Przesunięty przez: tenshii 04-02-2013, 09:17 |
Zaginął biszkoptowy labrador Boldo - Łódź |
| Autor |
Wiadomość |
kimsi_3


Mój labrador: Kida - indywidualistka ;)
Suczka urodziła się:
09.05.2009
Mój labrador: Luna - z DT na DS ;)
Suczka urodziła się:
03.01.2008
Pomogła: 9 razy Wiek: 41 Dołączyła: 26 Lut 2012 Posty: 1635 Skąd: Świdnica
|
Wysłany: 06-11-2012, 07:49
|
|
|
A ogłoszenia były na tablica.pl i fb? bo wiem z doswiadczenia,że te dwa portale działają expresowo jesli chodzi o przepływ informacji.
Ja sobie nie wyobrażam sytuacji gdyby mi jedna z suń zaginęła....współczuje |
_________________ " Poprostu Chelsea - adopcja trudnego psa..."
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5445
ZAPRASZAMY |
|
|
|
 |
kluszczonka


Mój labrador: Marey
Pies urodził się:
1.10.2010
Dołączyła: 26 Gru 2010 Posty: 32 Skąd: Łódź
|
|
|
|
 |
P_D_R
Padre


Pies urodził się:
Dołączył: 13 Cze 2012 Posty: 37 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 10-12-2012, 09:31
|
|
|
kluszczonka, Ten psiak to nie Boldo |
|
|
|
 |
P_D_R
Padre


Pies urodził się:
Dołączył: 13 Cze 2012 Posty: 37 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 10-12-2012, 09:33
|
|
|
| kimsi_3, Ogłoszenia cały czas widnieją na tablicy.pl i FB i nadal nikt nie widział Bolda. |
|
|
|
 |
kimsi_3


Mój labrador: Kida - indywidualistka ;)
Suczka urodziła się:
09.05.2009
Mój labrador: Luna - z DT na DS ;)
Suczka urodziła się:
03.01.2008
Pomogła: 9 razy Wiek: 41 Dołączyła: 26 Lut 2012 Posty: 1635 Skąd: Świdnica
|
Wysłany: 14-12-2012, 16:59
|
|
|
P_D_R, ostatnimi czasy bardzo duzo labków trafiło do schroniska w Łodzi... Może podjedz i zobacz... Bo biszkoptowa samce też tam są |
_________________ " Poprostu Chelsea - adopcja trudnego psa..."
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5445
ZAPRASZAMY |
|
|
|
 |
P_D_R
Padre


Pies urodził się:
Dołączył: 13 Cze 2012 Posty: 37 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 01-02-2013, 16:41
|
|
|
Boldo się nareszcie odnalazł i jest już w swoim domciu Nadzieję trzeba mieć zawsze. Dziękujemy Wam wszystkim za pomoc w poszukiwaniach Bolda i wsparcie psychiczne. Oby inne historie zaginięć zwierzaków kończyły się w taki sposób.
Pozdrawiamy  |
|
|
|
 |
AgaD
Morfek


Mój labrador: Jaffa
Suczka urodziła się:
Wiek: 50 Dołączyła: 17 Maj 2012 Posty: 244 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 01-02-2013, 16:46
|
|
|
Super!!!! A wiadomo co się działo z Boldem?
Niesamowita historia |
|
|
|
 |
Andante [Usunięty]
|
Wysłany: 01-02-2013, 17:09
|
|
|
| AgaD napisał/a: | | Super!!!! A wiadomo co się działo z Boldem? |
Prosimy o kilka zdań na ten temat. |
|
|
|
 |
Aniussia
Moje Dwa Szczęścia:)


Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
14.02.2010
Mój labrador: Nina
Suczka urodziła się:
14.01.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 1566 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 01-02-2013, 17:23
|
|
|
też jestem ciekawa gdzie psiak był tyle czasu.... super że się odnalazł |
_________________
 |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9864 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 01-02-2013, 17:24
|
|
|
| P_D_R napisał/a: | | Boldo się nareszcie odnalazł | Wspaniale...bardzo się cieszę, nigdy nie można tracić nadziei |
_________________

 |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 44 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 02-02-2013, 19:32
|
|
|
super wiadomość
'P_D_R, napisz coś więcej jak się psiak znalazł |
_________________
 |
|
|
|
 |
neravia


Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 09 Wrz 2011 Posty: 1780 Skąd: Zabrze/Irlandia
|
|
|
|
 |
Andante [Usunięty]
|
Wysłany: 04-02-2013, 07:24
|
|
|
Szkoda, ze nie możemy poznać okoliczności odnalezienia Boldo.
Przykład powrotu do domu psa po prawie rocznej tułaczce daje nadzieję ty, któzy również szukają swoich psów. |
|
|
|
 |
P_D_R
Padre


Pies urodził się:
Dołączył: 13 Cze 2012 Posty: 37 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 04-02-2013, 12:19
|
|
|
Dzisiaj wieczorem będę znać konkretne szczegóły na temat pobytu Bolda.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 04-02-2013, 12:24
|
|
|
P_D_R, Ogromnie się cieszę, że psiak już w swoim domu. Również jestem bardzo ciekawa co się z nim działo |
_________________
 |
|
|
|
 |
P_D_R
Padre


Pies urodził się:
Dołączył: 13 Cze 2012 Posty: 37 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 04-02-2013, 22:40
|
|
|
A więc tak... W zeszłym tygodniu zadzwoniła do nas Pani z informacją, że pies którego znalazła jakiś czas temu jest podobny na naszej zguby. Było niedaleko (4 przecznice), to też ojciec postanowił się przejść (choć nadzieje już były nikłe) i obejrzeć pieska. I tutaj nagle szok!!!! BOLDO!!!! Ojciec ponad wszelką wątpliwość identyfikuje swoją zgubę! Jakże by inaczej, przecież to jego "najmłodszy synek" . Boldo po chwili oszołomienia również rozpoznaje pana. Po krótkiej rozmowie pies wraca do swojego domu. Nie było mnie niestety wtedy z nimi, a ojciec z przypływu radości niewiele pamiętał (poza tym że się z Panią umówili na rozmowę w terminie późniejszym). Rozmowa niedawno się odbyła, dlatego też jestem w stanie coś konkretnego napisać.
Perypetie Bolda postaram się opisać "na chłodno" z małym komentarzem od siebie - jako osoby trzeciej, która po prostu robiła wszystko, aby psa odnaleźć.
Boldo został znaleziony przez rodzinę mieszkającą kilka ulic dalej. Został zabrany do weterynarza, od razu zaczipowany i przygarnięty. Niestety "nowi właściciele" nie zadali sobie nawet minimum trudu, aby zadzwonić do schroniska, czy też przejrzeć ogłoszenia o zaginionych psach w internecie. Od siebie dodam, że w tamtym czasie trzeba się było bardzo postarać, aby nie natrafić na informacje dot. Bolda. Tutaj ogromne podziękowania dla wszystkich Was za ogłaszanie naszej zguby we wszelakich możliwych mediach. W tamtym czasie fraza"zaginął labrador Łódź" zwracała nasze ogłoszenie w pierwszych 5 wynikach google. Wielokrotnie dostawaliśmy też do weryfikacji info od wolontariuszy ze schroniska o znalezionych, lub przybyłych do psach. Tutaj również ogromne podziękowania dla pracowników i wolontariuszy. Moja konkluzja - "nowym opiekunom" chyba zabrakło woli aby odnaleźć właścicieli. Przyznam, że nawet rozumiem dlaczego. Boldo to piękny (w moim mniemaniu), posłuszny, łagodny dla dzieci i dobrze wychowany samiec labradora. "Nowa właścicielka" sama przyznała, że zawsze chciała mieć takiego psa... Trudno mi uwierzyć, że w dzisiejszych czasach nie tak znowu najstarsi ludzie nie korzystają w ogóle z internetu, czy telefonu. O tym, co musiał czuć pies nie piszę, bo to chyba dla Was oczywiste.
Pani zdecydowała się odszukać właścicieli Bolda, ponieważ, jak sama przyznała, wyjeżdża na dniach za granicę.
Tutaj nie pozostaje mi nic innego jak tylko podziękować (jak najbardziej szczerze) Pani, za to, że nie oddała go innej obcej osobie. Gwoli uczciwości dodam, że Boldo wrócił do rodziców w dobrym zdrowiu, zaszczepiony, zaczipowany i odrobaczony. Ze względu na ten fakt "nowa właścicielka" zarządzała zwrotu ww. kosztów i takowy otrzymała. Grunt, że Boldo już w domu.
Wszystkie przedstawione informacje mam od Znalazczyni, oraz od lekarza weterynarii, u którego pies był leczony. Na zakończenie chcę jasno podkreślić, że ocena tej sytuacji jest moja i całkowicie subiektywna. Uważam, że mam do niej prawo zważywszy na to ile czasu i wysiłku włożyliśmy w poszukiwania. Nie każdy jednak musi się ze mną w tej ocenie zgadzać. Rodzice przede wszystkim cieszą się z powrotu "dziecka" do domu . To jest najważniejsze . Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób zaangażowali się w poszukiwania Bolda. Jesteście super!!!!!!!!!!!!!! . |
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 05-02-2013, 08:56
|
|
|
cudowne informacje, ale Pani która Bolda "przygarnęła' moim zdaniem zachowała się bezczelnie . Wzięła ot tak sobie pieska o którym " zawsze marzyła" ignorując to że mógł się komuś zgubić ( rasowe psy raczej w większości przypadków mają właścicieli ) a jak przyszło wyjechać za granice to nagle zaczęła szukać jego prawdziwych opiekunów. Nie wiem jak można tak przedmiotowo psa potraktować, jeszcze zażądać zwrotu za jego utrzymanie ... ( ? ) . Mogła od razu psa zwrócić to nie musiałaby go utrzymywać. Dla psa to też jest taka sfiksowana sytuacja, być z pierwszymi właścicielami potem długi czas z jakąś obcą osobą do której się przyzwyczaja i znowu zostaje przekazany w ręce pierwszych opiekunów. Mimo wszystko cieszę się że Boldo się odnalazł, szkoda tylko że tak późno, pomyśleć że wiele psów nie wraca w ogóle do swoich prawdziwych właścicieli przez głupotę innych ludzi którzy zwierzę przygarniają ( no bo fajnie - rasowy i za darmo więc po co oddawać ? ) i nawet nie zainteresują się tym, że ktoś za tym psem tęskni i na niego czeka. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|