Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Chelsea
09-08-2013, 10:54
czarny, bardzo energiczny Graff szuka domu !
Autor Wiadomość
Madzialenka 



Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
18.10.09

Mój labrador: Dusia (Acaramelada Omaticaya)
Suczka urodziła się:
26.08.2012

Pomogła: 13 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 3916
Skąd: Monachium
Wysłany: 22-02-2013, 19:46   

:) i ja mam taka nadzieje:)
_________________
Dziewczęta zapraszają do biszkoptowej galerii:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3556
 
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 23-02-2013, 19:02   

Graff jest aktualnie ogłaszany na lubuskie, Poznań i w przygotowaniu Szczecin

odebrałam dzisiaj pierwszy telefon w sprawie ogłoszenia, Pan na razie pytał czy ogłoszenie jest aktualne, zadał kilka pytań na temat psa, adopcji i na razie chce wszystko spokojnie przemyśleć, porozmawiać z innymi członkami rodziny

nawet jeżeli nic z tego nie wyjdzie, to dobrze że przynajmniej ktoś zadzwonił :)
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 04-03-2013, 19:41   

jeśli chodzi o ogłoszenia to cisza...i mam wrażenie, że tak jest praktycznie wszędzie

a wulkan - Graff wciąż czeka w Schronisku na dom...
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 16-03-2013, 20:15   

to my się znowu przypomnimy

był ostatnio telefon, ale Pan miał rodzinę i małe dziecko więc musiałam go niestety odwieść od pomysłu adopcji Graffa...
nie wiem czy psiak miał wcześniej do czynienia z dziećmi ( nie licząc kontrolowanego głaskania przed bramą schroniska ) a poza tym jest zbyt energiczny i silny i przynajmniej na tą chwilę to byłaby głupota... :(
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 24-03-2013, 17:55   

byłam z czarnym w piątek na spacerze :)



już po zapięciu na smycz było wiadomo,że skumulował w sobie wiele energii
zła wiadomość - wszystko to co wypracowaliśmy jeśli chodzi o nie szarpanie smyczy na dzień dobry po wyjściu za bramę zostało zapomniane, pierwsze co to chwycił smycz w zęby i chciał się bawić w przeciąganie... tak więc odeszliśmy kawałek i odpięłam smycz

jeśli chodzi o pozytywne wiadomości - nie ma problemu z oddawaniem aportu, w sumie z każdym kolejnym razem Graff czyni postępy ( często sam z siebie ), zaczynaliśmy od oddawania po zainteresowaniu innym przedmiotem, potem było rzucanie pod nogi a teraz jest podawanie do rąk i wypuszczanie :)
mądrala sam wpadł,że zanim się schylę po piłkę to mija jego cenny czas na bieganie za nią :-P

kolejny pozytyw to to,że nie próbuje już na siłę wejść do wody, nawet jej nie szuka

jakoś po świętach będę ponownie w Schronisku i wypróbuję ostatnią metodę walki z szarpaniem...

teraz krótki poradnik życia z piłką wg Graffa :heart:

tak się biega z piłką:


tak się na nią czeka:


a tak się ją łapie:


akrobata:


powrót na smyczy był już lepszy, Graff był zainteresowany piłką i nawet machanie przed nim smyczą go nie wyprowadziło z równowagi

to chyba na tyle
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 04-04-2013, 22:02   

wczoraj byłam z Graffem na spacerze i przyznam,że jestem bezsilna...na smyczy wariat, cokolwiek wypracujemy na spacerze, na kolejnym idzie się ( przepraszam bardzo za stwierdzenie ) je*ać...
o ile zrozumiał,że jak da się w miarę ładnie zapiąć na smycz to szybciej wyjdziemy i przejdziemy przez schronisko, to jak tylko je opuści zmienia się w diabła i próbuje się szarpać...
jak się go spuści ze smyczy to od razu staje się spokojniejszy i posłuszny, ładnie przychodzi na zawołanie, daje się pogłaskać, pomiziać i nade wszystko uwielbia aportować piłki ( niestety po kilku spacerach giną one tragicznie więc jakby ktoś miał na zbyciu to chętnie przyjmę :-P )

sam z siebie w dalszym ciągu dopracowuje oddawanie aportu. wczoraj 70% dostawałam w miarę delikatnie do rąk własnych, reszta po uprzednim oparciu się łapami bo on taki mały i tak baaardzo kocha :greedy:

zdjęcia będą jutro

co do pracy z nim to myślałam o wyprowadzeniu na smyczy łańcuszkowej żeby sprawdzić czy ją też będzie chciał szarpać ale takiej nie mam... słyszałam też o nacieraniu smyczy np sokiem z cytryny ale nie wiem czy to dobry pomysł? czy ktoś może słyszał albo używał podobnych metod?

na prawdę bardzo proszę choćby o porady bo kończą mi się pomysły...
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27644
Skąd: Włocławek
Wysłany: 04-04-2013, 22:13   

Czy smycz łańcuszkowa, jeśliby ją też gryzł i ciągną może uszkodzić zęby?
_________________


 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 04-04-2013, 22:33   

Ryniu nie chodzi mi o ciągłe wyprowadzanie go na smyczy łańcuszkowej jeśli by na niej ciągnął bo podejrzewam,że z czasem oczywiście mogłaby mu sprawić krzywdę...
na razie chciałabym tylko sprawdzić czy jak poczuje metal, to dalej będzie zainteresowany "zabawą w przeciąganie" czy się zniechęci
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 10-04-2013, 10:40   

wiem,że miały być zdjęcia ale miałam ostatnio problemy z internetem...
dostałam dzisiaj obiecującą wiadomość w sprawie adopcji Graffa więc proszę o trzymanie kciuków no i czekamy

a zdjęcia wieczorem : ))
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 10-04-2013, 19:39   

kilka zdjęć Graffa z ostatniego spaceru:





a na koniec faflusiowy jedzący śnieg :heart:

_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
Madzialenka 



Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
18.10.09

Mój labrador: Dusia (Acaramelada Omaticaya)
Suczka urodziła się:
26.08.2012

Pomogła: 13 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 3916
Skąd: Monachium
Wysłany: 11-04-2013, 01:11   

labkowa, trzymam mocno kciuki,mam nadzieje,ze chlopaczyna znajdzie wreszcie swojego czlowieka ;* Fajnie,ze tyle czasu mu poswiecasz i z nim uparcie pracujesz ;* Jeszcze bedzie z niego labrador :haha:
_________________
Dziewczęta zapraszają do biszkoptowej galerii:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3556
 
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 21-04-2013, 21:34   

jeden domek odpadł... Państwo uznali,że Graff jest zbyt energiczny dla nich
jestem w trakcie rozmów z innym domkiem i przed majówką powinno się odbyć spotkanie. Jakoś nie umiem się na nie zbytnio cieszyć... chyba przestałam trochę wierzyć w wariata,że się kiedyś uspokoi i że ktoś go pokocha ( oprócz mnie ;p ) takim jaki jest.
w przyszłym tygodniu będę pracować z nim do upadłego, żeby jakoś go ogarnąć...
trzeba czekać... :doubt:
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 01-05-2013, 17:27   

chciałabym napisać,że Graff już w domu ale niestety tak nie jest...
Pani, z którą pisałam niestety już się nie odezwała, a nikt więcej się czarnym nie zainteresował...czekamy dalej

Graff z wczoraj wygląda tak :heart:


stwierdziłam,że jest na tyle ciepło, że można mu w końcu, po około pół roku pozwolić na to co uwielbia, czyli na kąpiel w wodzie
jak widać był bardzo zadowolony :)

jak mnie wczoraj zobaczył po trzech tygodniach to zaczął szaleć w boksie.
w końcu udało mi się znaleźć smycz łańcuszkową, więc była wczoraj próba.
Graff próbował chwytać zębami ale coś mu nie pasowało, więc ostatecznie dał za wygraną i szedł przed siebie
wyczesałam go wczoraj, bo wyglądał prawie jak długowłosy ;p
Graffowi podobało się drapanie szczotką i chwilę później tarzał się w trawie,a potem zebrało mu się na czułości i miział ze mną jak szczeniaczek :heart:



zdjęcie pt.: gdzie mój kijek?
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 17-05-2013, 16:40   

Graff na 99% adoptowany !

jutro będę wiedzieć co i jak, bo póki co zauważyłam tylko jego brak na stronie
oby to był TEN dom.. <modli się>
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
figula1 


Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat

Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat

Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 15 Lis 2012
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-05-2013, 19:38   

3mamy kciuki :heart:
_________________
pozdrawiamy
--------------------
Krynia & Bono (*) & Ayla(*) & Figa & Merlin
 
 
Madzialenka 



Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
18.10.09

Mój labrador: Dusia (Acaramelada Omaticaya)
Suczka urodziła się:
26.08.2012

Pomogła: 13 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 3916
Skąd: Monachium
Wysłany: 22-05-2013, 07:26   

labkowa napisał/a:
Graff na 99% adoptowany !

I jak sprawa wyglada?
_________________
Dziewczęta zapraszają do biszkoptowej galerii:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3556
 
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 22-05-2013, 13:12   

Graff na 1000% adoptowany i w nowym domu! ;D ;D ;D
mieszka niedaleko Gaju Wielkiego i niby z Poznania nie jest to daleko, ale nie ma tam żadnego dojazdu...najwyżej za jakiś czas czeka mnie kilka kilometrów spaceru ale na to na razie brak mi czasu, a nie wiem czy na forum jest ktoś z okolic żeby go poprosić o PoA

póki co niecierpliwie wchodzę na strony pobliskich schronisk i sprawdzam, cz adhd nie zostało gdzieś oddane. nie do końca dociera do mnie to, że w końcu znalazł się dom, który go pokochał i zabrał do siebie nie mówiąc, że pies jest zbyt energiczny itd

wiem,że nad wyrost panikuję ale to wszystko stało się tak nagle... :)
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
Martoocha 



Mój labrador: Koks
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 02 Paź 2012
Posty: 238
Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: 22-05-2013, 14:21   

labkowa, czy to ten Gaj, gdzie jest schronisko? jeśli tak, to jest tam trochę wolontariuszy, może można by poprosić o wizytę :)
 
 
Madzialenka 



Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
18.10.09

Mój labrador: Dusia (Acaramelada Omaticaya)
Suczka urodziła się:
26.08.2012

Pomogła: 13 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 3916
Skąd: Monachium
Wysłany: 22-05-2013, 15:06   

labkowa, mam nadzieje,ze domek jest super i Graff juz w nim na zawsze zostanie:)
_________________
Dziewczęta zapraszają do biszkoptowej galerii:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3556
 
 
 
labkowa 
zakochana w czerni


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 53
Skąd: Poznań/ Gorzów Wlkp
Wysłany: 22-05-2013, 16:37   

Martoocha - wysłałam pw

Madzialenka, też mam nadzieję, że to ten domek ale zawsze lepiej się upewnić : )
_________________
"Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź