oczywiscie nie byla achwycona a kto bedzie sie nim zajmowal, a jak nasika w domu to kto bedzie po nim sprzatal itd..
Jak zobaczyla, ze Kraker nic nie zwinie ze stolu, ze zachowuje sie odpowiednio jak na psiaka przystaje i ze nie brudzi to powolutku zaczyna sie przekonywac.
Mysle, ze psisko jest szczesliwe, ma ciepelko w domu ma co jesc a co przede wszystkim najwazniejsze wszyscy juz go bardzo kochamy (na pewno ja) Pozwalam mu spac ze mna na lozku bo mam duze dwuosobowe.
Droga Aniu i Tomku ciesze sie bardzo, ze Kraker trafil wlasnie do mnie
Jutro jak tylko kupie kabelek do telefonu to poprzesylam zdjecia bo nie wiem dlaczego ale nie moge sie polaczyc przez bluetooth. |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 15-01-2013, 09:02
|
|
|
Cieszę się, że chłoptaś ma swój cudowny domek
Gratulację dla nowego domku i dla Dt |
_________________
 |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
|
|